deva25
08.11.07, 09:42
hej,
podziele sie z Wami pewna refleksja ktora mnie dopadala dzieki
portalowi nasza-klasa.pl....dowiedzialam sie ze 3/4 dziewczat, ktore
znalam z liceum juz jest zamezna, niektore maja dzieci....mamy po
okolo 25 lat ( niektore wiecej, niektore mniej...) i tak sie
zastanawiam czy jedyna aspirajca kobiet jest posiadanie meza i
dzieci, czy nie ma w nich ciekawosci swiata, zobaczenia nowych
miejsc, nawet zrobienia przyszlowiowej kariery ;P...czy jedynym
wyznacznikiem kobiecosci jest obraczka na palcu? ja mam
fantastycznego mezczyzne obok siebie i chcialabym byc z nim do konca
zycia...ale oprocz tego chcilabym jeszcze wiele roznych rzeczy
zobaczyc, dotknac, posmakowac...mam nadzieje ze mnie rozumiecie ...
i bron boze ja tych dziewczyn nie krytykuje, w koncu kazdy ma prawo
ukladac sobie zycie jak chce...tylko tak sie zastanawiam czy to ze
mna jest cos nie tak...hm?