joasia3101
22.07.07, 02:23
zwykle nie opisuje swoich rozterek na forach internetowych, ale tym razem
jakos nie mam sie do kogo zwrocic, czy tez potrzebuje po prostu sie
wyzalic...
niebardzo wiem, co zrobic - jaka decyzje podjac. chlopak, na ktorym mi
zalezy, ktorego kocham, znalazl sobie dziewczyne. jakis czas temu cos miedzy
nami bylo, ale nic z tego nie wyszlo - mieszkamy daleko od siebie, nie
widywalimy sie czesto. lacza nas wspolni dobrzy znajomi. nie wyszlo, bo nie
mialam pojecia, ze w ogole mu na mnie zalezy. mam problem z zaufaniem komus,
wiec z gory, chociaz bardzo mi zalezalo, spisalam na straty te znajomosc. nie
mam klopotow z facetami - ale z nim, bedac zakochana, nie umialam rozmawiac.
wtedy nie wiedzialam o tym, teraz wiem, ze on mial ten sam problem. co z tego
jednak jesli do dzisiaj nie ma pojecia co do niego czuje? caly problem polega
na tym, ze nie wiem, czy mam sobie odpuscic, czy walczyc. odbijanie chlopakow
nie jest w moim stylu. nie chce, zeby ja zdradzal, zreszta sadze, ze to nie w
jego stylu. najgorsze jest jednak to, ze to nie przelotnie uczucie z mojej
strony, a cos z czym probuje sobie poradzic od 2 lat. kiedys nalezal do moich
najlepszych kolegow, potem nasz kontakt, glownie przeze mnie, popsul sie.
zastanawiam sie wiec, jak sobie z tym poradzic - jasne, nie wiadomo, co
bedzie za miesiac, dwa, czy za rok, ale ja nie chce z tym dluzej zyc i
chcialabym to jakos zakonczyc. planowalam, ze powiem mu, co do niego czuje -
po to, zeby sie od tego uwolnic - nie chce tez, zeby myslal, ze go nie
potraktowalam powaznie i, ze nagle po tym , co bylo przestalam go normalnie
traktowac. myslicie, ze mam prawo mu to powiedziec? niby nie powinno sie
wstydzic swoich uczuc, wiem tez, ze on mnie zrozumie i to, co powiem raczej
potraktuje powaznie, ale czy warto w tym momencie w ogole cos mowic? wiem, ze
bedziemy sie widywac - chcac niechcac mamy wspolnych znajomych. chcialabym
potraktowac te rozmowe jako pewien koniec, bo po niej na pewno nic nie bedzie
normalnie ;) nie chce znac jego odpowiedzi, nie musi nic mowic. wiec czy taka
'spowiedz' ma w ogole sens?
poplatane to troche... nieskladne, ale coz...
dzieki z gory za wszelkie uwagi :)