Urocza obfitość ciała

    • Gość: Marek Re: Urocza obfitość ciała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 21:19
      Grube baby są beznadziejne. Takie aseksualne i śmierdzą jak się
      spocą, a pocą się bez przerwy.
      • Gość: Opona100 Święta racja!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.07.08, 14:53
        Ja po chorobie przytyłam 35kg (brak ruch,1,5rku leżenia w łózku)
        wcześniej chodziłam na aerobic 3 x tydz i jazda na rowerze,do tego
        wszedzie na piechtę...ale skończeło się...nie moge uprawiac Żadnych
        sportów,samo ograniczanie zarcia przy mojej tendencji do tycia
        niewiele daje...Jestem obrzydliwa,pomomo ze podobno mam ładna buzię
        i dbam o siebie(makijaż,fryzjer,higiena itp)czuje sie
        strasznie,zerwałam prawie wszystkie kontakty ze znajomymi,mąz sie
        wstydzi mojej tuszy i nie sypia ze mną,widze że jest u kresu
        wytrzymałosci:(Wcześniej przez 11 lat układało nam sie super! i wiem
        co dla faceta znaczy w miare szczupła sylwetka jego żony.
        dochodzi do tego że sama nie chce robic mu obciachu i z nim nie
        wychodzę,no moze tylko wieczorem po zakupy...przestał nawet chodzic
        ze mna za rekę,bo ja sama widze te zdziwione spojrzenia ludzi,ze
        fajny,młody facet a tu taki spasiony kaszalot.
        Mój maz woli marszczyc freda niz spac ze mną,przerazajace,co?Na
        szczescie zyjem w przyjazni,jak dobrzy kumple którzy kochali sie
        kiedyś przy pełnym swietle,a teraz raz na mies przy zgaszonym.

        Moi Drodzy skończcie ta dyskusję i nie obrażajcie sie nawzajem,ja
        wiem ze przez swoją przeklętą chorobe wpadłam w błedne koło i
        depresję i duuuuużooo bym oddała aby schudnac i wygladac NORMALNIe
        jak to mówi mój mąż,nie wyrózniac sie z tłumu.

        Oto szczere przemyslenia grubaski i mój punkt widzenia:)
        Pozdrawiam ciepło!
        Grubaska przez duze G
        • nietykalna123 Re: Święta racja!!! 03.08.08, 22:19
          Droga "Grubasko", podziwiam Twoją szczerość i samokrytycyzm. Z ust puszystych dziewcząt/kobiet na ogół można usłyszeć oklepane "kochanego ciała nigdy nie za wiele", "prawdziwe piekno jest niewidoczne dla oczu" i tym podobne bzdury, które mają na celu odpędzenie depresji z powodu otyłości i przekonanie rozmówcy, że dobrze jest tak jak jest, a nawet, że tusza bywa powodem do dumy, radości własnej, męża, dzieci itp. i że tak naprawdę to właśnie chuderlaki są godni litości. A przecież otyłość to problem estetyczny, zdrowotny, tekstylny.
          Gdy facet bierze sobie za żonę szczupłą, zgrabną kobietę, a po kilku latach ma monstrum w domu, to jest to pewnego rodzaju zdrada.
          Grubasko, rozumiem, byłaś chora.... Świetnie, że wyzdrowiałaś. :) Życzę Ci teraz, byś odzyskała dawną sylwetkę, a trzeba wierzyć, że jest to możliwe i robić wszystko, by stało się.
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: Święta racja!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.12.08, 17:58
          Szczerze powiedziawszy to Twój problem, nawet mając świadomość niewielkiej ilość
          informacji, które podałaś na temat Twojej choroby ( 1.5 w łóżku zdecydowanie nie
          wskazuje na ostre przeziębienie ), nie wydaje mi się niemożliwy. Po prostu nie
          szukasz, bądź źle szukasz odpowiedzi.

          "Nie mogę uprawiać żadnych sportów" - nawet jeżeli urwie Ci obie nogi, nic nie
          stoi na przeszkodzie uprawiać sport. Jedyne, co się zmiania, to zawęża Ci się
          wybór dostępnych dyscyplin.

          Jako przykład przytoczę pewien przypadek. Wpisz sobie w YouTube "Dustin Carter"
          i zobacz jaki on ma problem, a jak świetnie sobie radzi. Jak go przebijesz, to
          zdecydowanie przyznam Ci pełne prawo do narzekania. Póki co, wolno Ci co
          najwyżej szukać rozwiązania, jeżeli naprawdę Ci na tym zależy.

          Przede wszystkim, polecam odstawić Ci wszelkiej maści pisma kobiece,
          przesiąknięte dietetyczną głupotą dla leniwych, skoncentrować się na
          portalach/forach kulturystycznych i fitness'owych, gdzie, prawdopodobnie,
          prędzej, czy później, spotkasz ludzi, którzy wyszli z podobnych, jeżeli nie
          większych opresji niż Ty. I nie chodzi mi o to, żeby pokazać Ci jak bardzo nie
          podoba mi się Twoja postawa, a o to, żeby pokazać Ci, że szansa jest zawsze, nie
          zawsze są chęci, a najczęściej wszystko kończy się na słowach.

          I pamiętaj, że nawet w przypadku ludzi o "tendencji do tycia" decyduje to, jak
          jedzą. Z genów tłuszcz nie powstaje, a tego typu retoryka jest tylko tanią
          wymówką. Tak więc albo rusz tyłek, albo głowę ;)

          "W Auschwitz nie było grubasów..." Myślę, że tego dowodzić nie trzeba, tak jak
          nie trzeba sprawdzać dlaczego, prawda?

          Wesołych i radzę się zabrać się do roboty, póki jeszcze jest po co :)

          Pozdrawiam,

          Pan Dobra Rada

          PS: Macie prezent na Święta ( długo mnie tu nie było, prawda? ) ;]
    • Gość: estutweh Re: Urocza obfitość ciała IP: 217.153.210.* 06.08.08, 00:50
      Jeszcze sie taki nie urodzil, co by wszystkim dogodzil.
      • Gość: grubasek Re: Urocza obfitość ciała IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.12.08, 12:31
        Grubaski same sie oszukują, że niby dobrze się czują we własnym
        ciele ... Nic bardziej mylnego.
        Prawda jest inna: Też należę do osób grubych: noszę rozmiar 44-46 i
        wierzcie mi - czuję się źle !!! Co z tego że mam, jak to moi znajomi
        określili płaski brzuch i fajne piersi ??? Fałszywość, albo po
        prostu nie chcą mnie smucić. Ja się czuję źle we własnym ciele -
        wolałabym być chudym wieszakiem niż grubaską :/ Mimo tego, że
        ćwiczę - 3 razy w tygodniu basen i 2 razy aerobik i nie jem dużo - n
        trudno mi zrzucić :( W ciągu ostatnich 2 tygodni schudłam 3 kg, ale
        to kropla w morzu potrzeb :( :/ Jednak nie poddam się - choćby to
        miało trwać i kilka lat - to będę nadal próbować :) Udało mi się już
        zejść ze 105 kg do 65, to muszę wierzyć, że teraz z 80 kg schudnę do
        wagi 65, przy której wyglądałam "w miarę" normalnie, bo przy moim
        wzroście 161 cm powinnam mieć +/- 55 kg.
        Faceci lubią pulchne - BZDURA !!! Większość mężczyzn woli szczupłe,
        ale nie chude kobietki !!! Jeśli np. chodzi o sex to są zwinniejsze
        i dużo więcej potrafią niż grubaski, które są
        przysłowiowymi "kłodami", bo przez to że ważą za dużo nie chce im
        się wykazywac aktywności fizycznej w łóżku ... Wiem, bo sama tak
        mam ;/, a gdy byłam szczuplejsza to i sex był inny i nie krępowałam
        się aż tak własnego ciała, którego nie było tak dużo ;/
        No ale cóż ... piwsko, fast - foody i brak ruchu zrobiły swoje -
        teraz za to płacę i muszę się męczyć od nowa, mimo, że 4 lata temu
        byłam tak blisko mojej wymarzonej wagi :((( Moja głupota ...
        Pociesza mnie jedynie fakt - że nie tak jak inne tłuścioszki
        wychodzę do ludzi, mam wielu znajomych, chodzę na imprezy, bo kocham
        tańczyć i nie zaszywam się w domu z kg czekolad przed TV. Życzcie mi
        powodzenia w mojej walce z otyłością i grubaski, nie oszukujcie się,
        że jest Wam dobrze - bo nigdy w to nie uwierzę. Pozdrawiam
    • Gość: nieznajoma Urocza obfitość ciała- czyżby? IP: 193.239.244.* 23.12.08, 23:00
      To jaką mamy figurę zależy przede wszystkim od genów.Jestem bardzo szczupłą
      osobą bo u mnie to rodzinne.Nie przepadam za sportem, lubię dobrze zjeść a w
      przerwie między posiłkami- oczywiście słodycze.Po prostu mam szybką przemianę
      materii.Mój chłopak uwielbia moją sylwetke.Natomiast panie przy kości są dla
      niego aseksualne.Ważne, żeby partnerzy byli dla siebie atrakcyjni.To, że ktoś
      lubi szczupłe dziewczyny nie świadczy o jakimś zboczeniu.Każdy ma inny gust
Inne wątki na temat:
Pełna wersja