facet myslacy tylko o sobie ;(

19.09.07, 15:55
Mam faceta z którym jestem od miesiąca. Jest cudownie. Tylko sex
jest dla mnie problemem. Kochamy sie bez żadnej gry wstepnej - sam
sex. Kiedy na samym początku rozmawialismy o tym co lubimy w sexie
powiedział że nie wyobraża sobie życia bez miłości francuskiej - w
obie strony. W praktyce jest zupełnie inaczej. Tylko ja robie mu
loda a on dla mnie nie robi nic. Posexie zawsze pyta czy mi było
dobrze, a jak może być dobrze po "samym" sexie? I jeszcze dla
wyjaśnienia - zawsze jestem "pachnąca" wiec to nie jest powód braku
minety :)Wiem że mu na mnie zalezy. Chciałam z nim o tym porozmawiać
ale zrezygnowałam. Nie zamierzam go o nic prosic, skoro sam tego nie
chce...
    • Gość: xyz Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.chello.pl 19.09.07, 16:17
      kopnij go w dupe, niech spie..
    • ewelkaw Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 19.09.07, 16:42
      Pogadaj z nim, jak się nie zmieni to znaczy, że jest ignorantem i
      egoistą, szkoda czasu na takiego.
    • ewa_err Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 19.09.07, 17:18
      Po pierwsze seks to nie tylko rżnięcie;) Na seks skladaja sie
      wszelakie pieszczoty. Z tego co piszesz wasz seks jest niezwykle
      ubogi a facet mysli tylko o sobie. Wiec albo sobie faceta odpuszczasz
      (chcesz zeby tak wygladalo twoje zycie seksualne??) albo jednak
      musisz z nim poromzmawiac. I tu nie chodzi o 'wyproszenie' sobie
      czegos-tylko o zmiane jego podejscia do seksu w ogole. Byc moze
      jednak facet nie da sie zmienic i TY bedziesz musiala zmienic faceta
      na fajniejszego.
      Ja sobie w ogole takiej sytuacji nie wyobrazam na zadnym etapie
      zwiazku ale jakos najbardziej na poczatku wlasnie. Na początku kiedy
      ludzie sa w sobie tacy zakochani i spragnieni seks powinien byc
      wlasnie najfajniejszy. Rutyna moze sie wkrasc(i to tez
      niekoniecznie) po 15 latach zwiazku ale nie po miesiacu!
      Musisz powiedziec wprost-jak lubisz sie kochac, jak lubisz byc
      dotykana i sama tez wprowadzic do seksu cos nowego. Moze da sie go
      jakos naprostowac?;) A jak nie to szukaj sobie takiego ktory wie ile
      fajnych rzeczy mozna robic z kobieta bez ubrania:)
      • dania_86 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 19.09.07, 17:28
        na dobry związek składa się mówienie o swoich potrzebach...
      • klaudia_ona Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 19.09.07, 21:08
        Więc chyba będe musiała zmienić faceta :) Wszyscy moi poprzedni
        mezczyźni robili wszystko żeby mi było dobrze :) pierwszy raz jestem
        w takiej "głupiej" sytuacji :)I nie będe go o nic prosić, bo będe
        się z tym źle czuła że on robi to z "musu" i wtedy to napewno nie
        bedzie przyjemne...
        • Gość: sloneczko216 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.elpos.net 19.09.07, 21:31
          Oj co Ci dużo będę mówić, też tak miałam dokłanie. Facet w ogóle się
          nie starał i tez po seksie pytał czy było mi dobrze? Oczywiście
          kłamałam ze tak. Probowałam też jednak rozmawiać mu no ale oN nie
          słuchał. Taki typ. Niektórzy faceci myśla tylko o sobie. A po jakim
          czasie kochaliście się? Zmień faceta ja tak zrobiłam.
          • zuza120 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 19.09.07, 22:05
            Ja to bym wyraziła swoje oburzenie i wykopałabym z łóżka, jeśli by
            nie było poprawy.
          • Gość: quba40 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.acn.waw.pl 19.09.07, 23:03
            W takich sprawach nie powinno się kłamać, trzeba otwarcie mówić o swoich potrzebach.
          • Gość: kali Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.ztpnet.pl 19.09.07, 23:08
            Po co klamiecie, ze wam dobrze?
        • Gość: quba40 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.acn.waw.pl 19.09.07, 23:01
          To nie sprawa musu, on może nie wie, że tego pragniesz. Może odebrał mylne
          sygnały? Po co od razu zakładać, że jest z niego egoista? Pogadaj z nim a nie
          wymyślaj, typowo kobiece podejście ehhh
    • Gość: quba40 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.acn.waw.pl 19.09.07, 22:57
      Ale masz głupie podejście, o tym trzeba rozmawiać. Niby skąd on ma się domyśleć
      skoro nie mówisz mu, że brakuje Ci czegoś?
      • ewa_err Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 19.09.07, 23:14
        Gość portalu: quba40 napisał(a):

        > Ale masz głupie podejście, o tym trzeba rozmawiać. Niby skąd on ma
        się domyśleć
        > skoro nie mówisz mu, że brakuje Ci czegoś?

        Jestem jak najbardziej za rozmową i szczeroscią ale wez pod uwage ze
        ten koles nie robi NIC. Nie to ze robi ale nie tak jak ona chce.
        Tylko zero, nic;) Jesli dobrze zrozumialam to ogranicza sie do
        ruchow frykcyjnych, po czym pyta czy jej bylo dobrze:D Ja nie znalam
        nigdy takiego faceta. Da sie takiego zmienic?;)
        • Gość: quba40 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.acn.waw.pl 20.09.07, 09:46
          Dobrze, ja to rozumiem, ale wydaje mi się, że powinno się najpierew pogadać,
          nawet jak partner wydaje się być samolubem. Dopiero jeśli nic z tej rozmowy nie
          wyniknie i nadal będzie ignorował potrzeby partnerki to wtedy można pomyśleć o
          rozstaniu ;)
          • klaudia_ona Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 20.09.07, 13:23
            OK, pogadam z nim. On będzie zmuszał się np do robienia mi minety..i
            uważasz że to będzie przyjemne? Już chyba wole "sam" sex
            • Gość: quba40 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.acn.waw.pl 20.09.07, 23:31
              Nie o to chodzi, dowiesz się czy on nie lubi robić Ci "minety" i dlaczego? To
              chyba lepsze niż żyć w nieświadomości. Zresztą skąd założenie, że on tego nie
              lubi, może jego poprzednia partnerka mu to wybijała z głowy, różnie bywa. Ale
              rób jak chcesz, Twoje życie seksualne nie mój problem ;)
      • nietykalna123 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 20.09.07, 10:50
        > Ale masz głupie podejście, o tym trzeba rozmawiać. Niby skąd on ma się domyśleć
        > skoro nie mówisz mu, że brakuje Ci czegoś?

        Takich rzeczy się nie mówi. Podobnie, jak nie mówi się : "kup mi kwiaty". TO powinno wypływać z jego pragnienia.
        • Gość: quba40 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.acn.waw.pl 20.09.07, 12:01
          Oczywiście, że się mówi. Ludzie nie są telepatami. O seksie powinno się
          rozmawiać. Lepiej udawać, że wszystko jest okej a gdy stracimy cierpliwość, że
          się nie domyślił rzucić go w cholerę? Dla mnie to oznaka braku dojrzałości.
          Powtarzam: najpierw rozmowa, potem przy braku konsekwencji ewentualne darowanie
          sobie.
          • nietykalna123 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 20.09.07, 14:10
            Quba, można powiedzieć facetowi: "zmyj naczynia" albo "umyj mi plecy", ale nie "może byś mnie tam polizał". Tym bardziej, że jeśli ona mu to robi, to jest to już wystarczająca podpowiedź. Bo co, jeśli dla niego będzie to równoznaczne z prośbą: "zjedz ślimaka"?
            W takich sprawach trzeba mieć dużo intuicji i subtelności. Zresztą wymuszony prezent nie cieszy. Kobieta oczekuje. Po prostu.
            • Gość: quba40 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.acn.waw.pl 20.09.07, 23:39
              Ale ja to dobrze rozumiem, ale czasem można zmienić egoistę w kogoś lepszego,
              dlaczego od razu składać broń? :P
              Zdziwiło mnie podejście autroki, skoro pisze że facet jest świetny tylko z sexem
              mu nie wychodzi to dlaczego nie chce zawalczyć o ten dobry sex i skreśla go od
              razu?
            • figgin1 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 20.09.07, 23:40
              nietykalna123 napisała:

              > Quba, można powiedzieć facetowi: "zmyj naczynia" albo "umyj mi plecy", ale nie
              > "może byś mnie tam polizał".

              A dlaczego nie? To jest naturalne, że mówi sie o swoich potrzebach. Oczekiwanie,
              że druga strona bedzie czytać nam w myslach jest po prostu gó..arskie.
              • nietykalna123 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 20.09.07, 23:50
                > A dlaczego nie? To jest naturalne, że mówi sie o swoich potrzebach. Oczekiwanie
                > że druga strona bedzie czytać nam w myslach jest po prostu gó..arskie.

                Wiesz co jest gó..arskie? Nieodróżnianie spraw tak intymnych jak seks od mycia naczyń.
                • figgin1 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 21.09.07, 07:34
                  nietykalna123 napisała:
                  > Wiesz co jest gó..arskie? Nieodróżnianie spraw tak intymnych jak seks od mycia
                  > naczyń.

                  Po pierwsze to porównanie wyszlo wyłącznie od ciebie. Po drugie z wiary z
                  zabobony (wiesz, jasnowidztwo, tlepatia) powinnaś wyrosnąć jeszcze wcześniej niz
                  z przypisywania komuś swoich tekstow. Jesteś, delikatnie mówiac infantylna.
                  • nietykalna123 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 21.09.07, 09:24
                    Uważaj na słowa.
                    Widzisz, ja rzeczywiście czytam ludziom z oczu, czytam z gestów, czytam między wierszami. Być może oczekiwanie tego od innych jest moją naiwnością.
                    Znasz przysłowie "nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe"? No to można je sformuować także inaczej: "czyń drugiemu, co tobie miłe". Jeśli komuś brak inteligencji, wyczucia, spostrzegawczości, to niech przynajmniej się tego wyuczy. Ona mu to robi, a on jej nie, bo.... no właśnie- bo co?????? Bo taki z niego palant?
                    • Gość: kali Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.ztpnet.pl 21.09.07, 16:28
                      > o robi, a on jej nie, bo.... no właśnie- bo co?????? Bo taki z niego palant?

                      Moze i palant. I nie zmieni tego jesli mu nie powie, ze chce miec lizana cipe.
                      Ale po co mowic? Mozna przeciez sie meczyc.
                      • nietykalna123 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 21.09.07, 17:37
                        Owszem, męczymy się z niedomyślnymi facetami. To fakt niezaprzeczalny. Z takimi bez fantazji, egoistami, z jednym jajem lub w ogóle bez jaj, którym wszystko trzeba tłumaczyć i pokazywać palcem. Mało tego: nierzadko kochamy takich facetów. No i to jest nasza babska tragedia. Ale duma nie pozwala nam prosić o kwiaty, prezenty i tzw. "lizanie c...".
                        • Gość: kali Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.ztpnet.pl 21.09.07, 18:16
                          Jaka duma? Glupota nie pozwala wam rozmawiac.
                          Duma moga sie tlumaczyc faceci :)
                          • klaudia_ona Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 22.09.07, 12:55
                            To kobiecie duma nie pozwala na to żeby prosić faceta żeby lizał
                            jej...
                            • Gość: kali Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.ztpnet.pl 22.09.07, 15:03
                              To przez ta dume dawaj sie wykorzystywac dalej.
                              Ja mowie o rozmowie, nie o proszeniu.
                              • nietykalna123 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 22.09.07, 16:30
                                Pewnie: zapytaj go "nie lubisz, brzydzisz się, ksiądz ci nie pozwolił czy może po prostu jesteś tak skończonym głupcem lub egoistą, że nawet przez myśl ci nie przeszło, że ty też możesz zrobić tak dla mnie?". A na pewno spędzicie upojnie dalszą część nocy (o ile będzie to w nocy).
                                Gdyby się obraził, zwal to na Kali'ego.

                                Kiedy zaczynam ironizować, to znaczy, że temat mnie zmęczył.

                                • Gość: kali Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.ztpnet.pl 22.09.07, 17:08
                                  > Pewnie: zapytaj go "nie lubisz, brzydzisz się, ksiądz ci nie pozwolił czy może
                                  > po prostu jesteś tak skończonym głupcem lub egoistą, że nawet przez myśl ci nie
                                  > przeszło, że ty też możesz zrobić tak dla mnie?". A na pewno spędzicie upojnie
                                  > dalszą część nocy (o ile będzie to w nocy).

                                  Nawet moglaby to pytanie tak wygladac. Co w nim zlego?
                                  Mozna lagodniej, ale jak nie potrafisz inaczej to niech bedzie tak.

                                  > Gdyby się obraził, zwal to na Kali'ego.

                                  Obrazil, bo chciala pogadac o seksie? Nawet jesli to poboczy sie, poboczy i mu
                                  przejdzie. W koncu przyjdzie na lody i rypanko :)

                                  > Kiedy zaczynam ironizować, to znaczy, że temat mnie zmęczył.

                                  To go zakoncz.

                                  Na razie klaudia_ona i Ty prezentujecie nastepujaca postawe:
                                  Jestem kobieta wiec:
                                  - powinno samo sie wykluc cos z samego uczucia, bo tak i juz,
                                  - duma mi nie pozwala porozmawiac o swoich potrzebach,
                                  - duma kaze mi czerpac z seksu mniej niz partner.

                                  Pozniej bedzie 'zakonczylam zwiazek mimo, ze facet jest super tylko w lozku mu
                                  troche brakuje. Zmienic ten stan zabronila mi duma'.

                                  Powiesz mi po co gadacie facetowi, ze seks byl dobry skoro nie byl?
                                  • ewa_err Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 22.09.07, 17:33
                                    Sciemniac ze bylo dobrze skoro bylo zle to zenada. Ale autorka watku
                                    o ile dobrze zrozumialam nie zamierza juz wiecej sciemniac tylko
                                    faceta zostawiac.
                                    Rozmowy o seksie i potrzebach sa konieczne i moim zdaniem naturalne.
                                    Przeciez nie rozmawia sie tylko o problemach ale takze o
                                    oczekiwaniach, fantazjach czy odczuciach. Jak ktos tego nie umie i
                                    wydaje mu sie ze partner jest w stanie absolutnie wszystko wyczytac
                                    z naszych oczu to raczej skrzydel w tej dziedzinie zbytnio nie
                                    rozwinie;)
                                    Tylko tak sobie mysle-co innego powiedziec o jednym problemie, ze
                                    facet cos robi nie tak albo ze mamy ochote na cos konkretnego-a co
                                    innego sytuacja tutaj przedstawiona. Facet nie robi absolutnie nic.
                                    Nawet tak podstawowej i oczywistej rzeczy jaką jest seks oralny. Ona
                                    mu tak , on jej nie. Jestem w sumie ciekawa co on sobie mysli i co
                                    nim powoduje. I nie mam pojecia czy takiego faceta da sie 'nauczyc'
                                    milosci. Dotyku, czulosci, pieszczot i co najwazniejsze czerpania z
                                    tego przyjemnosci.
        • klaudia_ona Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 20.09.07, 13:24
          Masz racje, dlatego ja nie będe go o nic prosić..
        • Gość: kali Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.ztpnet.pl 20.09.07, 14:00
          Lepiej gadac, ze jest dobrze i w myslach klnac, bo jest zle. Kobieca logika.
    • karola1212 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 20.09.07, 11:08
      Następnym razem jak spyta czy było Ci dobrze odpowiedz NIE!!!!
      Ciekawe co zrobi ;)
      • Gość: Ivy Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: 62.29.131.* 20.09.07, 14:16
        tez bym nie prosila, bo nawet gdyby to zrobil, to bylabym spieta i caly czas
        myslala o jego odczuciach zamiast skupiac sie na swoich, a obdarzenie faceta
        tymi pieszczotami to juz chyba wystarczajaco jasny znak, ze tego wlasnie chce...
        • Gość: bzzz Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.07, 21:50
          Ja powiedziałam. Bo miałam identycznie, wprawdzie nieco w innych, luźniejszych
          relacjach, no ale takie to już wymagają żeby obie strony były zadowolone.
          No i raz było tak jak ja chciałam, zakończone komentarzem: noo, to żebyś już
          nigdy nie mówiła, że nie było dobrze.
          JEDEN jedyny raz:)
          Taki typ faceta, moja droga. Całkowite skupienie na frajdzie własnego penisa.
          Nie poradzisz.
          Owszem, trzeba mówić, a raczej: można, nie ma przeciwskazań. Inna sprawa, że
          jeśli jest to wyproszone, to nie sprawia zupelnie przyjemności. Dlatego albo
          pogadać w tonie niezobowiazującym, teoretycznym ( i najważniejsze: nie kochać
          się bezpośrednio po rozmowie) i wtedy nie skupiać się w trakcie na tym, ze to
          wyproszone...albo rzucić. Bo cuś tu perspektyw nie widzę.
    • figgin1 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 20.09.07, 23:46
      I ty z min sypiasz bez frajdy? I nic nie mówisz? Głupia jesteś. A jemu sie nie
      dziwie, jak mu nie mówisz, że było źle myśli że jest ok. Sam nie wpadnie na co
      masz ochotę, bo jak, skoro nic nie mówisz. Masz mu za złe? Jesteś podwójnie
      głupia. Nie zawracaj chłopakowi głowy, poszukaj sobie jasnowidza. Z moim
      mężczyzna mamy boski seks bo znamy swoje potrzeby. Nie z błysku natchnienia ale
      z rozmów.
    • marzenna23 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 21.09.07, 00:10
      ojjj piszesz ''wiem ze mu na mnie zalezy'' ale moze jednak sie
      mylisz? wiem jakie to moze byc zwodnicze bo sama to przechodzilam.
      piszesz ze rozmawialiscie ze soba o tym tak? wiec on co? nie
      zrozumial? chyba jest inteligentny co? wiec wytlumaczenie moze byc
      inne- jemu nie zalezy na Twojej przyjemnosci ale tylko i wylacznie
      na swojej!
      wiesz, kobiety czasem naprawde mysla ze ''jemu na mnie zalezy'', bo
      przeciez okazuje to, jak mu zalezy, jest taki dobry i kochany... a
      powiedz, nie przyszlo Ci nigdy do glowy zeby tak naprawde go
      sprawdzic? np odmawiajac mu kiedys seksu? ciekawe co by zrobil gdyby
      to trwalo dluzszy czas, nie uwazasz? ciekawe czy wtedy by wciaz mu
      na Tobie zalezalo...
      • Gość: bzzz Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.09.07, 11:08
        Droga Klaudio,
        ja wiem, ze jak są uczucia to racjonalnie za bardzo się nie myśli, ale rozwaz
        następującą kwestię: W związku muszą się zgrać 3 rzeczy, żeby było fajnie:
        1.atrakcyjność fizyczna (domyślam się ze zaistniała, ty podobasz się jemu, a on
        tobie)
        2. dopasowanie seksualne (hmmm....)
        3. dopasowanie charakterologiczne.
        Kolejność przypadkowa. No i teraz tak: wg mnie dopasowanie charakterologiczne
        ściśle wpływa na seksualne z dwóch powodów: po pierwsze, niektórych (np mnie)
        podnieca inteligencja szalenie, po drugie, jesli coś w łóżku nie gra, to jeśli
        się rozumiecie myślowo można to rozmową naprawić.
        ROzumiem, że próbowałaś rozmawiać i nie wyszło. Wniosek z tego taki, że nie
        dogadacie się. Jeśli nie próbowałaś, zrób wszystko, żeby mu to wyjaśnić, bo
        przeciez chyba warto spróbować, prawda? Natomiast jeśli nie uda się, to NIE
        MUSISZ zgadzać się na związek, który w tym przypadku jest jedynie półśrodkiem.
        Może się mądrzę, ale przeszłam dokładnie to samo i po 7 miesiącach pojęłam, że
        nie warto, że będzie ktoś inny kto potrzeby zrozumie.
        A tak poza tym, to polecam delikatne skierowanie rozmowy na poprzednie
        partnerki...bo niepojęte mi się wydaje, żeby taki ktoś nie dowiedział się
        wcześniej, że robi źle. Więc albo poprzednie panny siedziały cicho, albo on był
        dla nich inny...i warto poznać przyczynę, czemu tak było, zawczasu.
        Powodzenia. Pogadaj.
    • Gość: Ava Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.chello.pl 22.09.07, 17:53
      Facet nie robi Ci minety - Ty nie robisz mu loda - proste.
      • Gość: kali Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.ztpnet.pl 22.09.07, 18:27
        Dokladnie :)
      • klaudia_ona Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 22.09.07, 19:02
        I chyba tak zrobie :)zaserwuje mu loda dopiero wtedy kiedy on zrobi
        mi minete - bez proszenia oczywiście :)
        • sloneczko216 Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 22.09.07, 20:50
          i problem rozwiązny
          • Gość: bzzz Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 00:15
            weź dziewczyno jego głowę i popchnij w dobrym kierunku, skoro tego słownie nie
            chcesz mu wyłuszczyć...
            Trzymam kciuki.
            Ale skoro dla niego seks bez loda to nie seks, to chyba przed wami białe noce...
        • Gość: kali Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.ztpnet.pl 23.09.07, 14:54
          I pozwoli Ci na to duma? Przeciez to bedzie proszenie bez slow ;)
          • Gość: bzzz Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.09.07, 15:02
            Ja tam się nie zastanawiam nad dumą i jak mam dobry moment to wykładam zasady
            udanego seksu:)
            a w miłosnym (haha) szale można prosić bez słów do woli:)
            on tez ją pewnie w trakcie za kudły łapie...
    • Gość: madra Re: facet myslacy tylko o sobie ;( IP: *.ksknet.pl 25.09.07, 16:59
      przestan mu robic lody i tyle.
      • mateusz.mazurek Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 25.09.07, 17:19
        Gość portalu: madra napisał(a):

        > przestan mu robic lody i tyle.


        Oczywiście. Podchodzi trochę egoistycznie do tego, ale może być też inne
        wyjaśnienie na ten temat. Może bać się przełamania ;) I zrobienia pierwszego
        kroku. Skoro pyta się Ciebie czy było Ci dobrze, oznacza to, że jednak myśli o
        Tobie w trakcie miłości.

        Możesz spróbować zrobić tak: kiedy będzie już miało dojść do stosunku, mów mu
        żeby Cię całował. Kiedy będzie to robił zacznij zniżać jego głowę i powiedz mu
        żeby pocałować Cię w tym miejscu, o które Ci chodzi... OBIECUJĘ, że spodoba mu
        się to i będzie chciał robić to częściej.

        Ja miałem podobny problem z dziewczyną, tylko ja z kolei nie byłem pewien, czy
        ona tego chce. Kiedy spróbowałem pierwszy raz i zauważyłem, że jest jej dobrze -
        bardzo chętnie chciałem sprawiać jej taką przyjemność za każdym następnym razem.

        W ten sposób przełamuje się bariery :)

        Wiem, że możesz nie czuć się w pełni usatysfakcjonowana z tego względu, że to on
        nie zrobi pierwszego kroku, ale uwierz że bardzo jest możliwe, że on tego chce,
        a nie potrafi się przełamać. Pomóż mu w tym :)

        Pozdrawiam
    • wredddna Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 26.09.07, 21:27
      On nie robi= i Ty nie rób...może załapie, chociaż wątpie.
      Powiedz mu czego chcesz- bo raczej telepatycznie tego nie odczyta...
      > ale zrezygnowałam. Nie zamierzam go o nic prosic, skoro sam tego nie
      > chce...
      Prosić?? Czy on jest w łóżku sam?? Chyba Ty też masz jakieś potrzeby. Powtórze się: powiedz mu czego chcesz!!!
      • yvona73pol Re: facet myslacy tylko o sobie ;( 27.09.07, 18:08
        mala uwaga - jak facet pyta jak bylo, to niekoniecznie "dba o
        partnerke", po prostu chce uslyszec jaki to z niego zajebisty gieroj
        co doprowadza do szalenstwa panne samym "wystarczy byc"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja