on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was?

13.06.07, 21:39
ja mam 24 lata, on 28. Mam dwa dluzsze zwiazki za soba, tyle tez mialam
partnerow seksualnych. Moj facet mial tez przede mna dwa zwiazki dluzsze, ok.
roku, natomiast ... - z jego opowiadan na dzis dzien doliczylam sie ok 20-30
kobiet, ktore mial tylko na jedna noc! to pomiedzy tymi dwoma zwiazkami a po
zakonczeniu ostatniego i przede mna!

Zle sie czuje z tym...On nie opowiadal tak, zeby sie chwalic, tylko czasami
cos wyszlo, zaczal jakis temat, ja sie spytalam,a kto to taki byl, jak
mowisz, a on na to, ze taka jedna, ktora poznal na imprezie/czacie/na
basenie/przez znajomych itd.

On twierdzi, ze po prostu mu sie chcialo, nie mial nikogo, ale ze to nie jest
to samo jak ze mna, ze takie jednorazowe przygody, to tylko jest zwierzecy
seks i nic poza tym, ze ja np. bedac po dwa lata w moich zwiazkach mialam
wiecej razy seks niz on z tymi 30-stoma po jednym razie...

No ale i tak, jak pomysle, ze on z kazda taka jakas robil to samo co ze mna...
Zasypial z nimi w jednym lozku, rano robil im sniadanie, calowal je
wszedzie... ech
Zle mi jest, tak samo jak np. ja mu loda robie, jak pomysle, ile kobiet tez
mu tak robilo - co z tego, ze on twierdzi, ze ja to robie najlepiej, mi
przeszkadza to, ze tyle ich musial miec, i nie przepuscil zadnej okazji,
ostatnio chociazby opowiadal mi o jakiejs Mulatce, ze jak to ciekawie bylo z
taka "oryginalna dziewczyna".

ech, wiem, ze przeszlosci nie zmienie. A ile wasi partnerzy mieli wczesniej
kobiet? Przeszkadza wam to? jak umiecie z tym zyc`? czy to ja jestem jakas
chora?
    • gweeny Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 13.06.07, 21:51
      masochostką jesteś czy co?

      poprostu nie myśl o tym, nie roztrząsaj, nie zastanawiaj się nad tym! swoją
      drogą on jest dziwny że opowiada Ci jak to fajnie było z jakąś mulatką...
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.ds14.agh.edu.pl 13.06.07, 21:55
      Wszystko fajnie, ale powiedz mi teraz: "GDZIE JEST PROBLEM?"..? :>
      • ewa_err Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 13.06.07, 22:16
        Na przeszlosc faceta warto spojrzec z innej perspektywy. Wszystko to co przezyl,
        wszystkie doswiadczenia jakie ma za sobą skladają sie teraz na to ze jest jaki
        jest i jest fajny;) Kazda z bylych partnerek mojego faceta cos fajnego mu
        przekazala, czegos nauczyla, sprawila ze posunal sie o krok dalej na drodze do
        zrozumienia kobiet(a wszyscy wiemy ze to nielatwe;). Wiec w sumie to jestem im
        wdzieczna za to ze on jest teraz taki. A jest cudowny;) To samo tyczy sie seksu.
        Nie warto byc zazdrosną o przeszlosc. To moze popsuc terazniejszosc. Przeciez Ty
        tez kiedys kochalas sie z innymi mezczyznami. Jakie to ma teraz znaczenie?
        • krokiecica Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 13.06.07, 23:09
          > Jakie to ma teraz znaczenie?

          Owszem. Miało by znaczenie, gdyby się facet nie zabezpieczał podczas tego
          "zwierzęcego" seksu.
          (ale to tak raczej poza tematem)
          • Gość: mały Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 23:11
            co ma do tego zabezpieczanie,przeciez na chasioku nie znalazl wacka rozbojnika
          • ewa_err Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 13.06.07, 23:24
            zabezpieczenie i bezpieczny seks to są dla mnie tak oczywiste rzeczy ze ja juz o
            tym nie wspomnialam.
        • julka1809 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a jak u Was 15.06.07, 07:59
          z doświadczenia wiem, że faceci często przesadzają, jeśli chodzi o takie
          sprawy, gadałam kiedyś z jednym i powiedział mi, że miał 6 kochanek, a okazało
          się, że był prawiczkiem. ale jeśli u ciebie to prawda, to się nie przejumj,
          tylko ciesz. koleś wie, co robić, ma doświadczenie, przynajmniej nie jest
          zielony. sama nie wiem, czy ja wolałabym być jedyna w całym życiu faceta, na
          pewno jakoś sobie poradzisz, pozdrawiam
    • agatka_to_ja Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 13.06.07, 22:16
      ... co za idiota, ze opowiada o podbojach i zaliczonych laskach... zenada....
      • ryska34 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 13.06.07, 23:26
        ale mowie, ze to nie wyglada tak, ze on siada i mi opowiada jak z kim i gdzie!
        to wychodzi jakos z naszych rozmow, cos powie, jak sie spytam a kto ci takie
        cos powiedziala, albo skad wiesz to czy tamto, i wtedy on mowi, ze znal taka
        dziewczyne, ktora cos tam. a wtedy to ja juz zaczynam sie dopytywac, a kto to
        byl, a spales z nia a jak bylo itd. i on mi odpowiada, ale kazde slowo musze z
        niego wyciagac.

        a potem sie doluje, ze on mi nie mowi o wszystkich kobietach od razu tylko tak
        na raty, jakby cos ukrywal... bede z nim kolejny rok to dowiem sie o nastepnych
        30 czy jak??!
        • agatka_to_ja Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 13.06.07, 23:37
          Wyjscia sa 3:
          albo przestan go pytac
          albo pogodz sie z tym, ze mial wiele kobiet i przestan o tym myslec
          albo go zostaw, jesli cie to dreczy.
          • dodaa84 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 15.06.07, 01:25
            nie rozumiem. dla mnie oczywiste jest że znam przeszłość mojego mężczyzny. on
            zna moją. jak można takie rzeczy w dojrzałym związku przed sobą ukrywać?
        • Gość: kali Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.ztpnet.pl 13.06.07, 23:39
          Sama sie dopytujesz o jego przeszlosc.
          Wiesz, ze doluje Cie znajomosc faktow z jego podbojow.
          Wiec po co Ci te informacje?
          • Gość: Alice Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 23:51
            z trzech wyjsc agatki wybralabym na Twym miejscu:

            * przestan go pytac
            * pogodzic sie z tym, ze mial wiele kobiet i przestan o tym myslec

            kiedys czytalam aforyzm nie wiem kogo ale szedl jakos tak" mezczyni chca byc pierwszymi kochankami kobiet, a kobiety ich ostatnimi" - duzo w tym racji :)

            w moim zwiazku zapytalismy sie oboje tzn on mnie w sumie pierwszy zapytal :), czy bylam juz w jakims powazniejszym zwiazku i the end, zadne dopytywanie sie czy cos, jak, gdzie, po co i dlaczego, nie interesuje mnie to,
            jak to kolezanka kiedys mi powiedziala /bo czasem w sumie mnie korci,aby sie zapytac ;) gdyz wiem, ze byly jakies przede mna, ale stanowczo odradziła, gdyz sama 'wpadla' w to i teraz ma niepotrzebne mysli tak jak Ty, nawet zazdrosc, sceny klotni, obrazanie sie, lapanie za slowka itd a jest wszystko fajnie, wiec po co mi niepotrzebne dziwne motywy, pozdrawiam :)
            • Gość: Alice Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.07, 23:53
              ale w sumie odpuscilby sobie np. opowiesci o mulatkach, niepotrzebnie ciagniesz go za jezyk, a on jak widac troche 'papla'
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.ds14.agh.edu.pl 14.06.07, 00:41
          Wiesz co.. Niestety, ale rujnujesz sobie życie na własne życzenie.. Lubisz -
          proszę, tylko nie uważaj się ani za mądrą, ani tym bardziej za "tą, co jest w
          porządku".. :] Wymyśliłaś sobie problem, a teraz z nim zaciekle walczysz.. :]
          Nie masz co robić..? :] Aż tak bardzo masz łatwe życie, żeby sobie samej
          wymyślać i stawiać kłody pod nogi..? :] Gdzie Ty w ogóle widzisz problem w tej
          całej sytuacji..?! :] Przy całych moich zdolnościach nie jestem sobie w stanie
          wyobrazić choćby jego zarysu.. :]

          Ja Ci proponuję teraz mu nawrzucać, że Ci nie mówi o wszystkich, potem o
          wszystkich wysłuchać, dowiedzieć się, która była najlepsza i ile Ci do Niej
          brakuje, zamknąć się w 4 ścianach i płakać dniami i nocami, przestać się
          uśmiechać, nie jeść, chodzić w podartych szatach, rozczochranych włosach i bez
          makijażu, aby cały świat dowiedział się, jak jest Ci źle, w ten sposób na pewno
          Go w sobie rozkochasz i będzie na zawsze Twój.. :] NA LITOŚĆ BOSKĄ, WEŹ TY SIĘ
          PUKNIJ W CZOŁO DZIEWCZYNO! Rób tak dalej a będziesz tylko "kolejną".. :] Zamiast
          wymyślać sobie kretyńskie problemy na poziomie czytelników "bravo girl", może
          warto by się zastanowić, czego pragnie Twój mężczyzna i mu to dać..? Zastanowić
          się, co masz takiego, że to Ty jesteś z Nim, a nie One..? Może warto by trochę
          czasu stracić na coś CO BUDUJE, A NIE NISZCZY.. :] CHYBA, ŻE BARDZO CHCESZ BYĆ
          SAMA.. :] WTEDY JAK NAJBARDZIEJ POLECAM CI ROBIĆ TAK DALEJ.. :]

          Ech.. Boże, jeżeli istniejesz, chroń mnie przed takimi kobietami....
        • Gość: tygrysek Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.icpnet.pl 18.06.07, 13:48
          A nie prościej byłoby zapytać ile miał seksualnych partnerek? Nie może
          zliczyć...hmmm tu bym zaczęła się zastanawiać,bo skoro tak łatwo go skusić,
          może zdarzyć się to też teraz...
          • Gość: kali Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.ztpnet.pl 18.06.07, 18:06
            Babskie myslenie.
    • figgin1 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 14.06.07, 08:12
      Nie wiem ile mój miał kobiet wcześniej, wiem że raczej sporo. Chociaż ja chyba
      miałam więcej facetów... Cóż, jeżeli było ich tyle a ja jestem najlepsza to coś
      znaczy :D. Chyba dużo wiecej niż gdybym była najlepsza jako jedyna.
    • xxxsmack Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 14.06.07, 11:09
      Generalnie prosta rada- nie pytaj, bo sama sobie stwarzasz problemy,ktorych tak
      naprawde nie ma.Ja wychodze z zalozenia,ze to co bylo jest malo istotne,liczy
      sie to co jest teraz.Moj tez mial pare kobiet przede mna,ale nigdy nie pytam co
      i jak bylo, wkoncu te informacje nie sa mi potrzebne,bo nie mam zamiaru sypiac
      z tymi babami;)
      • dodaa84 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 15.06.07, 01:30
        zupełnie nie rozumiem takiego podejścia. to co, było przedtem jest jak
        najbardziej istotne. Ja bym zapytała o wszystko. To nie jest masochizm, ani
        zaborczość - to jest rozsądek.
        • bupu Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 28.06.07, 23:45
          Ale, przepraszam, po co Ci taka wiedza?
    • vivien1987 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 15.06.07, 09:36
      Moj mial 6 (ja tylko jego) i przeszkadza mi to. Nie moge sobie wyobrazic ze inna
      go dotykala, zastanawiam sie czy jestem dobra w lozku (moze jakas byla lepsza?),
      zapewnienia ze tak jakos nie dzialaja. Zastanawiam sie jaki byl dla innych...
      Wiem ze to glupie ale poprostu to samo przychodzi...
      • Gość: Pomocny Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 14:15
        Przykro mi stwierdzać to, ale właśnie dlatego jest z tobą po tych 6-cju bo ty
        nikogo nie miałaś, znalazł sobie tzw czyściochę :(
    • vivien1987 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 15.06.07, 09:45
      Chcialam jeszcze dodac, ze szukajac dobrych stron tego aspektu ciesze sie ze ma
      doswiadczenie bo mialam cudowny pierwszy raz... I nie przezywam tzw.
      trzy-sekundowek w lozku jak z jakims szczeniakiem. Sadze takze ze warto znac
      przeszlosc partnera zeby miec poglad na temat czy dba o zdrowie, siebie i partnerke.
      • dania_86 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 15.06.07, 09:55
        vivien1987 chyba masz kompleksy :)
      • Gość: Pomocny Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 14:20
        Się mylisz to że miał 6 przed tobą to nie znaczy że jest doświadczony. Naprawdę
        przykre to jest że kobiety myślą w ten sposób, to chyba tłumaczenie swoich
        żalów. Jak można tak myśleć, to wtakiej sytuacji lepiej mieć gościa który gra w
        pornolach, który nie jest wrażliwy i czuły, tylko rypie mięso godzinę, rany
        kobiety ale was poje...ło
    • Gość: nietykalna123 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 10:07
      Problem w tym, ze taki facet może już być nie zdolny do wierności.
      Pan Dobra Rada,zbyt okrutnie oceniłeś temat i jego autorkę. Czy chciałbyś związać się z kobietą, która szła do łóżka z kim popadło i gdzie popadło??? Trochę empati! :)))
      • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.ds14.agh.edu.pl 15.06.07, 10:39
        Eee, wyjątkowo będę w opozycji.. :) Naprawdę nie interesowałoby mnie ilu facetów
        miała moja kobieta przede mną z jednej prostej przyczyny.. :) Nie sądzę, aby
        przerastali mnie w łóżku, a nawet gdyby tak się stało, nie sądzę, abym nie był w
        stanie albo im dorównać, albo wręcz przerosnąć.. :) Ale do takiego przekonania
        potrzeba kilku rzeczy, między innymi pewności siebie, fantazji i, co
        najważniejsze, trzeba nie mieć "nastoletnich" kompleksów.. :) Ale PRZEDE
        WSZYSTKIM, trzeba WIEDZIEĆ, a nie zakładać, że POTRAFI się zadowolić partnera..
        :) A ja to wiem.. ;] Dlatego nie interesowałoby mnie ilu moja kobieta miała
        partnerów i jacy Ci partnerzy byli.. :) Interesowałoby mnie EWENTUALNIE
        "dlaczego".. ;) I tyle.. :) Rozmowa na 2 zdania.. :) Ale tak jak mówię.. :)
        Jeżeli ktoś nie akceptuje swojej osoby, nie jest pewien własnych umiejętności i,
        tym samym, własnej wartości.. Wtedy taka osoba zasłania się "moralnością", albo
        tworzy problemy, których nigdy nie było, zamiast skupić się na jedynym
        istniejącym problemie - własnej osobie.. :) ;)
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.ds14.agh.edu.pl 15.06.07, 10:46
          PS: Co innego jest "dziwka", a co innego jest "kobieta, która miała wielu
          partnerów".. :] To tak na marginesie.. :] Działa również w drugą, męską, stronę.. :]
          • Gość: Pomocny Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 14:23
            Sorry ale chyba nie ma różnicy, z tym że dziwka bierze pieniądze. Można być
            dziwką i mieć tylko 10, a można być według ciebie i mieć 15 partnerów, czym to
            się różni, niczym.
            • Gość: ewa Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.chello.pl 15.06.07, 14:38
              to chyba oczywiste czym
              ze tez niektorzy takich oczywistosci nie lapia
              prostytucja to zawod. praca, tak? uprawia seks i bierze kase
              dziewczyna ktora miala 10 partnerow robila to bo
              chciala/kochala/pragnela/pozadala(sobie wybierz)

              poza tym-od jakiej ilosci partnerow wedlug Ciebie dziewczyna zaczyna byc juz
              prostytutką? ciekawam
              • Gość: Pomocny Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.06.07, 15:36
                Chyba miałaś dużo partnerów na tę jedną noc i cię uraziło, kobieta która zmienia
                partnerów częściej niż prostytutka niczym nie odbiega od niej (prostytutki) i
                trzeba się z tym pogodzić. A że myślisz inaczej to już nie moja wina.
                • Gość: ewa Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.chello.pl 15.06.07, 15:57
                  chlopcze pomocny
                  nic mnie tu nie urazilo poza glupotą jaką prezentujesz
                  ja juz o tym nie raz tu mowilam-mali ludzie nie rozumieja ze naprawde nie trzeba
                  czegos przezywac i znac z autopsji zeby bronic prawa do tego, akceptowac to i
                  tolerowac
                  moje zycie seksualne to jednak moja sprawa i nie zamierzam tutaj ani potwierdzac
                  ani zaprzeczac czy ja 'w tę jedna noc' jak piszesz mialam wielu partnerow czy nie

                  a ze kobieta ktora MA zycie seksualne i czerpie z niego satysfakcje dajac tym
                  samym radosc swojemu partnerowi(czy partnerom) kojarzy ci sie z prostytuką to
                  tez nie moja wina. ale rozumiem. ludzie mają rozne zyciorysy...
                  • agatka_to_ja Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 15.06.07, 16:00
                    Ewa, ja tez ostatnio walczylam w tej sprawie z kims.. co za idioci... nie
                    rozrozniac "kobiety cieszacej sie seksem" od prostytutki... sorry, ale to chyba
                    jakies zakompleksione parodie mezczyzn pisza...

                    Nie jestem ani za wielka swoboda seksualna ani za prostytucja, ktora uwazam za
                    obrzydliwa, ale zrownywanie dziwek i kobiet, ktore po prostu mialy kilku
                    mezczyzn - to nieporozumienie i duuuuuuuuuuuuuuuuuze przegiecie .
                    • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.ds14.agh.edu.pl 15.06.07, 16:27
                      Ech, niestety ( :P ) przychylę się do wypowiedzi agatki, szczególnie w jednej
                      kwestii.. :) Pierwsi do rzucania, tak płytkich, jak popularnych, opinii są
                      faceci przesiąknięci kompleksami.. :] Należałoby leczyć właśnie ich, a nie
                      kobiety, które po prostu lubią seks.. :] Jeżeli facet ma 50 kobiet, to się mówi
                      o nim "ogier".. :] Jeżeli kobieta ma 50 partnerów - określa się ją mianem
                      "dziwki".. :] To JEST niesprawiedliwe, szczególnie z jednego powodu.. :] O tym,
                      czy kobieta JEST "dziwką", czy NIE decyduje NIE TO, z ILOMA mężczyznami spała, A
                      Z JAKIMI MĘŻCZYZNAMI SPAŁA.. :] Czy o kobiecie, która spała z atrakcyjnymi,
                      wartościowymi Facetami można powiedzieć "dziwka" - NIE! Ale można za to
                      powiedzieć - KONESER! :] Ot, w czym tkwi różnica.. :] Jeżeli ktoś nie dorósł do
                      tego, by tę różnicę zauważyć - trudno.. :] Jeżeli jakiś "mądry" Pan spotyka na
                      swej drodze piękną, intrygującą, wartościową, innymi słowy "wspaniałą", kobietę,
                      w której nie może się, z własnej woli, zakochać ( z wzajemnością ), bo "nie jest
                      Jej pierwszym", to taki "Pan" jest dla mnie skończonym idiotą i żałosnym
                      człowieczkiem, dlatego dobrze się stanie, że tego szczęścia nie zazna.. :] Na
                      własne życzenie.. :] Szkoda tylko tej Kobiety.. Niestety..
                      • Gość: ewa Agata i P.D.R IP: *.chello.pl 15.06.07, 17:18
                        wszystko racja
                        jesli wolno podpisuje sie pod tymi dwiema wypowiedziami
                        dzis jest taki piekny dzien i wszyscy sie ze soba zgadzają. mam tez sandaly bez
                        skarpet i mam nadzieje ze nikt za to na mnie nie nakrzyczy;)
                      • Gość: nietykalna123 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 18:03
                        PDR, musze Ci przyznać, że masz dość nietypowe myślenie jak na faceta w tym temacie.:)To właściwie dobrze, bo może kiedyś wszyscy przestaniecie wymagać od nas dowodów cnoty w postaci plam krwi na prześcieradle po stosunku.- hehe
                        No, ale z drugiej strony to jest trochę smutne, bo tym samym zaniknie w Was cały romantyzm, zaczniecie nas traktować podmiotowo.
                        No i pamiętajcie, mężczyźni: kto często zmienia rękawiczki, sam chodzi w używanych. :)
                        • Gość: ewa Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.chello.pl 16.06.07, 20:49
                          Gość portalu: nietykalna123 napisał(a):

                          > PDR, musze Ci przyznać, że masz dość nietypowe myślenie jak na faceta w tym tem
                          > acie.:)To właściwie dobrze, bo może kiedyś wszyscy przestaniecie wymagać od nas
                          > dowodów cnoty w postaci plam krwi na prześcieradle po stosunku.- hehe
                          > No, ale z drugiej strony to jest trochę smutne, bo tym samym zaniknie w Was cał
                          > y romantyzm, zaczniecie nas traktować podmiotowo.
                          > No i pamiętajcie, mężczyźni: kto często zmienia rękawiczki, sam chodzi w używan
                          > ych. :)

                          Nietypowe? Dla mnie jak najbardziej typowe. Pod warunkiem jednak ze rozmawiamy o
                          mądrych i fajnych facetach. A ze staram sie miec do czynienia tylko z takimi to
                          nikt tez nigdy nie żądal ode mnie zadnych dowodow cnoty.
                          I romantyzm nie ma tu nic do rzeczy. Ja nie wiem co jest romantycznego w
                          traktowaniu kobiety jak przedmiot i uzurpowania sobie prawa do niej jako do
                          swojej wlasnosci...
                          A jak rzucasz tekst o rekawiczkach to sama siebie traktujesz przedmiotowo...
                        • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.07, 21:42
                          Hmm.. Myślę, że przesadziłaś z wnioskiem.. :) A wiesz dlaczego..? :) Bo
                          wypowiadając takie słowa dajesz świadectwo temu, że pierwszymi, którzy traktują
                          Kobiety przedmiotowo, są same Kobiety.. ;) I, szczerze powiedziawszy, tak mi się
                          też osobiście wydaje.. :) Mnie nie zależy na "błonie dziewiczej", zależy mi na
                          "Kobiecie".. :) Gdyby było odwrotnie, mogłabyś, właśnie, powiedzieć, że traktuje
                          kobiety przedmiotowo.. :) A tak właśnie nie jest.. :) Swoją drogą, jest to jeden
                          z wielu przykładów na to, że spora część przykrych rzeczy spotyka kobiety na ich
                          własne życzenie - w skutek wyciągania zupełnie błędnych i irracjonalnych
                          wniosków opartych nie o "logikę", ale o "marzenia z dzieciństwa".. ;) Marzenia
                          jak dzieciństwo naiwne.. ;)

                          PS: No offence nietykalna, wiesz, że ja nie Twoim wrogiem.. ;)
                          • Gość: nietykalna123 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 23:00
                            PDR, powiedz, skąd wiedziałeś o czym marzą małe dziewczynki?:) To fakt.
                            I faktem jest, że zawsze coś w nas pozostaje z tej dziecinnej epoki.
                            No, przynajmniej we mnie zostało.Marzyłam o wielkiej miłości, o tym,
                            że on będzie dla mnie tym pierwszym i ostatnim (także w łóżku) i ja dla niego również; że zawsze będziemy się kochać, żyć długo i szczęśliwie...
                            Teraz to nawet nie wiem o czym marzyć. :(((
                            • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.07, 10:48
                              Skąd wiedziałem.. Hmm.. Pytanie, czy ja faktycznie to wiem..? Ja tego nie jestem
                              w stanie stwierdzić.. :) Mnie się tylko "wydaje".. ;) Obserwuję i wyciągam
                              wnioski, a że, zanim wnioski wyciągnę, staram się wyobrazić samego siebie w
                              danej sytuacji, moje wnioski są takie, a nie inne.. ;) W każdym razie, dość
                              często są to wnioski trafne.. :P Nie raz i nie dwa zastanawiałem się "co bym
                              zrobił w danej sytuacji będąc kobietą", a że przy okazji tego rodzaju symulacji
                              odrzucam wszelką męską logikę, udaje mi się trafić w sedno sprawy.. ;) :P A
                              przynajmniej tak mi się wydaje.. ;)
                              • Gość: nietykalna123 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 09:52
                                PDR, a ja powiem tak: albo Ty już dawno skończyłeś 20 lat
                                albo jesteś cholernie bystry. :)
                                Może jedno i drugie?

                                A wracając do tematu, to wydaje mi się, że to jest tak:
                                Jeśli facet miał w życiu wiele partnerek, to nie będzie grzebał
                                w przeszłości swej kobiety, stać go będzie na znacznie większą tolerancję.
                                Związek z takim facetem nie będzie duszący, ale może stać się niebezpiecznie luźny,z czasem pozbawiony podłoża uczuciowego.
                                No i analogicznie tak jest z kobietami. Sądzę, że te z dziewiczą przeszłością są bardziej zaborcze, podejrzliwe, żądają wszystkiego oddając wszystko,
                                co też stwarza niebezpieczeństwo zagłaskania kotka na śmierć..
                                Pół biedy, jeśli taka trafi na prawiczka, mogą stanowić całkiem dobraną parę.

                                Powiedz mi, o czym marzą mali chłopcy?
                                Czy czasem nie o licznych podbojach miłosnych, o fizycznym "zaliczaniu" kobiet?
                                I czy czasem oni też nigdy z tego nie wyrastają tak do końca? :)))
                                • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 11:00
                                  Nietykalna, powiem tak, "i jedno i drugie".. :P ;) Oczywiście kwestią względną
                                  pozostaje interpretacja słowa "dawno".. :] ;)

                                  > A wracając do tematu, to wydaje mi się, że to jest tak:
                                  > Jeśli facet miał w życiu wiele partnerek, to nie będzie grzebał
                                  > w przeszłości swej kobiety, stać go będzie na znacznie większą tolerancję.
                                  > Związek z takim facetem nie będzie duszący, ale może stać się niebezpiecznie lu
                                  > źny,z czasem pozbawiony podłoża uczuciowego.

                                  Owszem, zgodzę się, że tacy mężczyźni mają wszelkie predyspozycje do bycia
                                  "tolerancyjnymi", ALE, tacy mężczyźni są też duuuuużo bardziej wymagający,
                                  duuuuuużo bystrzejsi i duuuuużo sprytniejsi, a co za tym idzie, odporni na
                                  kobiece przekręty i wyczuleni na szczególne symptomy.. :] A co do ostatniego
                                  zdania, z tym się zgodzić nie mogę.. :) Jeżeli doświadczony Facet mówi "kocham",
                                  to jest w pełni świadomy wagi tego słowa.. :) A, co za tym idzie, trudno Go
                                  posądzić o kruchość podłoża.. :) Kruchość podłoża przejawiają najczęściej
                                  mężczyźni niedoświadczeni, u których "uczucia" mieszają się z "popędem
                                  seksualnym" i "presją otoczenia".. ;) Tak mi się przynajmniej wydaje.. ;)

                                  > No i analogicznie tak jest z kobietami. Sądzę, że te z dziewiczą przeszłością s
                                  > ą bardziej zaborcze, podejrzliwe, żądają wszystkiego oddając wszystko,
                                  > co też stwarza niebezpieczeństwo zagłaskania kotka na śmierć..

                                  Być może tak właśnie jest.. ;)

                                  W każdym razie, tak na prawdę "ilość przestrzeni" w związku jest wprost
                                  proporcjonalna nie do "doświadczenia", a do "samooceny".. ;) To "samoocena" jest
                                  wyznacznikiem "poziomu zazdrości", którą przejawiają partnerzy.. ;) Doświadczeni
                                  mężczyźni są potencjalnie "lepszymi" partnerami, ponieważ odkryli swoje
                                  możliwości i pozbyli się "dziewiczych leków", co pozwoliło im wyrobić w sobie
                                  odpowiednią do swoich możliwości samoocenę.. ;) Czy tak samo jest z kobietami..?
                                  Hmm.. Myślę, że w gruncie rzeczy tak, chociaż z kobietami sprawa wydaje mi się
                                  bardziej skomplikowana w skutek drastycznych różnic w sposobie myślenia o
                                  wszystkim.. ;) :P

                                  > Powiedz mi, o czym marzą mali chłopcy?
                                  > Czy czasem nie o licznych podbojach miłosnych, o fizycznym "zaliczaniu" kobiet?

                                  Hmm.. Mali chłopcy marzą o byciu Strażakiem, Sportowcem, Kierowcą.. W marzeniach
                                  małych chłopców raczej nie ma miejsca dla kobiet.. :P W marzeniach chłopców,
                                  który dorastają pojawia się zdecydowanie częściej pragnienie odnalezienia
                                  "drugiej połówki", niż pragnienie "zaliczenia" 3.5 mld kobiet ( :P ), co
                                  skutkuje dość romantycznym podejściem do życia.. :) Podejściem, które to szybko
                                  koryguje życie w postaci kobiet, a raczej "dziewczynek", które tego,
                                  paradoksalnie, zupełnie nie doceniają.. ;) A ponieważ, wraz z dojrzewaniem,
                                  rośnie i popęd seksualny, chłopcy marzą również o seksie.. "Również", co oznacza
                                  tyle, że tych dwóch pragnień nie powinno się łączyć.. ;) jedno z drugim ma
                                  niewiele wspólnego.. ;)

                                  > I czy czasem oni też nigdy z tego nie wyrastają tak do końca? :)))

                                  Owszem, nie wyrastają.. :) To leży w naszej zwierzęcej i ludzkiej naturze.. :)
                                  I, wbrew powszechnej opinii "wynaturzonych psychologów" i "speców od
                                  moralności", którzy to za wszelką cenę chcę się wspiąć o kilka szczebli na
                                  drabinie ewolucji własnymi rękoma, to JEST piękne.. :)
                                  • Gość: nietykalna123 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 13:04
                                    Intryguje mnie to, jak dawno skończyłeś 20 lat, ale nie pytam,
                                    bo przecież i tak nie powiesz. :)

                                    > tacy mężczyźni mają wszelkie predyspozycje do bycia
                                    > "tolerancyjnymi", ALE, tacy mężczyźni są też duuuuużo bardziej wymagający,
                                    > duuuuuużo bystrzejsi i duuuuużo sprytniejsi, a co za tym idzie, odporni na
                                    > kobiece przekręty i wyczuleni na szczególne symptomy.

                                    Oj tak! Jest to prawda, którą poznałam całkiem niedawno - że tak powiem- empirycznie.:)Pozanałam też inną prawdę. Jak nietrwałe sa uczucia faceta,
                                    który miał wiele kobiet w swym życiu. Istnieje jakaś zależność między
                                    stałością a ilością partnerów, chociaż do końca nie pojmuję na czym to polega.
                                    Mimo wszystko wolę ten rodzaj mężczyzn, ponieważ...ech!
                                    Nie mam zwyczaju pisać na forum o sobie, więc powiem tylko, że czuję się tym zagłaskanym kotkiem, a może jeszcze gorzej- jak mysz w pułapce. :(

                                    "Mali chłopcy" to też pojęcie względne. Wydaje mi się, że niektórzy
                                    nigdy nie dorastają. :)Kobietom zdarza się to znacznie rzadziej.
                                    Jesteś mądry, więc może wiesz z czego to wynika. :)Może właśnie
                                    z powodu-cytuję Ciebie- "w skutek drastycznych różnic w sposobie
                                    myślenia o wszystkim."

                                    • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 13:17
                                      > Oj tak! Jest to prawda, którą poznałam całkiem niedawno - że tak powiem- empiry
                                      > cznie.:)Pozanałam też inną prawdę. Jak nietrwałe sa uczucia faceta,
                                      > który miał wiele kobiet w swym życiu. Istnieje jakaś zależność między
                                      > stałością a ilością partnerów, chociaż do końca nie pojmuję na czym to polega.

                                      To jest całkiem proste.. ;) Po prostu Ci "doświadczeni" mężczyźni bardzo szybko
                                      są w stanie ocenić, czy dana kobieta spełni ich oczekiwania, czy nie, a nauczeni
                                      przeszłością, że trwanie w czymś niesatysfakcjonującym i czekania na cud nie ma
                                      najmniejszego sensu, biorą sprawy w swoje ręce, co najczęściej kończy się
                                      rozstaniem.. ;) W gruncie rzeczy jest to postawa całkiem mądra.. ;)
                                      • Gość: nietykalna123 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 13:30
                                        > Po prostu Ci "doświadczeni" mężczyźni bardzo szybko
                                        > są w stanie ocenić, czy dana kobieta spełni ich oczekiwania

                                        Chyba było dokładnie odwrotnie.Facet zrozumiał, że nie jest w stanie
                                        spełnić oczekiwań.:)No i zamiast-jak sam często mówisz- ruszyć dupę,
                                        to wolał się "odkochać". :) W końcu "tego kwiata jest pół świata". :)
                                        • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 14:24
                                          Wydaje mi się, że "strach przed utratą" jest nieporównywalnie większy niż
                                          "strach przed niespełnieniem oczekiwań" i trudno mi sobie wyobrazić, aby ktoś
                                          postępował w sposób, który opisałaś.. :P Bo skoro ktoś uważa, że nie spełni
                                          oczekiwań danej kobiety, to dlaczego miałby zakładać, że spełni oczekiwania
                                          innej..? :> Zresztą.. Jeżeli ktoś sie w kimś zakocha, to nie chcę tą osobą mieć
                                          za wszelką cenę, a nie za wszelką cenę zostawić.. :P A już na pewno nie myśli o
                                          tym, czy spełnia czyjeś oczekiwania, czy nie.. Myśli raczej o tym, czy jego
                                          oczekiwania są spełnione.. ;)
                                          • Gość: Pan Dobra Rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 14:29
                                            > Jeżeli ktoś sie w kimś zakocha, to nie chcę tą osobą
                                            > mieć
                                            > za wszelką cenę, a nie za wszelką cenę zostawić.. :P

                                            Ups, coś mi nie wyszło.. :P Miało być:

                                            "Jeżeli ktoś się w kimś zakocha, to chce tę osobę mieć za wszelką cenę, a nie za
                                            wszelką cenę chce tę osobę zostawić.. :P"
                                          • Gość: nietykalna123 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.07, 14:34
                                            > Bo skoro ktoś uważa, że nie spełni
                                            > oczekiwań danej kobiety, to dlaczego miałby zakładać, że spełni oczekiwania
                                            > innej..?
                                            Za duże wymagania.:)Niektórzy dużo wymagają od siebie i tyle samo od innych.Zaraz... czy Ty też czasami gdzieś tego nie napisałeś? :)

                                            Z całą resztą się zgadzam się i myślę, że po prostu nie kochał.
                                            Chociaż wciąż idzie w zaparte, że tak. No właśnie- to są
                                            właśnie tzw."mali chłopcy".:)

                          • Gość: nietykalna123 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.07, 23:06
                            Ach, zapomniałam. Jeszcze do PDR:
                            Nie jesteśmy i mam nadzieję, że nie będziemy nigdy wrogami,
                            bo podejrzewam, że dla wrogów jesteś tak samo bezwzględny jak ja.:)
                            Strzelam wtedy bardzo celnie i boleśnie. :)
                            • Gość: pani dobra rada Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: 195.136.118.* 28.06.07, 20:23
                              nietykalna 123 strzelaj celnie!!! i bądź czujna.
                              • Gość: nietykalna123 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.mlynary.net 28.06.07, 23:15
                                Spoko, nie jest wcale tak łatwo mnie wkurzyć. :)
                                Poza tym słowo "strzelaj" jest odpowiednie (wiem, sama użyłam),
                                bo przy strzelaniu można spudłować, a mnie się raczej to nie zdarza.
                                Poza tym nie są moimi wrogami ludzie myślący odmiennie, ale
                                ci, którzy uparcie włażą mi za skórę.

                                Pani dobra rada, nie zhańb nicku, jaki sobie przybrałaś. :)
    • v.i.k.k.a Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 15.06.07, 23:21
      Powiem tak-gdyby ich tyle mial to by nie byl moj. Nie lubie czuc sie
      niewyjatkowa. Skad wiesz ze nie bedziesz 31 na liscie. A pozniej numeracja
      pojdzie dalej? Zastanow sie nad nim.
      No i po co on sie tym chwali?Dziwny jakis.
    • Gość: doswiadczona Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.centertel.pl 17.06.07, 13:28
      Przezylam to samo. On mial wiele zwiazkow i przelotnych znajomosci na jedna noc.Nigdy sie go o to nie wypytywalam ale kiedys wygadal mi sie ze byl z pewna dziewczyna w zwiazku tylko po to zeby nie nudzic sie w czasie kiedy wracal na przepustki z wojska.Podobno bardzo mnie kochal, byl o mnie chorobliwie zazdrosny chcial sie ze mna pobrac.po rozstaniu nawet slowem sie do mnie nie odezwal i zaraz znalazl sobie inna.

      ps nie wiem jak ty ale ja juz takim facetom nie ufam. sa nie stali w uczuciach wiec nie mozna im ufac.
      • Gość: captiva Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.07, 19:05
        Ehh,znam to.Masz rację,taka przeszłość o czymś świadczy.Mój były też się
        przyznał do bogatego życia przez nami zarzekając się, że chce już
        stabilizacji.A jednak zdradzał mnie dosyć długo w trakcie związku o czym
        oczywiście dowiedziałam się ostatnia.Cóż,uczymy się na błędach.Nie chcę już
        więce kur...rza.
    • 1988m Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 17.06.07, 19:10
      w sumie to masz racje..ale zdrugiej strony twoi partnerzy tez ci robili różne
      rzeczy....
    • ryska34 Re: i znowu... 28.06.07, 18:43
      I znowu kolejna historyjka... ni stad ni zowad, podczas picia koktajlu
      wczoraj "Krwawa Mary" zaczal sie smiac i opowiedzial mi, jak to ostatnio, tj
      dwa lata temu pil taki koktajl z kolegami... i jak to po kilku takich wpadl im
      do glowy pomysl, by ... zamowic sobie dziwke...

      Ja zrobilam oczy jak zaba, jemu sie troche glupio zrobilo, powiedzial, ze nie
      bedzie mi tego opowiadal, ale juz chcialam wiedziec, juz go pociagnelam za
      jezyk... I opowiedzial mi, ze sobie zamowili jakas dziwke i kazdy po koleji w
      drugim pokoju ja posuwal...

      Obrzydlistwo! nie moge na niego patrzec, nie moge sie juz z nim kochac, brzydze
      sie nim... Ludzie powiedzicie mi, czy ja przesadzam, jak on tak mogl? Czy taki
      seks z burdelu jest inny, jakos, niz ze mna, z kobieta z ktora sie jest? Czy
      moje obiekcje sa uzasadnione?
      • nzttk Re: i znowu... 28.06.07, 19:01
        straaj się o tym nie myśleć , nie zmienisz tego że on spał z innymi , ale w
        sumie nie powienien Ci tego opowiadać chociaż .... tAMTE PRZYGODY PO PROSTU NIE
        MAJą DLA NIEGO znaczenia i nie myśli że opowiadając Ci o tym Ciebie to boli .
      • summerlove Re: i znowu... 28.06.07, 23:18
        No cóż, widocznie żadna normalna dziewczyna ich nie chciała skoro musieli
        zamawiać dziwkę ;))
        • Gość: kali Re: i znowu... IP: *.ztpnet.pl 02.07.07, 19:26
          Nic dziwnego, ze zadna normalna dziewczyna nie poszla dac dupy po kolei trzem
          obcym facetom. Po to sa dziwki :)
          • summerlove Re: i znowu... 03.07.07, 00:12
            Nie no chodziło mi że jedna dla każdego ;PP w sensie 3
            Źle się wyraziłam.
    • ileczka76 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 29.06.07, 13:50
      wrzuć na luz - teraz jest z Tobą i tylko to się liczy- mam podobną sytuację- mój
      obecny mąż też nieźle sobie poczynał w tych sprawach zanim się poznaliśmy- miał
      ok. 50 kochanek...
      na początku było mi trudno sie z tym pogodzić, ale w koncu dotarło do mnie, że
      liczy się to, co jest, a nie to, co było- każdy ma jakąś przeszłość....
      wolalabyś być z prawiczkiem??
      to raczej nierealne- musialabys szukac w przedziale wiekowym 15-16 lat- bo tyle
      chyba mniej wiecej wynosi teraz "średnia" pierwszego razu...
      • ryska34 Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was 29.06.07, 17:29
        z prawiczkiem byc bym nie chciala, to fakt, ale z k*u*r*w*i*aR*z*e*m tez nie
        chce...
        • Gość: roll Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.range86-148.btcentralplus.com 30.06.07, 09:41
          przeciez ty tez swieta nie bylas. Dawalas sie rznac komus innemu wiec on do
          ciebie tez szacunku nie ma.
          Dlatego czystsc do slubu ma sens. Nie ciagnie sie calego bagazu za soba.
        • Gość: Kris Re: on mial tyle kobiet na jedna noc...a ja u Was IP: *.chello.pl 30.06.07, 10:23
          ryska34 napisała:

          > z prawiczkiem byc bym nie chciala, to fakt, ale z k*u*r*w*i*aR*z*e*m tez nie
          > chce...

          nie chcesz - rzuć go - nie masz problemu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja