papierosek

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.03, 14:56
ma ktos jakis cudowny sposob na rzucenie tego pasqdnego nalogu?:) pale dobre
kilka lat i poprostu nie umiem juz przestac. dziennie wypalam paczke czasem
wiecej. ostatnio przeliczalam ile wydalam na to kasy .. a ile zdrowia
stracilam. jednak to jest silniejsze ode mnie. moze ktoras z was znalazla
jakas silna motywacje i udalo jej sie?:) pozdrawiam palacych i tych
madrzejszych :P
    • Gość: *** Re: papierosek IP: 194.68.23.* 17.06.03, 15:41
      Moze Nicorette...
    • Gość: Dr. Marek Re: papierosek IP: *.futuro.pl 18.06.03, 19:10
      A uratowane zycie , ucieczka przed rakiem to nie jest dobra motywacja ?
    • undercover_brother Re: papierosek 18.06.03, 20:48
      Po prostu - przestan palic.
      • ryanoconnell Re: papierosek 18.06.03, 20:50
        Załamałeś mnie. :( Jakbyś nie mógł sobie wyobrazić, że palacze nie są w stanie
        od tak przestać. :/
        • Gość: Meg Re: papierosek IP: *.hispeed.ch 18.06.03, 23:09
          hmm niestety mam ten sam problem...
        • undercover_brother Re: papierosek 18.06.03, 23:21
          ryanoconnell napisał:

          > Załamałeś mnie. :( Jakbyś nie mógł sobie wyobrazić, że palacze nie są w stanie
          > od tak przestać. :/

          Tak zrobil moj ojciec. Po prostu pewnego dnia powiedzial, ze wlasnie wypalil ostatnia paczke i od tej pory nie pali (to juz kilka lat - nie pamietam ile).
    • Gość: be Re: papierosek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.03, 23:42
      hehe no tak... powiem sobie: to ostatni i rzuce? lol:) probowalam nie raz,
      palilam paczki w kominku motywowalam sie ze kiedys zbrzydnie mi cera ze chodzi
      po ludziach rak itd. i za kazdym razem gdy juz juz nie pale hmm z 6 godz?
      mowie: cholera zeje sie raz sprawia mi to przyjemnosc wiec to kie licho sie
      meczyc i wyladowywac nerwy na facecie i innych ;)
      wiem to glupie zle ale coz... silniejsze ode mnie a chetnie bym rzucila.
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja