Spotkanie po10latach z przyjaciółką

14.07.03, 19:34
Dosłownie10minut temu coś mnie tknęło...chwyciłam za książkę telefoniczną,
później za telefon i zadzwoniłam do...przyjaciółki ze szkoły podstawowej -
nie widziałyśmy się 10lat. Nie wiem czemu tak wyszło. Przecież mieszkamy w
jednym mieście. Umówiłyśmy się na jutro. Nie wiem kim jest ona teraz, nie
wiem co robi, jak żyje... Mam ogromną tremę. Ale cieszę się bardzo.
Czy Wy byliście w takiej sytuacji? Czy potrzymaliście taka znajomość? Czy
skończyło się na jednym, może nieudanym, spotkaniu?
Pozdroofka4every1!
    • Gość: Dziubasek Re: Spotkanie po10latach z przyjaciółką IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 14.07.03, 22:33
      Haha!! Mam prawie identyczna sytuacje!! Jutro jestem umowiona z moja
      przyjaciolka z baaardzo wczesnego dziecinstwa!! Nie widzialysmy sie grubo
      ponad 10 lat...a znalazlysmy sie przez internet:) Faza na maxa... tez mam mala
      treme chociaz nie licze na duzo- przez te lata czlowiek sie potwornie zmienia,
      wiec to na pewno nie jest ta sama Krysia:) Pozdrawiam cieplo i zycze milego
      spotkania!
      • Gość: a Re: Spotkanie po10latach z przyjaciółką IP: *.dip.t-dialin.net 14.07.03, 22:43
        u mnie w prawdzei po 7...ja mieszkam w niemczech juz 5 lat.. kolezanka jest
        siostra mojego ex..a tu nagle telefon...on wyszla za maz i tez mieszka w
        niemczech..widzialysmy sie jak jeszcze bylam z moim ex.. ktos jej opowiedzial
        ze ja tu jestem , wiec wyszukala numer i zadzwonila.. nie wiem kiedy sie
        umowimy bo mieszkamy sporo od siebie..ale ucieszylam sie ogromnie
    • Gość: Ally Re: Spotkanie po10latach z przyjaciółką IP: *.visp.energis.pl 14.07.03, 22:39
      Ja przedwczoraj przypadkowo, po niecałych dziesięciu latach, spotkałam na ulicy
      swoja przyjaciółkę z podstawówki. Rozmawiałyśmy chyba z godzinę. Z nią i
      jeszcze dwoma dziewczynami tworzyłyśmy kiedyś całkiem zgraną paczkę.
      Niesamowicie jest się jakby odkryć na nowo. Kilka razy w ciągu ostatnich lat
      zastanawiałam się co porabiają. Kiedyś codziennie się widywałyśmy,
      przesiadywałyśmy u siebie w domach, wyjeżdżałyśmy na wspólne wakacje, a od dnia
      rozdania świadectw szkolnych kontakt się całkowicie urwał.
      Przedwczorajsze spotkanie skończyło się tym, że pod koniec lipca spotkamy się u
      mnie w domu. Spróbuje wcześniej odszukać też telefony do pozostałych dziewczyn.
      Ciekawa jestem jak zareagują, a serce mi bije jak przed jakąś randką.
    • meggie8 Spotkanie o 19:00 15.07.03, 17:09
      Lecę więc się przygotować...
      Macie rację - czuję się jakbym wybierała się na pierwszą w życiu randkę :-)
      Ale będzie opowiadania...do rana...
      Powodzenia!
    • yuppie_girl Re: Spotkanie po10latach z przyjaciółką 15.07.03, 22:24
      Hehe, ja w czwartek jestem umówiona z koleżanką. Nie wiedziałam się z nią 5
      lat. Nie jest z mojego miasta. Bawiłyśmy się razem (jak miałam koło 9 czy 10
      lat) na podwórku, kiedy byłam na wakacje u babci. Później ona się
      przeprowadziła 2 osiedla dalej. Dwa lata jeszcze się razem "bawiłyśmy" a
      później jakoś się kontak urwał. Ja juz do dziadków nie jeździłam na CAŁE
      wakacje, tylko czasami wpadałam na weekend z rodziną. Niby było pisanie listów
      itp. ale hmm, powiedzmy, że ja ich nie lubie pisać. Później kontak przez net.
      No i w końcu ona na ten tydzien przyjechała do jmojego miasta (wieczny
      Kraków :P) i w czwartek się spotykamy... hyhyh, ciekawa jestem czy ją
      poznam :). Troszke jestem zdenerwowana, nie wiem o czym bedziemy gadać. Jak się
      spotkamy, to napewno napiszę co i jak było ;).

      Pozdrówka :)
    • meggie8 Re: Spotkanie po10latach z przyjaciółką 16.07.03, 16:56
      Jechałam wczoraj na spotkanie, gdy zadzwoniła Kaśka i prosiła by przełożyć
      spotkanie na dzisiaj...Więc znów lecę się "pindrzyć" :-) Papapaa!
Pełna wersja