Gość: gwiazdka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
09.06.03, 20:44
chodzi mi o zazdrosc!!! z facetem jest mi rewelacyjnie... ale... chilami jego
zazdrosc mnie doslownie dobija!! bywa zazdrosny o wszystko!! o makijaz i
ubior (bo inni faceci zwracaja na mnie uwage),o rozmowy na necie, czytanie
moich smskow stalo sie norma, bywa ze wylicza mnie z kazdej minutki!!! a
najgorsze jest to ze nigdy nie dalam mu powodow do zazdrosci! nie oklamalam
go nigdy! nie przylapal mnie na zadnej nieuczciwej zagrywce wobec niego!
kocham go i nie mysle o innych facetach ale ten brak zaufania z jego strony
(bo ja tak to odbieram) przeraza mnie!! moze ktos z was ma na to sposob??
rozmowy z nim nic niewiele daja! on tlumaczy swoja chora zazdrosc tym ze mnie
kocha i nie chce mnie stracic!