jak długo powinnam na to czekać?

20.08.07, 20:53
Jak myślicie ile powinnam czekać na odzew od faceta, z którym
umówiłam się na randkę, było bardzo miło i sympatycznie. Ale jest
problem on milczy, co robić?
    • ewa_err Re: jak długo powinnam na to czekać? 20.08.07, 21:08
      nie odezwal sie po randce w ogole? zaden sms, krotki telefon-nic?
      tak mi sie wydaje ze po udanej randce to kontakt jest wlasciwie natychmiastowy;)
      nie wiem ile mozna czekac, trzy dni? tydzien to chyba maks
      • marzenka1001 Re: jak długo powinnam na to czekać? 20.08.07, 21:09
        a czy pasuje bym to ja sie odezwala pierwsz w stylu cos zagadac o
        minionym dniu czy cos w tym stylu?
        • ewa_err Re: jak długo powinnam na to czekać? 20.08.07, 21:16
          jasne ze pasuje.
          rownouprawnienie mamy, XXI wiek
          a duzo czasu minelo od randki?
          • marzenka1001 Re: jak długo powinnam na to czekać? 20.08.07, 21:17
            4 dni
            • ewa_err Re: jak długo powinnam na to czekać? 20.08.07, 21:20
              wiec moze jeszcze nie wszystko stracone;)
              odezwij sie, zobacz co i jak. jak wyczujesz ze facet nie jest zainteresowany daj
              sobie spokoj.
              ale odezwac sie naprawde masz prawo, takie samo jak facet:)
            • kotek_vel_lol2 Re: jak długo powinnam na to czekać? 21.08.07, 01:10
              wydaje mi sie ze 3 dni to taka krytyczna granica...
              jesli zostala przekroczona, mysle ze nie ma ochoty na wiecej...
              moge sie mylic...
    • naaranja Re: jak długo powinnam na to czekać? 20.08.07, 21:40
      po 4 dniach to nic zlego napisac krotkiego sms-a co slychac,co u niego,minelo
      juz tyle czasu ze nie ma takiej mozliwosci abys wyszla na napalona laske:)jesli
      odpisze cos milego to znaczy ze bylo warto,jesli nic nie odpisze to go po prostu
      olej
    • marzenna23 Re: jak długo powinnam na to czekać? 20.08.07, 22:24
      ja zawsze czekam, nie odzywam sie pierwsza. i wtedy oni sami sie
      kontaktuja!
      a Ten Twoj przeciez ma Twoj nr telefonu prawda? powinen napisac
      conajmniej jakiegos smsa, a najlepiej zadzwonic. ktos Ci poradzil ze
      mozesz napisac do niego smsa z zapytaniem co slychac jesli juz 4 dni
      minely. mysle ze to dobra rada. ale ja osobiscie czekalabym na ruch
      faceta. do tej pory to mi sie sprawdza dlatego nie zamierzam nic
      zmieniac.
      • Gość: kali Re: jak długo powinnam na to czekać? IP: *.ztpnet.pl 21.08.07, 00:20
        > a Ten Twoj przeciez ma Twoj nr telefonu prawda? powinen napisac

        Heh. Ona ma jego nr telefonu, prawda? Powinna napisac.
    • Gość: ona Re: jak długo powinnam na to czekać? IP: *.chello.pl 23.08.07, 22:33
      Wedlug mnie to czy on sie odezwie czy nie,niekoniecznie musi
      oznaczac ze cos z tego bedzie.Facet z ktorym bylam na bardzo
      normalnym kolezenskim spotkaniu,na ktorym nic nie wydarzylo sie,bylo
      bardzo zabawnie i milo odezwal sie do mnie doslownie godzine po
      powrocie ze spotkania i bylismy ze soba w kontakcie a wyszlo dosc
      szybko, ze chcial mnie po prostu do lozka zaciagnac,co mu sie nie
      udalo.Z kolei chlopak,z ktorym bylam na cudownej randce,czulam ze
      ziemia sie trzesie a swiat wiruje i fruwaja mi w brzuchu motyle,on
      tez widac bylo,ze dobrze czuje sie ze mna i naprawde nam dobrze ze
      soba nie wykonal tego kroku i to ja odezwalam sie do niego
      pierwsza,ale na tym sie skonczylo. On na pewno nie chcial tylko
      seksu,ale zniknal... wiem,ze wyjechal,bo pracuje zagranica.Takze ..
      wiadomo,ze brak odzewu jest najgorszy,ale uwazam ze jak facet
      pisze,to tez nie znaczy ze jemu zalezy... A co do pytania, lepiej
      bedzie jesli to on pierwszy do Ciebie napisze,bo tak bedziesz i tak
      sobie zadawac pytanie czy on odezwalby sie czy nie,ale mysle ze nie
      stanie sie nic zlego,jesli to zrobisz,ale tylko jeden raz i bardzo
      niezobowiazujaco i po kolezensku. Jak bedzie mu zalezalo,bedzie
      potem pisal do Ciebie,ale to na czym mu zalezy to i tak okaze sie
      dopiero po jakims czasie.. Powodzenia
    • Gość: lasica Re: jak długo powinnam na to czekać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 09:56
      Jest taka zasada, że po pierwszej randce odzywa sie ten, komu
      bardziej zależy...
      3 dni to niepisana reguła,
      7 dni to juz max.
      Ja bym się raczej nie odzywała.
      Jak już - to najprędzej po tygodniu.
      • Gość: Hary Re: jak długo powinnam na to czekać? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 11:42
        haha uśmiałem sie ! 2-3-4-5-6-7-8 dni !hihi dobre sobie. A co to ma
        do rzeczy te dni! Odpisywanie kto komu. Jak licytacja. Zainteresował
        Cie? To juz dzwoń, pisz czy co tam możesz zrobić. Ale migiem :-)
        • wiotka.trzpiotka Re: jak długo powinnam na to czekać? 10.11.07, 13:30
          A nie, Hary, mylisz sie bardzo.
          Jak ona będzie wydzwaniać, to wyjdzie, ze jej za bardzo zależy i on sie zaraz wycofa.
          Ja mysle niestety, że nie jest zainteresowany.
          A jeśli jednak napisze to odpisz dopiero następnego dnia! Niech też sobie poczeka i zobaczy, czy to miło :]
    • yagiennka Tydzień 10.11.07, 13:26
      Hm, raczej nie dłużej niż tydzień. Jak się odezwie później, np po 2 tzn. ze mu
      inne laski nie wypaliły i sobie o tobie przypomniał z braku laku :) Naprawdę
      zainteresowany facet odezwie się po 3-4 dniach. Możesz się ty odezwać do niego
      ale na 1-2 dzień po randce i zagadać, podziękować np za miły wieczór. Może go to
      ośmielić ;) Ale generalnie inicjatywa należy do faceta.
      • Gość: Hary Re: Tydzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 16:22
        Naprawde zainteresowany facet? ech...nie pozowli sie rozstać :-) a
        jak już to za kilka chwil sie odzywa. Tylko czym on jest
        zainteresowany? A to druga sprawa.
        Ale przecież nikt nie mówi o wydzwanianiu! Wystarczy podziekować za
        miły wieczór, przywitać "poranniaczkiem", jak by coś powtórzyć
        wieczorkiem. Albo że komp sie zepsuł, samochód padł - pomożesz?
        Oj,przecież potraficie takć jak nikt inny :-)
Pełna wersja