dorota2222 Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? 23.06.07, 18:22 hej songs1 mozesz podac mi swoj adres e- mail to pogadamy na priv bo mam ten sam problem. nie przejmuj sie opiniami innych! Odpowiedz Link Zgłoś
summerlove Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? 23.06.07, 19:36 Ja Ci podam jej email ;)) songs1@gazeta.pl ;PP a Twój: dorota2222@gazeta.pl proste ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
stefajna Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? 23.06.07, 20:37 Do rozsądnego stopnia, ale to przychodzi z czasem ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klopek Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? IP: *.adsl.alicedsl.de 23.06.07, 21:05 hihihi Niesamowita ta autorka watku! Moim zdaniem kazdy kto prawdziwie kocha,jest troszke zazdrosny,nie powiem! Ja tez jestem.Mam bardzo przystojnego faceta z poczatku,pamietam,dosc glupio sie czulam gdy zerkal na "te fajniejsze" moim zdaniem laski. Ktoregos dnia nie wytrzymalam i powiedzialam mu,ze nie podoba mi sie to,ze patrzy na nie wtedy,gdy ja to widze! A on na to,z lekkim usmiechem na twarzy:"To ty nie wiesz,ze zaczyna sie byc glodym zawsze na dworze a glod zaspakaja sie w domu??" Usmiechnelam sie tylko...:) Do dzis staram sie specjalnie zrobic mu na zlosc i rownie czesto jak on spogladam na przystojniakow.Gdy on to widzi,obejmuje mnie i daje buziaka w policzek,patrzac swojemu"rywalowi "w twarz. I nie powiem,nawet mi sie to podoba! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: golden Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? IP: 212.2.101.* 25.06.07, 12:21 Hej. Ja uważam że patrzenie na inne kobiety przez mężczyzn lub odwrotnie nie jest niczym złym. Po prostu trzeba znać swoją wartość. Ja lubię używać takiej metafory choć nie wiem czy wszystkim przypadnie do gustu. Więc wyobraźcie sobie że jeździcie najlepszym samochodem jaki mogliście sobie wymarzyć, podoba Wam się zawsze i nie chcielibyście innego ale nikt mi nie powie że jeśli zobaczycie na ulicy np piękne kabrio (lub inny wypasiony samochód) to się nie obejrzyćie za nim. Po prostu każdy człowiek lubi patrzyć na piękne rzeczy, pięknych ludzi, na piękną stronę świata ale to nie znaczy że od razu to wszystko chciałby mieć. Pozdrawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TheBill Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? IP: *.legnica.um.gov.pl 25.06.07, 13:43 Powinnaś sobie znaleźć takiego faceta jak ja.... hahaha Ja nie potrafię przejść się po mieście, żeby nie spojrzeć na inną kobietę, niestety nie jest to zależne ode mnie :( to chyba też jakaś choroba, bo w głowie krążą mi cały czas myśli "NIE RÓB TEGO, NIE OGLĄDAJ SIĘ". Przychylam się do opinii kobiet, które mówią, że je to poniża (gdybym był kobietą też bym tak mówił), niestety nie potrafię się powstrzymać, to jakby ktoś wykręcił mi głowę pomimo moich prób utrzymania jej prosto. O to też pokłóciłem się prawie ze swoją ukochaną. Miała problem, że nie chciałem z nią spacerować po rynku. A jak ja mam to robić, żeby jej potem nie było przykro ?? Żeby nie było, to jest śliczna i uwielbiam, jak na nią inni patrzą, bo podbudowuje to moje męskie ego :D Przy mnie szybko wyleczyłabyś się z zazdrości, albo mnie rzuciła.... Wiem dobrze jak to jest jak się w człowieku rodzi jakaś myśl co nie powinna i nawet logicznie sobie tłumacząc nie można jej się pozbyć. Ja mam problem inny, bo nie wiem co robić, żeby nie dać powodów do zazdrości... ale to już temat na inny wątek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mała Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.07, 13:57 Songs1- jestes świetna. Tak mnie rozbawiła Twoja wypowiedz, że chciałabym poznac Cię osobiście. Posłuchac tego jak rozmawiasz z ludzmi. Musisz byc troche zwariowana i nieobliczalna, ale ja tez taka jestem i wcale sie tego nie boje. A co do zazdrosci, to ja tez nie lubie spalonych rózowych laseczek w mini. One wyglądają jak z jednej fabryki. Lubie dziewczyny orginalne, usmiechnięte, takie które swoim wyglądem mówią : jestem piekna bo mam swoje zdanie, mam swój styl :) Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie. Ps. Jezeli Twój facet naprawde Cie kocha, to nie mają dla niego znaczenia te rózowe laski, a że sobie spojrzy czasami...taka ich natura. Wtedy mozna go pocałowac i powiedziec: kocham Cię. Zobaczysz, ze wtedy Ty jestes dla niego najpiekniejsza i najbardziej seksowna:):):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lili Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? IP: *.chello.pl 02.07.07, 15:31 a moim zdnaiem wiekszosc tych które tak postulują wolność w związku i uważają autorke postu za wariatke tak naprawde.... są cholernie zazdrosne o partnerów lub robi im sie w glębi serca przykro gdy wiedza ze chłopakowi moze podobać sie ktoś wiecej. Tak anprawde wiekszosc dziewczyn ma kompleksy i stad biorą się zaborcze zachowania w związkach. Choćbyśmy nie wiem jak sie ukrywały z naszą zazdrością to i tak gdy obnażymy naszą dusze wsyztsko widac jak na dłoni: wiele z nas jest zazdrosna jak autorka lecz kryje to przed innymi i samą sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beata Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? IP: 83.2.112.* 02.07.07, 17:17 szczerze mówiąc, zawsze wydawało mi się, że jestem baaardzo zazdrosna, ale jak teraz przeczytałam Twój wątek (bez urazy)...Mój były facet nie tylko się gapił na ładne dziewczyny, ale tez zagadywał, brał od nich numery telefonów. Potem się okazywało, że na dobranoc ma im więcej do napisania niz mi. Ale to przecież ja byłam dziko zazdrosna...:/Jakie to szczęście, że nie jesteśmy już razem. Powinnaś naprawdę skorzystać z pomocy specjalisty - jeśli nic się nie zmieni będziesz strzępkiem nerwów za kilka lat. Powodzenia!:) Odpowiedz Link Zgłoś
mercedes-chica Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? 02.07.07, 18:28 "Zazdrość, to uznać swoją niższość" Pliniusz Młodszy Mi to ostatnio pomogło ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaaa Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.07.07, 15:47 szczerze miowiac czuje doslownie to samo co Ty jeden moj zwiazek przez to sie juz rozpadł boo on lubial ogladac w internecie takie laski ohhh :| niestety .W moim terazniejszym zwiazku staram sie przymruzyc oko wiem ze oglada sie za innymi i gdy tylko to zobacze szukam jakiegos przytsojniaka i na glos komentuje jaki to on jest fajny :P najgorzej gdy ogladamy razem TV te wszystkie aktorki ohhh :p no coz taki nasz zywot i wiem nawet ze inni faceci sie za mna oglaaja nie mam kompleksow poprostu strasznie zalezy mi na moim facecie i nie chce go stracic Odpowiedz Link Zgłoś
czarnulka8615 Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? 25.07.07, 01:24 witam!! widze ze ni ejestem sama ja mam dokladnie to samo uwierz mi jestem tak samo zazdrosna jak ty....tez sie wku..am gdy moj facet patrzy gdzies n aboki a tam idzie lalunia spalona na solarium w mini i na wyskokich obcasach na ktorych nawet nie umie chodzic:P buzka:) Odpowiedz Link Zgłoś
czarnulka8615 Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? 25.07.07, 01:29 podaj mi swoj e-mail pogadamy o tym:) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
a_ggatka Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? 25.07.07, 03:25 jestem cholernie zazdrosna ale jeśli mam o co, mam za sobą pięcio letni związek, który mnie dużo nauczył min że nie masz co być przesadnie zazdrosną bo to tylko go wkurza teraz jesyem z chlopakiem z którym chcemy zbudować trwały i szczęśliwy związek i jeśli on się gdzieś popatrzy to ja odwdzięczam się tym samym tylko dwa razy dłużaj to działa. Facei nie mogą znieść jak ich kobieta ślini się na widok jakiegoś przystojniaka i zaczynają martwić się swoją konkurencją a nie jakąś cizią w przykrutkiej spudniczce :) Odpowiedz Link Zgłoś
w_panterke Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? 25.07.07, 21:55 a_ggatka napisała: > konkurencją a nie jakąś cizią w przykrutkiej spudniczce :) sama jestes cizia!!!!!!!!!!!! niby taka madrala z ciebie tak ladnie radzisz zakompleksionej kolezance a o dziewczynach ktorych nie znasz mowisz cizie, palnij sie a gdzyby o tobie tak ktos poiwedzial, choc moze nie bo pewnie jestes taka brzydka ze mwoia OGR AHAHAHAHA Odpowiedz Link Zgłoś
88mlodziutka Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? 25.07.07, 10:13 JA tez jestem okropnie zazdrosna...:/ Jestem ze swoim chlopakiem 4 lata kocham go a on mnie ale nie moge sobie pradzic ze swoja zazdroscia i wiem ze jemu tez to bardzo przeszkadza Prawie kazde wyjscie na impreze konczy albo... zaczyna sie klotnia bo mi sie wydaje ze on sie patrzy na wszystkie dookola. Wiem ze to jest chore i nienormalne, niby sobie zdaje z tego sprawe ale jednak nie moge postepopwac inaczej. Widze ze nie jestem sama:) Na poczotku myslalam ze tak musi byc a potem mi sie to znudzi i z czasem bedzie normalnie a jest wrecz odwrotnie, nasila sie to we mnie coraz bardziej. Czasami jak ogladamy film albo reklame i on sie patrzy (no bo to przeciez normalne) to jestem zla ze nie wiem, chyba ze sie np. nie odwrocil jak idzie jakas rozebrana laska:)JAk pisze o tym to az mi wstyd nie mowie o tym kolezankom bo nie rozumia tego. I jak juz napisalam wczesniej najgorsze jest to ze wiem iz to jest glupie, to i tak nie moge przestac. Mam kuzynke ktora jest jednym z przykladow na to , ze naprawde ciezko sie wyzbyc takiej zazdrosci, jest ona juz 8 lat po slubie i nic a nic jej nie minelo... :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.07, 15:29 przez zazdrośc rozstałam sie z chłopakiem z kkórym byłam 2 lata.strasznie byłam zazdrosna o jego byłą laskę , z którą wszędzie bywał.To razem jechali nad jezioro,chodzili do znajomych gdy ja np.byłam w pracy, wydzwaniała bez sensownie.W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam dość, a on zerwał bo stwierdził, ze ich nic nie łączy i nie bedzie znosił moich foch.te kłótnie trwały chyba z pół roku,laska robiła co chciała,a ja musiałm to znosić no i w końcu zerwał.... Odpowiedz Link Zgłoś
summerlove Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? 25.07.07, 17:36 Gość portalu: kasia napisał(a): > przez zazdrośc rozstałam sie z chłopakiem z kkórym byłam 2 lata.strasznie byłam > zazdrosna o jego byłą laskę , z którą wszędzie bywał.To razem jechali nad > jezioro,chodzili do znajomych gdy ja np.byłam w pracy, wydzwaniała bez > sensownie.W końcu nie wytrzymałam i powiedziałam dość, a on zerwał bo > stwierdził, ze ich nic nie łączy i nie bedzie znosił moich foch.te kłótnie > trwały chyba z pół roku,laska robiła co chciała,a ja musiałm to znosić no i w > końcu zerwał.... To jest zupełnie inna sprawa.. Ty miałaś prawo się wkurzać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nietykalna123 Re: Do jakiego stopnia jestescie zazdrosne? IP: *.mlynary.net 25.07.07, 21:42 Dla wszystkich zazdrosnych kobiet polecam artykuł, którego fragment kopiuję poniżej: Istnieją jednak takie okoliczności, w których zazdrość narasta i staje się potworem pożerającym swoich własnych rodziców. Najczęściej dzieje się tak z jednego z trzech powodów (choć czasem występują one łącznie). 1. Nie wierzysz w swoją atrakcyjność albo zaczynasz w nią wątpić. 2. Nie ufasz samej sobie. 3. Nie ufasz partnerowi. Ad.1. Zazdrość może narastać wtedy, kiedy odnosisz wrażenie, że nie jesteś atrakcyjna dla swojego partnera lub gdy w ogóle uważasz siebie za kobietę mało atrakcyjną. Im przystojniejszy jest Twój partner, tym większy może być lęk, że inna kobieta mogłaby Ci go odebrać. Jeśli połączymy małą wiarę w siebie z lękiem o utratę mężczyzny uzyskamy bardzo silną zazdrość. żródło: psych.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=163&Itemid=118 Odpowiedz Link Zgłoś
w_panterke zenada mowic glosno to co ty! 25.07.07, 21:52 wyobraz sobie ze ja jestem opalona i regularnie chodze na solarium i mam piekna brazowa skore latem i czekolade z mlekiem zima, do tego jestem naturalan zaznaczam bladynka o 175 cm wzrostu i poczulam sie urazona slowami typu niunia i inne takie.czasem jak dziewczyna zalozy krotkie spodenki to nie koniecznie po to by jA zaczepiali ale czasem moze jest bardzo cieplo alebo ma traki kaprys, zamiast uzalac sie nad soba, zrob cos zeby twoj facet nie ogladal sie za innymi kiedy jest z toba bo to brak szacunku dla ciebie, moze zmien kolor wlosow, kup no0wy wystrzalowy ciuch i przestan obrazac dzoiewczyny ktore maja inny styl niz ty SKORO ICH NAWET NIE ZNASZ. Odpowiedz Link Zgłoś