Mieć dziecko, ale dlaczego?

24.07.03, 10:04
Wiele kobiet pragnie dziecka, ale dlaczego? Dziecko to najcenniejsza rzecz
jaką możemy otrzymać i dać społeczeństwu, lecz czy nie boicie się? Możecie je
kochać ponad życie, ale jeden błąd, a będzie czuło do Was żal do końca życia
lub w skrajnym wypadku znienawidzi. Nie boicie się, że możecie je skrzywdzić
lub krzywdzić cały czas nawet o tym nie wiedząc?
    • Gość: Spoza Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 24.07.03, 10:20
      No to od razu daję własny kontrargument i mówię, że sama w ogóle nie chcę mieć
      dzieci. A poza tym - nie uważam, by dziecko było z założenia najcenniejszym,
      co można dać. A na przykład twórczość? - pisarka być może więcej daje,
      publikując wybitną książkę, niż rodząc dziecko.
      Liczy się każdy człowiek, ale nie można z góry zakładać, że liczy się sama
      możliwość jego pojawienia się. To prowadzi do argumentow typu "niechęć do
      posiadania dzieci to egoizm". Bardzo mi przykro, ale nie. To równoprawny
      wybór. Egoizmem byłoby, gdybym miała dziecko, ale je zaniedbywała dla-siebie.
      • Gość: paula Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? IP: *.acn.pl 24.07.03, 12:02
        to chyba wybor kazdego z osobna: miec dziecko czy nie. i
        zgadzam sie w 100% ze lepiej nie miec niz o nie nie dbac.
        ale jesli sie juz decydujemy na dziecko to moim zdniem
        jest ono jedna z najlepszych inwestycji, bo zaangazowanie
        i milosc jakimi go obdarzymy on odwzajemni. jesli chodzi
        o strach przed wychowywaniem, to mysle ze jesli przyszly
        rodzic u siebie w domu znalazl zarowno milosc jak i
        zasady, poradzi sobie z problemami.
        a dlaczego miec dziecko??? bo mamy instynkt maciezynski.
        a poza tym jak sie kogos kocha, to dziecko z ta osoba
        moze byc najcudowniejszym podpieczentowaniem zwiazku
    • myosotis7 Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? 24.07.03, 12:29
      Van Gogh, gdy jego bratu Theo urodziło się dziecko, że on dał swiatu swoje
      malarstwo, ale to był Van Gogh! Czy prosty wierszkleta może powiedzieć, że dał
      światu coś cennego, jeśli jego twórczość była nic nie warta, a tylko nadaremno
      marnował lata nad zeszytem, jeśli w tym czasie mógł zainwestować w posiadanie
      potomka, który być może osiągnąłby coś wielkiego? Podobno talent można
      dziedziczyć w genach, czy jeśli go posiadasz nie powinnaś przegazywać go
      następnemu pokoleniu?
      • Gość: Spoza Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? IP: *.acn.pl / 10.72.6.* 24.07.03, 14:47
        Talent to dar, a nie kapitał. Jeżeli nie chcę mieć dzieci, to mój wolny wybór.
        Nie mam obowiązku.
        • myosotis7 Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? 24.07.03, 16:01
          Ja również nie planuję posiadania potomstwa, ale ciekawa jestem opinii tych,
          które go tak pragną. Zastanawiałyście się jaka to ogromna odpowiedzialność?
          • Gość: Lidka Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? IP: *.bonobo.dialup.pol.co.uk 24.07.03, 20:08
            Ja może kiedyś będę chciała mieć dziecko, ale najpierw trzeba sie wyszaleć,
            zwiedzić troche świata, zrobić to o czym sie marzy. W tej chwili mam 25 lat i
            nawet przez myśl mi nie przechodzi rodzenie dzieci. Uważam że jest tyle
            ciekawych rzeczy którym sie można poświęcić zamiast powielać ten dziwny
            schemat, w którym ledwie sami wyrośliśmy z pieluch a zaraz pakujemy sie w
            następne, w wieku 20 kilku lat chcemy już męża i dziecko.
    • Gość: demonique Bo dziecko kocha świat Twoją miłością IP: rudna1.ul* / 192.168.0.* 25.07.03, 00:09
      A ja chcę mieć dziecko.wiem,że to ogromna odpowiedzialność,ale moi rodzice na
      pewno popełniali błędy a wychowali mnie tak,że jestem z nich dumna.I nie tylko
      ja.
      Chcę je mieć,bo to ktoś,kto wszytko ci wybaczy i zawsze cię bedzie kochał,jeśli
      tylko ty zapoczątkujesz tą cudowną więź.I jest to istota,która przyjmie to
      ciepło,które masz w sobie,by potem dać je światu i kochać go jeszcze mocniej
      niż Ty.I jest to chyba najważniejsza próba,przed jaką stawia nas życie.To jak z
      konkursem-jeśli Cię nie pociąga-nie musisz do niego stawać,ale jeśli już
      zaczynasz marzyć o wygranej powinieneś/powinnaś zaryzykować i starać się zająć
      najwyzsze podium.Ja na razie jestm w fazie przygotowań do konkursu...Jeszcze
      długa droga przede mną,zanim się zdecydują wziąść w nim udział...Ale jestem
      pewna,że wezmę na pewno.
      • Gość: Kasia Re: Bo dziecko kocha świat Twoją miłością IP: *.acn.pl 25.07.03, 00:26
        A je nie będę nikogo przekonywać albo krytykować. Sama mam 21 lat, męża i będę
        miała dziecko. Jak dla mnie, to coś wspaniałego. Ale to naprawdę zależy od
        osoby. Ja wybrałam i nie żałuję. To była świadoma decyzja. Nie miałam czegoś
        takiego, ze musiałam się wyszaleć. Mój mąż jest w moim wieku i też w sumie się
        nie wyszalał. Ale może to dlatego, ze jednak tego nie potrzebowaliśmy. No cóż,
        wiele jest "za" i wiele "przeciw" jesli chodzi o ludzi. Każdy jednak musi
        wybrac tą drogę sam.
        • Gość: justyna Re: Bo dziecko kocha świat Twoją miłością IP: *.acn.pl / 10.71.9.* 25.07.03, 03:22
          Ja nie chce miec dzieci.Mysle,ze bardzo wiele osob decyduje sie nie,zeby
          zapelnic sobie w zyciu pustke.Sa one fajne jak ma sie zdrowie i pieniadze.Mozna
          sobie pozwoilc na nianie i normalnie pracowac.Ja nie zamierzam spac po 4
          godziny na dobe i dusic kazdy grosz.Mam 22 lata i niestety wiele w zyciu
          przeszlam.Teraz chce odpoczac i cieszyc sie zyciem, a nie pakowac sie w
          kolejna ,,mordege''.
        • pureangel Re: Bo dziecko kocha świat Twoją miłością 25.07.03, 06:25
          Dziewczyno ale ty pierdoly opowiadasz, to az boli. Powiedz od razu ,ze
          zaliczylas wtope i musialas wychodzic za maz. Masz dopiero 21 lat i smiesz
          twierdzic ,ze nie potrzebowalas sie wyszalec. No coz zobaczymy za pare
          miesiecy jak bedziesz uwiazana przy pieluchach, a twoj mlodziutki maz
          stwierdzi ,ze w sumie nie zdazyl sie wyszalec. Tobie po nieprzespanych nocach
          tez szybciutko sie odwidzi.
          Wiec prosze nie pociskaj tu kitow bo zaloze sie ,ze dziecko nie bylo planowane.
          • Gość: Kasia Re: Bo dziecko kocha świat Twoją miłością IP: *.acn.pl 25.07.03, 08:26
            Tytego nie zrozumiesz. Wyszłam za mąż już jakiś czas temu, poza tym pracuję i
            stać mnie na nianię. Nie będę pisała nic złego tobie, bo ty po prostu tego nie
            rozumiesz. Moja mama jakoś też wyszła za mąż w moim wieku i jest bardzo
            szczęśliwa. Jakoś wpadki nie mogłam zaliczyć, bo jestem mężatką ok. 1,5 roku, a
            dziecko urodzi się za 6 miesięcy. Trochę mnie śmieszy to co piszesz, bo wcale
            mnie nie znasz. A co powiesz na to, ze mam znajome, które tez wyszły za mąż na
            pierwszym roku studiów, jedna nawet jeszcze w liceum? są szczęśliwe i wcale
            tego nie żałują. Każdy dojrzxewa w innym momencie. Ja sama jestem niezależna,
            mój mąż też. Mieszkamy razem od dawna i wiemy co to trudy życia rodzinnego.
            Poza tym są osoby, które wychodzą w tym wieku za mąż i nie potrzebują
            szaleństw, nie każdy jest taki sam. A swojego męża znam jednak trochę llepiej
            niż ty, więc nie pisz mi bzdur. Poza tym skoro nasi rodzice też widzieli, ze
            jesteśmy dojrzali i wiedzieli, ze damy sobie radę. Ale tego nie rozumiesz, bo
            jesteś po prostu inna.
            • Gość: Kasia Re: Bo dziecko kocha świat Twoją miłością IP: *.acn.pl 25.07.03, 08:29
              A dzidziuś był jak najvbardziej planowany. Po ponad roku stwiedziliśmy, ze
              bardzo chcemy je mieć. Wcześniej brałam pigułki, więc w ciążę bym nie zaszła,
              nie jestem lekkomyślna:) Myślę, ze piszesz to z czystej złości lub zazdrosci.
              Bywa. Może sama jak będziesz miała tyle ile ja mam teraz, to trochę zrozumiesz,
              bo jak na razie wydaje mi się, że jesteś jeszcze jedna z tych, co to chcą się
              wyszaleć:) Każdy jest inny, a ty oczywiscie musisz twierdzić, że dziecko było
              nieplanowane, bo co? chcesz mi dokkopać? ja się tym nie martwię:) ani trochę:)
              sama wiem, że było planowane i jesteśmy teraz najszczęśliwszymi ludźmi na
              świecie. Może gdybyś była moja znajomą i znała mnie choć trochę, to mogłabyś
              oceniać.
          • Gość: Kasia Re: Bo dziecko kocha świat Twoją miłością IP: *.acn.pl 25.07.03, 08:31
            Dla ciebie moze to być tylko "wciskanie kitu", bo sama nie jesteś w takiej
            sytuacji i myślę, że trochę mi jednak zazdrościsz, no ale nie przyznasz się do
            tego:) śmieszy mnie to, co piszesz:)
    • martalek Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? 01.08.03, 18:09
      A ja nie chce miec dzieci jak na razie, mam dopiero 20 lat jeszcze duzo lat
      przede mna. Kasia podziwiam Cie, powinno byc duzo takich dziewczyn, pokrotce
      troszke Ci zazdroszcze, ze tak dobrze Ci sie w zyciu ulozylo, bo ja jak na
      razie mam kiepsko.
      • Gość: Kasia Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? IP: *.acn.pl 01.08.03, 20:44
        Martalek, dziękuję za ciepłe słowa z Twojej strony. Nikt nie jest jednak
        idealny:) w życiu małżeńskim nie zawsze wszystko układa się po Twojemu, trzeba
        iść na kompromisy:)Trzymam kciuki, zeby u Ciebie było jak najlepiej!!!!
    • szczekuszka Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? 01.08.03, 20:30
      Nie samym dzieckiem kobieta zyje. A raczej marzeniem o jego posiadaniu. Mam 23
      lata i choc czesto mysle o dzieciach wcale mi do nich nie spieszno. Dzieci sa
      fajne, kiedy mozna na nie popatrzec, pobawic sie, ale nie wychowywac. To
      ogormny trud i odpowiedzialnosc. Wielu ludzi ma dzieci w mysl zasady "Sztuka
      dla sztuki." Do modelowego obrazu rodziny potrzebny jest dzieciak, wiec trzeba
      sie o niego starac, jesli nie zaraz to kilka lat po slubie, bo wszyscy beda
      nam "wspolczuc", ze nie mozemy miec potomstwa:(!
      Podziwiam ludzi, ktorzy nie chca miec dzieci, serio! To tez musi byc duze
      wyzwanie, oprzec sie spoleczenstwu, ogolnej tendencji prokreacji.
      Znane i uwielbiane aktorki Hanka Bielicka, Nina Andrycz, Irena Kwiatkowska,
      bezdzietne z wyboru, poniewaz najwazniejsza byla dla nich praca. Pozostawia po
      sobie faktycznie wspaniala spuscizne!
    • Gość: Wredny matkojebca Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? IP: *.futuro.pl 03.08.03, 16:05
      Do tego trzeba dorosnac , miec wiecej niz nascie lat.
    • saminka Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? 03.08.03, 18:16
      Dziecko.. hm.. dziecko to szczescie, o ktore trzeba dbac, decydujac sie na
      dziecko musimy byc odpowiedzialni, a nawet jesli to bedzie wpadka, dziecko jest
      niewinne i powinno otrzymac od rodzicow to co najlepsze, najwiecej milosci. Nie
      zawsze jest latwo, ale kobieta stworzona jest by rodzic, by czuc w sobie te
      malenstwo, ktore przyjdzie na swiat, owszem kobieta nie jest tylko maszyna do
      rodzenia dzieci, ale uczucie, ze te malenstwo sie porusza, ze chce zyc to
      przecudowne, to trudno opisac. A bac sie o dziecko, o to ze mozemy sie nie
      spelnic dobrze jako rodzice, to jest.. ale nie mozemy tego przewidziec. Takie
      jest moje zdanie.. Miec dziecko po to zeby moc kochac i zeby miec cos co
      zrodzilo sie w Tobie:)
    • Gość: ania Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? IP: *.lubliniec.sdi.tpnet.pl 04.08.03, 18:32
      Tez bylam ciekawa czy ktos tutaj bedzie umial mnie przekonac do posiadania
      dziecka. Czytanie, ze "dziecko jest czyms pieknym i wspaniale jest je miec" do
      niczego mnie nie nie przekonuje!
      Mam 25lat i juz bardzo dawno podjelam decyzje, ze nigdy nie bede miec dzieci!
      Na szczescie udawalo mi sie trafiac na takich partnerow,ktorzy podzielali moje
      zdanie i tak jest tez w moim aktualnym zwiazku.
      Coraz mniej ludzi chce swiadomie miec dzieci.
      Dziecko jest dla mnie niesamowita odpowiedzialnościa. Boje sie wszystkiego co
      sie z nim wiaze: ciazy, porodu, wychowywania i wszystkich z tym zwiazanych
      problemow, bo latwo jest zrzucac wine za niepowodzenia wychowawcze wylacznie
      na rodzicow - po prostu MASA roznych czynnikow, rzeczy, ludzi, ma wplyw na to,
      kto nam z tego malenstwa wyrosnie. Boje sie tej odpowiedzialnosci na cale
      zycie. I swiadomie z niej rezygnuje.
      To jest moj wybor.
      Z zainteresowaniem przygladam sie takim dyskusjom, i najczesciej
      rozczarowywuje mnie brak przekonywujacych (dla mnie) argumentow entuzjastow
      dzieci i co gorsza totalny brak zrozumienia dla mojej decyzji..
      To tyle, pozdrawiam! a.
      • maga19 Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? 05.08.03, 19:45
        A ja mam prawie 26 lat, jestem mezatka od lat 4 i NIE CHCE MIEC DZIECI nigdy.
        Moj maz tez nie. A dlaczego-bo bardziej cenie sobie wygodne zycie, nie bylabym
        w stanie zajmowac sie Kims przez 24 godziny na dobe. Lubie wrocic sobie z
        pracy, poczytac ksiazke, pogadac z Mezem, obejrzec spokojnie dobry film itd.
        Nie czuje w sobie potrzeby posiadania dziecka, a rodzic, bo "tak trzeba"
        bezsens i egoizm (moze nawet taki sam jak moj w tej chwili).
        Poza tym, rozstepy, nadwaga nie do zrzucenia, psujace sie zeby w czasie
        ciazy...
        Nie dziekuje! Pozdrawiam serdecznie.(i teraz czekam na wypowiedz zwolennikow
        LPR-u;)
        • Gość: mcys Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? IP: 213.241.20.* 06.08.03, 13:05
          Nie każda kobieta po ciąży ma rozstępy i nadwagę "nie do zrzucenia"
          A zęby można leczyć, nie wypadają od samego zajscia w ciążę
          Zresztą kobiety bezdzietne też się starzeją i brzydną, i zęby też im się psują


    • m-a-g Re: Mieć dziecko, ale dlaczego? 04.08.03, 19:11
      żeby wiedzieć o to znaczy kochać, co znaczy odpowiedzialność, co to jest
      wielkie szczęście!!!!!!!!!
      zastanawiając się nad tym, nigdy się nie dowiecie!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja