Dodaj do ulubionych

Wasze zdanie na temat klubów GO-GO

04.07.07, 22:56
Cześć, mam do was pytanie odnośnie bywania waszych partnerów w klubach GO-GO i
tego co na ten temat sądzicie. Zdanie panów oczywiście mile widziane. Dlaczego
pytam? No cóż miałam ostatnio pogadankę z moim mężem na ten temat. Generalnie
jest to bardzo szczery facet i nie boi się wyrażać swojego zdania na pewne
tematy nawet gdy jest ono w porównaniu do tego co ja sądzę dość kontrowersyjne
i wie że będę się z nim sprzeczała w tej kwestii. Nie dał mi nigdy powodów do
zwątpienia co do jego wierności. Otwarcie w rozmowach zawsze przyznawał, że
brzydzi się zdradą, romansowaniem, płatną miłością itd. Po prostu nie
akceptuje takich rzeczy i takie postępowanie nie mieści się w jego kanonie
zasad i tyle. Natomiast inne zdanie ma na temat klubów GO-GO. Dlaczego
wypłynął między nami ten temat? No cóż....Od pewnego czasu ( i teraz wiem że
bez względu na wszytko to była głupota) na skutek tego że podpuściła mnie
koleżanka w trakcie takiej ogólnej babskiej rozmowy, zaczęłam zaglądać do
telefonu męża. I chociaż nie obawiałam się ze znajdę tam jakieś rewelacje to
tak sobie tam zaglądałam. No i doigrałam się ponieważ znalazłam sms męża do
kolegi w którym pochwalił mu się ze był w klubie GO-GO w trakcie swojego
wyjazdu służbowego. Sms był dość konkretnie napisany. Jakie to tam były
wspaniałe kobiety, zgrabne uśmiechnięte itd. Ze było zajebiście i że to dużo
kosztowało ale opłacało się i że musza się tam kiedys wybrac razem. No i
ZAMUROWAŁO mnie. Oczywiście pokazałam mu tego smsa. Mój mąż spojrzał się na
mnie i zaczął się śmiać. Powiedział mi ze był pewien że zajrzę mu do telefonu
bo ostatnio podejrzewał ze mu tam grzebię i chciał mieć dowód. Napisał takiego
smsa bo wiedzia ze jak przeczytam takie rewelacje to do niego przybiegnę z
pretensjami i będzie miał dowód ze mu szperam w telefonie i ze miało racje.
Oczywiście nie chciałam mu wierzyć. Każdy przyłapany na takiej akcji mógłby
wymyslec taka historyjke. Zapewnił mnie ze tak wlasnie bylo i ze nie byl w
zadnym klubie go-go i ze gdyby poszedl do takiego to by mi o tym powiedział bo
on generalnie nie widzi w tym nic złego. Stwierdził ze zagranie byc moze bylo
ponizej pasa, ale skoro pytana nie chialam sie przyznac ze czytam jego smsy to
postanowił dac mi nauczke w inny sposob. Nie wiem co powinnam zrobic. Pewnie
nigdy nie bede miala 100% pewnosci czy to co mowil bylo prawda czy nie, ale
chyba wyciaganie z tego konsekwencji w postaci wyprowadzenia się od niego nie
byłoby zbyt dobrym krokiem. Uzałam ze mu zaufam, ale rozgożała dyskusja na ten
temat. Ja jestem generalnie przeciwna takim akcjom jak chodzenie do klubów
go-go i to zarówno gdyby chodziło o mnie jak i o mojego męża. Powiedziałam mu
to że nie podoba mi się to i jezeli zamierza w takich miejscach bywać to dla
mnie jest to sytuacja nie do zaakceptowania. Jestem w stanie zaakceptowac
sytuacje w ktorej poszedłby do go-go z kumplami z ciekawosci żeby zobaczyć jak
to było. Nie pogłaskałabym go po głowie ale ok. Jednak jezeli zaczał by tam
chodzić mniej lub bardziej regularnie i tego potrzebowac i nie widziałby w tym
nic złego dla mnie to odpada. Co na to moj mąż? Powiedział ze o ile chodzenie
do takiego miejsca i bywanie tam regularnie jest nie w porzadku. I jezeli ktos
zaczyna tego potrzebowac i chodzi tam po to zeby uzyskiwac podniete seksualna
to jest cos z nim nie tak. Ale jezeli poszedłby do go-go z kumplami bo
chcieliby sie posmiac, napic czegos i dla odmiany zamiast isc pograc w pilke,
czy ogladac mecz po prostu zdarzyłoby im sie trafic własnie tam to nie widzi w
tym nic niestosownego. Nawet gdyby cos takiego zdarzało by się raz na pół
roku. Stwierdził ze tak samo nie ma nic przeciwko gdybym to ja chciała sobie
pojść z kumpelami na męski pokaz i zwyczajne potraktować to za może bardziej
oryginalny wypad na piwo niz zazwyczaj (nawet jezeli mialoby to wieksza
czestotliwosc niz raz w zyciu). Napiszcie co o tym sadzicie? Czy ja
przesadzam? Przyznam ze nie chciałabym zeby moj mąż, nawet jezeli to wypad dla
fanu z kolegami bywał w takich klubach. Dla mnie kilka razy do roku to wcale
nie takie nic. Owszem jestem w stanie uwierzyc ze nie chodziłby tam z potrzeby
serca, ale fakt ze mogliby sobie z kumplami upatrzyć z większą czy mniejsza
częstotliwością miejsce spotkan w klubie go-go, nawet dla zwykłego fanu i
poobgadywania tych lasek, jak to mężczyźni potrafią nie jest dla mnie zbyt
miła perspektywą. I przyznam że nie wiem czy byłabym w stanie to zaakceptowac.
Z drugiej strony rozstawac sie z kims z tego powodu ze bywa raz na ruski rok w
takim miejscu to moze przesada? Nie wiem co myslec.
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka