Apel do kobiet!

11.07.07, 17:55
Kobiety zwracam sie z apelem do Was abyscie wywchowywaly swoich synow z
rozwaga!
Pamietajecie, ze w przyszlosci Wasz syn bedzie obcowal z kobieta wiec moze
warto uczulic go na wrazliwosc kobiet, nauczyc samodzielnosci, pomagania w
obowiazkach domowch, akceptacji drugiej osoby, tolerancji...
Ja wiem, ze troszczycie sie o swoich synow ale czesto ta troska jest
przesadana. Zatracacie granice!

Wychowujcie synow dla innych kobiet a bede Wam dozgonnie wdzieczne!


Uwolniona od mezczyzny, ktory byl niedojrzaly do partnerstwa (on 30 lat);
od mezczyzny, ktorego mamcia podstawiala talerz z obiadem pod nos, nie
pozwala umyc szklanki bo zbije, prala i zbierala skarpetki, planowala wydatki
na przyszly miesiac; przy okazji wiedzac lepiej od niego ile ma na koncie;
decydowala o tym jak ma chodzic ubrany , krytykowala kazda jego partnerke.
    • Gość: kali Re: Apel do kobiet! IP: *.ztpnet.pl 11.07.07, 18:01
      To samo robcie z corkami!
      • gochna27 Re: Apel do kobiet! 11.07.07, 18:02
        Bez przesady Kali
        • Gość: kali Re: Apel do kobiet! IP: *.ztpnet.pl 11.07.07, 19:22
          A tak, jestescie idealne.
          • summerlove Re: Apel do kobiet! 11.07.07, 22:05
            Nie jesteśmy idealne, ale dziewczyny mają jednak więcej obowiązków. Już jak są
            małe to pomagają w kuchni, gotują, sprzątają. Chłopcy mają mniej na głowie.
            Dlatego później zdarza się , że facet jest kompletnie niezdarny i nawet kanapki
            nie potrafi sobie zrobić.
            • Gość: Ewelcia31 Re: Apel do kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 22:21
              a dlaczego jest niezdarny...? Bo nigdy nie czul zadnego obowiazku, z
              wszystkiego wyreczala go mama!
              • summerlove Re: Apel do kobiet! 11.07.07, 22:24
                No o tym mówię właśnie.
                Pełno jest facetów którzy w dzieciństwie czy później nie robili w domu NIC i
                teraz lipa..
                Nawet sobie nie chcę wyobrażać życia z takim..
            • Gość: kali Re: Apel do kobiet! IP: *.ztpnet.pl 12.07.07, 16:19
              > Nie jesteśmy idealne, ale dziewczyny mają jednak więcej obowiązków. Już jak są
              > małe to pomagają w kuchni, gotują, sprzątają. Chłopcy mają mniej na głowie.

              Ojeju tez pomagalem w kuchni i sprzatalem. Teraz wymien czynnosci typowo meskie,
              z ktorymi dziewczyny nie maja do czynienia.

              > Dlatego później zdarza się , że facet jest kompletnie niezdarny i nawet kanapki
              > nie potrafi sobie zrobić.

              Zdarza sie, ze kobieta nie potrafi wymienic spalonego korka albo kupic
              odpowiedniej zarowki. A raczej - zdarza sie kobieta potrafiaca to robic.
              Dlatego napisalem, zeby autorka apelu wziela tez pod uwage corki, bo istnieja
              takie, ktore nawet parowek nie ugotuja. Albo ugotuja w folii :>
              • summerlove Re: Apel do kobiet! 12.07.07, 18:25
                Gość portalu: kali napisał(a):


                > Ojeju tez pomagalem w kuchni i sprzatalem.


                Chwała Ci za to bo wielu jest takich co się boją..
                ;))




                > Dlatego napisalem, zeby autorka apelu wziela tez pod uwage corki, bo istnieja
                > takie, ktore nawet parowek nie ugotuja. Albo ugotuja w folii :>


                No niestety.. Nawet znam taką.. a jest po 20 ;))
              • Gość: koliber_kobieta Re: Apel do kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.07, 14:59
                a ja sie pochwalę bo bzdury piszecie! autorka słusznie napisała i bez
                dyskusyjnie ma rację! spotkałam juz w swoim życiu faceta i mężczyznę... i można
                zauważyć różnicę! mój obecny mężczyzna robi wszystko... i nie muszę mówić żeby
                coś posprzątał,pozmywał czy poodkurzał a wielokrotnie przynosi mi śnadanie do
                łóżka... wiem ,że mam fajnie... ale co tam! ja zmieniam żarówki,uszczelki w
                kranie i takie tam. Mam 25 lat od dwóch lat mieszkamy razem ale to nie
                koniec...! moja najstarsza siostra ma syna 22latka!!! potrafi zrobić wszystko
                bo tak nauczyła go matka! druga siostra ma syna 10latka i sprząta po sobie i
                nie tylko bo tak został wychowany. każde zwierze da się wytresować,faceta też
                to taki żart ale poważnie dbajmy o przyszłość swoich dzieci i nie tylko!!!!!!!
          • Gość: Pan Re: Apel do kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 12:53
          • Gość: Pan Dobra Rada Re: Apel do kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 13:03
            > A tak, jestescie idealne.

            Nie wiedziałeś..? :)

            PS: Do autorki wątku.. Nazwanie tego czegoś "mężczyzną", to dla mnie, na
            przykład, zwyczajna obraza.. :] Ale, skoro tak bardzo chcesz, wychowuj swoje
            dziecko tak, jak napisałaś.. :] Będziesz miała powtórkę z rozrywki.. :] (
            Paradoks..? :] ) "Szacunek do kobiet", to coś zupełnie innego niż "wychowanie na
            babę".. :] A najlepsze jest co innego.. :] To, czy TAK wychowany mężczyzna
            będzie szanował kobiety, czy nie, W OGÓLE nie stanowi o tym, czy Kobiety będą Go
            chciały.. :] Na ogół jest wręcz przeciwnie.. :] To Wy nagradzacie tych, którzy
            Was najmniej szanują, a potem dziwicie się DLACZEGO My tacy jesteśmy.. :]
            Dlaczego..? Bo Wy Nas tak uczycie.. :] Więc najpierw zacznijcie zmieniać własne
            wychowanie, a potem "wtrącajcie się" do wychowania Waszych synów.. :] FACET
            potrzebuje otrzymać od matki tylko to, co jest mu niezbędne, wszystko inne
            zdobędzie sobie sam.. :]
            • Gość: kali Re: Apel do kobiet! IP: *.ztpnet.pl 12.07.07, 16:20
              > > A tak, jestescie idealne.
              >
              > Nie wiedziałeś..? :)

              Ciagle o tym zapominam :)
    • Gość: Jolkaaa Re: Apel do kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.07.07, 20:22
      Dobrze ze ucieklas
    • Gość: gościu Re: Apel do kobiet! IP: *.um.gliwice.pl 12.07.07, 15:34
      uważam, że przede wszystkim każde dziecko (nie tylko synów) powinni wychowywać
      obojga rodzice, a nie tylko mama. Syna należy wychowywać tak, aby był w
      przyszłości MĘŻCZYZNĄ tzn.: nie bał się odpowiedzialności bycia mężem i ojcem.
      Potrafił stawać w obronie rodziny gdy zajdzie taka potrzeba i dać poczucie
      BEZPIECZEŃSTWA swojej żonie i dzieciom. Niestety mama nie nauczy swojego syna
      takich cech, powiedzmy "męskich". Matka może "nauczyć" syna czym jest dawanie
      miłości, troszczenie się o dom i wszystkich innych spraw związanych
      z "ogniskiem domowym". Ale tylko ojciec może przekazać synowi jak się o takie
      ognisko dba, jak być filarem takiego domu i kiedy trzeba pokazać, że mężczyzna
      chcąc być miękki musi mieć twardą dupę. Oczywiscie jest to wielkie uproszczenie
      calego tematu ale uproszczeniem chyba rownym jest stwierdzenie, że nadmierna
      troska matki sprawi, ze syn bedzie niezaradny.
    • gochna27 Re: Apel do kobiet! 12.07.07, 16:54
      Watek porusza mezczyzn (synow) bo wlasnie z mezczyzna obcowalam.

      Zgadzam sie, ze dzieci powinny byc wychowywane przez obojga rodzicow, tylko ze
      to glownie matki z troski o wlasnych synow zatracaja granice. Czesto ta troska
      przeradza sie w calkowita ingerencje w zycie syna. W duzej mierze matki
      dzialaja w dobrej intencji tylko, ze w ostatecznosci nie zauwazaja ze ich
      pociecha jest juz dorosla i rownie dobrze sama moze sobie prac, zmywac itp.
      I stad ten apel - przekazcie dzieciom to, co najwazniejsze i odsuncie sie na
      drugi plan, pozwolcie na samodzielnosc.
    • Gość: no Re: Apel do kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.07, 18:39
      nie placz,tak tego nie zmienisz,to zalezy od podejscia,powiem tylko tyle ze sam
      od malego staralem sie wykonywac swoje rzeczy,gotowac,prac i w miedzy czasie
      nawet nauczylem sie obslugiwac maszyne do szycia-czyli poza obowiazkami stricte
      meskimi potrafie duzo rzeczy zrobic kobiecych-to mi troche utrudnia zycie bo w
      zasadzie jestem pod kazdym wzgledem niezalezny-wiec nie zawszze umiejetnosc
      tego i owego jest az tak pozadana
      • Gość: renia Re: Apel do kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.07.07, 22:38
        ale parówki się gotuje w folii
        • Gość: kali Re: Apel do kobiet! IP: *.ztpnet.pl 16.07.07, 17:00
          Jestes pewna co mowisz? Wszystkie parowki gotuje sie w folii czy tylko maly odsetek?
          • Gość: METEORA Re: Apel do kobiet! IP: 91.90.95.* 16.07.07, 17:36
            KOBIETY MUSZA DZIECI RODZIC W NIEMILOSIERNYCH BOLACH! A POTEM MAMY ROZSTEPY I
            OBWISLE BRZUCHY A WY CHLOPY LECICIE NAS ZDRADZIC Z TEGO POWODU I ZE JUZ PO
            PORODZIE NASZA CIPCIA JUZ NIE JEST TAK MILE CIASNA, MUSIMY GOTOWAC, SPRZATAC A
            WY ZARABIAC ? TYLKO ZE JAK WY ZARABIACIE TO JESTESMY ZDANE NA WASZA LASKE, ZA
            GOTOWANIE, SPRZATANIE I PRANIE NIKT NAM NIE ZAPLACI ! POZATYM KOBIETA JEST
            SLABSZA NIGDY NIE BEDZIE WYKONYWALA TYPOWO MESKICH RZECZY GDYZ NIE MA NA TO TYLE
            SILY! PORZADNY FACET JEST 1 NA 10 TYS, NASZCZESCIE TAKIEGO MAM !
            • Gość: kali Re: Apel do kobiet! IP: *.ztpnet.pl 17.07.07, 00:57
              Gdybys takiego faceta miala nie bylabys taka sfrustrowana :)
            • Gość: Pan Dobra Rada Re: Apel do kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.07, 09:19
              > KOBIETY MUSZA DZIECI RODZIC W NIEMILOSIERNYCH BOLACH! A POTEM MAMY ROZSTEPY I
              > OBWISLE BRZUCHY

              Jak się siedzi na d.u.p.i.e. to sie tak ma.. Jesteście zwyczajnie leniwe, to też
              Nasza wina..?

              > MUSIMY GOTOWAC, SPRZATAC A
              > WY ZARABIAC ? TYLKO ZE JAK WY ZARABIACIE TO JESTESMY ZDANE NA WASZA LASKE, ZA
              > GOTOWANIE, SPRZATANIE I PRANIE NIKT NAM NIE ZAPLACI !

              A kto Ci takie głupoty wpoił..? Mama..? Mnie na przykład zależy na "Kobiecie", a
              nie "Niewolnicy".. Jak masz faceta, którego głównym zajęciem jest narzekanie po
              powrocie z pracy, to nie jest NASZA, a TWOJA wina, więc zacznij naprawę od
              siebie.. Zmień faceta! Nie stać Cię na to..? To nie narzekaj..

              > POZATYM KOBIETA JEST
              > SLABSZA NIGDY NIE BEDZIE WYKONYWALA TYPOWO MESKICH RZECZY GDYZ NIE MA NA TO >
              > TYLE SILY!

              No i co z tego..? A kto każe kobiecie wykonywać "typowo męskie rzeczy"..?

              > PORZADNY FACET JEST 1 NA 10 TYS, NASZCZESCIE TAKIEGO MAM !

              O, to nagle Twój facet wyrasta na herosa.. Hmm.. To pewnie stąd ta Twoja
              frustracja i "Caps Lock"..
              • Gość: Nietykalna123 Re: Apel do kobiet! IP: *.mlynary.net 17.07.07, 11:13
                PDR, nie wdając się w szczegóły tejże dyskusji raczę sobie
                zauważyć, że Twoje posty do kobiet zbyt często nacechowane są,
                wyraźną wrogością, a nawet agresją.
                Przecież można kierować uwagi, pokazywać błędy, dawać rady,
                życzliwie, bez arogancji, z szacunkiem.
                Elegancko wyśmiewasz kobiety, tylko dlatego, że nie myślą tak jak Ty,
                nie posiadają Twojej wiedzy i doświadczenia..
                Nie zapominaj, że pomimo iż patrzysz z wysokiego punktu (musze to przyznać),
                to jednak widzisz wszystko z pozycji samca, co właściwie zobowiązuje
                mnie do wyrozumiałości, ale są pewne granice…
                Twój sposób myślenia (na ogół bardzo bliski mojemu) nie może być
                wyznacznikiem „jedynej, niepodważalnej racji” ani tym bardziej
                drogowskazem, jak ludzie mają żyć.
                Każdy ma prawo do uczenia się życia przez popełnianie błędów (czyt. przez głupotę)
                i z tego powodu nie można mieszać człowieka z błotem.
                Właśnie tędy przebiega droga do zdobycia doświadczenia i w efekcie ewolucji podglądów.
                A jeśli pomożesz komukolwiek tu na forum, młodszym doświadczeniem kolegom i koleżankom, to chwała Ci za to. Nie zdołasz jednak tego uczynić poprzez drwinę i
                pukaniem palcem w czyjeś czoło, szczególnie jeśli będzie to czoło kobiety. Uwierz.
                I nie obraź się.
                Bo ze szczerym szacunkiem.


          • summerlove Re: Apel do kobiet! 16.07.07, 18:47
            Gość portalu: kali napisał(a):

            > Jestes pewna co mowisz? Wszystkie parowki gotuje sie w folii czy tylko maly
            ods
            > etek?


            Moim zdaniem nie wszystkie
            • Gość: kali Re: Apel do kobiet! IP: *.ztpnet.pl 17.07.07, 01:01
              Ale renia moze tego nie wie ;)
              • summerlove Re: Apel do kobiet! 17.07.07, 19:40
                Teraz to chyba już wie ;PP
    • gold-fish Brawo! 17.07.07, 16:26
      Racja! Czy Wam też mężczyźni wykręczją się od obowiązków i mówią: bo moja mama
      to wszystko robiła...A ja nie jestem jego mamą. I tylko czasem mam ochotę
      zadzwonić do niej i powiedzieć co myślę. Na szczęsxcie on mówi, ze już mamę ma
      a teraz chce mieć kobietę. I ten argument zamyka sprawę podziału obowiązków :)
    • sandrunia87 Re: Apel do kobiet! 26.08.07, 21:20
      Przepraszam, że ożywiam stary wątek, ale szczerze się podpisuję pod
      tym, co napisała gochna27. Nie chciało mi się czytać wszystkiego,
      ale zastanawia mnie kim jest "pan dobra rada". Szanuję jego opinie
      aczkolwiek drażni mnie sposób jego wypowiedzi, jakby pozjadał
      wszystkie rozumy. Kiedy nie zważam na stereotypy to nie widzę
      nic "babskiego" w gotowaniu, sprzątaniu itd, podobnie jak w
      przybijaniu gwoździ nie zauważam nic męskiego. Jako kobieta mówię,
      że my, kobiety lubimy wszechstronnych mężczyzn a nie takich, którzy
      są zaprogramowani na robienie tylko wybranych czynności. Czyżby
      znaleziono jakieś geny tych umiejętności determinowane przez płeć?
      Uważam, że dzieci obojga płci powinno się uczyć różnorodnych
      czynności, które ułatwią im samodzielne, codzienne życie, bo ono
      czasem będzie zmuszało do ugotowania obiadu a innym razem do
      przykręcenia żarówki. I dziecko każdej płci powinno uczyć się
      szacunku, odpowiedzialności i opiekuńczości w stosunku do drugiej
      osoby. Widzę jednak fakt, że kobiety mają więcej utrudnień w życiu
      (miesiączki, ciąże, nadwrażliwość, opieka nad dziećmi etc.) i
      dlatego tak ważne jest, żeby tych w przyszłości nieco bardziej
      wyluzowanych chłopców, (którzy np do tego by zrobić dziecko muszą
      poczuć tylko przyjemność) nauczyć empatii, opiekuńczości,
      zrozumienia i zainteresowania psychiką i potrzebami kobiety.
      • nietykalna123 Re: Apel do kobiet! 26.08.07, 21:39
        > Czyżby znaleziono jakieś geny tych umiejętności determinowane przez płeć?

        Owszem, tak jest istotnie. Mężczyźni sa zaprogramowani do innych
        zajęć niż kobiety, czemu winna jest biologia (budowa mózgu i siła fizyczna). Dlatego kobiety nie zostają kominiarzami czy kierowcami
        aut ciężarowych, a faceci przedszkolankami czy pielęgniarzami.
        Wyjątki potwierdzają tylko regułę.
        • andreas3233 Re: Apel do kobiet! 27.08.07, 00:13
          nietykalna123 napisała:


          >
          > Owszem, tak jest istotnie. Mężczyźni sa zaprogramowani do innych
          > zajęć niż kobiety, czemu winna jest biologia (budowa mózgu i siła
          fizyczna). Dl
          > atego kobiety nie zostają kominiarzami czy kierowcami
          > aut ciężarowych, a faceci przedszkolankami czy pielęgniarzami.
          > Wyjątki potwierdzają tylko regułę.

          To sa bardzo dyskusyjne tezy!! Czy bylabys uprzejma podac zrodlo
          literaturowe podstaw Twoich wypowiedzi, svp.
          • Gość: Pan Dobra Rada Re: Apel do kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.07, 00:41
            > To sa bardzo dyskusyjne tezy!! Czy bylabys uprzejma podac zrodlo
            > literaturowe podstaw Twoich wypowiedzi, svp.

            Co do przytaczania tzw. "fachowej literatury".. Niektórzy ludzie nie muszą
            przytaczać cudzych słów - potrafią myśleć za siebie.. :)
            • nietykalna123 Re: Apel do kobiet! 27.08.07, 17:50
              > Co do przytaczania tzw. "fachowej literatury".. Niektórzy ludzie nie muszą
              > przytaczać cudzych słów - potrafią myśleć za siebie.. :)

              PDR, dziękuję. <buziak> Zabiegana jestem dzisiaj... :( Ech!

              Rzeczywiście wystarczy się rozejrzeć, pomyśleć, by zauważyć....
              Jakie zabawki dobierają sobie dzieci, w co najchętniej bawią się chłopcy, a w co dziewczynki.
              Andreas, dowody naukowe w tej sprawie znajdziesz nawet tu w necie.
              Wpisz w przeglądarkę po prostu„różnica w budowie mózgu kobiety i mężczyzny” , a znajdziesz sporo linków do artykułów potwierdzających to, co napisałam. Masz pierwszy lepszy:
              kadry.nf.pl/Artykul/6051/Kobieta-kontra-mezczyzna/
              Czy mam Ci dać także dowód naukowy na przewagę fizyczną mężczyzn nad kobietami czy uwierzysz mi na słowo? :)))

              Eksperymenty zmiany płci u niemowląt (np. z powodu wady wrodzonej genitaliów) cieszyły się powodzeniem jedynie przez kilka pierwszych lat życia dziecka. W okresie dojrzewania trzeba było znów im zmienić płeć- niestety. A wszystko przez dwie głupie plamki na obu półkulach mózgowych. Podczas sekcji zwłok czasem tylko po nich bezbłędnie można odróżnić kobietę od mężczyzny.

      • Gość: :) Re: Apel do kobiet! IP: 217.153.53.* 29.08.07, 12:25
        Gwoździe się wbija a nie przybija. Nawet nie potrafisz opisać typowo
        męskiego zajęcia :-). Jak trzeba wbić gwoździk pod zawieszenie
        obrazka, to może to zrobić każdy, ale jak trzeba ich wbić parę
        setek, to już chyba raczej męskie zajęcie.
    • sandrunia87 Re: Apel do kobiet! 27.08.07, 12:50
      Prawdą jest, że kobiety nie mają na tyle siły fizycznej, by pracować
      w niektórych zawodach. Ale nie mają też tej siły, by nosić ciężkie
      siatki z zakupami, więc może tylko mężczyzn powinno się do tego
      przygotowywać? A samodzielne myślenie o genetyce, niepoparte
      badaniami nie ma szczególnego znaczenia. Z pewnością jednak
      umiejętność prania, mycia podłogi, przybijania gwoździ, czy
      przykręcania żarówek wymaga jedynie bycia człowiekiem. Bo mowa tutaj
      o codziennych zajeciach a nie usposobieniu, czy preferencjach
      zawodowych obu płci, które może i wynikają z genów ale mają też
      wiele wspólnego z wychowaniem.
      Ostatnio zajrzałam na forum "wychowanie bez porażek" i trochę
      zdziwiło mnie pytanie jednej pani o to, czy z jej synkiem (2/3lata),
      który pragnie przebierać się za księżniczki jest coś nie tak. To
      właśnie z tych przykrych stereotypów wynikają tak żenujące dylematy.
    • marzenna23 Re: Apel do kobiet! 27.08.07, 20:43
      no tak, mamusia i synus...brrrrr...... troche sie juz boje bo facet
      z ktorym jestem od niedawna czesto wspomina o swojej mamie a robiac
      to mowi ''MAMUSIA TO'', ''MAMUSIA TAMTO''... ja rozumiem, szacunek
      do mamy, itd ale to jest chyba przesada prawda? dodam ze ON ma 30
      lat, jest kawalerem tak jak jego dwaj pozostali bracia... czy
      powinnam sie zastanowic nad rozstaniem?
      • dobrotka06 Re: Apel do kobiet! 28.08.07, 14:32
        Nad rozstaniem? A nie za wcześnie? Co najwyżej nastaw się na to, że
        czeka Cię ciężka praca u podstaw, zanim Twój wybranek uświadomi
        sobie, że mamusia to jedno a Ty i dorosłe życie to drugie i
        jakkolwiek obok siebie mogą te dwie sfwery funkcjonować to razem -
        nijak.

        Do PDR - nikt nie udowodnił badaniami, że to kobiety urodzone są do
        sprzątania. Natomiast sporo badań udowadnia, że fo mężczyśni mają
        lepszy smak, a mimo to gotowanie uważa się za babskie zajęcie. To
        tylko przykłady, ale głębsza analiza tematu została dokonana przez
        odpowiednich naukowców, którzy udowodnili, że przypisanie do
        konkretnych czynności wynika z wychowania. A co do doboru zabawek w
        dzieciństwie - jeśli zostawić dzieci bez nadzoru, same sobie i jeśli
        nie sugerować im niczego to tyle samo chłopców złapie się za misie i
        lalki co dziewczynek za samochodziki, żołnierzyki i broń. Miałam w
        dzieciństwie kolegów którzy bardzo chętnie bawili się moimi garnkami
        i kuchniami kiedy ja szalałam z ich karabinami i inną wszelkiego
        rodzaju bronią. I nie widziałam w tym nic nienormalnego. Dopóki
        dorośli nie zaczęłi mi tłumaczyć, że "dziewczynce nie wypada". Na
        szczęście do dziś mam w głębokim poważaniu co wypada i co nie dzięki
        czemu nie muszę udawać kogoś kim nie jestem i spędzać
        nieszczęśliwego życia w fałszu i obłudzie udając słabą istotkę
        wymagającą opieki wielkiego samca i znajdującą swoje życiowe
        szczęście w zaspokajaniu jego potrzeb bytowych. Brrrr.....

        Sam umarłbyś z nudów człowieku, gdyby otaczały cię tylko takie
        urocze, słodkie, głupie myszki zajęte tylko i wyłącznie sprzątaniem,
        gotowanie, praniem i od czasu do czasu - bzykaniem. Więc po co tyle
        jadu i głupich wypowiedzi, że jakoby genetycznie jesteśmy
        przeznaczone do roli robota domowego? Nasze genetyczne różnice
        wynikają tylko z tego, że wy z tworzenia potomstwa macie tylko
        radochę a my również całą resztę. Co z podziałem zajęć na "kobiece"
        i "męskie" poza porodem i karmieniem piersią nie ma nic wspólnego.
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: Apel do kobiet! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.07, 15:39
          > Do PDR

          No offence, ale nasuwa mi się jedno, proste pytanie.. O CO CI KOBIETO CHODZI..?!
          Oo Czy ja kiedykolwiek napisałem, że "kobiety są od sprzątania i gotowania"..?!
          Oo W którym miejscu..?! Oo Wydawało mi się, aż do tej pory, że z nieprzeciętną
          zawziętością walczę z wszelkimi kretyńskimi podziałami obowiązków, jak ten
          wspomniany powyżej.. Oo Wydawało mi się, aż do tej pory, że, nie raz i nie dwa,
          dałem stanowczo do zrozumienia, że nie interesują mnie "gospodynie domowe", że
          nie interesują mnie kobiety słabe, bez własnego zdania, bez pomysłu na życie i
          takie, które "wymagającą opieki wielkiego samca".. Nie raz i nie dwa dałem
          stanowczo do zrozumienia, że nie zależy mi na nieprzeciętnych zdolnościach
          kulinarnych, tytule "konserwatora", czy nadopiekuńczości, że kobieta nie jest
          dla mnie kimś do pomiatania, jakimś "niewolnikiem", który ma za mnie sprzątać,
          myć naczynia, robić zakupy, zajmować się finansami, myśleć o dzieciach, podczas
          gdy ja będę się użalał jak to ciężko pracuję, leżąc do góry brzuchem i wskazując
          palcem zauważone niedoskonałości w pracach "konserwatorskich" w postaci
          niezebranych warstw kurzu z rzeczy, których i tak nikt nigdy nie używa.. Oo A
          już tym bardziej nie rozumiem Twoich pretensji do mnie, jako że, nie raz i nie
          dwa, dałem wybitnie stanowczo do zrozumienia, że "patriarchat/despotyzm" to dla
          mnie wybitna głupota.. Oo Nie wiem, skąd Ci przyszło do głowy, żeby do mnie
          adresować te słowa.. Oo

          I owszem, umarłbym z nudów, gdybym był z kobietą, której jedyną pasją jest
          ścieranie kurzów, a każdą wolną chwilę spędza na plotkach.. Oo Ja muszę mieć
          silną, pewną siebie kobietę, którą będę w stanie podziwiać za to, co robi i ze
          zdaniem której będę się liczył nie dlatego, że "tak wypada", a dlatego, że
          "będzie miała coś sensownego do powiedzenia".. Nie interesują mnie nudne kobiety
          bez zainteresowań, bez własnego zdania, bez własnych znajomych, bez własnego
          pomysłu na życie, kobiety ode mnie zależne.. Cenie sobie ludzką niezależność i
          za to ludzi podziwiam.. Dlatego podziwiać chcę również swoją kobietę za to, że
          świetnie sobie radzi.. Beze mnie.. :) Przewrotne..? Może.. Ale nie ma nic
          gorszego niż kobieta, która jest jak wrzód na tyłku.. Nic tak nie irytuje
          faceta, jak zaborcza, uparta do granic możliwości kobieta, która absorbuje cały
          mój wolny czas swoją osobą.. Tego się nie da na dłuższą metę wytrzymać.. :) "Dla
          mnie kobieta ma być przyjemnością.. A ja przyjemnością dla Niej".. I tyle.. :)
          Nie ma w tym żadnej większej filozofii, poza tą, która kryje się w tym krótkim
          sformułowaniu.. :) Nie wyobrażam sobie, żeby moja kobieta po mnie sprzątała,
          zmywała, żeby czekała na mnie godzinami z ciepłym posiłkiem, "bo wracam zmęczony
          z pracy", żeby usługiwała mi na każdym kroku, reagując na komendy
          "przynieś/podaj".. Oo Zamiast ślęczeć przy garach, zamiast sprzątać, zamiast
          martwić się o rzeczy wybitnie przyziemne, wolałbym, żeby o siebie zadbała -
          uprawiała sport, chodziła do kosmetyczki, fryzjera, gdziekolwie-chce, byleby
          zachowała uśmiech i radość z życia i z siebie, czyli wszystko to, za co ją
          kocham.. I tyle.. "Matka-polka" mi nie potrzeba..
          • nietykalna123 Re: Apel do kobiet! 28.08.07, 21:48
            Piękna teoria, ale życie jest, jakie jest. :) Ktoś musi
            gotować, sprzątać, prać, robić zakupy, dbać o dzieci itd.
            i przeważnie ta rola przypada kobiecie. Jeśli do tego ona
            pracuje zawodowo, to z trudem znajduje czas i chęć na
            kosmetyczkę, fryzjera, sport, książkę czy hobby. Bywa, że
            nie potrafi realizować swoich zainteresowań bez wyrzutów
            sumienia i odpowiednio zadbać o siebie. Krótko mówiąc
            jest tak: brak czasu, jeśli pracuje albo brak pieniędzy
            na inwestycję w siebie, jeśli nie pracuje. Dobrym rozwiązaniem byłaby praca na pół etatu, przy niezłych zarobkach partnera.
            Podoba mi się powiedzenie, że kobieta powinna leżeć i pachnieć,
            bo to akurat nie przeszkadza w samorealizacji, czyli wcale nas
            nie ogranicza. Wręcz przeciwnie. Wtedy dopiero byłby czas na wszechstronny rozwój i nie mam na myśli tu chodzenia na plotki
            czy oglądania „Mody na sukces”, tylko np. czytanie książek,
            naukę języków obcych czy fitness (fajnie jest rozpoczynać
            dzień od ćwiczeń Pilates). A wieczorem większa ochota
            na seks. Kobieta zmęczona jest kiepską kochanką.

            Jest coś takiego, jak zdrowa próżność, taki potrzebny
            egoizm, którego brak Matce- Polce. To gatunek, który prawie
            wyginął, ale który szanuję i podziwiam. Takiej matki zawsze pragnęłam, kojarzyła mi się z ciepłem, bezpieczeństwem, miłością. Ale mój ojciec nie stanął na wysokości zadania, a ona nie
            mogła się rozdwoić.
            No więc właśnie- tak wiele zależy od Was, mężczyzn.
            Dlatego niektóre kobiety kwitną, inne więdną...za Waszą przyczyną. :)

    • sandrunia87 Re: Apel do kobiet! 29.08.07, 12:04
      No właśnie! :)
Pełna wersja