ims1 Re: Czy miłość internetowa ma szanse przetrwać w 02.08.03, 19:47 Oczywiście :) Dokładnie miesiąc temu wyszłam za mężczyznę, którego poznałam dwa lata temu przez Internet. Wcześniej spotykałam się z mężczyznami poznanymi w necie, ale bywało różnie. Niektórzy byli nieinteresujący, inni ok, ale coś nie zaskoczyło. Czasami problemem może okazać się odległość. Poznałam kiedyś mężczyznę z Poznania. Wymieniliśmy mnóstwo listów, pisaliśmy o wszystkim, potrafiliśmy siedzieć przez całą sobotę i niedzielę i "stukać" do siebie. Może ta znajomość rozwinęłaby się, gdybyśmy mieli możliwość częstszego widywania się. Jednak nie żałuję. Pozostały miłe wspomnienia ... a to też jest ważne. No i poznałam swojego męża:) Życzę Ci wszystkiego najlepszego. A na wieczór polecam film "Masz wiadomość" z Meg Rayan i Tomem Hanksem:) Pa, pa, pa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marta Re: Czy miłość internetowa ma szanse przetrwać w IP: *.sokolka.org / 192.168.1.* 03.08.03, 22:31 Widziałam ten film, podobał mi sie:-) Odpowiedz Link Zgłoś
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Czy miłość internetowa ma szanse przetrwać w 04.08.03, 22:28 Napewno przetrwa. Moja już trwa 53 lata. Poznałam go dzięki quasi-internetowi, który pracował jeszcze na pierwszych komputerach "ODRA" w centrum obliczeniowym w W-wie na ul. Moliera. Miłośc trwa do dzisiaj a oboje już mamy po 72 lata. On ma na imię Ewald, jest pułkownikiem, niestety w stanie spoczynku. Gdyby nie internet, nigdy byśmy się nie spotkali. Aż mi wszystkie włosy dęba stają, gdy to sobie próbuję wyobrazić. Gość portalu: marta napisał(a): > Poznałam JEGO 8 miesięcy temu na czacie, bardzo dobrze nam się rozmawiało, > z nikim jeszcze nie rozmawiało mi sie tak przyjemnie jak z Tomkiem. > Początkowo nasze rozmowy dotyczyły zwykłych (ogólnych) tematów, z czasem > jednak stały się coraz bardziej intymne. Rozmawialiśmy niemal codziennie, > zafascynowaliśmy się sobą... Za pare dni ma być nasze pierwsze spotkanie... > pierwszy raz zobacze mego Tomka:-) Bardzo bym chciała poznać jego w realu i > jednocześnie sie boje... boje się tego że on będzie inny (tzn. nienaturalny), > ja będę spięta i rozmowa nie będzie się kleiła. > Prosze, napiszcie co wy myślicie o miłości przez internet i czy jest szansa > że coś z tego wyjdzie. > > Odpowiedz Link Zgłoś
nie_kaz_golic_brody Re: Czy miłość internetowa ma szanse przetrwać w 04.08.03, 22:47 p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała: > Napewno przetrwa. Moja już trwa 53 lata. Poznałam go dzięki quasi- internetowi, > który pracował jeszcze na pierwszych komputerach "ODRA" w centrum obliczeniowym > > w W-wie na ul. Moliera. Miłośc trwa do dzisiaj a oboje już mamy po 72 lata. > On ma na imię Ewald, jest pułkownikiem, niestety w stanie spoczynku. > Gdyby nie internet, nigdy byśmy się nie spotkali. Aż mi wszystkie włosy dęba > stają, gdy to sobie próbuję wyobrazić. > jak widze twojego nicka to co innego mi deba staje! sam juz nie wiem czy czasem sie w tobie nie podkochuje... Odpowiedz Link Zgłoś
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: Czy miłość internetowa ma szanse przetrwać w 04.08.03, 23:48 Gdyby nie płk. Ewald ( a i chociaż w stanie spoczynku ) to napisała bym tak: od pierwszego twego postu zapałałam do ciebie gorącym afektem. Teraz oddam się kiszeniu ogóreczków..wiem, wiem, jak je lubisz i choć ciebie tu przy mnie nie będzie, kazdy kęs przywoła twą postać, tyleż upragnoną- co daleką. Nie_gól_brody, abym mogła marzyć o jej słodkch muśnięciach. Śpij dobrze, luby. nie_kaz_golic_brody napisał: > p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała: > > > Napewno przetrwa. Moja już trwa 53 lata. Poznałam go dzięki quasi- > internetowi, > > który pracował jeszcze na pierwszych komputerach "ODRA" w centrum > obliczeniowym > > > > w W-wie na ul. Moliera. Miłośc trwa do dzisiaj a oboje już mamy po 72 lata > . > > On ma na imię Ewald, jest pułkownikiem, niestety w stanie spoczynku. > > Gdyby nie internet, nigdy byśmy się nie spotkali. Aż mi wszystkie włosy dę > ba > > stają, gdy to sobie próbuję wyobrazić. > > > > jak widze twojego nicka to co innego mi deba staje! sam juz nie wiem czy czasem > > sie w tobie nie podkochuje... Odpowiedz Link Zgłoś
p.a.d.a.l.c.o.w.a Re: padalcowa ! 05.08.03, 00:13 gdyby nie to, że płk.Ewald za dni kilka wraca z misji w Iraku.........ech, życie Ale jeszcze wszystko przed nami; ja żywotna, a Ewald już w zasadzie w stanie spoczynku. Nie traćmy nadziei. Nadzieja - matką mądrych. nie_kaz_golic_brody napisał: > chce byc twoim podnoznikiem! Odpowiedz Link Zgłoś
nie_kaz_golic_brody Re: padalcowa ! 05.08.03, 14:14 p.a.d.a.l.c.o.w.a napisała: > gdyby nie to, że płk.Ewald za dni kilka wraca z misji w Iraku.........ech, życi > e a co by bylo jakby moi ludzie sie na Ewalda przyczaili pod granica i siup- trzecia noge mu ucielo! jeszcze bysmy odszkodowanie skasowali, Ewalda do domu spokojnej starosci, a my na seszele... szczegoly omowimy na pryw. > Ale jeszcze wszystko przed nami; ja żywotna, a Ewald już w zasadzie w stanie > spoczynku. Nie traćmy nadziei. Nadzieja - matką mądrych. dlugo nie bede czekal. mam plan i zamiar go zrealizowac. bedziesz moja! Odpowiedz Link Zgłoś
fem.me no właśnie 07.08.03, 16:54 czy ma szansę...sama stoję przed podobnym dylematem. nie widziałam Go jeszcze ale chcę się z nim spotkac jak najszybciej ("znamy się" od miesiąca) po to, by uniknąć rozczarowań...moze się uda? jesli nie, przyjacielem tez mógłby być :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aquarelle Re: Czy miłość internetowa ma szanse przetrwać w IP: *.system / 192.168.12.* 11.08.03, 18:08 Ja także poznałam kogoś na necie. "Znamy sie" od około 4 miesięcy, a jutro jest nasze pierwsze spotkanie :) Wiem, ze może byc ono duzym zaskoczeniem, ale jestem dobrej mysli... :) pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś