Moj facet zadaje sie z żulami!

26.09.07, 13:31
Moj facet jest w porzadku, nie pije nie pali, jednak lubi
towarzystwo chacharow spod sklepu - i to wcale nie po to, zeby sie z
nimi napic, ale zeby pogadac! Zupelnie tego nie rozumiem!
Wiecie jacy tacy sa, nudza sie pod sklepem i zaczepiaja ludzi, a moj
facet czesto przy nich staje, pogada z nimi, i dopiero idzie dalej.
Nieraz bylam swiadkiem takiej sytuacji, nie raz sam po opowiadal, ze
spotkal dzis takiego czy takiego. Wiem na 100% ze nie chodzi mu o
to, zeby sie z nimi napic czy cos, bo nie czuje od niego alkoholu,
ale on twierdzi, ze tacy ludzie maja wiecej do powiedzenia i sa
madrzejsi od powiedzmy tych "normalnych", bo maja wieksze
doswiadczenie zyciowe, potrafia wiecej powiedziec, co ich
sprowadzilo do takich sytuacji itd.
Dla mnie to kompletny bezsens, uciekam od takich z daleka, bo
smierdza, bo alkoholicy itd. a on...

Co o tym sadzicie? Czy to ja jestem zacofana?
    • Gość: mała Re: Moj facet zadaje sie z żulami! IP: *.chello.pl 26.09.07, 15:27
      Powinnaś sie cieszyć, że masz mądrego faceta, który z szacunkiem
      odnosi się do drugiego człowieka, potrafi go wysłuchać, dostrzec to
      czego nie widzą inni..
      • Gość: 123 Re: Moj facet zadaje sie z żulami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.07, 15:57
        Mała ma racje.Nie wolno nikim gardzić poki nie wchodzi z nimi w
        jakies nielegale interesy, nie pije itp itd....nie ma sie czym
        przejmować....
        Dojrzałego i fajnego masz faceta.Co mu zabraniasz sobie pogadać.....
    • ewa_err Re: Moj facet zadaje sie z żulami! 26.09.07, 16:25
      Ja tez nie widze problemu. Jesli facet oprocz rozmow z tymi ludzmi
      robi w zyciu jeszcze pare innych rzeczy;), sam nie pije i nie stoi
      pod tym sklepem zamiast pracowac to mysle ze wszystko jest w
      porządku.
      Nie mozna w ten sposob oceniac ludzi, naprawde. Nie wszyscy ci w
      drogich ciuchach z nienagannymi fryzuami to dobrzy ludzie i nie
      wszyscy spod tego sklepu to ci źli(cokolwiek mialoby to znaczyc).
      Zycie jest troche bardziej skomplikowane;)
      • dania_86 Re: Moj facet zadaje sie z żulami! 26.09.07, 17:20
        jesteś nietolerancyjna...
        znałam kiedyś przysłowiowego "żula" z pod sklepu...mało kto wiedział, że facet
        miał wyższe wykształcenie, pracował jako inżynier, kiedy podczas porodu stracił
        ukochaną żonę i dziecko świat mu się zawalił...zrezygnował z życia na wysokim
        poziomie, zaczął pić wino pod sklepem, znalazł nowych kolegów...gdy z nim kiedyś
        rozmawiałam moja wychowawczyni zadzwoniła po moich rodziców stwierdzając, ze
        piję z żulami pod sklepem, co nie było prawdą, po prostu dostrzegłam w tym
        człowieku wrażliwą, uczciwą osobę czego nikt nie mógł zrozumieć...czasem warto
        jest się przy kimś zatrzymaći zamienić pare słów, nigdy nie wiadomo do końca jak
        nasze życie się potoczy, nie zawsze jest tak jak sobie to zaplanujemy...
    • figgin1 Re: Moj facet zadaje sie z żulami! 26.09.07, 19:58
      Jeżeli tylko z nimi rozmawia to nie masz się o co martwic. Wbrew pozorom wsród
      meneli zdarzają się ciekawi rozmówcy. Znam jednego doktora fizyki, alkoholika
      niestety, znam zbieracza puszek z którym czasem rozmawiam o teologii... Istotne,
      żeby sie nie wstydzić takich rozmów.
    • best_gigi88 Re: Moj facet zadaje sie z żulami! 26.09.07, 20:32
      Może on w ten sposób chce się dowartościować,przy żulach(?) czuje
      sie kimś lepszym
    • Gość: asd Re: Moj facet zadaje sie z żulami! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.07, 10:05
      prawda jest taka ze ta "zule" to najlepsi koledzy, idzie pogadac zrozumia itd.
      Znam paru i nie mozna do nich miec ale :)
Pełna wersja