na temat odbijania facetów

23.08.07, 23:09
powiedzcie czy jest mozliwe odbic faceta,ktory czesto spotyka sie ze
swoja dziewczyna-jezdzi do niej,spacerki,chodza razem na koncerty,do
kina czy jada na wakacje ...Myslicie,ze takiego faceta mozna odbic ?
czy to,ze tyle czasu z nia spedza nie musi nic znaczyc ?
a i dodam,ze nie mam zamiaru nikogo odbijac,tylko tak z ciekawosci
pytam,bo kumpela uwaza,ze mozna odbic.
    • Gość: xyz Re: na temat odbijania facetów IP: *.chello.pl 23.08.07, 23:17
      jak sie jest suka to mozna
      • ewunia_niunia1 Re: na temat odbijania facetów 24.08.07, 10:15
        Zgadzam się z przedmówcą. Jeżeli jest się z.dzirą to będzie się
        próbować ale i tak wszystko zależy od faceta czy pozwoli się odbić
        czy nie.
    • marzenna23 Re: na temat odbijania facetów 24.08.07, 00:28
      jak bedzie chcial to DA SIE odbic. a jak nie, to nie. bo moze kocha
      swoja dziewczyne.
    • Gość: lasica Re: na temat odbijania facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 10:35
      Teoretycznie wiekszość facetów można odbic.
      A już na raz - prawie wszystkich ("prawie robi wielką różnicę").
      Pytanie tylko - PO CO?
      Jak laska wie, że gość ma dziewczynę, z którą spędza duzo czasu,
      jest zaangazowany itd, to raczej nie powinna go wyrywać "na chama",
      bo to kiepsko świadczy o niej, o nim jeszcze gorzej, a i nie rokuje
      najlepiej na przyszłość.
    • dobry_dooshek Re: na temat odbijania facetów 24.08.07, 10:36
      A ja myślę, że każdego da się odbić... to tylko kwestia czasu,
      sposobu i wytrwałości...
      • Gość: kajka85 Re: na temat odbijania facetów IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 26.08.07, 20:07
        zalozmy ze on ma dziewczyne od 2 lat i jest ''najszczesliwszym
        facetem na swiecie'',narazie nie pobieraja sie (?),jak mowi o niej
        ma takie ''iskierki '' w oczach...
        jak bys go odbila?chyba nie szans..jest zakochany..
        • Gość: braat1 Re: na temat odbijania facetów IP: *.centertel.pl 04.09.07, 09:36
          > zalozmy ze on ma dziewczyne od 2 lat i jest ''najszczesliwszym
          > facetem na swiecie'',narazie nie pobieraja sie (?),jak mowi o niej
          > ma takie ''iskierki '' w oczach...
          > jak bys go odbila?chyba nie szans..jest zakochany..

          Wszystko sie da... Najpierw trzeba zrobic zeby sie odkochal :) Jakas
          mala intryga, zdyskredytowanie partnerki, moze jakis maly
          fotomontaz, jakis niewinny SMS... A jak juz ja rzuci to trzeba sie
          znalezc blisko niego i go pocieszac... :)

          Proces odkochiwania, moze byc bardzo dlugotrwaly...
          • summerlove Re: na temat odbijania facetów 04.09.07, 10:17
            Jeśli kocha to nie da się nabrać na fotomontaż bo ufa.
            • Gość: braat1 Re: na temat odbijania facetów IP: *.centertel.pl 04.09.07, 10:58
              > Jeśli kocha to nie da się nabrać na fotomontaż bo ufa.

              Na jeden moze nie, ale jesli sie bedzie takie numery robilo co jakis
              czas, dosyc konsekwentnie i wiarygodnie... to kto wie...
              • summerlove Re: na temat odbijania facetów 04.09.07, 11:24
                To już zależy od faceta. Ale jeśli taka z niego dupa że nie ma
                zaufania do swojej laski, to nie ma sensu zawracać sobie nim głowy i
                go odbijać. bo nie warto.
                • Gość: braat1 Re: na temat odbijania facetów IP: *.centertel.pl 04.09.07, 12:29
                  > To już zależy od faceta. Ale jeśli taka z niego dupa że nie ma
                  > zaufania do swojej laski, to nie ma sensu zawracać sobie nim głowy
                  i
                  > go odbijać. bo nie warto.


                  Moze sie myle, ale chyba nie ma osob, ktore by bezgranicznie ufaly,
                  wbrew pokazywanym z roznych stron powodom do nieufania.
    • sabriel Re: na temat odbijania facetów 24.08.07, 12:11
      Odbić to można sobie piłeczkę.Do tanga trzeba dwojga.Jak facet jest zakochany i
      szczęśliwy w związku to nie ulegnie innej.Taka prawda.
      • Gość: lasica Re: na temat odbijania facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.07, 12:22
        Sęk w tym, że facet w związku nie zawsze jest zakochany i szczęśliwy.
        Czasem po prostu "jest mu dobrze", chce mieć zapewniony stały dostęp
        do seku i spokój i tak to ciągnie.
        • sabriel Re: na temat odbijania facetów 24.08.07, 12:40
          No dobrze, tylko czy jest wtedy sens ciągnięcia czegoś takiego?
      • Gość: Justyna Re: na temat odbijania facetów IP: 83.141.66.* 04.09.07, 12:43
        Hmm fajnie by bylo, jakby tak bylo, ale nie do konca tak jest.
        Zakochanego faceta tez mozna odbic - a juz na pewno poderwac na raz
        czy dwa ;)
    • rozgwiazdeczka Re: na temat odbijania facetów 24.08.07, 21:02
      To zależy od dwóch czynników: osoby odbijającej i osoby odbijanej :)
      No i od dziewczyny tego ewentualnego biedaka także - bo ja bym nie
      dała odbić sobie faceta ;P
    • wredddna Re: na temat odbijania facetów 25.08.07, 12:24
      Można wszystko tylko po co?? Dlaczego o to pytasz...nie szanuje kobiet, które nie szanują związków innych kobiet.
    • Gość: Agnes wlasnie na temat,doradzcie mi prosze IP: *.chello.pl 25.08.07, 14:02
      to temat dla mnie...sama chcialam zalozyc podobny watek. moja
      sytuacja tak wyglada,powiedzcie co o tym myslec i z tego co tu
      piszecie,nie da sie odbic faceta,ktory kocha,ale wlasnie ten
      moj ...kocha ? przeczytajcie :
      podoba mi sie bardzo facet,ktory ma dziewczyne. Nie wiem jakie sa
      relacje miedzy nimi,wiem ze spedza na pewno z nia sporo czasu,razem
      chodza wszedzie,jezdza..Ale nie wiem co on czuje do niej,wiem ze
      pozwala mi siebie podrywac i tez ze mna flirtuje.Poki co to tylko
      slowa,podteksty.Nie wiem na ile pozwolilby mi i czy nie powiedzialby
      stop w pewnym momencie,ale pytanie czy z takiego zachowania
      wynika,ze jemu na niej az tak bardzo nie zalezy,ja mu sie podobam ?
      mam szanse ?bo nie jestem z tych co rozbijaja szczesliwe zwiazki,ale
      mam wrazenie czasami ze on mi daje jakies przyzwolenie-mam
      nadzieje,ze nie wydaje mi sie
      • summerlove Re: wlasnie na temat,doradzcie mi prosze 25.08.07, 15:09
        Jakby Cię chciał to już dawno by z nią zerwał i był z Tobą.
        • Gość: Agnes Re: wlasnie na temat,doradzcie mi prosze IP: *.chello.pl 25.08.07, 15:24
          miedzy nami do niczego nie doszlo poki co,to tylko takie flirciki
          slowne.on wie,ze podoba mi sie. Ale nie ma podstaw,zeby z nia zrywal
          dla mnie.Zadne z nas nie robi nic konkretnego,taka zabawa troche w
          kotka i myszke.Nie wiem do czego to zmierza i co nim kieruje-czy to
          nie aby potrzeba adoracji.... Wiem,ze mi bardzo zalezy-co
          zrobic ,zebys cos z tego wyszlo ?
          • summerlove Re: wlasnie na temat,doradzcie mi prosze 25.08.07, 15:35
            Wiesz, sory ale nie będę Ci doradzać jak masz rozbić ich związek.
            poszukaj sobie kogoś wolnego i tyle. Nie baw się w zdzirę.
            • rozgwiazdeczka Re: wlasnie na temat,doradzcie mi prosze 25.08.07, 18:55
              No właśnie... jeżeli nie jesteś z tych dziewcząt, które odbijają
              facetów, to nie rozumiem Twojego pytania... :/ Olej go i już - jest
              przecież zajęty. Chciałabyś, żeby jakaś inna panna odbiła Ci Twojego
              chłopaka? Myślę, że nie. Zatem "nie rób drugiemu, co Tobie nie miłe".

              Pomyśl jeszcze inaczej... Skoro ten facet flirtuje sobie na boku z
              inną, to będąc z Tobą może robić to samo... :)
              • summerlove Re: wlasnie na temat,doradzcie mi prosze 25.08.07, 20:04
                Otóż to
    • nietykalna123 Re: na temat odbijania facetów 25.08.07, 19:13
      Facet to nie piłka, nie można go "odbijać".
      Ale można go poderwać, rozkochać w sobie - czemu nie?
      • rozgwiazdeczka Re: na temat odbijania facetów 25.08.07, 19:36
        A chciałabyś, żeby Twojego faceta ktoś "poderwał, rozkochał w
        sobie"??
        • nietykalna123 Re: na temat odbijania facetów 25.08.07, 20:29
          > A chciałabyś, żeby Twojego faceta ktoś "poderwał, rozkochał w
          > sobie"??

          Jestem spokojna. Jeszcze z żadną nie przegrałam. :)
          • erillzw Re: na temat odbijania facetów 26.08.07, 19:40
            Wydaje mi sie, ze da sie odbic kazdego partnera ktory odczuwa jakis brak w
            zwizku. Trzeba tylko wiedziec czego mu brak i pokazac, ze sie da. Bez wzgledu na
            plec. Czlowiek ma tendencje do checi posiadania czegos idealnego...
            Jesli sie kogos bardzo kocha i z wzajemnoscia i ma sie pewnosc pelnosci zwiazku
            to zadna lala nie zainteresuje faceta i zaden koles dzieouchy bo nie ptorzeba
            jej "dodatkowych" wrazen, czy czegos z tym tonie bo ma wszytsko od swojego
            partnera...

            A jesli chcodzi o flirt. Flirt jak dla mnie o niczym nie swiadczy. Sama flirtuje
            z mezczyznami ale to nie znaczy ze mysle o tym, zeby zerwac ze swoim mezczyzna.
            Podobnie jak wiem, ze on flirtuje z dziewczynami
            Tak po proawdzie to jak dla mnie flirt jest mniej niebezpieczny od tego gdy w
            poblizu jednego z partnerow pojawia sie jakis osobnik ktory wyraznie upatrzyl
            sobie ta osobe dla siebie... Zaczyna sie pozornie z nia/nim przyjaznic i takie tam.
            W mysl zasady:
            - masz chlopaka?
            - mam
            - kochasz go?
            - tak
            - niczego Ci w tym zwiazku nie brakuje
            - nie jestem pewna
            - chcesz o tym pogadac?
            Po czym wprost zapytany wyprze sie jakis podskornych powodow i powie, ze chcial
            byc mily. I przelozenie na dzialanie kobiet jest takie samo :)

            Jesli chodzi o mnie, to mam prosta zasade. Co nie Twoje to nie ruszaj.
          • wredddna Re: na temat odbijania facetów 03.09.07, 13:57
            > Jestem spokojna. Jeszcze z żadną nie przegrałam. :)
            Jeszcze...
            Wierze w to, że "za wszystko w życiu przyjdzie nam zapłacić"
            Znałam taką co to "Jeszcze z żadną nie przegrała"- do czasu. Zakochała się w kimś kto udowodnił jej, że życie bywa sprawiedliwe....po 5 latach związku znalazła się inna, która jeszcze z nikim nie przegrała.
            • nietykalna123 Re: na temat odbijania facetów 03.09.07, 15:08
              > po 5 latach związku znalazł
              > a się inna, która jeszcze z nikim nie przegrała.

              5 lat związku? Ech, kto by tyle wytrzymał! :))))

              Żartuję, bo tak poważnie, to historia Twojej znajomej nie musi
              być moją historią. A o jaką sprawiedliwość Ci chodzi, to
              naprawdę nie pojmuję. Bo przecież nikogo nie zdradziłam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja