patrycjaaa86
02.12.07, 11:52
Znaliśmy sie od zawsze, ale tylko tak z widzenia!! Mieszkamy w jednym mieście
bardzo blisko siebie.Jednak nigdy nie byłam nim szczególnie zainteresowana.Do
czasu,aż on zdobył mój numer telefonu i tak postanowiłam sie z nim umówić.No i
stało sie zakochałam sie w nim. Pierwszy facet którego naprawdę pokochałam i
którego potraktowałam poważnie.Nasz związek nigdy nie należał do idealnego,
często sie kłóciliśmy, traktował mnie jak swoja własność, poza tym był bardzo
porywczy i wybuchowy. Nie miał najlepszej opinii gdyż wszyscy dookoła
powtarzali mi wycinki z jego rozrywkowego życiorysu i przewidywali co mi
zrobi( co z resztą sie sprawdziło) jednak ja nie chciałam wierzyć. Obiecywał
mi ze sie zmieni ze chce być ze mną i takie tam... Wczoraj mnie zostawił od
tak!! przeprosił ze przez niego cierpiałam, ale ze musimy sobie dać spokój!!!
Dlaczego?? nie wiem!!czy tak sie zachowuje facet który ma 26 lat?? Czuje sie
jak kolejna zaliczona przez niego panienka!!przeżyłam z nim wspaniale chwile
choć częściej przez niego płakałam.Wiem ze mnie oszukiwał,a jego obojętność
wobec mnie mnie przerażała!!A ja go tak KOCHAM!!!ROZPACZAM!!!Nagle wszystko
straciło sens!!!miłość jest taka ślepa, a ja muszę sobie dać z tym
rade!!!Widze w tym dużo swojej winy;(((Choć czy winą można nazwać to ze
oddałam mu siebie całą!!!Z resztą zawsze miał to co chciał!!! Rozstaliśmy sie,
a mimo ze biorę tabletki bardzo sie teraz boje!!! Idę we wtorek do lekarza i
mam nadzieje,ze moje obawy sie nie potwierdza!!!Może to tylko wszystko
nerwy!!! Chciałam z nim o tym porozmawiać a teraz??nie wiem co mam robić!!!
tak bardzo chciałabym żeby wrócił;( Ja go tak kocham!!