aspiracje wsrod kobiet......

08.11.07, 09:42
hej,
podziele sie z Wami pewna refleksja ktora mnie dopadala dzieki
portalowi nasza-klasa.pl....dowiedzialam sie ze 3/4 dziewczat, ktore
znalam z liceum juz jest zamezna, niektore maja dzieci....mamy po
okolo 25 lat ( niektore wiecej, niektore mniej...) i tak sie
zastanawiam czy jedyna aspirajca kobiet jest posiadanie meza i
dzieci, czy nie ma w nich ciekawosci swiata, zobaczenia nowych
miejsc, nawet zrobienia przyszlowiowej kariery ;P...czy jedynym
wyznacznikiem kobiecosci jest obraczka na palcu? ja mam
fantastycznego mezczyzne obok siebie i chcialabym byc z nim do konca
zycia...ale oprocz tego chcilabym jeszcze wiele roznych rzeczy
zobaczyc, dotknac, posmakowac...mam nadzieje ze mnie rozumiecie ...
i bron boze ja tych dziewczyn nie krytykuje, w koncu kazdy ma prawo
ukladac sobie zycie jak chce...tylko tak sie zastanawiam czy to ze
mna jest cos nie tak...hm?
    • Gość: karierowiczka Re: aspiracje wsrod kobiet...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 10:02
      Ja mam podobnie. Obserwuję ten portal i coraz więcej koleżanek prezentuje dumnie
      swoje zdjęcia ślubne. Ja już ponad rok mieszkam z moim chłopakiem, wyprowadziłam
      się do stolicy, dobrze zarabiam, jestem samodzielna, a najważniejsze, że
      jesteśmy razem bardzo szczęśliwi. Ale szczerze wydaje mi się, że w Polsce
      istnieje presja społeczna dotycząca małżeństwa. Już jesteśmy kilka lat razem i
      wszyscy czekają na ślub. Nawet nie chodzi o nasze rodziny (są liberalni, nie
      było problemów, żeby razem zamieszkać, wyjeżdżać etc.), raczej o
      znajomych(znajome) rówieśniczki. Jakiś czas temu byłam na imprezie i koleżanka
      chwaliła się pierścionkiem i wyznaczoną datą ślubu a później zapytała ile już
      jestem z moim facetem... Jak powiedziałam to z kwaśną miną odpowiedziała: "No to
      już najwyższa pora"... A tydzień temu widziałam ją już jako mężatkę z
      brzuszkiem... Tak jak napisałaś chyba główną, albo jedyną aspiracją kobiet jest
      obrączka, dzieci i stanie przy garach.
      • Gość: izolda Re: aspiracje wsrod kobiet...... IP: *.lodz.mm.pl 10.11.07, 22:49
        A ja studiuje stomatologię i po skonczeniu studiów na stażu zamierzam wyjsc za
        mąż. Dziecko po zdaniu LDEPu. Nie uważam, że nie mozna połaczyc wykształcenia i
        rodziny. Kwestia tego jak jesteśmy zorganizowane. Nie mam łatwych studiów, mam
        mało czasu dla siebie,a co dopiero dla mojego faceta, ale jakoś dajemy radę.
        Kwestia tego jaki mamy charakter.Czy slub przeszkadza cos w tym, aby sie
        dokształcac dalej?Na to odpowiedzcie sobie same, bo znacie siebie najlepiej, ale
        ja wiem, że na pewno uda mi sie to pogodzic, bo nie byłabym sobą, gdyby mi nie
        wyszło:)
    • Gość: gość Re: aspiracje wsrod kobiet...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.07, 10:13
      dwa głębokie wdechy :)) wszystko z Tobą w normie :) mam 24 lata fajnego faceta
      obok siebie, studiuję, rozkręcam firmę, spełniam marzenia i mam mnóstwo planów
      na przyszłość... i jak na razie w naszych planach nie ma "pełnej stabilizacji
      pt. rodzina" rodzinę już mamy - moją i mojego faceta - to nam wystarcza. Znajome
      ze szkoły tak jak u ciebie - 1/2 mężatki, matki... i na tym byłby koniec tego do
      czego doszły. Nie neguję chęci bycia matką żoną itd, ani że dziecko wyklucza
      spełnianie marzeń... piszę tylko że moje koleżanki tak skończyły. W związku z
      tym myślę że nie masz się czym martwić... Ja się nie martwię :)))
    • yagiennka Re: aspiracje wsrod kobiet...... 08.11.07, 11:12
      U mnie jest podobnie. No, z zakładaniem rodziny sa usparwiedliwione bo ja
      starsza od ciebie no ale te wszystkie panienki, które pozdawały matury na piatki
      i takie prymuski w szkołach były teaz pracują w warzywniakach albo sklepach i
      mają średnie wykształcenie. A ja taki nieuk mam mgr i robie podyplomówke ;)
    • deva25 Re: aspiracje wsrod kobiet...... 08.11.07, 11:28
      tez sie spotkalam z pytaniem ' a ile jestem ze swoim facetem i
      dlaczego onmnie o reke nie poprosil? i ze powinnam sie w takim razie
      zastanowic czy to ma sens.....i wcale nie zartuje.....bylo to ptanie
      mlodej mezatki ...
      • katja_24 Re: aspiracje wsrod kobiet...... 08.11.07, 12:29
        Ja ze swoim facetem jestem zareczona od Wigilii, ale slubu na razie
        nie planujemy. Jest dobrze tak, jak jest :)
    • katja_24 Re: aspiracje wsrod kobiet...... 08.11.07, 12:26
      Wszystko w porzadku:)
      Ja tez mam 25 lat, wlasnie skoczylam studia. Jestem w szczesliwym
      zwiazku, ale o slubie na razie nie mysle, tym bardziej o przychowku.
      Chce sie rozwijac, podrozowac, korzystac z zycia, bo w koncu jestem
      samodzielna.
      Pozdrawiam :)
    • czarna_porzeczka86 Re: aspiracje wsrod kobiet...... 08.11.07, 12:39
      A ja mam 21 lat i dosc czesto slysze to pytanie:/Bo jestem z
      chlopakiem 4 lata,to juz najwyzsza pora isc albo w jedna albo w
      druga strone...Sama nie wiem,czy bardziej mnie te pytania denerwuja
      czy smiesza...
    • ewa_err Re: aspiracje wsrod kobiet...... 08.11.07, 13:07
      Po pierwsze to chyba zalezy jaki ktos ma pomysl na siebie w
      malzenstwie. Jezeli kobiecie wydaje sie ze z momentem wstapienia w
      zwiazek malzenski ona staje sie prawie ubezwlasnowolniona i jedyne
      do czego ma prawo to sprzatanie, pranie i gotowanie to faktycznie
      decydujac sie na taki krok ona 'konczy' swoje zycie.
      Natomiast kobiety ktore maja inną(normalniejsza;) wizje
      zalegalizowanego zwiazku nie przestaja sie realizowac ani
      ekspolorowac swiata tylko dlatego ze są juz zonami.
      A co do presji otoczenia to chyba zalezy w jakim srodowisku sie ktos
      obraca i gdzie mieszka. Wiekszosc moich kolezanek to kobiety
      niezamezne. Wolne albo w wolnych zwiazkach. Ja w zyciu jeszcze od
      nikogo nie uslyszalam tekstu ze najwyzszy czas na slub i dzieci.
      • czarna_porzeczka86 Re: aspiracje wsrod kobiet...... 08.11.07, 13:14
        ewa_err napisała:

        > Ja w zyciu jeszcze od
        > nikogo nie uslyszalam tekstu ze najwyzszy czas na slub i dzieci.

        No to Ci zazdroszcze:)Oczywiscie,ze to zalezy od tego,jak ktos
        postrzega malzenstwo. Jednak uwazam,ze w moim wieku wychodzenie za
        maz to pomylka.Zdecydowanie za wczesnie,za malo doswiadczen,za malo
        wiedzy o zyciu,a za duzo marzen i zludzen.
        • ewa_err Re: aspiracje wsrod kobiet...... 08.11.07, 13:17
          czarna_porzeczka86 napisała:

          >> No to Ci zazdroszcze:)Oczywiscie,ze to zalezy od tego,jak ktos
          > postrzega malzenstwo. Jednak uwazam,ze w moim wieku wychodzenie za
          > maz to pomylka.Zdecydowanie za wczesnie,za malo doswiadczen,za
          malo
          > wiedzy o zyciu,a za duzo marzen i zludzen.


          Ja tez tak uwazam. Nie dlatego zeby - malzenstwo bylo koncem zycia
          ale dlatego ze dorosly czlowiek nie rzuca slow na wiatr. Malzenstwo
          to powazna deklaracje i zobowiązanie. Nie bardzo wierze zeby ci
          wszyscy mlodzi ludzie ktorzy sie pobieraja zdawali sobie sprawe z
          tego kroku. Im czlowiek starszy tym mądrzejszy(chyba?;) wiec jest
          bardziej pewny tego czego chce, jakiego partnera, jakiego zwiazku i
          jakiego zycia we dwoje.
          • czarna_porzeczka86 Re: aspiracje wsrod kobiet...... 08.11.07, 13:21
            Popieram w 100 procentach:)
          • Gość: izolda Re: aspiracje wsrod kobiet...... IP: *.lodz.mm.pl 10.11.07, 22:56
            Tak wtrącę 2 raz odnośnie twojego postu. Znam wiele par, które pobrały sie na
            studiach i dziewczyny, które urodziły dzieci podczas studiowania. Oczywiście
            jest to maksymalne wyrzeczenie. Częśc z tych par po prostu "wpadła", a częśc tak
            chciała życ. I co fajniejsze te pary radzą sobie. Niektóre z nich są na
            doktoracie nawet. Fajna sprawa:)Zycie jest piękne:)
            • czarna_porzeczka86 Re: aspiracje wsrod kobiet...... 12.11.07, 18:33
              Wiesz,to nie o to chodzi,ze wszystkim mlodym malzenstwom ma sie nie
              udac. Przeciez to oczywiste,ze niektorym sie udaje i wszystko idzie
              pieknie. No i bardzo dobrze! Chodzi o to,ze jednak wiekszosc mlodych
              ludzi decydujac sie na ten krok tak naprawde nie do konca zdaje
              sobie sprawe z tego,z czym przyjdzie im sie zmierzyc...a pozniej
              slyszy sie statystyki,ze co trzecia para bierze rozwod:/
    • azareth Re: aspiracje wsrod kobiet...... 08.11.07, 13:36
      deva z toba wszystko ok, z tym laskami tez

      problem lezy po stronie priorytetów jakie człowiek obierze sobie w zyciu
      wiekszosc moich kolezanek, za punkt honoru wzieła sobie jak najszybsze zamązpojscie i załozenie rodziny i najwyrazniej to im wystarcza

      ja jestem z kolei w gronie tych drugich, nie przywiazanych do kuchni krotkim łancuchem, zyje sobie wolno, ksztalce sie, poznaje nowe rzeczy i taki tryb zycia daje mi satyfsakcje, a jezeli miedzyczasie stane przed urzednikiem USC to ze swiadomoscią, ze to nie ograniczy to mojej wolnosci, jedynie sprawi ze przy boku bede miała kogos z kim bede dzielic zyciowe pasje..

      a jezeli nie? no coz bywa i tak:)
    • Gość: monika Re: aspiracje wsrod kobiet...... IP: *.chello.pl 10.11.07, 20:46
      Ja w wieku 20 lat wyszlam za maz.Teraz mam 25 i jestem juz po
      rozwodzie.Malzenstwo bylo najwiekszym bledem w moim zyciu,szkoda,ze
      tak pozno zdalam sobie z tego sprawe...
    • Gość: Realista Jak to obecnie wygląda w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.07, 22:47
      No cóż we współczesnym świecie, a szczególnie w Polsce kobieta,
      oczywiście niebrzydka dziewczyna jest towarem. Najważniejsze jest
      jej ciało i de facto dzięki niemu robi karierę. Na dodatek dobrze o
      tym wie, że jej młode zgrabne ciało jest towarem, na który jest duży
      popyt i to świetnie wykorzystuje. Wspina się po szczeblach kariery
      nie własną ciężką pracą jak muszą to robić mężczyźni tylko stosując
      kobiece sztuczki, sypiając z facetami na stanowiskach jeśli jest to
      korzysnte z punktu widzenia rozwoju ich kariey lub chociaż
      wystawiając mężczyznom na stanowiskach swego rodzaju obietnicę
      niezobowiązującego z nią seksu w postaci kokietowania, uśmiechów,
      wdzięczenia się. Taka jest prawda o współczesnych Polkach, które o
      ironio, twierdzą jeszcze, że są prześladowane w pracy:)
      • Gość: karierowiczka Re: Jak to obecnie wygląda w Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 08:33
        Panie Realisto, ale masz kompleksy, rzuciła Cię kobieta i jeszcze biedaku więcej
        zarabiała niż Ty? Czy może masz sprawę o molestowanie? Czy może siedzisz w domu
        przed komputerem i marzysz o tym żeby Cię ktoś molestował:P hahaha żałosne.
      • ewa_err Re: Jak to obecnie wygląda w Polsce 11.11.07, 14:42
        Gość portalu: Realista napisał(a):

        > No cóż we współczesnym świecie, a szczególnie w Polsce kobieta,
        > oczywiście niebrzydka dziewczyna jest towarem. Najważniejsze jest
        > jej ciało i de facto dzięki niemu robi karierę. Na dodatek dobrze
        o
        > tym wie, że jej młode zgrabne ciało jest towarem, na który jest
        duży
        > popyt i to świetnie wykorzystuje. Wspina się po szczeblach kariery
        > nie własną ciężką pracą jak muszą to robić mężczyźni tylko
        stosując
        > kobiece sztuczki, sypiając z facetami na stanowiskach jeśli jest
        to
        > korzysnte z punktu widzenia rozwoju ich kariey lub chociaż
        > wystawiając mężczyznom na stanowiskach swego rodzaju obietnicę
        > niezobowiązującego z nią seksu w postaci kokietowania, uśmiechów,
        > wdzięczenia się. Taka jest prawda o współczesnych Polkach, które o
        > ironio, twierdzą jeszcze, że są prześladowane w pracy:)

        hehehe
        Drogi Realisto-nie poddawaj się. Jesli zadna ze znanych Ci kobiet
        nie chce sie z Toba przespac naprawde nie trzeba sie tak frustrowac.
        Trzeba zaczac myslec i bedzie po klopocie. Proponuje rozpoczac prace
        w jakims sfeminizowanym srodowisku. Moglbys tam sypiac z roznymi
        kobietami i wspinac sie po szczeblach kariery tak jak robia to
        kobiety. Bo nie wiem czy wiesz ale jak juz kobieta przespi sie z
        tymi wszystkimi kierownikami dzialow, dyrektorami, menagerami i
        prezesami i jest na szczycie(nomen omen?;) to potem w ten sam sposob
        awansuje swoich podwladnych. To jest duza szansa dla Ciebie. Zycze
        powodzenia:)
    • john_irving Re: aspiracje wsrod kobiet...... 11.11.07, 08:45
      To sie nazywa lenistwo. Chec "damskiej"stabilizacji, opacia. Czesto
      sie to spotyka u przecietniakow a takich jest wiekszosc. Tyczy sie
      to oczywiscie i facetow i kobiet. Niektorzy nie potrafia osiagnac
      rownowagi w byciu z kims i byciu kims. A tak wogole to zycie jest za
      krotkie zeby to "rozkminiac" ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja