maly wielki problem!!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 20:44
chodzi mi o zazdrosc!!! z facetem jest mi rewelacyjnie... ale... chilami jego
zazdrosc mnie doslownie dobija!! bywa zazdrosny o wszystko!! o makijaz i
ubior (bo inni faceci zwracaja na mnie uwage),o rozmowy na necie, czytanie
moich smskow stalo sie norma, bywa ze wylicza mnie z kazdej minutki!!! a
najgorsze jest to ze nigdy nie dalam mu powodow do zazdrosci! nie oklamalam
go nigdy! nie przylapal mnie na zadnej nieuczciwej zagrywce wobec niego!
kocham go i nie mysle o innych facetach ale ten brak zaufania z jego strony
(bo ja tak to odbieram) przeraza mnie!! moze ktos z was ma na to sposob??
rozmowy z nim nic niewiele daja! on tlumaczy swoja chora zazdrosc tym ze mnie
kocha i nie chce mnie stracic!
    • Gość: ania Re: maly wielki problem!! IP: *.chello.pl 09.06.03, 20:50
      Nie jedna Ty borykasz się z takim problemem.Moje zdanie jest podobne, zazdrość
      oznacza brak zaufania, ale nie dla faceta.Twierdzi, że jest zazdrosny, bo mnie
      kocha, ale czasami naprawdę trudno z tym zyć!
      • Gość: gwiazdka Re: maly wielki problem!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 20:55
        ale jak rozwiazac ten problem??? bo to przeciez jest problem!!! boje sie ze
        kiedys padnie wiele niemilych slow podczas kolejnej wymiany zdan miedzy mna a
        moim chlopakiem!
    • Gość: kulka JEDYNE WYJSCIE- IP: 80.51.142.* 09.06.03, 23:11
      to PSYCHOLOG
      ja sie z 'tym' mecze od dwóch lat.rozmowy nie daja nic..czas nie daje
      nic,.wiele sie nacZYtalam takich watkow jak twoj i zauwazylam ze rozmowy nic
      nie dadza(jak i rowniez u mnie z wiazku nic nie daly)
      u nasa ta zazdrosc lezy po obu stronach(ta chorobliwa zazdrosc-takto nazwe)
      ja jestem taka jak twoj facet a moj chlopak troszke lepszy ode mnie(na+)

      chodze do psychiatry
      tzn chodzilam bo oani psych mnie zrazila,powiedziaa ze ona mi nie pomoze jezeli
      ja sama nie bede chciala sobie pomoc,..no a jezeli juz do niej poszla no to
      chyba po pomoc nie?ze wlasnie chce sobie pomoc
      Zamierzam oczywiscie mimo wszystko nadal chodzic.bylam 4 razy i narazie nic nie
      dalo.

      ja polecam psychologa-psychiatre
      moze twoj chlopak cie wysmiac ale ja naprawde ostrzegam-przez ta chorobliwa
      zazdrosc roztsawalismy sie z 15 razy i ja przestalam go
      kochac/teraz 'odbudowuje' tą miłośc na nowo
    • Gość: gwiazdka Re: maly wielki problem!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.03, 23:54
      w przypadku mojego chlopaka psychiatra(psychoog) nie wchodzi w gre! nie
      pojdzie!! a ja nie mam problemu z zazdroscia wiec to rozwiazanko odpada! ale
      dzieki za sugestie
    • Gość: Marek Re: maly wielki problem!! IP: *.futuro.pl 10.06.03, 21:22
      Masz dwa wyjscia , albo sie z tym pogodzisz , albo zmienisz faceta , jesli ci
      z nim dobrze , to musisz sie nauczyc z tym zyc , bo on juz taki pewnie jest i
      male sa szanse by sie zmienil.
Pełna wersja