Jestem zaniepokojony

    • Gość: nickel2de zimne i regularne prysznice pomagaja - IP: *.adsl.alicedsl.de 21.08.07, 23:11
      warto naprawde sprobowac
      • Gość: relax Re: zimne i regularne prysznice pomagaja - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 23:15
        pytam po raz kolejny: czy dupa to jest narząd płciowy? może lepiej
        wpychać długopisy do nosa?
        • Gość: amarnon Re: zimne i regularne prysznice pomagaja - IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.07, 23:26
          długopis to możesz sobie wkładać gdzie tylko chcesz. A czy słyszałeś
          kiedykolwiek że oprócz współżycia waginalnego istnieje jeszcze analne i oralne?
          Znam wiele dziewczyn które twierdzą, że to sprawia im przyjemność... zaskakujące
          nieprawdaż?
          • Gość: relax Re: zimne i regularne prysznice pomagaja - IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.07, 23:35
            wiele nieletnich dziewczyn też tak twierdzi
    • kozaczek3 Homoseksualizm można leczyć w seminarium Dupownym! 21.08.07, 23:15
      Najlepiej na oświeconej górze.!!!
      Pod okiem wybitnego stratega, generała.
    • Gość: Lucjan Plejotropowy efekt genetyczny IP: *.adsl.inetia.pl 21.08.07, 23:48
      to jest homoseksualizm, ponad to przekazywany po linii żeńskiej potomkom płci męskiej, a przez matki szczególnie płodne. Chodzi tu bowiem o zapobierzenie zbyt dużej jednorodności populacji, co mogłoby się okazać zgubne w wyniku takich czynników stresogennych jak np. grypa hiszpanka. Inaczej mówiąc homoseksualizm u potomstwa zdefiniowanych wyżej matek) powoduj, że to potomstwo (jego pula genowa) nie zdominuje populacji (zaznaczam że to nastąpiłoby szybciej niż liniowo). Tak więc homo jest mechanizmem obrony populacji przed jej jednorodnością i zaznaczam - jest efektem wielogenowym. Dane o tym znajdziecie na PabMed, NCBI. Więcej mi się pisać nie chce, bo i tak głowy macie puste.
      Pozdrawiam
      • Gość: nitka hyhyhy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 00:31
        a ja jestem pedalem i mozecie mi wszyscy naskoczyc
        zegnam
      • Gość: danny Re: Plejotropowy efekt genetyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.08.07, 00:54
        Co i tak tłumaczy tylko homoseksualistów pochodzenia biologicznego, ale nie
        kulturowego. Ci są dziećmi 'GW' :)
    • Gość: Sergio Re: Jestem zaniepokojony IP: *.chello.pl 22.08.07, 00:29
      Na przekór miłościwie panującemu nam Kaczyńskiemu Lechowi,
      mniejszości seksualne w najlepsze urządzają sobie wiece na ulicach
      miast.
      W imieniu tolerancji i równości zbierają ostry wpie..zarówno od
      stróżów prawa jak i proGiertychowych ziomali, siłą podpierających
      swoje racje.
      I po co to wszystko?
      Kto jest tak popie..ny, że nie może zrozumieć prostej rzeczy -
      marsze te mijają się z celem. Zamiast gasić, wzniecają pożar.
      • nikodem_73 Re: Jestem zaniepokojony 22.08.07, 00:43
        Myk jest tylko jeden - NIE WOLNO nikomu zabraniać dostawania wpi*dol tak często
        jak tego sobie życzy.

        A rolą policji jest pilnowanie porządku w miejscu publicznym. Zatem powinni
        dostarczać wp*dol w nieograniczonych ilościach wszystkim zadymiarzom. Bez
        względu na to czy ci są fanami seksu analnego, czy wręcz przeciwnie.
        • Gość: Sergio Re: Jestem zaniepokojony IP: *.chello.pl 22.08.07, 01:08
          Masz rację, ale polska policja chyba nikogo już nie dziwi...
    • nikodem_73 Re: no, niby co, opowiedz 22.08.07, 00:48
      Spytaj panią od historii. Gdzie jak gdzie ale akurat w antycznej Grecji to
      homoseksualizm był "nieco" inaczej postrzegany niż obecnie.
    • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Jestem zaniepokojony 22.08.07, 08:27
      Czy ktoś na spokojnie, bez emocji jest w stanie udowodnić, że homoseksualizm
      jest wrodzony? Jaka metodologia badań?

      Przy okazji art. o bliźniakach GW pisała o przypadkach kiedy jedno dziecko jest
      homo drugie hetero.
      • zbawieni Re: Jestem zaniepokojony 22.08.07, 10:12
        Na spokojnie można wytłumaczyć, że homoseksualizm NIE JEST
        WRODZONY. Właśnie czytam książkę "Homoseksualizm i nadzieja"
        Aardwega. Polecam.
        Wszystko opisane bez emocji i wartościowania. Autor przez 20 lat
        zajmuje się leczeniem ludzi z homoseksualizmu. Pisze o swojej
        metodzie, która wcale nie jest skomplikowana. Leczenie z
        homoseksualizmu opiera się na takich samych zasadach, jak leczenie
        jakiejkolwiek nerwicy.

        zbawieni.blox.pl
        • elucidator Re: Jestem zaniepokojony 22.08.07, 12:51
          Ksiazki Aardwega nie czytalem, ale zakladam ze chodzi tu o cos podobnego do
          innego samozwanczego guru "leczenia homoseksualizmu", a mianowicie Richarda
          Cohena (ulubienca bezdyskusyjnie najwybitniejszej polskiej specjalistki od
          ludzkiej seksualnosci Anny Sobeckiej). Co na temat metod owego Cohena uwazaja
          wiodace amerykanskie stowarzyszenia naukowe jest do przeczytania na stronie

          en.wikipedia.org/wiki/Richard_A._Cohen

          Polecam tez strone

          en.wikipedia.org/wiki/Homosexuality

          a szczegolnie

          en.wikipedia.org/wiki/Homosexuality#Theories_on_homosexuality

          Dokladne powody homoseksualizmu nie sa jeszcze znane, ale przytlaczajaca
          wiekszosc _naukowcow_ zajmujacych sie tymi sprawami uwaza, ze wszystko wskazuje
          na to, iz homoseksualizm jednak jest wrodzony. O dziwo :) wiekszosc uczestnikow
          tej dyskusji ktora ma odmienne zdanie na ten temat to na ogol bardzo religijni
          chrzescijanie. Historia pokazuje jednak, ze chrzescijanskie dogmaty i naukowe
          fakty czesto maja niewiele ze soba wspolnego. Vide n.p. geocentryzm vs
          heliocentryzm, przesladowania Giordano Bruno i Galileusza, zakazanie dziel
          Kopernika przez kilkaset lat, obecna "debata" na temat ewolucji i kreacjonizmu,
          itd. Owe "chrzescijanskie" spojrzenie na homoseksualizm to kolejny przyklad na
          religijne dogmaty bez naukowych podstaw, od ktorych pod wplywem coraz bardziej
          przekonywujacych naukowych dowodow kosciol wczesniej czy pozniej bedzie musial
          odstapic. Tak bylo z astronomia, tak staje sie z ewolucja (wielu
          chrzescijanskich teoretykow uwaza ze Bog dziala poprzez ewolucje) i tak bedzie z
          homoseksualizmem.
          • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Jestem zaniepokojony 22.08.07, 13:23
            Ale na jakiej podstawie utrzymują, że jest wrodzony. Bardzo mnie to ciekawi.
            • r306 Interesujace badania sa prowadzone na londynskim.. 22.08.07, 13:35
              uniwersytecie.

              A mianowicie badane sa odruchy nerwowo-miesniowe (tiki, skurcze
              poszczegolnych grupy miesni). Okazalo sie, ze np. na glosny, nagly
              dzwiek geje reaguja inaczej niz hetero.
              Sa to odruchy bezwarunkowe - mruzenie oczu, napiecie miesni w
              obrebie pasa barkowego itd.
              Nie da wiec ich wyuczyc ani nabyc srodowiskowo. Musza miec
              powiazanie z funckjonowaniem muzgu...
              Badanie sklaniaja wiec do przyjecia tezy, iz przyczyna jest
              uksztaltowanie muzgu, a poniewaz sa to odruchy bezwarunkowe, to
              uksztaltowanie to ma charakter pierwotny, a nie wtorny. To z kolei
              przemawia za teza, iz z homoseksualizmem sie rodzimy, a nie go
              nabywamy.
              • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Interesujace badania sa prowadzone na londyns 22.08.07, 13:51
                No widzisz i to rozumiem, jeszcze jakbyś linkiem rzucił ;)
                Nie cierpię po prostu jak wszyscy dookoła powtarzają coś jak mantrę bez podania
                rzeczowych argumentów.
                • r306 Prosze Cie bardzo ;) 22.08.07, 13:55
                  www.uel.ac.uk/news/press_releases/releases/s_or.htm
                  Uniwerek Wschodniego Londynu....
                  • wesoly_siewca_pesymizmu Re: Prosze Cie bardzo ;) 22.08.07, 14:04
                    Dzięki, jest to już jakiś trop. Aczkolwiek te procenty nie różnią się aż tak
                    znacznie w przypadku mężczyzn. Bardziej widoczne jest to wśród kobiet.
                    • r306 Widzisz, moim zdaniem to wiele skladowych.... 22.08.07, 14:14
                      Ja jestem zwolennikiem tezy, ze seksualnosc to pewne continuum.
                      Tylko inaczej interpretuje rozpietosc na tym continuum w przypadku
                      kobiet i mezczyzn.
                      Wedlug mnie, wieksza deklaratywnosc ze strony meskiej czesci
                      spolecznestwa wyniaka z bardzije jednoznaczych ocen.
                      Jest gigantyczna rozpietosc w OCENIE homoseksulizmu: geii i lesbijek.
                      Geje sa narazeni na znacznie wiekszy ostracyzm, do tego dochodzi
                      jeszcze dosc stary i ugruntowany spolecznie syndrom macho,
                      gdzie "prawdziwy facet" to niemoralne, bzykajace "lachony" bydle :)

                      Dlatego sadze, ze rozpietosc na continuum seksualnosci w przypadku
                      mezczyzn do pozycji skrajnych jest bardziej uwarunkowane
                      srodowiskowo.

                      A sama seksualnosci - jak ktos zajrzy mi pod koldre, dostanie w
                      ryj :)
    • Gość: ms łapię się za głowę IP: 83.168.126.* 22.08.07, 09:11
      Czytam Wasze opinie i niekiedy niedowierzam. Najbardziej niepokojące
      jest to, że wielu chce innym wyznaczać życiową drogę. Czy możecie
      zrozumieć, że świat i ludzie są różni. Że pomiędzy białym a czarnym
      są także inne kolory. Odzywa się w wielu głos - masz żyć tak jak ja,
      według mojego, jedynego słusznego światopogądu. Czy nie jesteście w
      stanie zrozumieć, że każdy ma prawo do swojego życia. I niezależnie
      od tego, czy sam coś wybierze, czy natura zrobi to za niego, to ma
      niezaprzeczalne prawo do tego. Oczywiście z jednym ograniczeniem - w
      granicach prawa.

      Mówicie, że widok całujących się panów doprowadza Was wręcz do
      wymiotów. A ilu takich widzieliście? Spotykacie ich na każdym
      skrzyżowaniu? Jak komuś to przeszkadza, to niech odwróci wzrok.

      Ktoś mógłby powiedzieć, że przeszkadzają mu procesje organizowane
      rokrocznie na Boże Ciało. Przecież to blokuje całe miasto! Ogranicza
      moją swobodę! Jestem ateistą/żydem/muzułmaninem/buddystą i to obraża
      moje uczucia! - tak mniej więcej brzmi retoryka niektórych
      forumowiczów.

      Chciałbym powiedzieć jeszcze o jednej kwestii. Braku empatii. Czy
      kiedykolwiek staraliście się zrozumieć homoseksualistę? Sądzicie, że
      odkrycie u siebie tej, nazwijmy to, "inności" jest łatwe i
      przyjemne? To tak, jakby być jedynym białym człowiekiem w
      murzyńskiej wiosce - może porównanie trywialne, ale mniej więcej
      obrazuje problem. Zrozumcie, że to jest bardzo trudne i nikomu,
      największemu wrogowi, nie życzyłbym tego, co zdecydowana większość
      homoseksualistów przeżywa.

      Na koniec, chyba wielu z Was przydałoby się przyswojenie cytatu z
      Bolesława Prusa: "Pozwólmy ludziom być szczęśliwymi według ich
      własnego uznania".
    • zbawieni pan seksuolog słabiutko szukał 22.08.07, 09:55
      Jeśli autor artykułu ma odwagę zmienić swoje poglądy, to może
      poczytać o uzdrowionych homoseksualistach i pewnie da się z nimi
      skontaktować.
      zbawieni.blox.pl/2006/02/BYLAM-LESBIJKA.html
      zbawieni.blox.pl/2005/12/BYLEM-HOMOSEKSUALISTA.html
      Bez trudu można znaleźć też książki na ten temat, chociażby:
      Gerard van den Aardweg - Homoseksualizm i nadzieja
      Alan Medinger - Podróż ku pełni męskości
      • unhappy Re: pan seksuolog słabiutko szukał 22.08.07, 10:27
        zbawieni napisał:

        > Jeśli autor artykułu ma odwagę zmienić swoje poglądy, to może
        > poczytać o uzdrowionych homoseksualistach i pewnie da się z nimi
        > skontaktować.
        > zbawieni.blox.pl/2006/02/BYLAM-LESBIJKA.html
        > zbawieni.blox.pl/2005/12/BYLEM-HOMOSEKSUALISTA.html
        > Bez trudu można znaleźć też książki na ten temat, chociażby:
        > Gerard van den Aardweg - Homoseksualizm i nadzieja
        > Alan Medinger - Podróż ku pełni męskości

        Ale nie każdy gej jest katolikiem :)

        Ateista spokojnie może być gejem i nie czuć z tego tytułu żadnego dyskomfortu.

        • zbawieni Re: pan seksuolog słabiutko szukał 22.08.07, 12:28
          Ja też nie jestem katolikiem i to nie ma żadnego znaczenia.
          Potępienie homoseksualizmu nie musi mieć nic wspólnego z religią.

          zbawieni.blox.pl
          • unhappy Re: pan seksuolog słabiutko szukał 22.08.07, 13:53
            zbawieni napisał:

            > Ja też nie jestem katolikiem i to nie ma żadnego znaczenia.
            > Potępienie homoseksualizmu nie musi mieć nic wspólnego z religią.

            Oczywiście, że nie. Ale jest bezdennie głupie jeśli nie ma choć religijnego
            wsparcia.
      • elucidator Re: pan seksuolog słabiutko szukał 22.08.07, 11:50
        Mowa o literaturze _naukowej_, a nie religijno-zbawiennej.
        • zbawieni Re: pan seksuolog słabiutko szukał 22.08.07, 12:26
          Jeszcze raz polecę, bo widać, że nie czytałeś: Gerard van den
          Aardweg - Homoseksualizm i nadzieja
          Autor nie powołuje się na Boga ani na żadną religię.
          Przedstawia metodę leczenia podobną do metody leczenia "zwykłych"
          nerwic.

          zbawieni.blox.pl
          • unhappy Re: pan seksuolog słabiutko szukał 22.08.07, 13:54
            zbawieni napisał:

            > Przedstawia metodę leczenia podobną do metody leczenia "zwykłych"
            > nerwic.

            A zdarzało mu się przeorientowywać heteroseksualistów na homoseksualistów?
      • r306 Katolicyzm w tabletkach.... 22.08.07, 11:52
        To tyle jesli chodzi o 'metody'...

        Pierwszym naruszeniem zasady etyki jest tu autorytarne stwierdzenie,
        ze homoseksualizm jest ZLEM. Bez wskazania i wyjasnienia dlaczego
        ZLEM jest. Dzieje sie tak dlatego, ze nie sposob tego wykazac.
        Okreslenie homoseksualizmu jako ZLA opiera sie tylko i wylacznie na
        doktrynie wiary.
        Tak wiec nie jest to leczenie, a jedynie dazenie do zycia zgodnie z
        naukami danej wiary. Nie ma to wiec zwiazku z medycyna ale raczej
        religinym umartwieniem sie, slubowaniem itd.

        Metoda ta bowiem NIE MA ZASTOSOWANIA u osob NIEWIERZACYCH, bowiem
        opier sie jedynie o doktryne wiary. Co definitywnie przekresla te
        metode jako 'lecznicza'.

        Brak umiejetnosci rozroznienia religijnosci od medycyny stawia Twoje
        poglady na rowni z pogladami inkwizycyjnych sadow, ktore "leczyly"
        uswieconymi torturami i poswieconymi plomieniami...
    • obaryb Leczenie objawów pedofilii 22.08.07, 09:57
      Bardzo podoba mi się Twój komentarz. Rzadko na forum w tematach homo
      pojawia się rzeczowa dyskusja.

      Wydaje mi się, że skłonności do dzieci nie da się wyleczyć tak samo,
      jak nie da się wyleczyć skłonności do osób tej samej płci. Raczej
      chodzi o wykonywanie swoich upodobań tak, aby nie szkodzić
      partnerowi seksualnemu.

      Jeżeli osoba o skłonnościach pedofilskich realizuje swoje upodobania
      wykorzystując seksualnie dzieci, to właściwym porównaniem byłaby
      osoba homoseksualna zmuszająca siłą lub podstępem parnera do seksu.
      To jest gwałt i na to przyzwolenia nie ma. Jeżeli natomiast akt
      następuje z przyzwoleniem partnera to problem nie istnieje.

      Tutaj pojawia się problem tego, że dzieci są bardzo podatne na
      manipulację przez dorosłych. Dzieci mogą dość łatwo zostać
      przekonane, że chcą, pomimo że jednak nie chcą. U dzieci mechanizm
      wyparcia działa silniej niż u dorosłych. Co więcej, istnieje poważne
      zagrożenie, że sam dorosły może nie zauważyć, że dziecko nie chce
      kontaktu, a jedynie jest zbyt mało asertywne aby to okazać. Dlatego
      wykonywanie pedofilii jest karane.

      Ponadto o ile homoseksualizm jest wzajemny (tzn. homoseksualiści
      zaspokajają homoseksualistów), to pedofilia nie.

      Leczenie pedofila polega (jak sądzę) na tym, aby powstrzymał się od
      zachowań szkodzących dzieciom i potrafił je kontrolować. Nie leczy
      się go z pedofilii (bo to niemożliwe) ale wzmacnia jego kontrolę nad
      własnymi skłonnościami. Trochę tak, jak w leczeniu alkoholizmu -
      alkoholikiem jest się dożywotnio, tylko niepijącym.

      U homoseksualistów powstrzymywanie się od kontaktów z innym
      homoseksualistą nie ma sensu - obie strony robią to, czego chcą. U
      pedofila powsrzymywanie się ma sens - ponieważ istnieje poważne
      podejrzenie, że jedna strona sobie tego nie życzy.
    • Gość: ula Re: Jestem zaniepokojony IP: 193.28.226.* 22.08.07, 11:29
      amoze heteroseksualizm tez jest uleczalny?
    • unhappy Re: Jestem zaniepokojony 22.08.07, 12:00
      natanael_w napisał:

      > Dlaczego leczy się `faceta' który ma `skłonności do dzieci'
      > (obliguje się go do skrywania swojej natury), a temu który zaspokaja
      > swoje seksualne potrzeby z innym facetem zezwala się na nie
      > skrywanie w sobie takiej tajemnicy.

      Bo homoseksualizm nie jest chorobą a pedofilia jest.

      > pedofilia na pewno jest uleczalna

      Na pewno to Kopernik nie żyje.

      > a może i homoseksualizm jest jednak uleczalny

      Może jednak mieszasz homoseksualizm z pedofilią. Na tej zasadzie onanizm możemy
      uznać za chorobę i zacząć "leczyć".
    • Gość: arm Re: Jestem zaniepokojony IP: *.chello.pl 22.08.07, 13:04
      nie, nie jest, bo nie jest CHOROBĄ! Jezeli takie zachowania seksualne podejmuje 2ch swiadomych osobnikow, doroslych, badz co badz, i odpowiedzialnych za siebie - nie masz prawa wtykac nosa pod ich koldre.
    • Gość: stop.klatka Re: Jestem zaniepokojony IP: *.adsl.alicedsl.de 22.08.07, 15:33
      porownanie rodem z Giertycha wziete, szok!!! pedofil robi krzywde, kaleczy,
      przede wszystkim psychicznie, na cale zycie. wspolzyje, gwalci DZIECI!!!
      homoseksualista nikogo nie zmusza, nikomu krzywdy nie robi, nie gwalci, itd.
      zastanow sie do cholery co wypisujesz!
    • diquial Homoseksualizm to nie tylko zachowania seksualne! 22.08.07, 17:56
      Dlaczego większość szanownych dyskutantów patrzy na homoseksualizm
      li tylko i jedynie przez pryzmat seksu? Czemu na myśl o
      homosekualizmie staje wam przed oczami kopulująca jednopłciowa para?

      Orientacje seksualne w rzeczywistości dotyczą również psychiki (nie
      bez powodu niekiedy zwie się je orientacjami psychoseksualnymi). To
      nie tylko zachowania seksualne, ale również znacznie głębsze uczucia
      - potrzeba bliskości, miłość... Słyszeliście o takich rzeczach?
      Osoby nieheteroseksualne są zdolne stworzyć ze swoimi partnerami tak
      samo trwałe i głębokie związki.

      Problemem nie jest homoseksualność jednostki, ale nietolerancja
      otoczenia w jakim żyje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja