Dodaj do ulubionych

Odkurzanie fascynacji

17.08.07, 18:01
A mnie moja żona przestała pociągac jako kobieta i mam wielki
problem..Wiem ze tego nie zmieni żadna rozmowa, artykuły, poradnie
itp. :(((( Czuje sie jak mnich w celibacie,wiem ze nie bede
szcześliwy.Gdyby nie dzieci i kredyty nie tkwiłbym w jałowym
związku, ale niestety..
Obserwuj wątek
    • Gość: czestmir audio IP: *.chello.pl 17.08.07, 20:59
      imo zachecanie panien do jekow i kwekow w wyrku to debilizm, niemal zawsze
      wypada to sztucznie i obciachowo, pare razy prosilem rozne panny zeby sie przy
      mnie zmasturbowaly. i co sie okazuje? ze jak same sobie robia dobrze to nie maja
      wcale potrzeby krzyczec. dochodza bez pospiechu, spokojnie, solidnie, bez sciemy
      i bez wrzaskow. wnioski?
      • guru133 Re: audio 18.08.07, 00:42
        Gość portalu: czestmir napisał(a):

        > imo zachecanie panien do jekow i kwekow w wyrku to debilizm, niemal zawsze
        > wypada to sztucznie i obciachowo, pare razy prosilem rozne panny zeby sie przy
        > mnie zmasturbowaly. i co sie okazuje? ze jak same sobie robia dobrze to nie maj
        > a
        > wcale potrzeby krzyczec. dochodza bez pospiechu, spokojnie, solidnie, bez sciem
        > y
        > i bez wrzaskow. wnioski?
        Jeden wniosek. Żałosny z ciebie facio, który potrzebuje aby dziewczyny przy nim
        się masturbowały. Daj sobie spokój z seksem bo chyba masz już andropauzę.
      • guru133 Re: Odkurzanie fascynacji 18.08.07, 00:45
        Gość portalu: gość_portalu napisał(a):

        > Niestety jestem w podobnej sytuacji. Mimo młodego wieku, żona po porodzie
        > wyraźnie straciła ochotę na jakikolwiek seks. Kiedyś było czasem kilka razy
        > dziennie, teraz zaledwie raz na 2-3 miesiące, w dodatku klasycznie - po bożemu,
        > pod kołderką i bez urozmaiceń. Nuda, niestety ...
        Sprawdź ile razy w tygodniu żona chodzi do spowiedzi i do którego księdza:))
      • Gość: pobre diablo Re: Odkurzanie fascynacji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.08.07, 08:30
        gość_portalu napisał(a):

        > Niestety jestem w podobnej sytuacji. Mimo młodego wieku, żona po
        porodzie
        > wyraźnie straciła ochotę na jakikolwiek seks. Kiedyś było czasem
        kilka razy
        > dziennie, teraz zaledwie raz na 2-3 miesiące, w dodatku
        klasycznie - po bożemu,
        > pod kołderką i bez urozmaiceń. Nuda, niestety ...

        Nie trzeba było robic dzieci, tylko seks.Babkom naprawde nie
        wychodzi to na zdrowie.
      • Gość: Scrabelek Re: Odkurzanie fascynacji IP: *.unizeto.pl 21.08.07, 14:15
        wkurzacie mnie Panowie. u mnie sytuacja jest podobna. urodził się
        syn, ma 15 miesięcy a my z mężem kochaliśmy się od czasu porodu trzy
        razy. TRZY. i nie dlatego że ja straciłam ochotę. Ja ją mam. Polot
        też. i lubie eksperymentować. ale to mój małzonek ma chimery, humory
        i brak ochoty na seksik z żona. Tyle czasu bez seksu - czy on mnie
        zdradza? wiecie co, wolałabym żeby mnie zdradzał, bo wiedziałabym
        przynajmniej że popęd ma, tylko nie do mnie. A problem u mnie (że
        ciągle ta sama, że stara, że brzydka..) mogę jakoś wyeliminować. Ale
        wygląda na to, że problem jest u niego - popędu nie ma. Nawet
        przytulić, pocałować, pogłaskać - zachowuje się jak stary pryk,
        któremu takie rzeczy są pierdołami! A ja 9 miesięcy przymusowego bez-
        seksu!!!
        • Gość: padre Re: Odkurzanie fascynacji IP: *.eranet.pl 06.10.07, 19:36
          Jestem facetem z dwójką dzieci i zastanawiam się dlaczego mąż przestał zabiegac o te sprawy. Czy przypadkiem nie było tak, że po porodzie dziecko było najwazniejsze, a on odsunięty na boczny tor, zmarginalizowany jedynie do roli tego który musi być teraz wyrozumiały, opiekuńczy, czuły, troskliwy, pomocny itd. itd.
          A jego potrzeby ? Nie wiem jak było u Was, ale ja miałem takie odczucia, zwłaszcza przy pierwszym dziecku. Na szczęście moja żona nie pozwoliła abym czuł się odsunięty. Nie pozwoliliśmy aby seks został chociaz na chwilę zawieszony. Przez pewien czas po porodzie zaspokajaliśmy jedynie moje potrzeby (żona - co zrozumiałe nie miała ochoty na przeżywanie orgazmu) potem stopniowo żona odsykała dawną chęć przeżywania wspólnych uniesień. Zmierzam do tego, że nie zaprzestaliśmy seksu z powodu narodzin dziecka, zmieniła się nieco forma, przez pewien czas tylko ja szczytowałem ,ale razem odczuwaliśmy bliskość, przytulaliśmy się do siebie, a moja zona czuła się bezpiecznie w moich ramionach. Jestem jej za to wdzięczny i wiem, że gdybysmy wtedy zaprzestali, powrót do czasów sprzed narodzin byłby niezmiernie trudny. Osobiście nie wyobrażam sobie absencji seksualnej dłuższej niż tydzień, ale to kwestia libido, ponadto organizm różnie adaptuje się do nowej sytuacji, je nie musiałem więc nie wiem co bym zrobił.
          Zabrzmi banalnie, ale porozmawiaj z nim o tym, dopieść go, niech poczuje się najważniejszy i .... oczywiście jego sympatyczny przyjaciel również.
    • Gość: Wsteczny bieg Odkurzanie fascynacji IP: *.smstv.pl 17.08.07, 23:52
      gazeta.pl napisala:
      "Doradcy seksuologiczni już przed wiekami, ale i dzisiaj zachęcają,
      by w razie osłabienia potrzeb i zaniku pożądania oglądać obrazki
      przedstawiające kontakty seksualne ludzi i zwierząt. "

      Państwa z redakcji GW już całkiem porąbało? Rzygać się chce na
      takie "porady", już nie wspominajac o tym, że posiadanie pornoli z
      udziałem zwierzat jest w Polsce nielegalne.

      PS. Ciekawe czy zwierzęta są zadowolone, że muszą spełniać zboczone
      zachcianki przedstawicieli innego gatunku. "Zieloni" z "Gazety" nad
      tym się nie zastanowili?
    • czekolada88 Re: Odkurzanie fascynacji 18.08.07, 01:44
      joker7979 napisał:

      > A mnie moja żona przestała pociągac jako kobieta i mam wielki
      > problem..

      Więc może czas zacząć o tym rozmawiac? A jeżeli problem polega na
      tym że wasz związek nigny nie miał nigdy nic wspolnego z wzajemnym
      przyciąganiem to masz coś chciał...

      Wiem ze tego nie zmieni żadna rozmowa, artykuły, poradnie
      > itp. :((((

      A próbowałeś??? Może Twoja żona nie ma zielonego pojęcia o tym co
      Cię kreci? tak też bywa...

      Czuje sie jak mnich w celibacie,wiem ze nie bede
      > szcześliwy.

      Masz szklaną kule czy wrozyles z fusow?

      Gdyby nie dzieci i kredyty nie tkwiłbym w jałowym
      > związku, ale niestety..

      Wspolczuje.
    • Gość: elin Re: Odkurzanie fascynacji IP: *.toya.net.pl 18.08.07, 03:50
      joker7979 napisał:

      > A mnie moja żona przestała pociągac jako kobieta i mam wielki
      > problem..Wiem ze tego nie zmieni żadna rozmowa, artykuły, poradnie
      > itp. :(((( Czuje sie jak mnich w celibacie,wiem ze nie bede
      > szcześliwy.Gdyby nie dzieci i kredyty nie tkwiłbym w jałowym
      > związku, ale niestety..

      A może spróbujcie swingu zamiast żyć w celibacie (lub zakłamaniu w wypadku zdrad)?
      No wiesz - troche swieżego powietrza i gwarantuję że spojrzysz na wasz związek w zupełnie inny sposób :)
      Nic tak nie odświeża pasji jak udane... polowanie. Kiedy widzę jak inna pożąda mojego faceta zaczynam patrzeć na niego jej oczami - widzę w nim pięknego kochanka roztaczającego swój czar, widzę wszystko to, czym mnie uwiódł parę lat temu. To oczywiście działa w obie strony. Jest w tym rzecz jasna maleńka kropla zazdrości - ale w końcu najfajnijsza jest pogoń za króliczkiem, prawda? ;)

      To zrozumiałe że po pewnym czasie ogień fascynacji przygasa. Jednak rady typu "odrobina pieprzu", "pokaż mu co lubisz", "spacer do sex-shopu" wydają mi się niepoważne. Albo kierowane do ludzi z zahamowaniami dot. erotycznej sfery współżycia (wierzę, że inni sami na takie pomysły wpadają wiedzeni zdrowym apetytem na seks).

      Tak się składa, że niektóre pary nie stronią od "ostrych przypraw" i nie maja problemu z komunikowaniem własnych potrzeb - niestety także w tym wypadku można się sobą najnormalniej w świecie znudzić.
      Pozostaje miłość i ogromne po latach przywiazanie, ale seks traci intensywny smak i czar. Jest czuły, intymny i oczywiście mile odpręża orgazmem, ale powiedzmy sobie szczerze - przestaje być porywający i czasem z lenistwa milej się poprzytulać i dla kociej przyjemności dotyku popieścić trochę pod kołederką przed snem...

      Myślę, że to najzupełniej normalne i zamiast hodować poczucie winy, klimat porażki i wzajemnych oskarżeń warto się rozejrzeć za zdrową alternatywą. Pożądasz innych bardziej niż swojej "drugiej połowy"? To nic zaskakującego po kilku latach związku. Zatem po co sobie tego odmawiać? W imię jakich zasad? Za ileś lat zestarzejecie się (oby razem) i pewne rzeczy mogą się znaleźć poza zasięgiem. Trzeba żyć póki czas. A miłość i szacunek nie mają z tym nic wspólnego - basic instinct ;)

      Yield to temptation; it may not pass your way again.
      R. Heinlein

      • Gość: Mimi Re: Odkurzanie fascynacji IP: *.adsl.alicedsl.de 16.07.08, 11:07
        Do elin
        Wiesz sa pary ktore sie po prostu kochaja, a co do swingowania to mnie np nie
        cieszy fakt ze mialabym sie kochac z kims do kogosw nic nie czuje. Seks jest
        wyrazem uczucia. Poza tym to ze nie rzucamy sie na siebie z zamiarem
        rozszarpania sie z porzadania nie znaczy ze nasz seks jest nieudany. Nie ma nic
        zlego, jesli para woli sie poprzytulac i pomruczec zamiast ostrych gierek. A
        rady typu przebierania, zabawy i podchody sa jak najbardziej na mejscu! Trzeba
        sie starac, zeby rozpalic ogien po tak dlugim czasie malzenstwa, a nie od razu
        zmieniac partnera. Bo przeciez po to jest malzenstwo, na dobre i na zle.
        Wspolczuje ludziom ktorzy zamiast rozmawiac i szukac wspolnych rozwiazan
        uskakuja na boki. Nas kreca rozne lozkowe zabawy.
        Polecam!
    • Gość: wojtek Odkurzanie fascynacji IP: *.aster.pl 18.08.07, 15:21
      U mnie tez nudaaaa.... niestety po dziecku i 10 lat po slubie (mamy po 30 kilka
      lat) - seks moze 2 razy miesiacu, po bozemu.
      U mnie przykro to stwierdzic, ale zona nie ma polotu w tych sprawach
      Gadzety, odmiana- a co to jest. Co do reszty zycia nie narzekam, tylko tego mi
      brak i jest coraz cieżej
    • nietykalna123 Re: Odkurzanie fascynacji 06.10.07, 20:24
      > Gdyby nie dzieci i kredyty nie tkwiłbym w jałowym
      > związku, ale niestety..

      Gdyby nie dzieci, powiadasz? To bardzo ważny powód.
      Smutne. Możesz się pocieszyć myślą, że fascynacja nigdy nie trwa wiecznie, potem można już tylko odgrzewać co wystygło, odmaczać co wyschło...
      Chyba warto, jeśli nie żyje się tylko dla siebie i swych przyjemności.
      Trzymaj się!
    • Gość: sylwia Re: Odkurzanie fascynacji IP: *.hsd1.il.comcast.net 11.01.09, 15:16
      Bo jej juz (albo wcale) nie kochasz.Fascynacja seksualna,pociag i
      potrzeba bliskosci (zarowno fizycznej jak i emocjonalnej) sa
      nieodlacznym elementem uczucia milosci w stosunku do drugiego
      czlowieka.Rzoczarowanie,ukryta(lub jawna)wrogosc wzajemna,problemy w
      zwiazku brak zrozumienia,szacunku i POCZUCIA,ze jest sie kochanym
      przez druga osobe bezwarunowo ,szczerze,cieplo wywoluje
      dyskomfort,niechec,potrzebe uczuciowego oddalenia od obiektu
      nieprzyjemnych doznan i,co za tym idzie,stopniowa eliminiacje
      pociagu seksualnego (ktory jest froma glebokiej intymnosci i
      doslownego odsloniecia sie przed drugia osoba).Jeski chcesz i wciaz
      mozesz to zmienic zacznij zone kochac jako czlowieka.Traktowac
      cieplo,wyrozumiale i czule.Jesli odpowie tym samym reszta
      automatycznie wroci na wlasciwe miejsce.Trzymaj sie cieplo:)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka