Zostawił ja dla innej..

12.06.07, 09:37
Nie umiem pomoc mojej siostrze,jej chlopak zostawil ja po 6 latach nagle
stwierdzajac ze sie zakochal w innej (młodszej o 7lat z ktora bierze za 2
miechy slub:|), moja siostra ma 28 lat twierdzi ze jest przegrana, chyba nie
zaufa juz innemu:( mowil ze kocha do samego konca:(..Ja od samego poczatku
uwazałam ze stac ja bylo na lepszego,przystojniejszego, czulszego..ale ona
swiata poza nim nie widziala kochala go takim jakim jest a teraz jej cala
młodosc zmarnowal:(martwie sie o nia nie chce jesc, nie spi na nic rozmowy,
tłumaczenia ze to nie koniec swiata..ona nadal go kocha..
    • Gość: Paweł Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.pzuzycie.pl 12.06.07, 09:50
      tak czasem się zdarza, facetom tzw płyn organiczny do głowy uderza gdy zobaczy
      młode mieso, ale sa to wyjątki, no cóż stało sie tych 6 lat n nie wróci,
      postaraj sie zeby jak najszybciej próbowała zapomnieć, chodzcie na impry,
      zaoferuj jej dużo rozrywki, pozdro
      • Gość: rrose7 Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.mtm-info.pl 12.06.07, 10:07
        Fatalna sprawa, przykro mi. Tacy są faceci, szkoda że tak mało wyjątków na
        świecie:( Może to dobrze, że teraz to się stało a nie później, nie po ślubie?
        To bardzo dziwne, że bierze ślub tak szybko.. Może tamta jest w ciąży?
        Trudno będzie siostrze wziąć się w garść, ale w końcu uda się. A rozmawiała z
        nim? Powiedział jej to prosto w oczy? Rozmawiali na spokojnie jeszcze?
        • roxi101 Re: Zostawił ja dla innej.. 12.06.07, 10:34
          Pewnego dnia po prostu poprosił ja o szczera rozmowe , powiedzial ze "jest inna"
          ze jest zakochany i ze chce spedzic z nia reszte zycia ...tylko po co z moja
          siorka 6 lat byL skoro czekał z tego wynika"na milosc"..:( moja siostra zawsze
          byla fajna laska , miala jeszcze na studiach mnóstwo adoratorów ktorym zawsze
          mowiła NIE bo miala ukochanego z ktorym wiazała przyszłosc..teraz sie to
          zmienilo, jej znajomi sie hajtaja, układaja sobie zycie a ona została sama z
          okrutnym bólem serca:(
          • milko2411 Re: Zostawił ja dla innej.. 12.06.07, 12:19
            a ta młoda cielęcinka zostawi jego zaraz poślubie.Jejku,faceci to naprawdę
            wyrafinowane świnie.Musiał siostrę kantem puszczać,przecież wczoraj tamtej nie
            poznał.Będzie kiedyś żałował,oj będzie....
            Czas goi rany,nie próbuj siostry na siłę gdzieś wyciągać,bo skutek może być
            odwrotny
      • littleamber Re: Zostawił ja dla innej.. 02.07.07, 12:54
        Jedna stara jak świat i może banalna rada, ale zawsze się sprawdza: "czas leczy
        wszelkie rany". Jak nie teraz to otrząśnie się za jakiś czas. Potrzeba czasu.
        Pozdrawiam :)
    • kajka85 Re: Zostawił ja dla innej.. 12.06.07, 15:44
      doskonale ją rozumiem,bo tez zostawil mnie facet bez ktorego nie wyobrazalam i
      nadal nie wyobrazam swojego zycia..mimo iz minely juz 2 lata a ja jestem ciagle
      sama..czuje sie "przegrana"..nie umiem nikogo pokochac..i czekam ,nie wiem na co
      ,nie wiem na kogo..uwierzcie mi ze na taki bol nie pomagaja wyjscia na
      imprezy(bo tam slyszysz waszą ulubiona piosenkę),wyjazdy zagranicę(bo kogos Ci
      brakuje ,tesknisz tak baardzo),nowa praca(bo chodzisz taka "rozbita" i
      niezadowolona,nie umiesz sie w niej odnalezć) ,ja juz wszystko przerabialam..i
      wcale nie czuję sie lepiej..oby tylko Twoja siostra nie spotykała go..wtegy
      zacznie mniej myslec i go wspominac ,ja na nieszczescie widze Jego co 2 tyg na
      uczelni i wszystko wraca..oddałabym wszystko zeby
      zapomniec,wszyściutko..straciłam przez niego najlepsze lata swojego zycia..
      Nie zostawiaj swojej siostry samej,duzo rozmawiajcie,bądz dla Niej wsparciem..to
      wszystko co mozesz zrobic..
      Pozdrawiam
    • Gość: dobra dusza Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 17:32
      Nie no dobre rady twojej siostrze nic teraz nie pomogą, można się wypowiadać na
      sto sposobów, ona swoje po prostu musi przeżyć niestety....Podejrzewam że i tak
      jej nigdzie teraz nie wyciągniesz bo najlepiej się czuje w swoich czterech
      ścianach pokoju.. Hmmmm kawał skur.... z takiego faceta, no cóz życie jest
      podłe.Nie rób nic na siłe, musi tą ranę zaleczyc , niestety , może to potrwac,
      ona się dźwignie tylko dajcie jej spokój
      • laura812 Re: Zostawił ja dla innej.. 17.06.07, 18:49
        zastanawiam sie skąd sie biora tacy faceci?jak mozna byc tak nieodpowiedzialnym
        z druga osobę?jak mozna byc takim parszywym skunkescm.mam nadzieje ze ta panna
        dla ktorej zostwail Twoja siostrę tez go pusci kantem>teraz daj jej czas
        ochlonac nie naciskaj na nia daj jej czas..chyba nic wiecej zrobic nie
        mozesz,trzymajcie sie cieplo
    • Gość: gdteur Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.korbank.pl 12.06.07, 17:41
      To jest dobry facet! Bo nie każdy moze sobie tak zmieniac panienki.
      • myszka243 Re: Zostawił ja dla innej.. 12.06.07, 18:48
        hmm doskonale wiem jak sie jest tak czuć..tyle ze mnie zostawil dla 6 lat
        starszej!! od nas obojga bo jestesmy rówiesnikami..mial byc slub itp. a tu
        bummm nagle mu sie odwidzialo i zakochal sie w tamtej..po pół roku widac ze
        zaluje tego co zrobil..nadal z nią jest,ale widac ze chcialby wrócic do
        mnie..choc nadal go kocham,nie potrafilabym mu juz zaufac,wpadlam w wir imprez
        itp. ale ciezko mi sie jest kims innym zainteresowac:/
    • Gość: iza Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.lodz.mm.pl 12.06.07, 19:34
      Drań. Tez byłam kiedyś z takim facetem. Ale on zmienił się pod wpływem "nowych"
      przyjaciół.Byłam tak maksymalnie zaślepiona, że nie zauważyłam kiedy przekroczył
      granicę. Rok temu spotkałam go na imprezie. Byłam ze swoim nowym kochanym
      facetem. Odjęło mu mowę. Kleił się do każdej laski-było to żenujące. Chyba nie
      mógł uwierzyc, że znajdę kiedys takiego faceta, jakiego mam obecnie.
      Teraźniejszego nie zamieniłabym na żadnego innego, a tym bardziej na tego drania
      , który traktował mnie jak idiotkę. Gdybym go teraz spotkala na ulicy nie
      miałabym żalu, bo w sumie dał mi taka nauczkę, po której wzmocniłam sie bardzo.
      Zycze tego i twojej siostrze. Złe rzeczy wzmacniaja bardzo ludzi. A zaufac
      warto, bo nie ufa sie ludziom, którzy nie zasługuja na to.pzdr!
      • Gość: kate Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.06.07, 20:55
        bardzo mi sie podobalo co napisalas
        po prostu wszystkio
        I to chyba bylo najbardziej dolujace ......oczywiscie dla niego....
        pozdrawiam
        • resentment Re: Zostawił ja dla innej.. 13.06.07, 20:52
          Ja rowniez popieram to co napisala moja imienniczka Izka;) Swoja droga bardzo
          ladne imie:P
          Zdrada boli strasznie, nie ma na to sposobu... Ja rowniez kiedys zostalam
          zdradzona i zostawiona dla innej. Zdrade, o ktorej mi powiedzial wybaczylam, ale
          byl to blad z mojej strony bo po miesiacu powiedzial mi ze nie moze ze mna byc
          poniewaz kocha swoja byla laske...Cios taki ze nie potrafie opisac...
          Ale teraz chyba zrozumial, ze popelnil blad i lata za mna a caly czas... i to
          wlasnie mnie 2 tyg temu zaprosil na bal absolutoryjny ja mimo wszystko
          postanowilam ze sie zgodze, bawilam sie swietnie a pod koniec balu powiedzialam
          mu ze jestem z facetem na ktorym mi bardzo zalezy i chyba jestem szczesliwa;)
          Mialam straszna satysfakcje z tego ze do niego dotarlo ze juz za nim nie placze
          i poszlam na ten bal nie dlatego ze robie sobie nadzieje ale tylko i wylacznie
          dlatego zeby sie dobrze bawic:) i jednoczesnie uswiadomilam mu ze juz nie ma
          potrzeby by sie staral bo juz to co bylo to nie wroci.
          Tanczylam z nim i glosno akcentowalam slowa piosenki "Ale to juz bylo...I nie
          wroci wiecej...!!!!" :))) respect dla Maryli:)


          Bedzie dobrze... A na pocieszenie proponuje piosenke Beyonce 'resentment'
          - piosenka o tym jak facet zostawil kobiete dla innej po 6latach:/
          Mysle ze bardzo na temat.
          Mi osobiscie bardzo bliska...jak widac;)
          • Gość: ta druga Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 13.06.07, 21:57
            Rozumiem,że dla Twojej siostry nusi to być cios i bardzo jej współczuję...
            Byłam w podobnej sytuacji,tylko,że ja byłam tą drugą...Mój obecny chłopak
            zostawił dla mnie dziewczynę, z którą był prawie 6lat. Jesteśmy razem bardzo
            szczęśliwi i zakochani,planujemy slub. Jednak tamta sytuacja (gdy jeszcze był
            związany ze swoją byłą)była dla nas wszystkich bardzo ciężka. Ja bardzo nie
            chciałam wtrącać się w czyjś związek i marnować czyjeś szczęście,również mój
            chłopak bardzo nie chciał skrzywdzić swojej byłej dziewczyny,jednak my nie
            potrafiliśmy przestać ze sobą rozmawiać i o sobie myśleć.Żadnej zdrady nie
            było!!My tylko rozmawialiśmy ze sobą i okazało się jak podobni jesteśmy.Trwało
            to tydzień i już wiedzieliśmy,że nie umiemy bez siebie żyć.
            Były chłopak Twojej siostry wcale nie musi być wyrafinowanym chamem. Wiem,ze
            mój chłopak kochał swoją dziewczynę,ale cały czas czuł,że czegoś tu jednak
            brakuje i jakoś nie potrafił sobie wyobrazić reszty żyćia właśnie z nią (tylko
            nie wiedział czemu tak czuje-czy dlatego,że dziewczyna jest nieodpowiedznia,czy
            dlatego,że jeszcze nie dorósł do małżeństwa).Gdy pojawiłam się dopiero umiał
            odpowiedzieć sobie na to pytanie...
            Bardzo współczuję Twojej siostrze,tak jak ja do dziś wspólczuję byłej mojego
            chłopaka.Mam nadzieję,żę znajdzie swoje szczęście
            • Gość: miłość Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 22:10
              zalozmy ze bzykal sie ludzac przez to kobiete o byciu razem,wiec nie mow ze nie
              byl chamem-bo jesli masz zasady to umisz zachowac dystans-powiem wiecej,nie
              zycze ci zebyc po jakims czasie dowiedzialas sie ze poszedl do innej,gdyz
              poczul milosc,ktora mozna wszedzie rzecz jasna znalezc-jak to latwo powiedziec-
              odkrylem na nowo milosc,tylko milosc to dojrzalosc emocjonalna....
              • Gość: miłość Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 22:12
                jeszcze cos,jak mozna komus po 6latach powiedziec ide do innej,bo wiesz juz cie
                nie kocham-to po jaka cholere byles z kims 6 lat-to trzeba byc kompletnym
                idiota,no ale kobiety lubia byc z idiotami
                • ewa_err Re: Zostawił ja dla innej.. 13.06.07, 22:30
                  jasne
                  bo po szesciu latach to juz nie mozna sie zakochac, nie mozna tez bez
                  zakochiwania po prostu odkochac sie w swoim partnerze. bo milosc to uczucie na
                  zawsze. jak juz raz powiesz ze kochasz to juz nigdy nie przestajesz.
                  przyklepane, sprzedane, kupione.
                  • Gość: miłość Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 22:34
                    masz racje,ale szesc lat kogos zwodzic za nos,no daj spokoj,takie sprawy
                    zalatwia sie do pewnego momentu,potem trzeba byc pewnym tego co sie chce,a nie
                    na dwoje babka wrozla,czyli mowiac w skorocie byl z nia z braku laku dobry
                    kit...
                    • jablko_adama Re: Zostawił ja dla innej.. 13.06.07, 22:43
                      wedlug Ciebie-ile mozna miec milosci-bez liku-zawsze kazdemu co sie napatoczy
                      wyznawac milosc,przeciez zycie jest dlugie



                      *************************************

                      Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń
                    • ewa_err Re: Zostawił ja dla innej.. 13.06.07, 22:44
                      moja siostra rozstala sie teraz z facetem z ktorym byla 8 lat. oboje dojrzewali
                      do tej decyzji rok. to byla wielka milosc. nikt sie tu w nikim innym nie
                      zakochal, nikt tu z nikim nie byl z braku laku. ale przyszedl czas kiedy to
                      uczucie gdzies zniknelo. i nie dalo sie go wskrzesic. po prostu. rozstali sie w
                      przyjazni. naprawde nie trzeba byc chamem zeby przestac kochac. z dwojga zlego
                      lepiej jak odejdzie niz ma byc bo juz sie wczesniej zobowiazal. czy taka
                      motywacja jest w ogole w stanie dac szczescie w relacji?? no nie da sie zmusic
                      do milosci. pewnych rzeczy nie przeskoczysz.
                      a kit to dla mnie jest wtedy jak sie trwa przy kims z obowiazku wlasnie, w imie
                      zasad ale bez milosci i checi.
                      • jablko_adama Re: Zostawił ja dla innej.. 13.06.07, 22:49
                        no dobra,bywa i tak,ale wtedy rozstanie nastepuje za obopulna zgoda wynikajaca
                        z braku uczuc,a nie ze na boku prowadze inne zycie


                        wlasnie,do uczuc kogos nie zmusisz,ale tez trzeba byc swiadom tego ze bawic sie
                        uczuciami prowadzi spustoszenia umyslu-powiem tylko tyle ze to dlugi dystans
                        czasowy bycia ze soba-troche dziwne-bo jak mozna zyc w sztucznosci

                        *************************************

                        Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń
                        • jablko_adama Re: Zostawił ja dla innej.. 13.06.07, 22:51
                          przeciez jak ktos mnie nie bedzie pociagal,imponowal to nie zdzierze jego
                          osoby,mimo najszczerszych checi

                          *************************************

                          Niech każdy ptak ,śpiewa własną pieśń
                        • ewa_err Re: Zostawił ja dla innej.. 13.06.07, 23:01
                          nie ma znaczenia czy obopolnie czy nie. czasem sie tak dzieje i juz. i nie
                          zawsze zycie na boku sie prowadzi. dziewczyna do watku ktorej sie odnioslam
                          napisala ze zadnej zdrady nie bylo. wiec o co chodzi?
                          • Gość: jablko_adama Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 23:04
                            w ogole do jakiego watku,bo autorka pisze co innego,a jesli idzie o inne to nie
                            chce mi sie sprawdzac,jeszcze cos-takie rzeczy zalatwia sie w okreslonym
                            czasie,a nie po parunastu latach,to jest niepowazne i juz
                            • ewa_err Re: Zostawił ja dla innej.. 13.06.07, 23:26
                              zle sie wyrazilam
                              o post mi chodzilo
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=520&w=64028636&a=64142812
                              • Gość: jablko_adama Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 23:43
                                to sa twoje nogi???ladne-rozum ie
                  • Gość: iza6 Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 22:45
                    właśnie tak jest m.in, wg mnie, miłość to uczucie na zawsze... i uszanuj jesli
                    inni tak myślą... Co prawda mnie chłopak zostawił, ale ja wierzę, że do siebie
                    wrócimy, w końcu się kochaliśmy, ja Jego, a On mnie, wiem to. I będę czekała
                    kiedy nadejdzie ten czas dla nas... Nie mówcie ludziom, że są żałośni, nie
                    szydźcie z nich, gdy związek im się rozpadł, bo wy oceniacie wszytsko z góry a
                    taka osoba czuje inaczej, nie wystarczy powiedzieć, że partner był chamem, bo
                    to nie dociera, bo ta osoba KOCHA, zrozumcie....
                • Gość: ta druga Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 14.06.07, 15:37
                  Widać nie byłaś w takiej sytuacji skoro tak piszesz.I wybacz,ale w takim
                  wypadku nie możesz mówić co ludzie wtedy czują. To była bardzo cięzka sytucja
                  dla nas wszystkich. Jeśli chodzi o dystans to trzymałam go(między nami do
                  niczego nie doszło) My tylko rozmwialiśmy,ale z każdym dniem coraz trudniej
                  było nam przestać,to było silniejsze od nas. Byłam pewna,że spotkałam swoją
                  drugą połowę.Mimo to,po tym tygodniu,gdy doszliśmy do wniosku,że tak dalej być
                  nie może,ja prosiłam go,żeby nie zostawiał tamtej dziewczyny,zeby o mnie
                  zapomniał. Uważałam,ze nie mam do niego prawa.Wyszło inaczej,mój chłopak nie
                  potrafił już być ze swoją byłą,uczucie po prostu minęło. I nie mów,ze uczucie
                  nie może minąć,bo może,tym bardziej jeśli nie było tym jedynym najmocniejszym.
                  Uważasz,że mój chłopak był chamem i oszukiwał swoją byłą?Ja tak nie uważam.Gdy
                  byli razem,nie miał nastawienia,że jeśli się ktoś lepszy nawinie,to ją zostawi.
                  Nikogo nie szukał,kochał ją,mimo,że czegoś brakowało.Ale niby skąd miał
                  wiedzieć czego skoro nikogo wcześniej większym uczuciem nie darzył,skąd miał
                  wiedzieć,ze można do kogoś czuć więcej,być szczęśliwszym,bardziej spełnionym w
                  związku?O tym wszystkim się dowiedział dopiero jak mnie poznał.
                  Ale gdybyś spotkała go dziś,mimo iż minęło dużo czasu,nadal Ci odpowie,że nie
                  może sobie wybaczyć,jak potraktowal swoją byłą,ze zmarnował jej tyle lat...
                  Życie przynosi nam różne niespodzianki,wesołe i smutne,i jeżeli ktoś nie
                  przeżył takiej sytuacji,to myślę,że nie może oceniać co inni wtedy myśleli,bo
                  naprawdę nie ma o tym pojęcia
                  • Gość: ta druga Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.gprspla.plusgsm.pl 14.06.07, 15:42
                    moj poprzedni post był skierowany do osoby podpisującej się "miłość"
                    • Gość: aneta Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.osiedle.net.pl 14.06.07, 19:55
                      Do "ta druga". Rozumiem co czujesz, ja rowniez jestem ta druga. Tylko ze mnie
                      chlopak poznal po pol roku od rozstania z tamta. Dziwnie sie z tym czuje, to
                      chyba starch. Przez dlugi czas nie moglam sie z tym pogodzic bo balam sie ze on
                      ja nadal kocha, w koncu to az 5 lat! Mowilam mu ze jesli chce do niej wrocic,
                      nie bede mu w tym przeszkadzac, ale on zostal bo kocha mnie a nie ja. Troche sie
                      boje ze moglby tak zrobic ze mna, chociaz bardzo sie kochamy i planujemy wspolna
                      przyszlosc. To dziwne uczucie, w koncu przezyl z nia kawalek zycia, ale czy jest
                      lajdakiem? Chyba nie, bo widze ze czuje skruche i gdyby tylko ona potrzebowala
                      pomocy odrazu pomoglby jej we wszystkim (ale ona nie chce miec z nim zadnego
                      kontaktu). Nie jest mi to na reke, ale tlumacze sobie tym ze ma dobre serce. "Ta
                      druga" nie boisz sie ze on moglby odejsc, ze moze nadal cos do niej czuje, w
                      koncu to tyle lat...?
                      • Gość: ta druga Re: Zostawił ja dla innej.. IP: 212.2.101.* 15.06.07, 09:02
                        do aneta
                        Sytuację masz podobną do mnie,z tymże ja mam jeszcze dodatkowo ogromne wyrzuty
                        sumienia w stosunku do tamtej dziewczyny,w końcu to stało się przeze mnie...
                        Ja jednak nie czuję strachu o to,że on ją nadal kocha i może mnie
                        zostawić.Fakt,że przeżyli kawał życia i na pewno ma do niej pewien
                        sentyment,szacunek itp. Jednak ja czuję się bardzo kochana,nie zauważyłam ani
                        jednego symptomu,że mój chłopak mógłby mieć jakieś wątpliwości,nie być pewien
                        uczucia.A myslę,że takie rzeczy widać.Rozumiemy się bez słów i wiem,że
                        poczułabym,że coś jest nie tak.
                        Ja poprostu nie nastawiam się, że każdy facet jest chamem i jesli raz coś
                        zrobił,to będzie tak robił częściej. Jeśli Twój chłopak zostawił swoją byłą,to
                        jest to tylko i wyłącznie wina ich własnych relacji,to im się nie ułożyło.Nie
                        oznacza to wcale,że on teraz będzie każdą zostawiał.Jestem też przekonana,że
                        gdyby coś się u Was zaczęło dziać nie tak,to zauważysz to.Jednak nie masz co
                        się martwić na zapas,gdy problemu nie ma.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: aneta Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.osiedle.net.pl 15.06.07, 13:23
                          do ta druga
                          wiesz masz duzo racji, nie mozna az tak wszystkim sie przejmowac. Nie moge
                          ciagle myslec o tym ze mnie moze zostawic to chore. Kopie dolki sama pod soba i
                          w koncu moge do tego doprowadzic. Bardzo sie kochamy i nie mam powodow do
                          zazdrosci ani do bylej ani do zadnej innej. A w koncu nie mozna zyc w strachu ze
                          ze mna moze postapic tak samo. W koncu chlopak ma 28 lat, to normalne ze ma
                          zwiazki za soba. Gdyby chlopak do 28 roku zycia mial kilkadziesiat dziewczyn a
                          nie te 1 przez 5-6lat to wcale nie bylo gwarancji ze ja bede ta jedyna. Rownie
                          dobrze moglabym byc ta kolejna z wielu. Na to nie ma reguly o ilu zwiazkach i z
                          jakim stazem byl facet. Nie ma okreslonego przepisu na szczescie, trzeba szukac
                          do skutku. Ja rowniez bylam w zwiazku ponad 3 lata i niestety stwierdzilam ze
                          dluzej nie ma sensu tego ciagnac, zerwalam chociaz bardzo zranilam faceta. Ale
                          takie jest zycie, po co mialam go oszukiwac. Mam nadzieje ze teraz jest mu
                          dobrze i zycze mu jak najlepiej.
                          Pozdrawam
                  • Gość: WreDDDna Re: Zostawił ja dla innej.. IP: 213.25.48.* 01.07.07, 14:30
                    słabisz mnie dziewczyno. Gdybyś trzymała go na dystans i była uczciwa to w momencie gdy dowiedziałaś się, że ma dziewczyne dałabyś nie rozmawiałabyś z nim. Wydaje mi się, że karmisz nas bajkami o tym tygodniu rozmów, faceci nie są tak skomplikowani żeby tylko po rozmowie się zakochali i to po tygodniu...Jeśli był ze swoją byłą 6 lat to napewno w ich zycie wdarła się rutyna i miłość nie była taka płomienna jak na początku i pojawiłaś się, a to co nowe i zakazane zawsze jest kuszące, pociąga bardziej niż znane. Nie mam szacunku do kobiet odbijających facetów, nie mam szacunku do kobiet, które nie potrafią przyznać się do tego, że zrobiły źle. Nie opowiadaj bajek, że Ci żal tamtej, bo gdyby tak było to byś z nim nie była. Ehhh szkoda słów. Wierze, że miłość może wygasnąć, ale w tym przypadku wygasła dość "nagle". Wierze jednak, że za wszystko trzeba w życiu zapłacić i mam nadzieje, że ty za to kiedyś zapłacisz.
              • Gość: Malwa Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.brhm.cable.ntl.com 15.06.07, 12:03
                Witaj!!Wydaje mi sie, ze gosc nie tyle sie zakochal co zauroczyl w tej
                dziewczynie...podoba mu sie jej mlodosc, swiezosc...Bardzo mi przykro, ze
                zmarnowal Twojej siostrze tyle lat. Moja najlepsza kolezanka tez ma 28 lat i
                jej ex z ktorym byla 5 lat zrobil dziecko innej i sobie do tamtej poszedl, a
                mialo byc tak pieknie...Rozne historie chodza po ludziach. Mysle, ze najlepiej
                dla Twojej siostry bedzie jak wyplacze sie do poduszki, pobedzie troche sama i
                z czasem podniesie sie...wkoncu czas leczy rany. Powodzenia;)
                • kajka85 Re: Zostawił ja dla innej.. 15.06.07, 12:43
                  czas absolutnie nie leczy ran!!!!pozwala nauczyc sie z nimi zyc,wiem z
                  doswiadczenia,jezeli nauczysz sie z nimi zyc to juz jest polowa sukcesu..ale
                  rany nadal bede..wydaje mi sie ze przez cale zycie
                  • summerlove Re: Zostawił ja dla innej.. 15.06.07, 14:59
                    nieprawda. wszystko zależy od człowieka.
    • Gość: gość Re: Zostawił ja dla innej.. IP: 77.222.224.* 13.06.07, 22:02
      czas, czas i tylko czas... choć długo może boleć :-(
    • Gość: aneta Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.osiedle.net.pl 13.06.07, 22:28
      Znam podobna historie. Moj chlopak po 5 latach zwiazku ze starsza od siebie
      dziewczyna (Ona 29lat, moj chlopak 27lat)zostawil ja. Stwierdzil ze nie moga byc
      razem, nie widzi dla nich przyszlosci. Poroznila ich wiara ale to nie bylo
      przyczyna rozpadu, podobno nie mogl sie w ostatnim czasie dogadac. A planowali
      slub, wspolna przyszlosc... Teraz ja jestem z nim, juz prawie rok, jestem od
      niego o 6 lat mlodsza, czyli od jego bylej mlodsza o 8 lat. Gdyby ona wiedziala
      ze on spotyka sie ze mna- taka smarkuja... Podobno ona bardzo przezywa to
      rozstanie,a minelo 1,5roku. Chciala wrocic. Bardzo kocham mojego chlopaka i
      chcialabym byc juz z nim na zawsze, ale ciagle mysle o niej... Wspolczuje jej
      ale tez bardzo sie boje czy kiedys on nie potraktuje mnie tak jak jej. On jest
      bardzo dobrym czlowiekiem, jest mi z nim jak w bajce ale mimo wszystko chociaz
      jestem "ta wygrana" wcale nie czuje sie z tym dobrze. Boje sie ze bedzie chcial
      kiedys do niej wrocic, ze mnie zostawi. To wszystko jest trudne dla kazdej ze stron
      • Gość: o lolo Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 22:31
        chyba ktos potraktowal kogos jak zabawke,pobawil sie pare lat a potem
        stwierdzil zeby isc do innej,znudzila sie-daj spokoj-lajdak jakich malo


        potem takie panienki korzystaja z okazji i jeszcze sie chlubia
        • Gość: aneta Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.osiedle.net.pl 14.06.07, 12:10
          jesli uwazasz ze sie tym chlupie to pomylka. Wcale nie jest mi z tym dobrze,
          wolalabym aby on nie mial za soba takich doswiadczen.
          • feenstra Re: Zostawił ja dla innej.. 14.06.07, 19:08
            Cham? Łajdak? Pokochał inną, takie rzeczy się zdrzają, nawet po sześciu latach.
            Naprawdę bardzo współczuję siostrze autorki wątku ale nie rozumiem ataku na
            chłopaka. Co miał zrobić? Być z dziewczyną którą przestał kochać, zrezygnować z
            prawdziwej miłości? Bo to już sześć lat minęło? A może nie zrywać z dziewczyną,
            ożewnić się z nią (bo to już sześć lat minęło) a z prawdziwą miłością spotykać
            się w tajemnicy (nie oszukasz serca). Wtedy dopiero byłby łajdakiem. Sytuacja
            nie do pozazdroszczenia ale nikt nie jest tu winny.. Chyba że los. Co innego
            gdyby byli małżeństwem i mieli dzieci. Ale nawet wtedy nie odważyłabym się
            oceniać
    • jesse20 Re: Zostawił ja dla innej.. 14.06.07, 19:23
      Lepiej pózno niż wcale. "serce nie sługa" jak to mówią,"miłość nie wybiera".
      Tak się zdarza,jest to trudne do pogodzenia, ale Twoja siostra musi sobie jakoś
      z tym poradzić. Nie można nikogo zmusić do miłości i na siłe przy sobie
      zatrzymać.
      Daj jej troche czasu i wspieraj ją. Powiedz jej,że stało się tak, a nie
      inaczej, ale trzeba sie podnieść i iść do przodu. Wychodz z nią do ludzi,niech
      pozna kogoś nowego i zapomni o przeszłości.
      • Gość: wolverine Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 00:21
        do "tej drugiej" i innych z lekka bezmyślnych panien ...
        --> chyba, że macie naście lat - głupota wtedy uchodzi (prawie) bezkarnie ...

        To smutne, że tak wiele osób ufa tylko zwierzęcości i biologii.
        Buzują hormony - jest wielka miłość. Nagłe porozumienie dusz,
        które w poprzednim związku też było*, ale się skończyło i nikt nie
        szuka wytłumaczenia, tylko szast prast, nowa dupa.
        *O czym ta czy ten, który zostawia już nie pamięta.

        Uważasz, że kocha Cię bardziej niż byłą? Bo dla Ciebie ją zostawił?
        A może zostawił ją, bo był niedojrzały i bał się odpowiedzialności,
        która pojawia się jak jesteś z kimś dłużej...

        Nigdy się nad tym nie zastanawiałaś?

        Zastanawiam się, czy zostawi Cię kiedyś, bo już mu się znudzisz i
        z następną panna znajdzie lepsze porozumienie, i naturalnie
        też nie będą mogli bez siebie żyć.

        Słodkie słówka mówić jest łatwo. Szczególnie jak się kogoś dobrze nie zna.
        Można obiecywać wtedy ślub nawet jutro.

        Jestem przeciwny bezmyślnej miłości <
        • Gość: ta druga Re: Zostawił ja dla innej.. IP: 212.2.101.* 15.06.07, 08:48
          do wolverine
          Nie kierowaliśmy się zwierzęcymi odruchami,nie chodziło o pożądanie,tylko o
          prawdziwą miłość.Widzę,że nie masz pojęcia co to spotkać swoją drugą połowę i
          co się wtedy czuje.
          Ja nie porównuję uczucia jakie on czuł do swojej byłej,a jakim darzy mnie.Sam
          mówi,ze nigdy jeszcze tak nie kochał,potwierdzają to jego rodzice i
          znajomi,którzy mówią jak bardzo się zmienił.
          Co do ślubu to właśnie on o nim cały czas mówi,dużo częściej niż ja.Rozmawia na
          ten temat z moimi rodzicami.I nie mów,że go nie znam dobrze,bo nie jesteśmy
          razem od wczoraj.
          Nie,nie obawiam się,że mnie rzuci.Czy uważasz,że w tym poprzednim związku nie
          było żadnych symptomów,że to nie to.Choćby to,że jedna osoba uparcie odkłada
          rozmowy o wspólnej przyszłości,małżeństwie,jest taką oznaką.
          Ktos tu już napisał,ze każdy ma prawo się zakochać i że może to nastąpić na
          każdym etapie życia.I co ma wtedy ta osoba zrobić?Męczyć się w związku,w którym
          już nie ma uczucia?Wtedy dopiero oszukiwać swoją dziewczynę,a kochac inną?
          • Gość: wolverine Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 19:54
            do tej drugiej

            > Nie kierowaliśmy się zwierzęcymi odruchami,nie chodziło o pożądanie,tylko o
            > prawdziwą miłość.

            Jak to sprawdzilas? Zmierzylas pH czy temperature uczuc. Czym wg Ciebie jest ta
            oslawiona "prawdziwa milosc"?

            > Ja nie porównuję uczucia jakie on czuł do swojej byłej,a jakim darzy mnie.Sam
            > mówi,ze nigdy jeszcze tak nie kochał,potwierdzają to jego rodzice i
            > znajomi,którzy mówią jak bardzo się zmienił.

            Ups. Tos sie dziewczyno zagalopowala. I uwazasz tak piszac, ze nie porownujesz
            uczuc. Ho, ho. Cos Twoim wywodom brak logiki.

            > Nie kierowaliśmy się zwierzęcymi odruchami,nie chodziło o pożądanie,tylko o
            > prawdziwą miłość.Widzę,że nie masz pojęcia co to spotkać swoją drugą połowę i
            > co się wtedy czuje.

            Mysle, ze na podstawie tego, co piszesz mozna wnioskowac, ze jestes jeszcze
            bardzo niedojrzala. Hollywodzkie bajdurzenia o wielkiej nieustajacej milosci jak
            z obrazka. Zdaje sie, ze to wlasnie Ty jeszcze nigdy nie kochalas. Bo milosc, o
            ktorej tak piejesz nazywa sie zauroczeniem, a milosc o ktorej ja mowie jest
            trudna, ale nie polega tylko na patrzeniu sobie gleboko w oczka i nieustannym
            zachwycie.

            Troche mi Ciebie zal, bo przebudzenie (po slubie tez sie ludzie budza) bedzie
            bolesne. I smutne jest to, ze nie uswiadamiasz sobie niestety tego, ze rowniez
            mozesz byc "etapem" w rozwoju swojego ukochanego. On takze Tobie za pare chwil
            moze powiedziec "zegnaj, nigdy Cie nie kochalem". Nawet jezeli teraz pieje z
            zachwytu na Twoj widok. To jak rozstal sie ze swoja byla swiadczy o jego
            niedojrzalosci i o tym, ze predzej czy pozniej jego niedojrzalosc znowu da o
            sobie znac.

            To smieszne, ze w imie tzw. prawdziwej milosci ludzie porzucaja tych, ktorych
            jeszcze przed chwila kochali.

            > Ktos tu już napisał,ze każdy ma prawo się zakochać i że może to nastąpić na
            > każdym etapie życia.I co ma wtedy ta osoba zrobić?Męczyć się w związku,w
            którym > już nie ma uczucia

            A co sie z nim stalo? No, powiedz prosze, bo widze ze to chyba nigdy nie trapilo
            Twej glowki. Ucieklo, rozplynelo sie. Bylo, ale jednak nie bylo. Zastanow sie
            prosze nad tym co piszesz, bo "nie ma juz uczucia" znaczy ni mniej ni wiecej
            tylko tyle, ze uczucie kiedys bylo. To Cie rowniez moze spotkac, wiec prosze,
            nie pisz glupot i nie usprawiedliwiaj porzucajacych, bo zdaje sie ze nie wiesz o
            czym mowisz.

            Zauroczyc sie jest latwo. Sam zakochiwalem sie w roznych kobietach i wiem co to
            znaczy spotkac druga polowke. Z tym, ze czasem ta "druga polowka" staje sie
            gorsza od samego diabla. Z moja obecna partnerka niejedno przeszlismy i bylo
            bardzo trudno, ale to ze pokonalismy czesc z tych rzeczy, ktora nas dzielila i
            nadal ze soba jestesmy, to jest milosc. To, ze moglismy sie rozstac, ale
            zdecydowalismy sie pracowac nad naszym zwiazkiem i nam sie udaje. To jest
            wlasnie milosc.

            A patrzenie sobie gleboko w oczka jest wazne, ale nie jest jedynym skladnikiem
            udanego zwiazku.

            I co to w ogole sa za dyrdymaly o
            ">Sam
            > mówi,ze nigdy jeszcze tak nie kochał,potwierdzają to jego rodzice i
            > znajomi,którzy mówią jak bardzo się zmienił."

            To Ty nie wiesz czy Cie kocha czy nie?
            Aha. I jeszcze ten kwiatek - "bardzo sie zmienil." To tez ma swiadczyc o
            glebokosci uczucia? Widze, ze latwo Ci przychodzi rozumowanie - moj facet sie
            zmienil - to dzieki zwiazkowi ze mna sie zmienil - to ja jestem wyjatkowa.
            Uwazasz, ze to prawidlowe rozumowanie? A moze zmienil sie, bo chcial Cie zdobyc
            i jak juz bedziesz "zaklepana" to mu przejdzie. Jak o zmianie "na lepsze"
            powiesz po 10 latach Waszego zwiazku to rispekt dla Waszej relacji. Bo teraz to
            smiech na sali. To jasne, ze na poczatku pokazujesz sie partnerowi od jak
            najlepszej strony. Nie, Wy chyba jestescie nastolatkami, a
            co do ">bo nie jesteśmy > razem od wczoraj" - to od kiedy? od przedwczoraj
            - pol roku, rok?

            • Gość: aneta Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.osiedle.net.pl 23.06.07, 16:03
              jestes okropny, taka kryptyka jest nie na miejscu. Zycie jest zyciem i nigdy nie
              wiesz jak sie potoczy. Moze i Ciebie kiedys to spotka? A chcialabym bardzo. Moze
              wtedy zastanowilbys sie co mowisz.
        • Gość: aneta Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.osiedle.net.pl 15.06.07, 08:50
          To przykre co piszesz. Nie kazdy facet rzuca te z ktora byl 5-6lat dla innej.
          Mnie poznal pol roku od rozstania z tamta, czy tzn ze to tez jest warte
          potepienia? Czy zawsze milosc mlodziencza (bo tak czesto sie zdarza jesli chodzi
          sie po 5-6lat)musi byc ta ostatnia? Nie krytykuj tak ostro innych bo nigdy nie
          wiesz jak los pokieruje Twoim zyciem.
          • Gość: wolverine Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.07, 20:22
            do anety

            Czy czytalas wszystkie wpisy w tym watku? Moj wpis jedynie odpowiada na pare
            poruszonych wczesniej kwestii.

            Tak, jest krytyka. Tylko, ze jest krytyka bezmyslnosci i przewrotnosci ludzkiej
            natury.

            Przeczytaj prosze jeszcze raz to, co wczesniej napisalem. Jest tam wytlumaczone
            skad taki ostry ton.

            > Mnie poznal pol roku od rozstania z tamta, czy tzn ze to tez jest warte
            > potepienia?

            Moze napisze wprost. Krytykuje porzucanie, bo swiadczy o niedojrzalosci
            porzucajacych. Krytykuje szukanie innego partnera, kiedy sie jest juz z kims w
            zwiazku.

            Do wszystkich niedojrzalych.

            Miejcie odwage zakonczyc swoj poprzedni zwiazek, zanim zaczniecie nowy.
            A moze slowo "zdrada" jest juz zbyt staromodne i takie szukanie partnera, kiedy
            jest sie w innym zwiazku przestalo byc nazywane zdrada.

            Staromodny Wolverine.
        • Gość: aneta Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.osiedle.net.pl 15.06.07, 08:53
          ten wpis byl skierowany do "wolverine"
    • Gość: Ewa Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.07, 23:54
      Rozstanie jest straszne, chyba kazdy je kiedys przezywał..

      Jezeli nic Twojej siostrze nie bedzie pomagalo, to radze jej udac sie do
      psychologa. Moze przy pomocy obcego czlowieka łatwiej jej bedzie uporac sie z
      tym bolem.

      Jestem z moim facetem juz 5 lat i to samo moze przydarzyc sie mi i szczerze
      mowiac bardzo sie tego boje, ze ktoregos dnia oznajmi mi, ze mnie juz nie
      kocha, albo ze poznal nowa milosc swojego zycia. Ale prawda jest taka, ze
      niektorych rzeczy nie da sie przewidziec. Trzeba brac zycie takim jakie jest i
      uczyc sie na bledach. Mam nadzieje, ze Twoja siosra szybko stanie na nogi,
      otrzasnie sie i ulozy sobie zycie na nowo bez niego. Jest to zaje... trudne,
      ale trzymam za nia kciuki i wierze, ze nastapi to szybciej niz mysli:) pozdrow
      siostre i ucałuj ode mnie :)
      • Gość: wolverine Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.06.07, 00:33
        roxi101

        zgadzam sie z Ewa
        moze Twoja siostra powinna poszukac fachowej pomocy

        28 lat - piekny wiek - chcialbym tyle miec :-)
        to przeciez ciagle mlodosc

    • Gość: ada Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.komfox.pl 15.06.07, 21:35
      a mnie moj facet miesiac temu poinformowal ze nie mozemy juz byc razem bo on stwierdzil ze nie nadaje
      sie do zycia w zwiazku, ze ja ograniczam jego wolnosc. bylismy ze soba ponad 4 lata, mieszkalismy
      razem prawie tyle samo. a teraz ja mam sie wyprowadzic, wziasc w garsc i rozpoczac calkiem nowe
      zycie...narazie sobie tego nie wyobrazam po prostu:( chodze caly czas i rycze, nie potrafie sie pozbierac.
      zaniedbuje prace, studia. jest to naprawde tak cholernie ciezkie ze nie da sie tego opisac. a teraz on
      wyzywa sie jeszcze na mnie i traktuje mnie tak, jakbym to ja z nim chciala sie rozstac(narazie mieszkamy
      jeszcze razem ze wzgledu na to ze ja mam tutaj prace). zrobil sobie ze mnie ofiare, zmienil sie
      calkowicie. naprawde nie wiem co mam robic dalej
      • Gość: betka Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.osiedle.net.pl 16.06.07, 11:23
        wspolczuje
        • news21 Re: Zostawił ja dla innej.. 16.06.07, 22:05
          Najlepiej nie zgadzać się na "wieczne" narzeczeństwa, wspólne mieszkanie,
          wspólne gospodarstwo, szybko rytuna, wiadomo, że nie ma po co się żenić skoro
          kobieta jest bez zobowiązań ale za to obłożona robotą jak stara żona.
          • deodyma Re: Zostawił ja dla innej.. 17.06.07, 21:33
            zgadzam sie z Toba. tak bylo w przypadku mojej znajomej. byla zwiazana ze swoim
            facetem 7 lat a od czterech lat mieszkali razem. teraz on sie w niej odkochal.
            stwierdzil, ze ich zwiazek stal sie nudny. a on potrzebuje dreszczyku emocji i
            chce byc nadal ZDOBYWANY. na dodatek zamiescil swoja oferte matrymonialna w
            internecie, gdzie napisal, ze szuka kobiety na stale. ona dowiedziala sie o tym
            przez przypadek. i dzis po zwiazku. a taki byl w niej jeszcze niesawno
            zakochany. nawet wiersze dla niej o milosci pisal...
    • Gość: Ewa Do roxi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 09:13
      Jak sie czuje Twoja siostra? Przeszlo jej juz troche?
      • roxi101 Re: Do roxi 30.06.07, 20:26
        Dziekuje za zainteresowanie,nie jest zle ale rewelacyjnie tez nie, wybieramy
        sie razem nad morze na urlop..mam nadzieje ze odpocznie,przestanie myslec o
        nim.Pozdrawiam i zycze wszystkim ,udanych zwiazków i prawdziwej wiecznej milosci.
    • Gość: AgraFka Re: Zostawił ja dla innej.. IP: 213.25.48.* 01.07.07, 14:12
      Najlepsza i jedyna odpowiedź jaką znam: czas leczy rany. Możesz ją tylko wspierać...
      • Gość: iza6 Re: Zostawił ja dla innej.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.07.07, 15:25
        a jeśli nie uleczy???
Inne wątki na temat:
Pełna wersja