mmmadzia20 15.09.07, 11:17 Miałam do tej pory 10 facetów ( w łóżku :) ) Mój facet stwierdził że to bardzo dużo. A co wy o tym myślicie? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: facet z m2:) Re: (za)dużo facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 11:46 no powiem ci że twój facet ma rację, ja sam też nie chciałbym takiej kobiety, dla twojego faceta to brzmi w ten sposówb że skoro miałaś już 10ciu to on może być tylko następnym czyli jedenastym i wcale nie ostatnim. Ja bym sie głęboko zastanowił nad poważnym związkiem z taką kobietą Odpowiedz Link Zgłoś
mmmadzia20 Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 12:00 A ja jestem jego 9 kobietą. Mam się zastanowić czy z nim byż??? Bo też moge być tylko kolejną, nie uważasz? Facetowi wolno????????????????????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quba40 Re: (za)dużo facetów IP: *.acn.waw.pl 15.09.07, 12:13 To nie sprawa wolno/niewolno, to sprawa genów, facet na partnerkę podświadomie wybiera taką która miała niewielu partnerów. Niestety płcie się różnią nie tylko fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie i nigdy nie będzie tak zwanego równouprawnienia ;) --- ququ Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko216 Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 12:57 Hmm no właśnie nie rozumiem w tej kwestii facetów. Fakt ja miałam tylko 3. Może daltego, ze zawsze była to decyzja przemyśloana kiedy decydowałam się na łóżko z facetem. Zreszta nie wiadomo czy ten z którym jesteśmy teraz to będzie ostatni prawda.... Zawsze w to wierzymy i chcemy by tak było jednak różnie jest. Ja uważam, ze najważniejsze jest to co człowiek sobą reprezentuje a nie ile partnerów/partnerek miał/miała w łóżku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmadzia20 Re: (za)dużo facetów IP: *.ists.pl 15.09.07, 13:37 choć jeden mądry post :) Odpowiedz Link Zgłoś
buzz_a Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 13:42 ja to mysle ze moze byc i tak ze z tych 10 wybralas wlasnie jego i powinien czuc sie najlepszy i patrzec na tamtych z gory jesli ktos robilby glupie uwagi ze jest z Toba. No i ta szczerosc to plus. Wiec chyba nie ma powodow ten twoj facet do narezkania ktory jest taki jak Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sloneczko216 Re: (za)dużo facetów IP: *.elpos.net 15.09.07, 13:52 dziękuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quba40 Re: (za)dużo facetów IP: *.acn.waw.pl 15.09.07, 22:31 No jasne, że nie powinno się na to zwracać uwagi za bardzo (no może gdy ta liczba partnerów osiągnie jakąś zawrotną wartość to można się wtedy zastanawiać ;)), ale nic nie poradzisz na konstrukcję psychiki męskiej uwarunkowanej przez lata ewolucji ;) Oczywiście, że nie można zasłaniać się tym bo nie wszyscy mamy swój rozum, jednak sam odczuwałbym pewien dyskomfort wiedząc, że moja partnerka miała bardzo dużo facetów przede mną (sam mając ich o wiele mniej ;)). ---- ququ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quba40 Re: (za)dużo facetów IP: *.acn.waw.pl 15.09.07, 22:33 miało być wszyscy mamy swój rozum ;P Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 14:07 Gość portalu: quba40 napisał(a): > To nie sprawa wolno/niewolno, to sprawa genów, facet na partnerkę podświadomie > wybiera taką która miała niewielu partnerów. Niestety płcie się różnią nie tylk > o > fizycznie, ale przede wszystkim psychicznie i nigdy nie będzie tak zwanego > równouprawnienia ;) Bzdura. Znam madrych i normalnych facetow ktorzy zdrowo podchodza do tej kwestii. I sa jak najbardziej za rownouprawnieniem. Jesli ilosc partnerow seksualnych mialaby decydowac o tym jakimi jestesmy ludzmi i czy warto sie z nami wiazac to bylaby kompletna pomylka. Uwarunkowania biologiczne to jedno a rozum to drugie. Mamy wlasna wole i mozemy sie nia kierowac. Wedlug uwarunkowan biologicznych kobiety powinny wiazac sie tylko z partnerami majętnymi zeby mogli zapewnic byt im i potomstwu ale prawda jest jednak taka ze jak w gre wchodzi rozum i uczucia uwarunkowania licza sie o wiele mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
sekretlaury Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 14:20 Wedlug uwarunkowan biologicznych > kobiety powinny wiazac sie tylko z partnerami majętnymi zeby mogli > zapewnic byt im i potomstwu ale prawda jest jednak taka ze jak w gre > wchodzi rozum i uczucia uwarunkowania licza sie o wiele mniej. > No właśnie! To przecież ulubiona strategia mężczyzn zasłaniać się uwarunkowaniami biologicznymi (np. gdy zdradzają, lub patrzą tylko na wygląd kobiety), jednak to że kobiety wybierają mężczyzn majętnych, mogących zapewnić im byt jest traktowane po prostu jako kurestwo. Takie mamy uprawnienie, cóż za hipokryzja! Poza tym, to nas właśnie odróżnia od zwierząt, że dążymy ślepo za instynktami, tylko mamy swój rozum, i to tyczy się zarówno mężczyzn jak i kobiet. A przynajmniej większości mężczyzn.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quba40 Re: (za)dużo facetów IP: *.acn.waw.pl 15.09.07, 22:42 Nie zmienisz świata, naszej kultury, uwarunkowań pokoleniowych, nikt nie mówił że ma być fair i wszyscy będą równo traktowani we wszystkich sprawach ;) Zgadzam się, że zasłanianie się uwarunkowaniami biologicznymi to kompletna głupota, wygodnictwo, jednak w pewnym stopniu wpływają one na nasze działania i coś pcha nas do nieracjonalnych działań (np. zdrada, która zniszczy związek z ukochaną osobą dla chwili przyjemności). ---- ququ Odpowiedz Link Zgłoś
resztka Re: (za)dużo facetów 23.10.07, 09:28 troche nie tak, wybor majetnego faceta to jedno a zapieranie sie tego wyboru i zaslanienie sie "wielka miloscia" - to jest kurestwo o ktorym piszesz (ale zawsze mozna powiedziec ze uczucie przyjdzie z czasem....hihi.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quba40 Re: (za)dużo facetów IP: *.acn.waw.pl 15.09.07, 22:38 Ale czy ja mówię, że to dotyczy wszystkich? Jednym to bardziej przeszkadza innym zupełnie nie, jednak sporo facetów wolałoby aby dla ich partnerki byli tymi pierwszymi ;) I nigdzie nie napisałem, że liczba partnerów mówi o człowieku i jego wartości ;) Tak powinniśmy kierować się w życiu głową a nie wyłącznie uwarunkowaniami, emocjami, popędem, itp. Jednak część z tych uwarunkowań u niektórych ludzi jest dość silna i nic nie mogą na nie poradzić (oczywiście w pewnych okolicznościach) ;) --- ququ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niki Re: (za)dużo facetów IP: *.stalowa.pilicka.pl 18.09.07, 22:23 napisz sobie na plecach ilu miałaś ,i co żaden cie teraz niechce,oni się wstydzą teraz z tobą nawet rozmawiać a za żone to chcą zupełnie odwrotną. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: (za)dużo facetów 18.09.07, 22:26 Gość portalu: niki napisał(a): > napisz sobie na plecach ilu miałaś ,i co żaden cie teraz > niechce,oni się wstydzą teraz z tobą nawet rozmawiać a za > żone to chcą zupełnie odwrotną. a to z autopsji znasz? ze jak ktos z toba sypial to potem wstydzil sie z toba rozmawiac? bo autorka wątku o niczym takim nie pisze. rozumiem wiec ze odwolalas sie do wlasnych doswiadczen, tak? no coz, musisz po prostu w przyszlosci wybierac sensowniejszych facetow na partnerow seksualnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jarek Re: (za)dużo facetów IP: *.PHY.TCU.EDU 21.10.07, 05:54 > Bzdura. Znam madrych i normalnych facetow ktorzy zdrowo podchodza do Czemu uważasz, że znasz? Może Ci się tylko wydaje? A co do normalności to wedle jakich norm - Twoich? Czy zdrowe podejście oznacza dla higienę osobistą czy coś innego - normalność wedle Ciebie? > tej kwestii. I sa jak najbardziej za rownouprawnieniem. Jesli ilosc Czy równouprawnienie oznacza równość w głupocie czy w mądrości? I co dla nich oznacza równouprawnienie? Kobiety będą się waliły po mordach a mężczyźni będą rodzili dzieci? > partnerow seksualnych mialaby decydowac o tym jakimi jestesmy ludzmi > i czy warto sie z nami wiazac to bylaby kompletna pomylka. > Uwarunkowania biologiczne to jedno a rozum to drugie. Mamy wlasna > wole i mozemy sie nia kierowac. Wedlug uwarunkowan biologicznych > kobiety powinny wiazac sie tylko z partnerami majętnymi zeby mogli > zapewnic byt im i potomstwu ale prawda jest jednak taka ze jak w gre Nie rozumiem co ma biologia do bogactwa? Rozumiałbym gdyby chciały mieć grubych mężów bo otyłość oznacza łatwy dostęp do pożywienia. Co do różnic fizjologicznych, psychologicznych, kulturowych no i anatomicznych radzę sobie troszkę wiecej poczytać. Kobiety statystycznie są bardziej uwarnkowane na zapewnienie dobrych warunkó sobie i potomstwu, mężczyżni statystycznie są uwarunkowani na posiadanie jak największej liczby dzieci, czyli jak najwięcej różnych kobiet. > wchodzi rozum i uczucia uwarunkowania licza sie o wiele mniej. A to już kwestia cywilizacji i kultury, które dokonały wielkiego przewrotu - monogamia, instytucja małżeństwa, prawne zabazpieczannie bytu potomstwu. W tym względzie radzę sobie poczytać o sytuacji mężczyzn po rozwodzie i ich problemach z uzyskaniem praw do opieki nad dziećmi lub realizacją wyroków dot. widzeń z dziećmi. Jak ktoś mądrze napisał liczba partnerów seksualnych nie wiele znaczy, ważny jest jeszcze kontekst no i oczywiście osoba. A i znowu za kimś każdy ma swój rozum. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: (za)dużo facetów 21.10.07, 14:53 Gość portalu: Jarek napisał(a): > Czemu uważasz, że znasz? Może Ci się tylko wydaje? A co do > normalności to wedle jakich norm - Twoich? Czy zdrowe podejście > oznacza dla higienę osobistą czy coś innego - normalność wedle > Ciebie? A czemu uwazasz ze masz cos madrego do powiedzenia w tym temacie? Moze tylko Ci sie wydaje? Tak, to moja subiektywna wypowiedz i moja oceca. Wedle owej znam madrych i normalnych ludzi ktorzy(wciaz wedle mojej opinii) maja zdrowe i normalne podejscie do sprawy. Btw. higiena osobista bardzo wazna sprawa... > Czy równouprawnienie oznacza równość w głupocie czy w mądrości? I co > dla nich oznacza równouprawnienie? Kobiety będą się waliły po > mordach a mężczyźni będą rodzili dzieci? Rownouprawnienie w kwestii dostepu do ksiazek co by madrym z glupiego sie stac na przyklad. Sa rzeczy ktorych nie jestesmy w stanie przeskoczyc, to oczywiste. Chociaz nie wiem czy zauwazyles ze to tez w miare mozliwosci ewoluuje. Na przyklad to wciaz tylko kobieta moze byc w ciazy i rodzic dzieci ale mezczyzna juz bardzo czynnie w tym uczestniczy. Poczawszy od szkoly rodzenia poprzez swiadome 'bycie w ciazy razem z partnerka' skonczywszy na uczestnictwie przy porodzie i odcinaniu pepowiny. A mezczyzn ktorzy sie leja po mordzie jak to napisales nie znam. > Nie rozumiem co ma biologia do bogactwa? Rozumiałbym gdyby chciały > mieć grubych mężów bo otyłość oznacza łatwy dostęp do pożywienia. Co > do różnic fizjologicznych, psychologicznych, kulturowych no i > anatomicznych radzę sobie troszkę wiecej poczytać. Kobiety > statystycznie są bardziej uwarnkowane na zapewnienie dobrych warunkó > sobie i potomstwu, mężczyżni statystycznie są uwarunkowani na > posiadanie jak największej liczby dzieci, czyli jak najwięcej > różnych kobiet. Jesli nie rozumiesz to moze Ty jednak poczytaj cos wiecej bo pomyliles dwie kwestie. Bogactwo faceta do uwarunkowan biologicznym ma sie bardzo. Jak? A tak ze kobieta wedlug owych uwarunkowan wybiera na swojego partnera mezczzyne z tzw. pozycja i majetnego. Bo oznacza to ze to ktos zaradny i z tej zaradnosci sa widoczne profity. Tym samym wieksza szansa ze w przyszlosci ktos taki bedzie w stanie zapewnic byt tej kobiecie i dzieciom. Nawet jesli cos sie stanie, straci ten majatek itd. to sa duze szanse ze wroci do swojej pozycji. Z racji tej umiejetnosci radzenia sobie w swiecie wlasnie. I zanim uzyjesz jakiegos slowa naucz sie jego znaczenia. Bo zdania ze 'kobiety i mezczyzni sa statystycznie stworzeni do czegos innego' nie rozumiem bo i sensu ono nie ma. I w ogole-nie przesadzaj ze slowami dla siebie obcymi. Kto tu cos pisal o roznicach anatomicznych??:D I czy ktos zglaszal w tej kwestii jakis problem?;) Mezczyzna faktycznie wedlug uwarunkowan biologicznych ma zakodowane zeby zaplodnic jak najwiecej samic. No ale wracamy do punktu wyjscia. Uwarunkowania biologiczne nie powoduja nami w 100%. Mamy wolna wole i uczucia. > A to już kwestia cywilizacji i kultury, które dokonały wielkiego > przewrotu - monogamia, instytucja małżeństwa, prawne zabazpieczannie > bytu potomstwu. W tym względzie radzę sobie poczytać o sytuacji > mężczyzn po rozwodzie i ich problemach z uzyskaniem praw do opieki > nad dziećmi lub realizacją wyroków dot. widzeń z dziećmi. > Jak ktoś mądrze napisał liczba partnerów seksualnych nie wiele > znaczy, ważny jest jeszcze kontekst no i oczywiście osoba. A i znowu > za kimś każdy ma swój rozum. > Pozdrawiam Nie bardzo rozumiem co maja prawa ojca do tematu o ktorym tu mowa. Oraz o jakim przewrocie piszesz?? Monogamia, instytuacja malzenstwa i mozliwosc zabezpiecznia finansowego potomstwa mialy miejsca zawsze. Tak samo jak posiadania kochanek czyli odstepstwo od owej monogamii. No i ojcowie ktorzy po rozwodzie z zona obrazaja sie rowniez na swoje dzieci i zaluja im pieniedzy, czasu, uwagi i czulosci. Wystarczy spojrzec na statystyki-ilu ojcow nie placi alimentow. I na jeszcze jedne-ile czasu przecietny ojciec poswieca swoim dzieciom... Odpowiedz Link Zgłoś
anula_81 Re: (za)dużo facetów 24.10.07, 13:13 Nad niczym sie nie musisz zastanawiac. To Twoje zycie i Twoja przeszlosc nie powinna miec wplywu na dzisiejszy zwiazek. Ja rowniez mialam (za)duzo facetow ale nie uwazam zeby byl to powod do wstydu. Moje zycie to moje zwiazku, moje bledy, moje doswiadczenia. Nauczyly wiele. Teraz znalazlam mezczyzne ktorego kocham i moje dawne zwiazki nie maja zadnego wplywu na moj zwiazek!! Trzeba czasem nauczyc sie zamykac drzwi przeszlosci. Przed nami jest przyszlosc i to o nia powinnismy sie martwic i robic wszystko by byla jak najcudowniejsza. A jesli twoj mezczynza ma problem z zaakceptowaniem ciebie razem z Twoja przeszloscia to chyba powinnas sie powaznie zastanowic co jest podstawa waszego zwiazku. Bo w takim wypadku chyba nie zaufanie...? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TommY Re: (za)dużo facetów IP: *.glfd.adsl.virgin.net 25.10.07, 20:20 Hmm, zasada trzech obowiązuje w obie strony ? ;) znacie ją prawda ? jak nie to w skrócie facet; dzielimi ilość na trzy kobieta mnożymy przez trzy . Odpowiedz Link Zgłoś
olek_m Re: (za)dużo facetów 27.10.07, 15:44 Mi się wydaje, że jeśli kobieta miała już 10 w wieku 20 lat to wieku 30 będzie miała 50-ciu. A gdzie tu miejsce na związek? A gdzie tu miejsce na rodzinę, dzieci? A gdzie tu miejsce na satysfakcję seksualną? Odpowiedz Link Zgłoś
sekretlaury Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 14:10 heh > Ja bym sie głęboko zastanowił nad poważnym związkiem z taką kobietą< z taką to znaczy jaką? gorszą bo miała 10 facetów?? Tylko niepewny swej męskości facet gada takie bzdury. Mieć wielu kochanków to nie znaczy sypiać z kim popadnie. Boże, skąd Ty się urwałeś, z kółka różańcowego?? Pewnie jesteś jednym z tych facetów, którzy pragną za żonę dziewicę bo boją się prawdziwych kobiet. Życzę zatem udanego sexu... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: facet z m2:) :) do sekretlaury IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.09.07, 15:49 Powalił mnie twój post;), ja pisałem tylko tyle że zastanowiłbym sie nad poważnym związkiem z taką kobietą, co wcale nie znaczy że nie widziałbym jej inne zalety. Ale powiem ci że większość mężczyzn ma takowe poglądy na temat tego z iloma facetami spała jego wybranka, tylko głośno w obecności kobiet o tym niewspominają:). A co do mojej Moni to przyznała mi się do pięciu związków a w tym były trzy "skosztowane":). Ja wcale wielkiego problemu z tego nie robię, poprostu dla Moni jestem jej szóstym z kolei a czwaartym z którym to robiła:) i robi i jest naprawdę świetnie:D od blisko trzech lat Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 20:06 Gość portalu: facet z m2:) napisał(a): > no powiem ci że twój facet ma rację, ja sam też nie chciałbym takiej > kobiety, dla twojego faceta to brzmi w ten sposówb że skoro miałaś > już 10ciu to on może być tylko następnym czyli jedenastym i wcale > nie ostatnim. > Ja bym sie głęboko zastanowił nad poważnym związkiem z taką kobietą Co za idiotyczna logika. A jak miala 3 to juz nie ma opcji ze Ty bedziesz czwartym a po tobie bedzie piaty? hehe, gratuluje myslenia Odpowiedz Link Zgłoś
waniliowa77 Re: (za)dużo facetów 19.09.07, 13:15 Jaką kobietą?! Żyjemy w XXI wieku, każdy ma prawo sam decydować o swoim życiu, bo oczywiście według facetów my kobiety mamy siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i czekać na swojego pana i władcę który po licznych hulankach wybierze nas, czyste, nieskalane dziewice i będziemy żyć długo i szczęśliwie, mdli mnie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kasia Re: (za)dużo facetów IP: *.porschegoldcoast.com.au 24.10.07, 11:26 Alez glupoty opowiadasz! A co to ma za znaczenie ile facetow mial twoj partner. Wazne jest ze jak jest z toba to nie ma nikogo innego. No chyba ze oboje sie na otwarty zwiazek zdecyduja. Faceci na ogol bardzo sie zmieniaja ( na niekorzysc) po tym jak sie z nimi do lozka idzie. No to jak mamy wiedziec ze facet jest dupek zanim podejmiemy decyzje zeby sie z nim przespac?!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 13:59 Mysle ze jesli Twoj facet posluguje sie podwojna moralnoscia-inna dla kobiety i inna dla mezczyzny to jest niefajny. Ja bym sie z nim rozstala i zyczyla udanego zwiazku z dziewicą. Odpowiedz Link Zgłoś
feenstra Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 14:46 10 to bardzo dużo. Faceci z którymi jestem na tyle blisko że rozmawiamy na takie tematy nie zaakceptowaliby tego. Z drugiej strony - ja nie związałabym się z facetem dla którego byłabym 10tą kobietą. Czyli dobraliście się i nie rozumiem jego pretensji. Nie lubię podwójnych standartów Odpowiedz Link Zgłoś
mmmadzia20 Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 14:58 Ale on nie ma do mnie o nich pretensji..chyba :) Sam naciskał na to żebym mu powiedziała ilu było przed nim. Teraz juz nie wracamy do tego tematu. Chciałam tylko wiedzieć jekie jest zdanie in nych na ten temet. Dzieki za wszystkie wypowiedzi. pozdrawiam :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sloneczko216 Re: (za)dużo facetów IP: *.elpos.net 15.09.07, 15:01 A ile Ty masz lata mmmadzia20 20? Maqm nadzieje, ze jestyeś starsza, bo to by nienajlepiej swiadczyło o naszym społeczeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
ktosiaczek Re: (za)dużo facetów 15.09.07, 18:17 > (...)10 facetów. Mój facet stwierdził że > to bardzo dużo. Też tak sądzę. To niemało :) > A ja jestem jego 9 kobietą (...) > Facetowi wolno????????????????????????????? No to byłoby nie fair, gdyby patrzył na Ciebie krytycznie a sam byłby w podobnej sytuacji. Z tego co piszesz nie macie problemów na tym tle, więc ok :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gigabos Re: (za)dużo facetów IP: *.chello.pl 16.09.07, 07:03 ja mialem ok. 40 kobiet, ale nie chcialbym takiej ktora miala wiecej niz 3. tak juz mam... Odpowiedz Link Zgłoś
sloneczko216 Re: (za)dużo facetów 16.09.07, 10:51 Swietnie. A to dlaczego byś nie chciał? Uważasz, ze to już gorsza kategoria. Uwierz mi ja być nie chciała kolesia który miał 40 kobiet w łóżku. To oznacza tylko jedno, że całe zycie się ku..ł. Słuchaj nie oceniaj kobiet, które trochę wiecej eksperymentowały niż inne. Ja akurat zawsze do sexu ostrożnie podchodziłam, ale nie widzę nic złego w tym ze inne kobiety są bardziej otwarte. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: quba40 Re: (za)dużo facetów IP: *.acn.waw.pl 16.09.07, 11:34 Widzisz on by nie chciał takiej kobiety, Ty takiego faceta i wszystko jest okej, nie można oceniać ludzi za ich preferencje w tej mierze. Jedni nie lubią brunetów inni blondynów i nie ma sensu im tłumaczyć, że powinni na to nie patrzeć bo to nie fair oceniać kogoś za kolor włosów ;) Niestety człowiek nie wyzbył się (i pewnie nigdy nie uwolni od nich) pewnych zakorzenionych uprzedzeń z których często nie zdaje sobie sprawy (jedynie podświadomie coś czuje i działa). Reasumując: 1) Ocenianie kogoś wyłącznie po liczbie partnerów seksualnych nie ma najmniejszego sensu, trzeba wziąć pod uwagę jakość tych relacji (czy to były trwałe związki, czy jednorazowe przygody, czy ktoś jest stworzony do trwałego związku, czy nie, czy lubi się bawić seksem czy traktuje go jako świętość, itp.). 2) Trzeba uszanować decyzję ludzi którzy nie potrafiliby się związać z kimś kto miał wielu partnerów seksualnych i nie ma sensu im tłumaczyć, że ich postrzeganie jest błędne bo o gustach i preferencjach się nie dyskutuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sloneczko216 Re: (za)dużo facetów IP: *.elpos.net 16.09.07, 11:44 oczywiście, ze tak. Ja nie ma osobiście nic do ludzi, którzy spali z większą liczbą partnerów, ale pod warunkiem ze byli w zwiąkach. Nie podobają mi się przygodne znajomości, gdzie koleś laskę wybzyka i zostawi. Jeżeli jest to związek to może i meć 40 partnerek. Wiesz tylko nie chce mi się wierzyć, że człowiek będcąc w zwiazkach mógł przespać się z 40 kobietami. Sądzę, ze były to przelotne znajomości. Tu niedawno wypowiadał się kobiet, który spał z 200 koboiet. Przy takim wyniku 40 to bardzo słaby wynik. :) Odpowiedz Link Zgłoś
quba40 Re: (za)dużo facetów 16.09.07, 11:56 A ja nie mam nic do kobiet które uprawiają przygodny seks jeśli tylko trzymają się ode mnie z daleka ;) Jestem bardzo tolerancyjny jeśli tylko coś nie dotyczny bezpośrednio mnie ;P Też nie wierzę aby ktoś żył w 40 związkach, a jeśli już to coś o nim świadczy, albo jest tak beznadziejny, że babki po poznaniu go pryskały, albo on nie mógł wytrzymać długo z jedną kobietą bo wpadała mu w oko następna, albo ma niesamowitego pecha do "złych kobiet" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
nietykalna123 Re: (za)dużo facetów 18.09.07, 21:56 Quba40, leniwa dziś jestem, więc pozwól, że tylko podpiszę się pod tym wszystkim co napisałeś w tym temacie. Co za ulga, że istnieją jeszcze tacy mężczyźni!... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmm Re: (za)dużo facetów IP: 62.29.248.* 24.10.07, 19:03 ja spalam z mniej wiecej 20stoma-nie licze..ale chce faceta ktory jest prawiczkiem :] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TYNEK Re: (za)dużo facetów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.07, 15:43 Facet jest po to żeby zaliczać.Taka już jego natura. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no Re: (za)dużo facetów IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.07, 11:51 zalezy od punktu siedzenia,jak masz 60lat,to pewno,malo,ale jak 18lat to chyba duzo,poza tm to osobista sprawa,ale jak na moj gust to 10raz popelnilas blad,wiec cos z ocena sytuacji jest nie tak,czyli byc z toba wiaze sie z duzym ryzykiem-na pewno to nie jest malo-ale o gustach sie nie dyskutuje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sloneczko216 Re: (za)dużo facetów IP: *.elpos.net 16.09.07, 12:13 Jeśl;i to były zwiazki to co z tego, ze spała z 9 partnerami. W tym wypadku ważnie jest to co kobieta sobą reprezentuje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: no Re: (za)dużo facetów IP: *.dip.t-dialin.net 16.09.07, 18:38 no faktycznie reprezentuje,mozna miec pecha,ale tez trzeba miec szacunek do siebie samego-kazdy znajdzie usprawiedliwienie swojego zachowania,wiec to jest pustoslowie Odpowiedz Link Zgłoś
figgin1 Re: (za)dużo facetów 16.09.07, 18:30 Żebyś zmieniła faceta. To wcale nie jest dużo. A z tą zmianą piszę serio, będzie ci to wypominał. Odpowiedz Link Zgłoś
april_12 Re: (za)dużo facetów 16.09.07, 18:44 jeśli masz 20 lat (jak w nicku) to liczba faktycznie duża - ale on też nie gorszy(chyba że ta jedna mniej mu przeszkadza;P):) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rychu Puszczasz sie w prawo i lewo - taka prawda IP: *.spray.net.pl 17.09.07, 03:19 Co ra roznica 10, czy 20. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: n76 A po cholerę w ogóle zajmować się takimi rzeczami? IP: 81.210.22.* 17.09.07, 09:37 Nie macie większych problemów? Poza tym ten Twój gość to jakiś lamus, skoro Tobie wypomina 10, a sam wystukał dziewiątkę. Jakiś zakompleksiony czy co? Odpowiedz Link Zgłoś
quba40 Re: A po cholerę w ogóle zajmować się takimi rzec 15.10.07, 19:56 Może to taka forma partnerskiej rywalizacji? :P Odpowiedz Link Zgłoś
summerlove Re: (za)dużo facetów 18.09.07, 16:31 No cóż.. w takim razie popieram Twojego faceta. w wieku 20 lat mieć już 10 facetów na koncie to sporo ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
dania_86 Re: (za)dużo facetów 17.09.07, 17:46 moim zdaniem dużo, ale nie w tym rzecz, związek to zaufanie, jeśli łączy was prawdziwa miłość to to ilu mieliście przed sobą partnerów nie powinno mieć większego znaczenia. każdy z nas ma jakąś przeszłość, głupota jest żałować czegoś co się zrobiło z chęcią czy przyjemnością :) Odpowiedz Link Zgłoś
pynky Re: (za)dużo facetów 17.09.07, 18:15 jak miałaś 10 tylko w łóżku to no problem - albo tylko światopoglądowy - ja nie mam nic na przeciw natomiast jak miałaś 10 związków to ja bym się zastanawiał nad jedenastym z taką kobietą, bo to jest o tyle nienormalne, że może oznaczać, że nie potrafisz stworzyć takiej relacji ale skoro twój partner miał 9 to dajcie sobie szanse jak w AA:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: li_lah Re: (za)dużo facetów IP: *.ksknet.pl 18.09.07, 17:14 ja bym sie w zyciu nie przyznala ilu mialam hehe. myslisz ze on ci powiedzial prawde? zalezy kto pierwszy ja wyznawal.. :D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmadzia20 Re: (za)dużo facetów IP: *.ists.pl 19.09.07, 11:36 On powiedział pierwszy :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gremlin Re: (za)dużo facetów IP: *.chello.pl 19.09.07, 11:56 W wieku 20 lat 10 facetow? hmmm jak na moj gust to duzo. Angelina Jolie przyznala ze, w calym swoim zyciu spala tylko z 4 facetami(to taka ciekawostka). Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Zależy 08.10.07, 00:19 To zalezy ile masz lat. Jeśli 20 to trochę dużo ;) Jak po 30stce uważam że w normie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaRiO Re: Zależy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 14:38 Fajna dziewczyna! Bardzo dobrze mi się "spędza czas" z takimi naiwnymi 20 latkami, to wspaniałe że jesteście! Super dziewczyna na krótko. Dobry seks itd. Łatwo zerwać, nie ma żalu, w końcu nie jest nikim wyjątkowym. Natomiast co innego wybór żony! Dziwne, że jako kobiety intuicyjnie nie czujecie tego, że mężczyzna chce być dla was tym wyjątkowym, najlepszym. Można mieć 2-4 chłopaków w tym wieku ale 10? koło 30lat będzie ich z 40? sorki, ale po co trzymać taką panią w domu? Moja szczera rada; jako mężczyzny 30 letniego który wie co ma wam do ucha powiedzieć żeby było tak jaj ja chce; nie wierzcie w to co wam mówimy w 100 procentach! Ile ja głupot musiałem czasami wysłuchać żeby się dostać do "nagrody" Przyznaje, czasami było warto i to jak! Pisze to dlatego, że szkoda mi tych fajnych kobiet które czasami są skołowane co mają robić? Czy być pożądną, czy być trendy jak koleżanki mówią. Jeśli nie czujesz, że musisz być łatwą zdobyczą, to nie naśladuj tych tempych lalek na które polujemy dla zabawy! Wiadomo, że każda ma to samo (ogólnie ujmuje temat)ale taka uszanowana dziewczyna jest dla nas duużo więcej warta! Na moją żonę polowałem długo, ale teraz sobie szanuję bo wiem co mam! żartobliwie: pierwszy właściciel, nóweczka nie śmigana. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Zależy 11.10.07, 15:18 hehe dziewica ktora nie ma skali porownawczej i nie moze sie zorientowac ze jestes kiepski w lozku i do tego taka glupia ze zechciala zwiazac sie z kims tak prostym... faktycznie jest z sie z czego cieszyc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaRiO Re: Zależy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 15:51 Ciekawe, mieliśmy się przyjemność (wątpliwą) poznać? Skąd wiedza o mojej łóżkowek kondycji? Rozumiem, że jesteś wróżką, może medium. Proponuję, zamiast pisać bzdury, zacznij walczyć z celulitem. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Zależy 11.10.07, 16:29 Gość portalu: DaRiO napisał(a): > Ciekawe, mieliśmy się przyjemność (wątpliwą) poznać? > Skąd wiedza o mojej łóżkowek kondycji? > Rozumiem, że jesteś wróżką, może medium. > Proponuję, zamiast pisać bzdury, zacznij walczyć z celulitem. Ktos kto musi poslugiwac sie klamstwami i glupimi gadkami zeby dostac nagrode w postaci seksu musi byc kiepski w lozku. I jeszcze wybiera do tej zabawy głupiutkie gaski ktore albo nie sa w stanie zorientowac sie z kim maja do czynienie albo im to nie przeszkadza. To ze nie wstydzisz sie o tym mowic tylko to potwierdza. Fajny facet spotyka fajna kobiete i naprawde nie musi uciekac sie do klamstw zeby spedzic mile chwile. A o moj rzekomy celulit sie nie martw. Moze ktoras z tych glupiutkich gąsek bylaby urazona. Ja nie. Cienka to riposta. Jak caly ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaRiO Re: Zależy IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.07, 17:38 Widzisz, w świecie mężczyzn, który jest dla Ciebie obcy, obrażanie innego mężczyzny jest obciążone pewnym ryzykiem. Jesteś kobietą jak sądze zakomleksioną i obrażasz mnie poprzez "anonimowe forum" bo tak jest wygodnie i bezpiecznie. Są tacy ludzie koniec kropka. Post był pisany do inteligentnych kobiet, a więc jak rozumiesz nie do twojej szanownej osoby. to jest moja opinia z którą nikt nie musi się zgadzać, rozmawiamy, każdy pisze co myśli. Ale zwroty obraźliwe wobec mnie są prymitywne. Być może jesteś taką jak napisałaś "głupią gąską" trochę już zwiędłą, o wiek z grzeczności nie pytam. Atakujesz mnie personalnie, odchodzisz od tematu dyskusji, rozumiem że chcesz mnie sprowokować żebym cię zelżył publicznie? Otóż nie doczekasz się. Sejm w naszym kraju jest tylko jeden, chcesz obrażać,kandyduj z listy samoobrony. A merytorycznie (nie do Ciebie, nie zrozumiesz): Czy wolno mi nie chcieć kobiety ze zbyt dużym bagażem (moim zdaniem)doświadczeń? Czy to czyni ze mnie barana? Czy na piedestale mamy stawiać kobiety z dużym bagażem doświadczeń a te które zachowują się przyzwoicie uznawać za głupie i naiwne? To by oznaczało, że ideałem jest prostytutka, wyzwolona otwarta idealna żona. Poczytaj (teraz do Ciebie, wolno i prosto, jest cień szansy że zrozumiesz) W opinii wielu mężczyzn takie kobiety które mają wielu partnerów, nie są dla nich odpowiednie. Czy to poprzez wrodzony szowinizm, strach lub zazdrość, lub poprostu dobry gust. To jest moja opinia, jeśli masz inną to pisz kostruktywne posty bez personalnych ataków. Pozdrawiam chłodno. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Zależy 11.10.07, 18:31 Swiat mężczyzn nie jest mi obcy a ja nie mam problemu z wyrażeniam swojego zdania. Moglabym to samo powiedziec Ci prosto w twarz gdybys w moim towarzystwie powiedział to co nam tutaj zaprezentowałeś. I gdzie ja Cie obraziłam?? Sam się obraziłeś pisząc to co napisałes. Ja to tylko skomentowałam. I ja odniosłam się do tematu i do tego co Ty napisałeś. To Ty probowałes(nieudolnie zresztą) mnie obrazić pisząc, żebym się zajela swoim celulitem. I to Ty zarzucasz mi brak merytorycznych argumentow? Ciekawe. I gdybys napisał po prostu ze uwazasz ze dziewica jest lepsza kandydatka na zone to jak dla mnie nie byloby problemu. Ale jak piszesz ze musiales sciemniac zeby miec seks i ze wybierales na ten seks proste i glupie dziewczyny(zadna inna nie nadalaby sie na tę Twoja gadkę nabrac) i nie miales cywilnej odwagi powiedziec wprost o co Ci chodzi a potem kultualnie sie pozegnac to jestes dla mnie cienki. Bardzo. Rozrywka jaką uprawiamy tez nas definiuje... Nie trzeba sie z kims wiazac zeby miec z nim seks. Ale fajni ludzie jasno to ze soba ustalaja. I ich prawdziwa osobowosc jest na tyle interesujaca ze nie muszą niczym jej przykrywac. Zadnymi glupimi(!) gadkami. Klamac zeby zaciagnac kobiete do lozka? Zenada... A Twoj zart o pierwszym wlascicielu i noweczce niesmiganej w tę zenade i prostactwo sie wpisuje. Btw.-pisze się 'tępa' a nie tempa i niesmigana a nie 'nie smigana'(nie z przymiotnikami piszemy łącznie Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaRiO Re: Zależy IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.07, 19:01 Powinszować znajomości ortografii, jeśli urody zabrakło, powinszować. W jakiś obrzydlwy sposób bawi mnie ten "dialog" z nieznajomą. A więc przeanalizujmy: Ale jak > piszesz ze musiales sciemniac zeby miec seks i ze wybierales na > ten seks proste i glupie dziewczyny(zadna inna nie nadalaby sie na tę > Twoja gadkę nabrac pierwsze: w którym miejscu piszę że muszę sciemniać? proszę zacytuj drugie: kolejny prymitywny atak Napisałem że muszę słuchać głupoty, chociaż mam to w nosie Widzisz tłumacze jak małemu dziecku, że musiałem SŁUCHAĆ GŁUPOT, nie mówiąc jej wprost że piepszy aż uszy więdną. Nie chce mi się tłumaczyć ci punkt po punkcie, (pyszna kolacja czeka) szkoda czasu. Post był przeznaczony dla inteligętnych kobiet, bardziej dziewczyn które co wiem ze swojego doświadczenia często czerpią wzorce z takich "otwartych i inteligętnych" feministek jak ty, a potem cierpią, że on mnie wykorzystał itd. Była to forma prowokacji, odkrycia kart żeby pokazać jak mężczyźni odbierają pewne sprawy. Twój nieudolny, pozbawiony wyczucia i finezji atak słowny na mnie jest dla mnie dowodem, że tępe i nieudolne córki neostrady są ciągle wśród nas. Szkoda, mogło się miło rozmawiać. Obrażania nie znoszę, przeczytaj sobie od początku moje "prowokacyjne" posty, może zrozumiesz jak łatwo tobą manipulować ;) Jak szmacianą kukiełką, nie miej do siebie żalu, po prostu jesteś kim jesteś, nikogo zresztą to nie obchodzi. p.s. O celulicie mówiłem poważnie, nie pytaj z kąd wiem. Widzę;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Zależy 11.10.07, 19:42 Gość portalu: DaRiO napisał(a): > Powinszować znajomości ortografii, jeśli urody zabrakło, powinszować. > W jakiś obrzydlwy sposób bawi mnie ten "dialog" z nieznajomą. Hehe. No tak. Kilka słów prawdy i jestem brzydka oraz mam celulit. Dziekuje za ten merytoyczny głos w dyskusji. Na pewno 'wygrasz' w tym dialogu. Bo ja sie po tych twoich slowach totalnie pograze. Ba! Ja sie po nich po prostu nie pozbieram. > pierwsze: w którym miejscu piszę że muszę sciemniać? proszę zacytuj O tu piszesz. O tu: "Moja szczera rada; jako mężczyzny 30 letniego który wie co ma wam do ucha powiedzieć żeby było tak jaj ja chce; nie wierzcie w to co wam mówimy w 100 procentach!" > Napisałem że muszę słuchać głupoty, chociaż mam to w nosie > > Widzisz tłumacze jak małemu dziecku, że musiałem SŁUCHAĆ GŁUPOT, nie mówiąc jej > wprost że piepszy aż uszy więdną. hehehe Jasne. Przeciez to w ogole nie jest klamstwo. Nie powiedziec lasce ze gada glupoty tylko udawac zainteresowanego rozmowa i zachwyconego jej slowami. Cudnie sie pogrązasz. > Nie chce mi się tłumaczyć ci punkt po punkcie, (pyszna kolacja czeka) szkoda cz > asu. To go nie trać. Smacznego. > Post był przeznaczony dla inteligętnych kobiet, bardziej dziewczyn które co wie > m ze swojego doświadczenia często czerpią wzorce z takich "otwartych i inteligę > tnych" feministek jak ty, a potem cierpią, że on mnie wykorzystał itd. My, brzydkie dziewczyny z celulitem uwielbiamy byc wykorzystywane. Na rozne sposoby, wiesz. > Była to forma prowokacji, odkrycia kart żeby pokazać jak mężczyźni odbierają pe > wne sprawy. Janse jasne. Juz pare razy tutaj to bylo. Jak obnazyc czyjac glupote to zaraz mowi ze to byla prowokacja... > Twój nieudolny, pozbawiony wyczucia i finezji atak słowny na mnie jest dla mnie > dowodem, że tępe i nieudolne córki neostrady są ciągle wśród nas. Łał. Szybko sie uczysz. Bylabym urazona gdybys nazwal mnie 'tempą'. A tak, mam satysfakcje ze czegos sie ode mnie nauczyles;) > Szkoda, mogło się miło rozmawiać. Ja nie zaluje. To nie moj poziom. Nie wiem o czym moglibysmy milo porozmawiac. >Obrażania nie znoszę, przeczytaj sobie od poc > zątku moje "prowokacyjne" posty, może zrozumiesz jak łatwo tobą manipulować ;) Tak tak. Manipulacja i prowokacja. A jak jeszcze mi powiesz ze wierzysz w to co mowisz to naprawde bedzie mi Ciebie szkoda. > Jak szmacianą kukiełką, nie miej do siebie żalu, po prostu jesteś kim jesteś, n > ikogo zresztą to nie obchodzi. Nie mam do siebie zalu. Skad ten pomysl? Trudno mi wczuc sie w tak malo skomplikowany umysl wiec nie bardzo rozumiem. I ta szmaciana kukielka...pocieszny jestes. Tylko jeszcze pytanie-kogo reprezentujesz mowiac ze nikogo to nie obchodzi? Ile osob dalo ci prawo do wypowiadania sie w ich imieniu? > p.s. > O celulicie mówiłem poważnie, nie pytaj z kąd wiem. Widzę;) Uhm. No moze i widzisz. Tylko ze nie u mnie. I pisze sie 'skąd' a nie z kąd... Zegnam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaRiO Re: Zależy IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.07, 20:49 pograze pisze się pogrąże klamstwo pewnie chodziło o kłamstwo zaluje czy nie chodziło o żałuję Zegnam może żegnam? Rozumiem, że nie uznajesz znaków diaktrycznych, koloru twoich włosów mogę się domyślać... Manipulacja kłamsto to nie to co mężczyzna szepce kobiecie do ucha, absolutnie! Prawdziwym oszczerstwem kłamstwem i podłością są: oszukańcze staniki, wyszczuplające gorsety, tony chemii na twarzach i inne "gadzety" które mają oszukać nasze wyczulone męskie zmysły;) Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: Zależy 12.10.07, 17:09 admin polowe wykasowal to tylko napisze poprawna forme zeby mlodziez nie czerpala ze zlych wzorcow;) znaki diakrytyczne a nie diaktryczne ;) Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Ja odpowiem 11.10.07, 19:49 Może zacznij cenić kobiety ze względu na ich zalety ducha i ciała ewentualnie a nie ze względu na ilość posiadanych lub nieposiadanych partnerów. Ja w ogóle uważam ze o takie rzeczy nikt nie ma prawa pytać, ilość partnerów jest każdego indywidualną sprawą i nie musi się nikomu z tego spowiadać - no może poza swoim własnym ginekologiem :)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Panna O Zdziwiona IP: *.centertel.pl 29.10.07, 20:02 Cóż. Nie rozumiem jednak jednej rzeczy. Dlaczego Wy wszyscy seks traktujecie jako przygodę? Przecież seks powinien brać się z miłości, prawda? To nie ma być tylko przygoda, chwila zapomnienia. To ma być coś wyjątkowego, zbliżenie dwojga ludzi. Ja nie poszłabym z kimś do łóżka, tak, żeby się rozerwać. Nie rozumiem też takiego sposobu myślenia mężczyzn, jak 'polowanie', czy kobiet typu 'będzie się czym chwalić przed koleżankami'. Czy to rzeczywiście jest powód do dumy, ilu miałeś/aś partnerów, a im więcej tym lepiej- w wypadku facetów? Razi mnie takie podejście do stosunków.. Oj, razi. TO jednak moja indywidualna opinia. Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka E tam Dario 11.10.07, 17:18 Ja mam inne wyjaśnienie twojego przypadku :)) Nóweczka nieśmigana bo mozesz przed nią zgrywać ogiera, nawet jak ci do niego daleko. Ona po prostu nie ma porównania i ci nie powie "a wiesz, Jarek to potrafił to i to.." :D Facet który wymaga od dziewczyny czy żony dziewictwa jest dla mnie najlepszym dowodem na wielkie kompleksy i niepewnośc siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaRiO Re: E tam Dario IP: *.adsl.inetia.pl 11.10.07, 17:51 Nie czytałaś dokładnie, nigdy nie napisałem że to było kryterium mojego wyboru. Napisałem o pewnej wartości, którą sobie cenie. Czy wspominałem, że byłem mnichem wcześniej? Pozwolisz że cię zacytuję: "a wiesz, Jarek to potrafił to i to.." W taki sposób rozmawiasz ze swoim partnerem? > wymaga od dziewczyny czy żony dziewictwa jest dla mnie najlepszym dowodem na > wielkie kompleksy i niepewnośc siebie. Czy napisałem "wymaga"? Czytanie ze zrozumieniem nie jest takie trudne... Napisałem o 2-4 parnerach w wieku 20 lat dziewczyny jest ok, ale nie 10 w łóżku. Z każdym chłopakiem od razu idziesz do łóżka? Co wy dwie o tych kompleksach bzdury wygadujecie? Wiesz jaka to frajda mieć dziewczynę pierwszy? ( no nie wiesz, nie ważne) Dlaczego to ma być odznaką kompleksów? Nie nadążam za twoim tokiem myślenia. p.s. ciekawe czy mówisz do swojego partnera np" Tomek, byłeś dzisiaj leszy od Maćka, ba nawet od wojtka ale trochę do Darka ci brakuje" Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: E tam Dario 11.10.07, 19:46 Nie, nie rozmawiam w taki sposób bo nie mam takiej potrzeby :) Zreszta ani ja nie jestem jego 1 ani on moim 1 i nikt do nikogo nie ma o to chorych pretensji. Ale twoja głupkowata radość z posiadania nietkniętej mnie bawi :)) Odpowiedz Link Zgłoś
mmmadzia20 Re: E tam Dario 12.10.07, 20:07 A jak facet kur... sie na prawo i lewo to jest dobrze? Do mężczyzny wtedy nikt nie ma pretensji. I jeszcze się tym chwalicie. Wy faceci macie jakiś dziwny tok rozumowania... Kobieta najlepiej dziewica - a facet... Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: E tam Dario 13.10.07, 15:13 Tez prawda. Jak już to niech będzie sprawiedliwie, chce taki dziewice - niech się sam pochwali tym smaym :) A nie tu jakaś hipokryzja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bebe Re: Zależy IP: *.telecable.es 28.10.07, 18:38 Mylisz sie koles jesli sie uwazasz za tego inteligencika, ktory mysli, ze wszystkie laski sa tepe i uwieza w twoje debilne teksty i dzieki nim ida z toba do lozka. Sa jeszcze dziewczyny swiadome co robia i czego chca.Moze to ona kieruja i dostaja co chca czyli czysty sex. Tak, dziewczyny chca i lubia sie zabawic i nie zawsze szukaja faceta na zwiazek.Ja naleze wlasnie do nich.A teraz sie wyszalalam i mam najwspanialszego faceta i nie wcale nie musze mu sie zwierzac z moich przezyc seksualnych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mmmmmm Re: Zależy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.10.07, 20:37 a seks lubi i nie ma zahamowan? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: O. Re: (za)dużo facetów IP: 217.153.224.* 11.10.07, 13:01 No, jak to mowia: w przypadku kobiet pomnoz przez 3, w przypadku mezczyzn: podziel przez 3. Zgodnie z ta zasada ja mialam 5 :D, a lat mam 25. Jestem wyzwolona i ciekawa swiata ... a jak mi facet wciska takie bzdury, to mi pachnie XIX - wiecznym stechlym darwinizmem. Drogi panie: moze wskoczy pan na kolejny stopien ewolucji? Tu mamy wiele ciekawych wynalazkow :) Odpowiedz Link Zgłoś
martynkalibra W dzień zakonnica, w nocy prostytutka 12.10.07, 13:53 A mi się wydaję, że z facetami to jest trochę tak, że jak mawiają starsze, doświadczone kobiety... każdy z nich chce mieć żonę (partnerkę), która w dzień będzie jak zakonnica, w nocy jak prostytutka. Oczywiście, uprzedzam, że jest to metafora, ale chyba wiadomo o co chodzi. Oczywiście zazwyczaj to dwie role normalnie są nie do pogodzenia i stąd te frustracje... Przepraszam za uproszczenia, ale coś w tym jest... Dobrze by było jakby faceci się wypowiedzieli... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: W dzień zakonnica, w nocy prostytutka 12.10.07, 16:28 Całkowicie się zgadzam :) Faceci po prostu mają podwójną moralnośc, mój pewien były mawiał sam się z tego śmiejąc, że facet to chciałby miec świętą dziwkę. No ale panowie, albo jedno albo drugie. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: W dzień zakonnica, w nocy prostytutka 12.10.07, 17:07 Nie swieta dziwke tylko dame na salonach, kucharke w kuchni i dziwke w sypialni. Ja bym z tej kucharki tylko zrezygnowala;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: DaRiO Re: W dzień zakonnica, w nocy prostytutka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 12:50 Ale mnie teraz zaimponowałaś! Czyli wiesz dokładnie o co nam chodzi! Ludzie, spiera się ze mną kobita, spiera a tu taki powiew rozsądku. Właśnie tego czcemy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greg Re: (za)dużo facetów IP: *.leon.com.pl 12.10.07, 16:23 Myślę że szukajac odpowiedzi szukasz poklasku dla tego faktu bo chciałabyś zagłuszyć swoje sumienie, którego nie da sie oszukać. Nie czujesz się jak przedmiot w wypożyczalni wykorzystany i oddany do dalszego użycia. Odpowiedz Link Zgłoś
martynkalibra Re: (za)dużo facetów 12.10.07, 16:45 Wiesz, dziewczyna sama z siebie raczej tak nie pomyśli... Ale jak widać zawsze znajdują się faceci, którzy uświadomią jej, że tak powinna się czuć, jak przedmiot oddany do dalszego użytku... Sam to wymyśliłeś... Tacy faceci właśnie tak postępują, idą z dziewczyną do łóżka, by potem powiedzieć, że z niej skorzystali. Zachowują się jakby wcale tego nie chcieli i swoje wyrzuty sumienia ( przespałem się z nią, ale to nic nie znaczy, nie muszę czuć się zobowiązany, dalej jestem w porządku...) przelewają na dziewczynę wmawiając jej, że jest puszczalska? To jest dopiero hipokryzja. Skoro jest taka zła, puszczalska to po co z niej korzystali? Panowie, wiem, że tacy jesteście i tacy będziecie, nic się nie zmieni, ale pamiętajcie, że kiedy mówicie źle o kobiecie, z która spaliście, to świadczy o waszej głupocie, ograniczeniu i nie wiem jak to nazwać.. zakłamaniu... a nie o kobiecie, która ryzykując utratę dobrej opinii w waszym mniemaniu mimo wszystko zdecydowała się dać wam chwilę przyjemności... Odpowiedz Link Zgłoś
ewa_err Re: (za)dużo facetów 12.10.07, 17:04 Podpisuje sie pod tymi slowy. Obiema rekami;) Odpowiedz Link Zgłoś
yagiennka Re: (za)dużo facetów 13.10.07, 20:04 Ja też :) Ponownie twierdze że faceci to straszni hipokryci, sypiają z kim popadnie i źle mówią o tych, z którymi śpią. To po cholere z nimi sypiają?? Skoro tak się nie zsanują że ida do wyra z byle kim to wygłasazne przez nich opinie godzą w nich samych tylko. I to jest dopiero śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Telimena Re: (za)dużo facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.10.07, 19:28 Najpierw naucz się pisać i nie rób spacji po otwarciu nawiasu, natomiast konieczna jest spacja po zamknięciu nawiasu. Potem zjamiesz się facetami na trawie. Odpowiedz Link Zgłoś
mmmadzia20 Re: (za)dużo facetów 14.10.07, 19:38 tylko ktoś tak głupi jak Ty może zwracać uwagę na nawiasy... Odpowiedz Link Zgłoś
mmmadzia20 Re: (za)dużo facetów 14.10.07, 19:39 Jeszcze jedno. Ja doskonale wiem jak sie pisze więc mnie nie poprawiaj. Każdy jest omylny oprócz Ciebie Odpowiedz Link Zgłoś
sandrunia87 Re: (za)dużo facetów 13.10.07, 19:46 to nie jest za duzo. bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
marek802 Re: (za)dużo facetów 14.10.07, 18:40 No to niezła puszczalska jesteś:) A robiłaś już badania na HIV ?? Odpowiedz Link Zgłoś
crazyrabbit Madziu! 17.10.07, 00:15 Zasada numer jeden: nie opowiadać o swoich łóżkowych partnerach aktualnemu facetowi. A juz nigdy przenigdy nie podawać konkretnej liczby. To wyłącznie Twoja sprawa z iloma spałaś , aktualnemu mówi się , że tamtci się nie liczą :) Tak jak kilka osób pisało , faceci mają podwójną moralność. Jak się okaże , że laska ma większe doświadczenie , to taki facet wychodzi na cieniasa i to go boli , prawda? Poza tym oni w tych sprawach rzadko mówią prawdę. Jeżeli Ty uważasz , że tych 10 w twoim wieku to nie jest duża liczba i nie masz "moralniaka" to wszystko ok. Ale TE sprawy zachowaj na przyszłość dla siebie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sisi 76 Re: (za)dużo facetów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 09:26 witaj , uważam że nie powinnaś swojemu partnerowi opowiadać o swoich wcześniejszych podbojach. Facetów, oczywiście nie wszystkich ale zdecydowaną większość, to boli. Dojrzały mężczyzna oczywiście inaczej na to spojrzy z kolei facet w wieku np 25 lat zrobi z Ciebie "niezłe ziółko". Tylko facet który Cię pokocha zaakceptuje Ciebie taką jaka jesteś i Twoja przeszłość nie będzie miała dla niego znaczenia. życzę powodzenia znajdź właściwego faceta pozdrawiam sisi 76 Odpowiedz Link Zgłoś