wsparcie rodzinne

27.10.07, 23:46
Dlaczego rodzina tak mnie wspiera mam 26 lat mam faceta od 3 lat.
Planuemy sie pobrać, moi i jego rodzice sie znają.spotykamy się w
weekendy nie wszystkie bo ja studiuje zaocznie a w tygodniu udaje
nam się wygospodarować dzień lub dwa na spotkanie mieszkamy od
siebie 25 km.Mam auto on też jezdzili bysmy cześciej ale.. no
własnie moja mama i siostra 30 letnia która nigdy nie miala faceta.
Moja mama twierdzi że za czesto sie widujemy, a jak wychodze do
niego to pyta
a po co ja tam ide,żebym zajeła się domem i rodziną, nauką,i
wszystkim innym tylko nie nim. Jak cos od niego potrzebuje to on
jest super taki fajny i wogóle ale jak coś jej nie pódzie to sie
wyzywa.dwa miesiące temu zaszłam w ciążę,tak bałam się powiedzieć
rodzinie że poroniłam straszne nerwy,stres i nie wiem co
jeszcze,mama i siostra sie dowiedziały bo tak mnie bolal brzuch że
trzeba było jechac na pogotowie. Teraz slysze że jestem szma... i
dziw..... i wogóle dnem,strasznie est to przykre bo rodzina powinna
wspierać a nie dołować.Nic nie mogę im powiedzieć bo wszystko sie
obraca przeciwko mnie,tak jak ta ciąża.A ja tak pragnełam tego
dziecka. Kiedy mama zasza ze mną w ciąże to też tym była????
One by chciały żebym siedziała całymi dniami w domu,
oglądała seriale podjadaąc ciastka, a ja chce miec własne życie
czy to tak dużo.Nie wytzrymuje już w tym domu.
    • martadyna Re: wsparcie rodzinne 28.10.07, 05:11
      To moze najwyzsza pora zaczac wlasne zycie-tzn. z chlopakiem? Moze
      macie mozliwosc zamieszkania razem, zdala od "kochanej" mamusi i
      siostry...
      A tak wogole- to jak zareagowal Twoj facet na te ciaze a potem na
      poronienie?
      Chyba jestes juz na tyle duza dziewczynka zeby decydowac sama za
      siebie a nie przejmowac sie opinia mamy i siostry...
      Powodzenia!
    • deva25 Re: wsparcie rodzinne 28.10.07, 08:15
      wyprowadzic sie jak najszybciej....bo Cie zagryza.....
    • Gość: taki jeden Re: wsparcie rodzinne IP: *.ksknet.pl 28.10.07, 09:52
      zazdrosc moja droga-tak to sie nazywa...twoja siostrzyczka jest zazdrosna, a
      matka...hmm to zalezy...ratuj sie i uciekaj z tego chorego domu....wiem ze teraz
      drogo wynajmowac, ale moze jednak wyjdzie ci to na zdrowie
      • nzttk Re: wsparcie rodzinne 28.10.07, 09:56
        tak dokladnie wyprowadzka bylaby najlepszym rozwiazaniem
Pełna wersja