Proszę o Waszą opinię i radę

18.09.07, 20:51
WITAM SERDECZNIE!
CHCIAŁAM POZNAĆ WASZE OPINIE NA TEMAT TEGO CZY ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ
MA SENS... TO ZNACZY CZY JEŻELI UKOCHANA OSOBA WYJEŻDŻA DO PRACY NA
PÓŁ ROKU, TO CZY WEDŁUG WAS TAKI ZWIĄZEK PRZEYTRWA? JESTEM ZE SWOIM
CHLOPAKIEM PONAD TRZY LATA. WYJECHAŁ ON DO HOLANDI DO PRACY NA 2
MIESIĄCE. MINĘŁY DOPIERO 2 TYGODNIE, W PRZYSZŁYM TYGODNIU MA
PRZYJECHAĆ. JEDNAK DOSTAŁ PROPOZYCJĘ LEPSZEJ PRACY, TAKZE TAM, TYLKO
KONTRAKT PODPISAŁBY NA PÓŁ ROKU. PRZYJEŻDŻAĆ DO POLSKI MÓGŁBY CO DWA
MIESIĄCE, NA DWA I PÓŁ TYGODNIA. NIE WIEM JAKIE MIEC ZDANIE NA TEN
TEMAT. W POLSCE ZARABIAL GROSZE A TAM MA OKAZJE ZAROBIC
WIECEJ.DODATKOWO MA DOSTAC MIESZKANIE SŁUZBOWE. JEDNAK MIAŁ
POJECHAC NA 2 MIESIĄCE. A TERAZ MÓWI ZE MA OKAZJE I ZE POTRZEBUJE
KASY. FAKTEM JEST ZE PRZEZ TE 2 MIESIACE NIE ZAROBI TYKLE ILE
PLANOWAŁ I ZE PEWNIE FAKTYCZNIE PRZEZ TE POL ROKU MÓGŁBY WIECEJ
ODLOZYC ALE CZY KASA TO WSZYSTKO. CO O TYM SADZICIE? TERAZ
ROZMAWIAMY CODZIENNIE.WIEM ZE TESKNI ZA MNA... MIAŁ PRZYJECHAC
DOPIERO PO 2 MIEISACACH ALE SAM JUZ NIE WYTRZYMUJE I AKURAT MUS IE
TRAFIŁA OKAZJA. ALE CZY W SUMIE POŁ ROKU, NO MOŻNA LICZY PO 2
MIEISACE ROZŁAKI, PRZE OKRES POŁ ROKU... CZY UWAZACIE, ZE DOBRY
ZWIAZEK MOZE TO PRZETRWAC. BOJE SIE, ZE MOZE MNIE ZDRADZIC. BO
JEDNAK TO JEST DŁUGI OKRES CZASU. WIEM, ŻE MU NA MNIE ZALEŻY I NASZ
ZWIAZEK STAL SIĘ DOJRZALSZY NIŻ NA POCZATKU, ALE TO NORMALNE. ALE
STRACH I NIEPEWNOŚĆ POJAWIŁA SIE WE MNIE I PROSZE O WASZE OPINIE.
WIEM, ZE PISZE STRASZNIE CHAOTYCZNIE ALETO CHYBA TE DZISIAJSZE
EMOCJE. Z GÓRY DZIEKUJE. CHETNIE POZNAM OPINIE FACETA- CZY JEZELI
SIE KOCHA KOGOS NAPRAWDE TO CZY TAKA SYTUACJA NIE SKLONI GO DO
KŁAMSTAWA A NWET ZDRADY?
    • Gość: orbita Re: Proszę o Waszą opinię i radę IP: *.centertel.pl 18.09.07, 21:06
      życie samo pisze najlepszy scenariusz. Rozłąka może albo wzmocnić Wasze uczucie
      a co za tym idzie cały związek albo okazać się dobrą szkołą ma przyszłość.
      Jeżeli jesteście "dla siebie" to rozłąka nie będzie miała żadnego wpływu. A
      jeżeli ma być źle to niech to się wyjdzie teraz a nie np. po ślubie. Twoje
      rozterki dotyczą wyłącznie braku wiary w "stabilność" chłopaka, a czy siebie
      jesteś pewna? Przecież on może mieć takie same odczucia w stosunku do Ciebie.
      Życzę Wam obojgu wytrwałości - pół roku to nie taki wielki znowu szmat czasu.
    • agatka_to_ja Re: Proszę o Waszą opinię i radę 18.09.07, 21:09
      NIE PISZ wielkimi literami! to oznacza krzyk! a tu nie ma potrzeby
      wrzeszczec.
      Zwiazki na odleglosc sa trudne, ale moga byc trwale. Wszystko zalezy
      od ludzi. A pol roku to wcale nie tak wiele. Bywaja zwiazki, w
      ktorych ludzi rozstaja sie na dluzej, a potem wracaja z zagranicy i
      sa razem.
      A jak ktos chce zdradzic to zdradzi nawet, jak jego dziewczyna jest
      za sciana.
      • Gość: psycholog Re: Proszę o Waszą opinię i radę IP: *.telprojekt.pl 18.09.07, 21:23
        Odległośc nie jest przeszkodą dla poważnych związków i zaangażowanej
        miłości. Jeśli oboje się kochacie, to wytrwalibyście bez siebie
        nawet więcej niż pół roku. Taka rozłąką to próba. Jeśli obawiasz się
        zdrady to znak, że nie ufasz chłopakowi, lub w jakiś sposób zawiódł
        Twoje zaufanie. A jeśli zdradzi to będzie oznaczało, ze nie był
        Ciebie warty i chyba lepiej teraz się o tym dowiedzieć, niż jak by
        miał Cię zdradzic po ślubie.
        • Gość: caroline85 Re: Proszę o Waszą opinię i radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:37
          Tak to prawda, zawiódł moje zaufanie. Faktem tez jest, że jestem
          nieufna chyba z natury. Nie wiem czy to dlatego, że wiele razy się
          zawiodlam, czy juz po prostu taka jestem. Wracając do niego wiem, że
          te błędy, które popelnił sprawiły, że zdał sobie sprawę z tego co
          naprawde do mnie czuje. Ogólnie zmienił się, nasz zwiazek stał się
          bardziej trwały. Nie mam już dylematów typu kocha czy może jednak
          nie bo wiem, że tak i widzę to po Nim. Jednak skoro tak piszę skąd
          moje obawy? Po prostu się boję, a może się okaże, że nie mam
          racji...bardzo boję się samotnosci. Kocham Go i nie wyobrażam sobie
          zycia bez Niego. Mamy wspólne plany i czasami nawet mam wrażenie, że
          On wykazuje wieksza chęć szybszego wprowadzenia ich w życie. Racja,
          że lepiej teraz niz później, tylko własnie się tego boję i chyba
          wolalabym później. Pewnie zdziwi Was moje podejscie i w sumie wiem,
          że to niemadre ale ja chyba po prostu nie wierze w siebie.
          • Gość: orbita Re: Proszę o Waszą opinię i radę IP: *.centertel.pl 18.09.07, 21:46
            Gość portalu: caroline85 napisał(a):

            >chyba
            > wolalabym później.

            to jesteś jakimś ewenementem, która wolałaby dowiedzieć że jej ukochany ma
            predyspozycje do skoków w bok po ślubie??? Powiem szczerze, że nie spotkałam się
            z czymś takim. Cierpisz widocznie na duży głód emocjonalny skoro tak do tego
            podchodzisz. Podejrzewam, że nawet doszło z jego strony do zdrady to i tak byś
            mu wybaczyła.
    • nietykalna123 Re: Proszę o Waszą opinię i radę 18.09.07, 21:43
      Taki związek może mieć sens, ale
      po pierwsze- nie każdy się do czegoś takiego nadaje,
      a po drugie- jego siła tkwi w uczuciach, w zaangażowaniu,
      w nadziei, planach.
      Testowałam na sobie z bardzo dobrym skutkiem. Ale nie zdradzę. :)
      • Gość: caroline85 Re: Proszę o Waszą opinię i radę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:48
        Dziękuję Wam bardzo
Pełna wersja