praca=równa płaca dla każdego???

20.06.07, 21:03
Jak uważacie, czy jest możliwe, aby wszyscy dostawali równe pensje, które
byłyby satysfakcjonujące dla każdego (tzn. wystarczające na opłacenie
rachunków, takie normalne życie i odłożenie czegoś, żeby kupić coś ekstra
itp)? Jednak należałoby założyć, że prace dzielimy na ciężkie fizycznie typu
praca na budowie i takie lżejsze jak bycie księgową, no i cos pomiędzy ;)
Ponadto ważne byłoby jakie posiada się wykszatłcenie (czy zawodowe, wyższe
itd)
A teraz najważniejsze-od typu "ciężkości pracy" i wykształcenia zależy ile
godzin dziennie trzeba pracować, aby zapracować na te równe dla wszystkich
wynagrodzenie. I na przykład taka księgowa ze studiami i lekką pracą musi
pracować 8 godzin, człowiek pracujący w kopalni też 8 (bo praca ciężka, ale
bez studiów), a pani w sklepie 10 bo jest bez studiów, ale taka praca jest
raczej lekka...
Czy jest to możliwe? Czy wolelibyście w takim wypadku skończyć studia i
pracować lżej czy bez studiów ciężko pracować za takie samo wynagrodzenie?
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: praca=równa płaca dla każdego??? IP: *.ds14.agh.edu.pl 20.06.07, 21:53
      Jeżeli dla Ciebie "ciężar" pracy jest wprost proporcjonalny do "wysiłku
      fizycznego", to ja Ci na prawdę gratuluję myślenia, nie mniej jednak polecam Ci
      przemyśleć to jeszcze - tym razem na poważnie.. :|
      • Gość: nietykalna123 Re: praca=równa płaca dla każdego??? IP: *.mlynary.net 20.06.07, 22:05
        > jeżeli dla Ciebie "ciężar" pracy jest wprost proporcjonalny do "wysiłku
        > fizycznego", to ja Ci na prawdę gratuluję myślenia

        No, dokładnie. Padam właśnie i bynajmniej nie od wysiłku fizycznego.
        • biedronciaa Re: praca=równa płaca dla każdego??? 20.06.07, 22:08
          no dobra to zmieńmy, że płaca zależy zarówno od wysiłku fizycznego jak i
          psychicznego... Tak było mi to prościej zobrazować...
          • Gość: Pan Dobra Rada Re: praca=równa płaca dla każdego??? IP: *.ds14.agh.edu.pl 20.06.07, 22:35
            Domyślam się, że chodziło Ci o "pewien przekolorowany schemat", niestety jednak,
            w naszym post-socjalistycznym społeczeństwie taki obraz, zamiast być "pewnym
            przekolorowanym schematem", istnieje jako "pewna prawda", co mnie osobiście
            wyprowadza z równowagi, szczególnie kiedy widzę strajki górników z jednej strony
            i bezradność nauczycieli z drugiej.. :[
    • Gość: ona Re: praca=równa płaca dla każdego??? IP: *.timplus.net 20.06.07, 23:38
      Nie, to niemożliwe. Jeżeli każdy dostawałby taką samą pensję, która jak piszesz
      byłaby zróżnicowana wyłącznie pod względem ciężkości wykonywanej pracy to nie
      byłoby dobre. Tego się nie da zrobić…
      Dajmy na to lekarz chirurg kontra robotnik prac wykończeniowych po zawodówce.
      Załóżmy, że pracują po tyle samo godzin i dostają taką samą pensję. Jak
      uważasz? Która praca jest lżejsza? Robotnik wstaje rano, idzie do pracy, tam
      nierzadko się zdarza, że wychyli sobie piwko lub dwa. Jakie tego konsekwencje?
      Żadne, najwyżej majster da opieprz. Odpowiedzialność? Prawie żadna. Nakłada
      tynk, gips czy maluje ściany. Co tu można spieprzyć po odpowiedniej zawodówce?
      Jeśli nawet to, co? Jedzie się od nowa i już. Praca fizyczna – ciężka. Teraz
      lekarz. Wstaje rano, idzie do pracy. Tam czeka go wykonanie skomplikowanej
      operacji. Każdy jego zły ruch może przynieść fatalne skutki, ryzyko jest
      wielkie, stres i tak dalej… ALE facet przez te pięć godzin stał i wykonywał
      niewielkie ruchy rękami. Uznamy tą prace za ciężką prace fizyczną? Nie sądzę.
      Odpowiedzialność… jaka jest odpowiedzialność zawodowa tych dwóch panów? Czy za
      to, że ryzykuje czyjeś życie żeby uratować mu życie i podejmuje samodzielnie
      decyzję czasem bez możliwości konsultacji, bo nie ma na to czasu mam dostawać
      taką samą pensję jak osoba, która wykonuje wszystko jak jej powiedzą i jak jej
      karzą?
      Pani księgowa-papierkowa robota. Sędzia-papierkowa robota. Oboje po studiach?
      Kto podejmuje większe ryzyko? Kwestia pomyłki księgowej to, co najwyżej
      pieniądze, czyli rzecz nabyta, bez nich da się żyć, kwestia pomyłki sędziego?
      Może czasem ludzkie życie…
      • biedronciaa Re: praca=równa płaca dla każdego??? 21.06.07, 00:14
        Dlaczego więc osobom o pracy takiego "podwyższonego ryzyka" nie dać więcej
        wolnego czasu w nagrodę, że mają odpowiedzialną pracę i poszli na ciężkie
        studia? W wolnym czasie mogliby odpocząć, zregenerować siły...
        Taki "zrelaksowany" pracownik popełnia mniej błędów, niż ten który bierze
        następny nocny dyżur byle zarobić więcej... A taka odgórnie narzucona płaca
        uniemożliwiałaby branie dodatkowych nadgodzin.
        • summerlove Re: praca=równa płaca dla każdego??? 21.06.07, 10:12
          > Dlaczego więc osobom o pracy takiego "podwyższonego ryzyka" nie dać więcej
          > wolnego czasu w nagrodę, że mają odpowiedzialną pracę i poszli na ciężkie
          > studia? W wolnym czasie mogliby odpocząć, zregenerować siły...


          a dlatego że tacy ludzie mogą być w każdej chwili potrzebni. w każdej chwili
          coś się może komuś stać. albo kilku osobom w tym samym czasie. i co?? i nic.
          bo "osoby o pracy podwyższonego ryzyka" mają wolne. Jasne że kazdy zasługuje na
          odpoczynek. ale nie zawsze kiedy chce. bo nie zawsze jest to możliwe. Dlatego
          tacy ludzie zarabiają więcej niż np pan robotnik na budowie.
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: praca=równa płaca dla każdego??? IP: *.ds14.agh.edu.pl 21.06.07, 10:25
          Ech.. Socjalizm już przerabialiśmy.. Wyobraź sobie sytuację, w której państwo
          "sugeruje" Ci o której masz iść spać, wprowadzając w życie ustawę, precyzyjnie
          określającą godzinę, po której nie wolno Ci palić ŻADNEGO światła.. Powiedzmy
          23:00, tak, abyś mogła sie dobrze wyspać.. Jest to tego samego typu absurd.. :|
          • dobrotka06 Re: praca=równa płaca dla każdego??? 21.06.07, 11:53
            Idotyczne założenie - równe płace. Zrób proste porównanie: facet od płytek,
            który kładzie je super, tak,że ci oczy wyłażą z zachwytu jak na to patrzysz i
            facet od płytek, który pieprzy robotę. Obaj robią dokładnie to samo, ale
            zdecydowanie nie TAK samo. I mają dostać tą samą pensję dlatego, że mają taką
            samą pracę? Zdaje się, że tak już było i to całkiem niedawno. Jakieś naście lat
            temu jeszcze....

            Płaca powinna bardziej zależeć od tego JAK wykonujesz pracę i jak ważna jest ta
            praca dla otoczenia. I to się tyczy wszystkich. Oczywiście, że pensja świetnego
            neurochirurga nie może być porównywalna z pensją najlepszego nawet dozorcy czy
            zamiatacza ulic, ale to nie oznacza, że zamiatacz ma być traktowany jak
            niewolnik i żyć na skraju nędzy. Płaca adekwatna do pracy, ale każdemu
            pozwalająca normalnie przeżyć na właściwym mu poziomie.

            To jednak też wydaje się być nie do osiągnięcia bo w ludziach jest coś takiego,
            że silniejszy chce wykorzystać słabszego i niestety jest taka silna tendencja
            pracodawcy do pracownika i państwa do pracodawcy (i całej reszty). Choć
            przypuszczam, że gdyby państwo ingerowało tylko i wyłącznie w minimalnym
            stopniu zapewniając ochronę tym słabszym to sami by się ludzie ugadali. Ten co
            lepiej płaci z tym co lepiej pracuje i odwrotnie. Tyle, że ta bajka naszego
            państwa nie dotyczy i dłuuuugo jeszcze dotyczyć nie będzie. Dopóki nie
            wprowadzimy limitu zasobności, że rządzić mogą tylko ci, którzy potrafili sobie
            samym zapewnić dobrobyt i będą to robić raczej za prestiż niż za konkretne
            materialne korzyści to będziemy klepać biedę, nędzę i życ w zalewie z głupoty
            absolutnej. I coś mi się wydaje, że to oznacza .... wieczność. Amen.
    • figgin1 Re: praca=równa płaca dla każdego??? 21.06.07, 11:35
      Praca sklepowej lekka? Kobieto, co ty piszesz? Dawno temu p[racowałam w sklepie
      spożywco-monopolowym i była to najgorsza robot w życiu! Wykończenie fizyczne i
      psychiczne jest niesamowite!
      • roy_x Re: praca=równa płaca dla każdego??? 21.06.07, 13:07
        to zakładamy komunę !!!
        Będzie super.

        A tak naprawdę to prawo sprzedaży i popytu.

        Pan mgr po humanistycznym kierunku - brak pracy (no chyba, że wyjdzie ustawa ,
        że kazdy absolwent musi dostac pracę za jakąś tam kwotę). Ale ich jest za dużo
        znaczy sie nadamiar i sa niepotrzebni. Nie jako ludzie, nie jako wykształceni
        ludzie ale jako humaniści.

        Facet od płytek na ścianie bez wykształcenia, fachowiec - potrzebujesz płytek
        płacisz, nie pottzrebujesz nie płacisz - potrzebujesz a cię nie stać -
        kładziesz samodzielnie. Po co iść do roboty za 1o zł na godzinę a płacić komuś
        dajmy na to 35 zł jak mozna to zrobic samemu. Jesli zaakceptujemy dłuzszy czas
        i trochu niższa jakość ????

        I jeszcze niewidzialna reka regulatora państwowego. (trudno to zrozumić ale
        musi być). Kogo by było stać na kardiochirurga ????? Nowi by się nie kształcili
        a osoby które by było stać na to pojechałyby za granicę.

        Do szkoły idziemy nie dlatego, że mgr musi dostać tyle i tyle - ale dlatego, że
        będzie warty dla pracodawcy (sam będzie pracodawcą) odpowiednio więcej i będzie
        bardziej konkurencyjny.

        Zakładając, że wykształcenie jest inwestycją (finansowa i czasową) to niektórzy
        inwestują nie do końca rozsadnie.
        Pozdr


Pełna wersja