Z rodziną się dobrze wychodzi tylko na zdjęciu...

05.09.07, 14:34
Witam!

Wpadłam na pomysł założenia tego wątku po przeczytaniu dyskusji na temat tego,
czy to wstyd jeździć gdzieś z rodzicami.
Mój problem jest inny - mianowicie, co zrobić z rodzicami, którzy ciągle
krytykują? Jeszcze bym to rozumiała, jakbym sprawiała "problemy wychowawcze"
;-))), ale tak nie jest i nigdy nie było. Przez 3 lata moich studiów słyszałam
cały czas, że powinnam zmienić uczelnię, w ogóle nie liczyło się to, że
kierunek mi się podoba, że studiują ze mną fajni ludzie i że obroniłam się na
5. Oni w kółko krytykują moich znajomych i mnie samą albo porównują mnie do
innych (oczywiście, to ja wypadam gorzej w tych porównaniach). Co więcej, to
nie jest krytyka konstruktywna, tylko zwykłe znęcanie się psychiczne i
obrażanie mnie na wszelkie możliwe sposoby. Oczywiście próbowałam rozmawiać na
ten temat, ale to nic nie dało.
W związku z tym sporządziłam dekalog rodzica - czyli, co należy robić, aby nie
zwichnąć psychy swojemu dziecku :
1. Nie krytykuj.
2. To życie twojego dziecka, a nie twoje.
3. Chwal.
4. Wspieraj.
5. Nie porównuj z innymi.
6. Nie wtrącaj się do związków swojego dziecka.
7. Słuchaj.
8. Nigdy nie zawiedź zaufania.
9. Twoje dziecko NIE jest takie samo, jak ty.
10. NIGDY nie sprzątaj pokoju swojego dziecka ;-)))

Chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat. Może byście coś dorzucili do tych
zasad?

Pozdrawiam :-)
    • Gość: ula Re: Z rodziną się dobrze wychodzi tylko na zdjęci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.07, 19:05
      Jeżeli nie chcesz być krytykowana i wysłuchiwać cudownych rad
      rodzicow najlepiej wyprowadź się i usamodzielnij. Zacznij żyć na
      własny rachunek. Wtedy sama zaczniesz oceniać i korygować własne
      postępowanie.Najczęściej jednak dzieci robią głupstwa na rachunek
      rodziców (pkt 6).Twoje zasady są bardzo wygodne dla Ciebie, ale nie
      dla rodzicow. Wynika z nich, że utrzymując Cię, nie mają prawa głosu
      (pkt 7).
      Rodzice krytykując Twoje postępowanie mogą mieć wrażenie, że starają
      się Ciebie ukierunkować. Może wybrałaś studia mało praktyczne, po
      których nie ma szans na dobrą pracę? Może masz nieciekawych
      znajomych?
      • silverjoan.z Re: Z rodziną się dobrze wychodzi tylko na zdjęci 05.09.07, 23:01
        Gdybym faktycznie robiła tyle głupstw, tobym mogła to jeszcze zrozumieć, ale tak
        nie jest. Skończyłam kierunek, który ma największy współczynnik zatrudnienia
        (mówię o pracy w zawodzie, a nie o rozkładaniu towaru w supermarkecie).
        Co do usamodzielnienia się, to jest to dość trudne, jeśli jest się w trakcie
        studiów. Zresztą, przez ostatnie 3 lata mieszkałam osobno (spędzając w domu
        weekendy i wakacje) i jakoś się jeszcze nie zamieniłam w ostatniego żula ;-))) A
        znajomi? To głównie studenci, a nie jakaś szemrana ekipa spod budki z piwem ;-)))
        Poza tym, nie neguję czyjegoś prawa głosu, ale podkreślam, że krytyka
        konstruktywna to nie to samo, co obrażanie kogoś, prawda?
        • onioni Re: Z rodziną się dobrze wychodzi tylko na zdjęci 06.09.07, 03:05
          masz zgredów starych i tyle.
          Jedyna rada? Uważaj na siebie, bo ponoć w 80% powiela sie zachowania
          na starość .....

          brrrrrrrr :D

          • always.be.my.baby Re: Z rodziną się dobrze wychodzi tylko na zdjęci 06.09.07, 13:30
            wyprowadz sie. u mnie pomoglo. od wyprowadzki zero klotni. jak sie
            widzimy raz tydzien lub dwa to wszyscy sa szczesliwi :)
            • Gość: gosć Re: Z rodziną się dobrze wychodzi tylko na zdjęci IP: *.aij.pl 09.09.07, 17:59
              dajcie jej mieszkanie to sie wyprowadzi.
Pełna wersja