danka_cz
23.07.03, 18:34
Mam 43 lata, syna w wieku 8 lat. Przez chwilę pomyślałam, że chciałabym
znaleźć moją 2 połówkę. Sposoby były różne. Znajomi bawiacy się w swaty,
ogłoszenia i... nic. Trafiałam na rencistów bez pracy, którzy nie mając nic
natychmiast chcieli wprowadzić się do mnie, już po pierwszym kontakcie,
zatwardzili kawalerowie iz ich mamusiami i tacy dla których najważniejsze
było moje zdjęcie. Poza tym miałam wrażenie, że wszyscy Ci panowie szukali
robota wieloczynnościowego a nie partnerki. Podłaczyłam się do internetu i
zaczełam poszukiwania. Wyglądało że znalazłam, wylazałam ze sorupy i.. Pan
stwierdził, że kochając syna nie będę miała czasu dla niego i jego dziecka,
(lat 18) które sam wychowuje. Zatkało mnie, zgłupiałam.
Teraz mam dosyć. Chciałabym przytulić się do mężczyzny mojego życia ale chyba
taki nie istnieje. (poza oczywiście moim dzieckiem)
A wam udało się ułozyć sobie życie w internecie?