Co to będzie???

15.08.07, 23:26
Poznałam faceta przez internet. Spotkaliśmy się 3 razy (jedna noc
wspólnie spędzone). Kurczę, chyba bardzo mi na nim zależy!!!
Niestety dzieli nas wielka odległość:(:(:( jak myślicie czy coś z
tego może być??? Ma ktoś z Was takie doświadczenia???
    • marzenna23 Re: Co to będzie??? 15.08.07, 23:38
      ja tez poznalam faceta na necie, super porozumienie, przystojny,
      dokladnie w moim typie ale co wazniejsze- to wzajemne zrozumienie i
      poczucie ze cos mogloby z tego wyniknac.. gdyby wlasnie nie
      odleglosc. odpuscilam bo nie chcialam angazowac sie w cos co moze
      byc bez przyszlosci. nie naleze do osob ktore zyja na calego w
      zyciu, robia wszystko co chca bo zycie jest jedno i trzeba z niego
      korzystac... o nie.. przeliczylam sobie bilans ew. zyskow i start i
      stwierdzilam ze to nie ma sensu. odleglosc jednak robi swoja a na
      poczatku znajomosci lepiej zeby sie w miare czesto widziec bo
      pozwala to rozwinac uczucie (dla tych ktorzy ew. mnie zaatakuja- nie
      mowie ze jest to regula). zaufanie tez sie rodzi z obecnosci tej
      drugiej osoby, z obserwacji tego co mowi, jak sie zachowuje itd.
      odleglosc jednak ma znaczenie. ja zastanawialabym sie co on tak
      naprawde robi gdy nie ma mnie tam, u niego.
      • Gość: no Re: Co to będzie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.08.07, 23:52
        wiesz ze ludzie potrafia sie maskowac,wiec sama obserwacja nic nie
        daje,a poza tym odleglosc nie ma znaczenia,jesli faktycznie jest to
        cos,wtedy to pikus
        • marzenna23 Re: Co to będzie??? 16.08.07, 21:04
          masz racje, niektorzy dobrze sie maskuja. oczywistym jest tez ze
          sama obserwacja czasem nie wystarcza. faktem tez jest, jesli to cos
          isnieje to odleglosc temu nie przeszkodzi. ale ja bym nie
          zaryzykowala. moze (a moze nie hihi) dlatego ze juz jak glupia
          kocham innego i ani czas ani odleglosc tego nie zabija, a moze tez
          dlatego ze ostatnio kumpela rozstala sie z chlopakiem ktory mieszkal
          120 km od niej a powodem tego byla odleglosc. za rzadko sie
          widzieli. zreszta nie ma co mnozyc argumentow na ''nie'', jesli
          autorka chce to niech chwyta szanse ktore przed nia stawia zycie!
          poza tym ona i tak zrobi to co uzna za sluszne i nikt z nas jej nie
          przekona.
    • przemyslaw.brodzki Re: Co to będzie??? 15.08.07, 23:40
      Są wybitnie nieliczne przypadki że takie związki udają się, jednakże
      najczęściej nic z tego nie wychodzi. Lepiej być z kimś kto mieszka
      bliżej, to i widzenia będą częstsze.

      Pozdrawiam.
    • ewelkaw Re: Co to będzie??? 16.08.07, 00:35
      Nie mam doświadczenia w związkach na odległość, więc nie wiem, ale
      różne cuda się zdarzają ;)
    • lampka_nocna5 Re: Co to będzie??? 16.08.07, 01:14
      ja mam. Facet zniknął po niecałym roku. Znalazł inną na miejscu. Ale
      to były inne czasy, wtedy się pisało listy, nie było internetu i
      gadu gadu. I to była największa miłość mojego życia i summa summarum
      nie żałuję. Ale Tobie może potoczy się inaczej, czego Ci życzę
    • Gość: facet z m2:) a nic nie będzie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 10:23
      znam gościa (nawiasem mówiąc straszny pustak) który dla swojej lubej poznanej przez internet sprowadził się z białegostoku do częstochowy
    • stefajna Re: Co to będzie??? 16.08.07, 11:46
      Powiem Ci, że mi tez zdarzył sie internetowy związek. Przez jakis czas
      jeździliśmy do siebie, nie było lekko, no ale za każdym razem jakby "na nowo".
      Jesteśmy ze sobą prawie 6 lat, 4 lata mieszkamy razem ;) kochamy się jak wiariaty.

      Powodzenia
    • Gość: gościanka Re: Co to będzie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.08.07, 10:37
      Z moim mężem jesteśmy już ponad 7 lat razem, w zeszłym roku się
      pobraliśmy. Przez prawie 5 lat nasz związek był weekendowy -
      jeżdzilismy do siebie 200 km, poźniej 400km, albo nie widzieliśmy
      się przez np. 3 miesiące, ale przetrwaliśmy i jest fajnie, jesteśmy
      razem. Tylko, ze podczas tych pięciu lat spędzaliśmy wakacje razem
      za granicą - a to jest potrzebne żeby poznać osobę w codziennym
      życiu, a nie tylko w weekendy.
      Czasami warto zaryzykować!
      • Gość: gryzoniek Re: Co to będzie??? IP: *.adsl.xs4all.nl 17.08.07, 11:39
        Sama sie zastanawiam codziennie (!) jak to z nami bedzie. Mam ta
        sama sytuacje, tez poznalam mojego obecnego chlopaka przez internet.
        Sytuacja jest o tyle gorsza, ze on pracuje za granica i ja tez, ale
        w innym kraju. Przez pol roku znajomosci widzielismy sie 2 razy, on
        przyjechal do mnie, a nastepne "widzenie" dopiero w pazdzierniku.
        Kiedy tu byl, spedzilismy cudowny czas razem, codziennie klikamy na
        gg albo rozmawiamy przez skype. Ale mimo to, dopadaja mnie
        watpliwosci- chcialabym zeby nam sie udalo bo cholernie mi na nim
        zalezy, on mowi, ze jemu tez. Tyle, ze ja mam taki charakter, ze
        strasznie sie wszystkim przejmuje, a bujna wyobraznia doklada swoje,
        jednak najbardziej dobija mnie tesknota za nim i to, ze nie mozemy
        na razie razem byc. Ale mam nadzieje, ze wszystko sie jakos ulozy i
        Tobie tez zycze duzo szczescia:-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja