Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Jezus

08.08.07, 18:14
Czy jest tu ktoś na tyle kompetentny aby udzielić mi odpowiedzi na jakże
nurtujące od pewnego czasu dla mnie pytanie, albowiem: jaka linia
pokrewieństwa istnieje pomiędzy Bogiem i Jezusem. Notabene, wszyscy się
doskonale orientujemy, że ojcem Jezusa jest Józef. Więc kim do diaska był ten
Bóg??!
    • agatka_to_ja Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 18:30
      Jozef byl tylko "opiekunem" Jezusa i mezem Maryi. Ojcem Jezusa byl
      Bog.
    • Gość: klelia Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.07, 18:35
      Małe sprostowanie Józef nie był ojcem Jezusa a jedynie jego
      opiekunem!!! A tak na marginesie to nie słyszałaś o niepokalanym
      poczęciu??? Przecież zanim Józef i Maryja się pobrali to ona była
      już brzemienna (nie musze chyba dodawać kto był "sprawcą" :P)
      • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 18:42
        poważnie? a to czyli Bóg zesłał plemniki na Maryję z nieba, podczas gdy ta
        spotykała się z Józefem, po czym Maryja będąc w ciąży ściemniała, że nie wie co
        i jak i zganiła wszystko na Józefa,który jako, że był święty został opiekunem
        Maryi, jednak nie zgodził się na przyjęcie ojcostwa, więc wspólnie uknuli plan
        (jako by uchronić Maryję przed ukamienowaniem), że ona jest niepokalanie poczęta
        i że to sprawka jakichś tam duchów świętych. A Bóg sobie siedział i się z nich
        brechtał. Tak było?
        • agatka_to_ja Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 18:58
          zona.na_lesnika napisała:

          > poważnie? a to czyli Bóg zesłał plemniki na Maryję z nieba,
          podczas gdy ta
          > spotykała się z Józefem, po czym Maryja będąc w ciąży ściemniała,
          że nie wie co
          > i jak i zganiła wszystko na Józefa,który jako, że był święty
          został opiekunem
          > Maryi, jednak nie zgodził się na przyjęcie ojcostwa, więc wspólnie
          uknuli plan
          > (jako by uchronić Maryję przed ukamienowaniem), że ona jest
          niepokalanie poczęt
          > a
          > i że to sprawka jakichś tam duchów świętych. A Bóg sobie siedział
          i się z nich
          > brechtał. Tak było?


          co ty bredzisz????????
    • Gość: siusiak Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 18:43
      a mi babcia mówiła, że Bóg to jest to samo co Jezus
    • Gość: aaaaaaaaaa Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 18:45
      Jezu, Maryjo, Boże ja was wszystkich nie rozróżniam ale z tego co wiem to Jozef
      to byl po prostu kochankiem Maryi, ale ona z nim nie byla w ciazy wiec w sumie
      to niewiadomo czyim synem jest Jezus
      • agatka_to_ja Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 18:59
        nie kochankiem tylko MEZEM !!!!!!!!!!!
        • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 19:04
          o to jeszcze lepiej! to dlaczego nie mogla zrobic sobie dziecka po ludzku? to
          jakaś bujda w ogole! wymyslili Maryi, ze byla dziwica, gowno prawda! co w tym
          zlego, ze Maryja sie bzykała? no wytlumaczcie mi!
          • agatka_to_ja [...] 08.08.07, 19:07
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • klarens_klaus Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 19:15
            czy ty w ogole wiesz o czym piszesz?
            moze idz na forum katolikow, tam ci wytlumacza. Albo ciesz sie wakacjami i wyjdz
            na dwor.
            • klarens_klaus Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 19:17
              odpowiadam oczywiscie autorce watku a nie agatce, sie mi kliknelo nie tam gdzie
              trzeba.
              • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 19:24
                tak sie składa, że Ci się dobrze kliknęło:]
          • Gość: Pan Dobra Rada Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 19:32
            > o to jeszcze lepiej! to dlaczego nie mogla zrobic sobie dziecka po ludzku? to
            > jakaś bujda w ogole! wymyslili Maryi, ze byla dziwica, gowno prawda! co w tym
            > zlego, ze Maryja sie bzykała? no wytlumaczcie mi!

            No jak to co..? :> Wyszłoby, że największą świętą jest "ladacznica, co się
            puszczała przed ślubem".. :P Hahaha.. :P Nie pierwszy to i nie ostatni akt
            parodii pt. "Chrześcijaństwo".. ;)
            • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 19:42
              dupa jasiu karuzela. By się wstydzili ci co biblię napisali:/ robiąc z maryi
              dziewicę (haha!) chcieli dać do zrozumienia, ze bzykanie to grzech? większej
              bzdury wymyślić nie mogli. Przecież Maryja miala Józefa i na bank się z nim
              bzykała w tym sianie z baranami i osłami, więc skąd pewność, że to nie z nim
              zaskoczyła tylko duch jej wysłał święte plemniki?
            • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 19:43
              i tylko mnie zastanawia jedno: kim jest Bóg? wujem Jezusa? Nie no poważnie: kim
              on jest?! Maryja i Józef-spoko, ale Bóg? Jak on w ogóle ma na imię?
            • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 19:45
              przecież nam wszystkim doskonale wiadomo, ze Bog to pojecie wzgledne, bogiem
              jest Hera, bogiem jest Zeus, bogiem jest Posejdon, i jaką mam pewność, ze jak
              sie będę modlić: "Boże poblogosław! i oczyść mnie z grzechów" to nie wysłucha
              mnie Posejdon i mi powodzi nie przyśle. Może ludzie się tak modlą i ich jakiś
              Jahwe slucha albo Izydor jakiś, a moze nawet jakaś mumia kota!? Bosh! co sie
              dzieje na tym świecie! nic nie jest zweryfikowane! ja już nie wiem do kogo mam
              sie modlić!
              • ewa_err Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 19:55
                a tobie sie wydaje ze to zabawne, tak?
                • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 20:06
                  to wcale nie jest zabawne to poważna sprawa!!
              • agatka_to_ja [...] 08.08.07, 20:10
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • Gość: kali Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: *.ztpnet.pl 08.08.07, 20:19
                  > az zal na takie debilizmy odpisywac..

                  Jesli potrafisz wytlumacz jej o co kaman. Moze nawrocisz zblakana owieczke :)
                  • agatka_to_ja Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 20:41
                    kali napisał(a):
                    > Jesli potrafisz wytlumacz jej o co kaman. Moze nawrocisz zblakana
                    owieczke :)

                    Po co? przeciez to durna prowokacja.... ta panienka nawet nie
                    zamierza uwierzyc... ona chce poprowokowac.
                    • Gość: Pan Dobra Rada Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 22:28
                      > Po co? przeciez to durna prowokacja.... ta panienka nawet nie
                      > zamierza uwierzyc... ona chce poprowokowac.

                      No raz się z tobą zgodzę.. :)
                      • Gość: zona Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 06:57
                        o i ten "jedyny raz" oboje nie macie racji:]
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 19:29
      To już nie to samo "Hahaha..".. :P Załatwili Cię kali.. ;)
      • Gość: kali Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: *.ztpnet.pl 08.08.07, 20:17
        No niestety. Ale ludze sie, ze jeszcze trafie przypadkiem na innego buga ;)
    • xcentryczna Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 20:07
      ja tam wierzę tylko w siebie. Oglądałam ostatnio program na temat "zbawicieli" i
      takich jak Jezus było jeszcze kilku, tyle tylko, ze on miał lepszą załogę od
      marketingu. Nie obrażam niczyjej wiary, ale MOIM zdaniem wiara w rzeczy
      fantastyczne jest po prostu pogańska. :P
      • agatka_to_ja Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 20:11
        Jasne.. lepiej wierzyc w bzykanie na boku z facetem, ktory oplaca
        fryzjera i kosmetyki!
        • xcentryczna Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 20:14
          agatka_to_ja napisała:

          > Jasne.. lepiej wierzyc w bzykanie na boku z facetem, ktory oplaca
          > fryzjera i kosmetyki!

          Wierzysz w Boga?
          • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 20:21
            jak mozna wierzyc w boga jak on jest elementem niezidentyfikowanym, nie ma nawet
            imienia! wiec skoro jestes taka madra to wytluacz kto to jest Bog!
            • xcentryczna Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 20:27
              Ponawiam pytanie do Agatki: Czy wierzysz w Boga?
              • Gość: zonanalesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.07, 20:38
                to moze najpierw zdefiniuj JAKIEGO BOGA masz na myśli!
          • agatka_to_ja Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 20:39
            wierze
            • Gość: wcalenietakimaly Re: do zony IP: *.hemocleanse.com 08.08.07, 20:49
              Twoj egzystencjonalizm w formie w jakiej go prezentujesz jest bardzo
              gleboki. Siegnal dna oceanu.
            • xcentryczna Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 20:56
              No to czemu tak nie po chrześcijańsku się odnosisz? Kolejny mocher?
              • agatka_to_ja Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 21:03
                Wierze w Boga ... ale to wcale nie znaczy, ze jestem siostra
                milosierdzia.
                ps. moHer :)
                • xcentryczna Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 21:05
                  No to co tak wszystkimi gardzisz i pouczasz? Chciałabym poznać Twój życiorys,
                  zapewne 2+1 domek, drzewko i piesek? czy może nie jesteś taka idealna.
                  P.S. Nie oczekuje odpowiedzi....wyobraź sobie
                  • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 21:08
                    2+1 domek? A co to? Po co Ci życiorys kogoś nieznanego, ukrytego i niewiadomego?
                    Może znasz życiorys Boga?
                  • agatka_to_ja Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 21:12
                    Nie gardze wszystkimi... ale osobami, ktore sie sprzedaja za byle co
                    = tak.
              • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 21:06
                etam, sami nie wiecie co gadacie a już tym bardziej w co wierzycie, skoro nie
                umiecie sprecyzować kim jest Bóg i co on ma z Jezusem wspólnego i z Maryją:P
                • agatka_to_ja Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 21:14
                  zona.na_lesnika napisała:

                  > etam, sami nie wiecie co gadacie a już tym bardziej w co
                  wierzycie, skoro nie
                  > umiecie sprecyzować kim jest Bóg i co on ma z Jezusem wspólnego i
                  z Maryją:P

                  skoro ty nie umiesz czytac tylko wypisujesz swoje bzdury - to po co
                  pisac ?
                  • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 21:18
                    ja pytam o coś na co nikt nie zna odpowiedzi, tylko wypisuje niczym nie
                    potwierdzone bzdety...


                    P.S.: Masz zajebisty link w stopce:D
    • xcentryczna Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 21:20
      Są trzy osoby boskie tzw trójca święta. Jest w niej: Bóg Ojciec, Syn Boży (co
      wskazuje na to iż Bóg jest ojcem Jezusa) i Duch święty który występował w Biblii
      pod postacią gołębia. Tak to wyjaśnia Biblia. A kim jest Bóg według mnie?
      wymyślili go ludzie, niezależnie czy Egipcjanie czy Rosjanie, ale aby zjednoczyć
      ludzi,zeby wpływać na nich i wykorzystywac ich słabość i bogobojność do swoich
      celów. Oddawano cześć cesarzowi, co miało go wywyższać pośród innych, ale żeby
      było bardziej tajemniczo to wymyślali postaci, które przedstawiano jako
      nadludzkie których nie można zobaczyć dla nadania większego polotu sprawie.
      Uprzejmię proszę nie zj***ać mnie za moją teorię. Dziękuję.
      • zona.na_lesnika Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 21:26
        i ja popieram Twoja teorię osobiście, albowiem to: Boga i te wszystkie dziewice
        zachodzace w ciąze wymyślili ludzie, aby inni głupi ludzie mieli się czego bać i
        hamować w ten sposób swoje dzikie zwierzęce żądze... Bo gdyby nie to tajemnicze
        istnienie Boga, ktorego ludzie sie boja, byloby gorzej. Nie robia czegos, bo
        pojda do piekła. Moje pytanie pochodzi stad, ze chcialam doszukać się jakiejs
        logiki w tym wszystkim,jak widac jej nie ma, bo dziewica rodzaca dziecko, w
        dodatku zwiazana z Jozefem a zachodzaca w ciaze z bezimiennym Bogiem to czysta
        bójda dla dzieci na dobranoc, zeby bały sie dlubac w nosie, mastrurbowac i
        przezywać Tomka od spaślaków, bo "Bozia da karę". BZDURA!
    • Gość: G Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je IP: 195.69.82.* 08.08.07, 21:30
      Odpowiedz jest prosta: Jezus byl gejem.
      • xcentryczna Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 08.08.07, 21:35
        Gość portalu: G napisał(a):

        > Odpowiedz jest prosta: Jezus byl gejem.

        A co ma do tego orientacja seksualna Jezusa?
    • Gość: xyz [...] IP: *.chello.pl 08.08.07, 21:36
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: zona xyz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.07, 06:55
        ciekawi mnie co było tu nade mną napisane, pewnie coś mądrego bo zostało usunięte.
        • Gość: xyz Re: xyz IP: *.chello.pl 09.08.07, 10:20
          ciekawosc to pierwszy stopien do piekla
        • dobrotka06 Re: xyz 09.08.07, 10:41
          Uff... to faktycznie poważne pytanie. Nie wiem czy istnieje na
          ziemi ktoś, kto naprawdę potrafi odpowiedzieć kim jest Bóg. To, że
          dogmat o niepokalanym poczęciu jest bajką dla dorosłych dzieci to
          wie już chyba każdy średnio nawet myślacy.

          Są tacy, którzy twierdzą, że Bóg jest Istotą. Z opisów biblijnych
          wynika, że dość prymitywną emocjonalnie za to dysponującą techniką
          nieosiągalną nawet dla wyobraźni naszych skołowanych przodków. Z
          rzeczywistości bieżącej wynikałoby, że dawno już sobie gdzieś
          poszedł zostawiając placyk zabaw, którym się najwyraźniej znudził.
          Albo może przestraszył, że mu się zabawki wymknęły spod kontroli i
          zaraz dopatrzą się Jego prawdziwej natury.

          Inna wersja to, że pod pojęciem Bóg kryje się rodzaj zbiorowej
          świadomości, takiego niewidzialnego czegoś co przenika wszystko i
          wszystkich. Swego rodzaju bazy danych, z której świat fizyczny
          czerpie informacje o swoim kształcie i działaniu. A są też tacy,
          którzy uważają, że Bóg został wymyślony przez ludzi na wytłumaczenie
          zjawisk niewytłumaczalnych z różnych wzlgędów. I myślę, że w każdej
          z tych teorii coś jest. A to, że potem Boga wykorzystywano i
          wykorzystuje się nadal do przeróżnych zupełnie ludzkich i koszmarnie
          przyziemnych interesików - no cóż. To już zupełnie ludzka natura.
          Większość ludzi potrzebuje niepodważalnych autorytetów. A jak
          dyskutować z Bogiem? Nawet jeśli jest idiotą?

          Co do Jezusa - był facetem z krwi i kości, miał żonę i dzieci (w
          tamtych czasach raczej nie dało się inaczej) i tylko nieco większe
          możliwości niż reszta świata. Do dziś się tacy zdarzają. Bogiem, a
          właściwie Synem Bożym został okrzyknięty przez któryś z synodów,
          który ustalał kształt biblii żeby poganom oddającym cześć kamyczkom
          i figurkom było łatwiej. Już nieudana, choć dość spektakularna próba
          Echnatona (a właściwe Amenchotepa) pokazała, że nie da się uczynić
          prostego przejścia od bożków bliskich codziennemu życiu do boga
          abstrakcyjnego choć Aton był abstrakcyjny połowicznie a Egipcjanie
          mieli niezły podkład w postaci Amona - boga niewidzialnego. Żeby
          więc nie zrobić kolejnej spektakularnej religijnej klapy uczyniono
          Jezusa bogiem. A ponieważ o kształcie biblii decydowali faceci dla
          własnego dobra uczyniono Jezusa samotnikiem (miało to podobno
          zwiększać prawdopodobieństwo jego boskości), Magdalenę ladacznicą a
          Marię niepokalanie poczętą. Że przy okazji Józefa potraktowano jak
          piąte koło u wozu nikogo nie bolało. W końcu i tak wszsytcy oni już
          nie żyli a liczyła się możliwość zdobycia większej władzy nad
          niepokornymi duszyczkami....

          Stare, sprawdzone przez sprawnych egipskich kapłanów metody. Aż dziw
          bierze, że przez 6 tysięcy lat ludzie nie uodpornili się na te
          machlojki.....
          • Gość: xyz Re: xyz IP: *.chello.pl 09.08.07, 10:45
            praw kazanie
    • cotbus76 Re: Parę osób za odpowiedź na tak postawione ... 09.08.07, 10:29
      pytanie miało spotkanie pierwszego stopnia z katem. Natura Jezusa
      oraz problem jednego Boga w trzech osobach było roztrząsane przez
      wielu myślicieli chrześcijańskich tak intensywnie, że duża część z
      nich stała się sekciarzami i skończyła w powyższy sposób :) Polecam
      słownik herezji KK, z którego jasno wynika, że co druga herezja
      dotyczyła ww. zagadnień np. nestorianie, arianie,monofizyci,
      monoteleci itd. Najciekawsze jest to, że postawienie takiego pytania
      księdzu powoduje taki jakby popłoch w oczach i szybką zmianę tematu
      (wersja łagodna) lub wyzwanie od bezbożników i ateistów (wersja hard
      core). Wydaje mi się, że broniąc sie przed herezjami teologia
      katolicka stworzyła wyjaśnienie szczegółowe tak dokładne, że
      zrozumiałe chyba tylko przez Wszechmogącego :)
    • kotek_vel_lol2 Re: Pytanie natury egzystencjalnej: Bóg kontra Je 09.08.07, 16:19
      nie mysl za duzo bo ci to nie wychodzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja