moj chlopak nie lubi mojego ciala?

05.01.08, 14:12
Moj chlopak wciaz powtarza mi, ze powinnam przejsc na diete lub ze znow
przytylam. Gdy znajdujemy sie w towarzystwie znajomych dziewczyn
rozmawiajacych o odchudzniu namawia mnie, zebym brala z nich przyklad. Nigdy w
zyciu nie powiedzial mi, ze mu sie podobam, ze jestem ladna.. w zasadzie nigdy
nie powiedzial nic, co pozwoliloby mi sie tak czuc. Ostatnio uslyszalam, ze
mam za maly biust a gdy nalozylam makijaz wychodzac na spotkanie powiedzial,
ze wygladam "wyjatkowo ladnie" (podkreslam, ze wygladac ladnie w czyms to nie
znaczy w ogole byc ladnym a to chcialabym od niego uslyszec.Ze jestem dla
niego piekna zawsze). Przy tym wszystkim wciaz powtarza jak bardzo mnie kocha
i jak wciaz sie dla mnie poswieca. Probowalam mu delikatnie powiedziec czego
potrzebuje, ale nie potraktowal mnie powaznie. Nie lubie, gdy on widzi mnie
nago. W zasadzie nigdy mnie nie widzial kompletnie nagiej. Za bardzo sie
wstydze tych wszystkich wad mojego ciala, ktore on widzi, aby moc sie przed
nim rozebrac. Nie wiem juz co robic. Chce mi sie plakac, zawsze gdy slysze
kolejna uwage na swoj temat. Moze on mnie wcale nie kocha? A moze to normalne?
Kto ma mi mowic takie rzeczy, jesli nie czlowiek, ktorego kocham i ktoremu ufam?
    • Gość: jajecznicka Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 14:20
      Mój chłopak też tak często mówi i też bardzo mi z tego powodu przykro.

      Nie wiem czy mÓwi to poważnie bo wg większości osób jestem chudzinką. On czasami
      mówi że żartuje, ale i tak częsciej nazywa mnie grubaskiem i że powinnam zacząc
      ćwiczyć.

      Nie wiem co Ci doradzić. Ja często mówię swojemu że jest mi przykro ale i tak na
      to nie reaguje.

      Skoro nadal ze mną jest to chyba mu się jednak podobam a może po prostu ma taki
      przekorny charakter.

      Najlepiej jest szczerze porozmawiać
      • ansag habibi1 i jajecznicka! 25.01.08, 11:09
        Sorry, jak możecie być z takimi patałachami?!
        Współczuję Wam, no, ale jak jesteście masochistkami...

        Jak się kogoś kocha, to jego ciało też bez ALE!
    • Gość: romantyczna Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 14:21
      chyba mu tak do końca nie ufasz skoro nie rozbierasz się przed nim. Nie wiem,
      ale ja osobiście jestem rozpieszczana przez mojego faceta, bardzo często
      podkreśla, że jestem śliczna, że wspaniale wyglądam...
      Może musisz powiedzieć swojemu facetowi, że miło by było gdyby czasami jakiś
      komplement ci powiedział. Co do figury to proponuję wyraźnie mu zaznaczyć, że
      powinien cię akceptować taką jaką jesteś jeśli cię kocha. Mój mi marudził, że
      powinnam trochę przytyć i ciągle się martwi, że za mało jem, ale taki jego urok,
      ja i tak robię po swojemu:) No cóż on jakoś to akceptuje:)
      pozdrawiam i proponuję szczerą rozmowę, może on po prostu nie zdaje sobie
      sprawy, że potrzebujesz czasami usłyszeć kilka miłych słów!
      • ktosiaczek Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 05.01.08, 18:56
        > chyba mu tak do końca nie ufasz skoro nie rozbierasz się przed nim.

        To chyba nie kwestia braku zaufania - ja też bym się nie rozbierała gdyby mój chłopak nie dawał żadnych sygnałów że mu się podobam, no sorry...
        Pytanie do Autorki wątku - skoro w zasadzie nigdy nie dał Ci do zrozumienia tego podobania się, to jak to się stało że w ogóle zaczeliscie byc razem? :) Komplementował jedynie Twoje wnętrze?
    • Gość: xyz Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.chello.pl 05.01.08, 14:21
      Twoj chlopak to burak
      • majakaka Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 05.01.08, 15:39
        BURAK... tak to jest odpowiednie określenie... ciekawe czy on jest taki idealny i sam sobie nie ma nic do zarzucenia... nie wiem czy to jest na pewno prawdziwa miłość, bo jak się kogoś kocha to przede wszystkim za to jaki jest naprawde a nie jaki powinien być... zamiast wytykać Ci bez przerwy Twoje wady zastanowiłby się lepiej nad swoimi, bo z tego co moge tu przeczytać to na 1000 % je ma... dziewczyno nie daj się zniszczyć!!! na pewno masz w sobie wiele piękna...postaraj je w sobie odnaleźć i wyeksponować... od razu poczujesz się lepiej i inni też to zauważą... nie mówie tu o "BURAKU"... może czas na zmiany???
    • Gość: ula Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 18:39
      Zmień chłopaka, bo to prostak. Wg mnie nie kocha ten kto rani drugą
      osobę. Poświęca się dla Ciebie? Spytaj w jaki sposób.
      • agatka_to_ja Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 05.01.08, 18:58
        Popieram ule - to prostak. Nie powinien czynic ci takich uwag, nawet
        jesli krytycznie patrzy na twoje cialo. Nastepnym razem, gdy cie
        skrytykuje - to zapytaj, czemu w takim razie z toba jest. A jesli
        powie, ze dlatego, ze cie kocha - to powiedz, ze jesli sie kogos
        kocha to nie czyni sie takich uwag i nie rani sie drugiej osoby, ze
        sobie tego nie zyczysz.

        A jak nie zrozumie to zmien faceta na takiego, ktory bedzie cie
        kochal za to, jaka jestes :)

        A on niech oglada idealne gazetowe panienki, poprawione przez
        Photoshopa.. oby sie nie obudzil w wieku 40 lat, ze zostaly mu juz
        tylko gazetki..
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 19:22
          > Popieram ule - to prostak. Nie powinien czynic ci takich uwag, nawet
          > jesli krytycznie patrzy na twoje cialo. Nastepnym razem, gdy cie
          > skrytykuje - to zapytaj, czemu w takim razie z toba jest. A jesli
          > powie, ze dlatego, ze cie kocha - to powiedz, ze jesli sie kogos
          > kocha to nie czyni sie takich uwag i nie rani sie drugiej osoby, ze
          > sobie tego nie zyczysz.
          >
          > A jak nie zrozumie to zmien faceta na takiego, ktory bedzie cie
          > kochal za to, jaka jestes :)
          >
          > A on niech oglada idealne gazetowe panienki, poprawione przez
          > Photoshopa.. oby sie nie obudzil w wieku 40 lat, ze zostaly mu juz
          > tylko gazetki..

          Jak dobrze pójdzie to w wieku 40 lat to Ona, a nie On, się obudzi w łóżku sama..
          Ciekawe co Jej wtedy napiszesz..? :> "Trzymaj tak dalej!"..?
          • agatka_to_ja Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 05.01.08, 19:42
            to raczej on ma wieksze szanse na pozostanie przy ideale
            photoshopowego piekna... na papierze.


            no, ale widze, ze ty jestes zwolenikiem solidarnosci wsrod facetow...
          • ewa_err Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 05.01.08, 19:52
            Gość portalu: Pan Dobra Rada napisał(a):

            > Jak dobrze pójdzie to w wieku 40 lat to Ona, a nie On, się obudzi
            w łóżku sama.
            > .
            > Ciekawe co Jej wtedy napiszesz..? :> "Trzymaj tak dalej!"..?

            Dajze spokoj PDR. Kobieta wstydzi sie pokazac swojemu mezczynie
            nago, ten jej na kazdym kroku dogaduje, krytykuje, porownuje z
            innymi, nigdy nie mowi jej nic milego na temat jej ciala, nie
            akceptuje, nie wspiera, nie pożąda i Ty mowisz ze ona jest zla a
            koles fajny? Zartujesz chyba.
            Jak byla dla niego za gruba to nie powinien sie z nia wiązac. Faceci
            zazwyczaj tak glosno krytykuja kobiety ktore najpierw wchodza w
            zwiazek z facetem w potem probują przerobic go na swoja modle. A jak
            facet to robi to juz jest ok?
            A jesli laska przytyla w czasie związku to sa naprawde inne,
            normalniejsze sposoby na to zeby ja zmotywowac do odchudzania. W
            ogole nie rozumiem jak mozna tkwic w związku w ktorym partner nie
            dawalby mi znac ze jestem ladna, ze mam cudowne cialo, ze mnie
            pożąda. Moge miec niedoskonalosci ale ogolny trend w związku to
            raczej jest taki ze partnerzy sie sobie podobaja, prawda?
            A ten facet to jakis skonczony idiota i sadysta. Robic takie akcje
            ukochanej osobie? Odeszlabym od takiego kretyna i tyle. Niech sie
            wyzywa na kim innym.
            • Gość: Pan Dobra Rada Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 01:03
              Wszystko fajnie Ewa, ale mam nadzieję, że jesteś świadoma tego, że ja w ŻADEN
              sposób nie próbuję bronić tego faceta.. Napisała ten post kobieta, więc mówię o
              tej kobiece.. Jej facet to inny problem, a problem o którym mowa leży nie w Nim,
              a w Niej samej.. Gdyby sytuacja była odwrotna, napisałbym dokładnie to samo.. Ja
              na prawdę nie staram się wyróżniać żadnej z płci.. Gdyby to było forum dla
              facetów pisałbym inaczej, a że tak nie jest.. Co ja na to poradzę..? :) Inna
              sprawa, że nie byłoby mnie na forum dla facetów.. :D
              • agatka_to_ja Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 06.01.08, 11:18

                Gość portalu: Pan Dobra Rada napisał(a):

                > Jej facet to inny problem, a problem o którym mowa leży nie w Nim
                > , a w Niej samej..

                A skad wiesz, ze problem lezy w niej? Przeciez ona NIGDZIE nie
                napisala, ze sie zgadza z jego zdaniem, ze rzeczywiscie jest gruba i
                zaniedbana...

                Moze ona jest naprawde ladna dziewczyna i zgrabna, a jemu i tak to
                za malo, bo sie napalił na typ "wieszaka i anorektyczki"?

                Problem tkwi w NIM, a nie w niej...

                Mysle, ze w tym momencie dokonujesz nadinterpetacji, zakladajac z
                gory, ze jej facet ma racje, a ona to jakas zaniedbana wielorybica.
                • Gość: Pan Dobra Rada Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 11:41
                  > Problem tkwi w NIM, a nie w niej...
                  >
                  > Mysle, ze w tym momencie dokonujesz nadinterpetacji, zakladajac z
                  > gory, ze jej facet ma racje, a ona to jakas zaniedbana wielorybica.

                  Nie, wcale nie staram się tego nadinterpretować.. Po prostu życie nauczyło mnie,
                  że podstawa to WŁASNA samoocena, a tego się trzeba nauczyć samemu.. Nie
                  wystarczy siedzieć z założonymi rękoma i płakać, że nie jest się tym kim mogło
                  by się być.. Gdybym podchodził do życia z takim założeniem, pewnie nie
                  wyglądałbym dzisiaj tak jak wyglądam, a biorąc pod uwagę jak bardzo się
                  zmieniłem przez te 10 lat - wypada mi być tylko z siebie dumnym.. Efekt tego
                  jest taki, że nie muszę się zastanawiać czy jestem atrakcyjny - jestem i to
                  widzę gdziekolwiek się nie pojawię.. Ale sobie na to zapracowałem.. Więc radzę
                  autorce tego wątku wziąć się w garść i zacząć od siebie, nie od partnera..
                  Jeżeli będą pozytywne zmiany - na pewno to zauważy i na pewno nie omieszka o tym
                  powiedzieć.. Zresztą, nie tylko On.. Na zmiany w Nas samych reaguje Nasze
                  otoczenie, to dość naturalne.. I na prawdę polecam takie rozwiązanie.. Nie
                  szukać winy po kątach i po ludziach, a zacząć od siebie.. Masz sobie coś do
                  zarzucenia - zmień to.. To bardzo dobry początek!
                  • agatka_to_ja Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 06.01.08, 12:45
                    Jasne, twoja skromnosc jest fantastyczna, ale mniejsza o to...

                    Czy nie przyjmujesz mozliwosci, ze ona jest SUPERLASKĄ, a mimo tego
                    on wydziwia, wybrzydza i dowala jej na kazdym kroku? Czy to takie
                    niemozliwe? otoz mozliwe.


                    Wiec po co ona ma stawac na glowie, zeby spelnic jego jakies
                    wyimaginowane żadania??? to JEGO problem z brakiem akceptacji jej
                    ciala tudziez z chamstwem, z jakim jej o tym mowi..


                    Natomiast ona albo powinna mu powiedziec "jak ci sie nie podoba - to
                    DO WIDZENIA" albo powinna zmienic faceta. O ile oczywiscie akceptuje
                    swoje cialo i jest z niego zadowolona. Bo jesli nie - to powina sie
                    nim zająć. Ale nie dla niego, ale dla SAMEJ SIEBIE. Ja takiego
                    prostaka szybko odstawilabym na boczny tor...
                    • Gość: Pan Dobra Rada Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 00:58
                      > Jasne, twoja skromnosc jest fantastyczna, ale mniejsza o to...

                      "Skromność", to moje drugie imię.. :] Ahaha.. :D Ja po prostu znam swoją
                      wartość, bo sam ją wypracowałem.. :]

                      > Czy nie przyjmujesz mozliwosci, ze ona jest SUPERLASKĄ, a mimo tego
                      > on wydziwia, wybrzydza i dowala jej na kazdym kroku? Czy to takie
                      > niemozliwe? otoz mozliwe.

                      Nie sądzę.. Jestem facetem i wiem jak faceci myślą w różnych sytuacjach
                      życiowych.. Ba! Znam wiele podobnych przypadków, wiele argumentacji takiego
                      postępowania i wierz mi - nie jest to jedna z Twoich bajkowych teorii.. Jedno
                      jest pewne.. Mężczyzna w obecności kobiety, którą uważa za piękną, w naturalny
                      sposób mówi o jej atrakcyjności.. W obecności kobiet w której piękno wątpi -
                      jest dokładnie odwrotnie.. O tym jakoś nie pomyślałaś.. Inną sprawa jest, czym
                      dla ów mężczyzny jest "piękno".. Niestety, ale to JEST takie proste..

                      > Wiec po co ona ma stawac na glowie, zeby spelnic jego jakies
                      > wyimaginowane żadania??? to JEGO problem z brakiem akceptacji jej
                      > ciala tudziez z chamstwem, z jakim jej o tym mowi..

                      A napisała coś o staniu na głowie, bo nie zauważyła.. Gdyby spróbowała, to może
                      mogłabyś mówić w takim tonie, ale Ona nie zrobiła nic, zupełnie nic, żeby
                      sprostać jego oczekiwaniom, a przynajmniej tak to zrozumiałem.. Czemu miała by
                      sprostać..? Może również dla własnej satysfakcji..? Może dla Ciebie obcym jest
                      staranie się DLA partnera, ale dla mnie to coś najbardziej normalnego w
                      świecie.. Ja chcę być lepszy i dla siebie i dla mojej kobiety.. Proste.. Nie
                      wiem, co jest trudnego w pojęciu takiego rozumowania i nie wiem, co Cię dziwi w
                      posiadaniu takich ambicji.. Moim zdaniem to naturalne.. A może nie pamiętasz jak
                      to jest starać się o partnera..? Ciekaw jestem na co zdobyłaś swojego
                      mężczyznę..? Na intelekt i mnogość pofałdowań kory mózgowej..? Nie sądzę..

                      > Natomiast ona albo powinna mu powiedziec "jak ci sie nie podoba - to
                      > DO WIDZENIA" albo powinna zmienic faceta. O ile oczywiscie akceptuje
                      > swoje cialo i jest z niego zadowolona. Bo jesli nie - to powina sie
                      > nim zająć.

                      Owszem, jeżeli czuje się źle - powinna odejść.. Byłoby po sprawie.. O ile
                      oczywiści akceptuje swoje ciało.. Właśnie, o ile..

                      > Ale nie dla niego, ale dla SAMEJ SIEBIE. Ja takiego
                      > prostaka szybko odstawilabym na boczny tor...

                      Gadasz takie głupoty jakbyś nigdy niczego nie zrobiła dla swojego mężczyzny..
                      Nie wierzę w to! Nie rób z siebie Kazimiery - tak kobieta jest zwyczajnie smutna
                      i żałosna..
                      • agatka_to_ja Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 07.01.08, 10:30
                        Gość portalu: Pan Dobra Rada napisał(a):


                        > "Skromność", to moje drugie imię.. :] Ahaha.. :D Ja po prostu znam
                        swoją wartość, bo sam ją wypracowałem.. :]

                        jak juz napisalam - nic mnie to nie obchodzi... rety, co za
                        megaloman...


                        > Nie sądzę.. Jestem facetem i wiem jak faceci myślą w różnych
                        sytuacjach życiowych..

                        No jasne, bo ty wiesz, jak wszyscy faceci na swiecie
                        myslą...buahahahahahahahahahahahahahahahahahaha...



                        > Mężczyzna w obecności kobiety, którą uważa za piękną, w naturalny
                        > sposób mówi o jej atrakcyjności.. W obecności kobiet w której
                        piękno wątpi - jest dokładnie odwrotnie.. O tym jakoś nie
                        pomyślałaś..


                        Chyba ty nie pomyslales.. wogole z mysleniem u ciebie kiepsko, a
                        jeszcze gorzej z ocenianiem innych osob.... I jeszcze piszesz albo
                        bzdury albo slogany i banały, uwazając je za wielce oryginalne
                        myśli.. żenada...

                        >Niestety, ale to JEST takie proste..

                        Co jest proste? bo bredzisz !!!!

                        > A napisała coś o staniu na głowie, bo nie zauważyła.. Gdyby
                        spróbowała, to może
                        > mogłabyś mówić w takim tonie, ale Ona nie zrobiła nic, zupełnie
                        nic, żeby
                        > sprostać jego oczekiwaniom, a przynajmniej tak to zrozumiałem..
                        Czemu miała by
                        > sprostać..? Może również dla własnej satysfakcji..?

                        A PO CO, skoro nie ma zastrzezen do swojego ciala??????????????


                        Może dla Ciebie obcym jest
                        > staranie się DLA partnera, ale dla mnie to coś najbardziej
                        normalnego w
                        > świecie.. Ja chcę być lepszy i dla siebie i dla mojej kobiety..
                        Proste.. Nie
                        > wiem, co jest trudnego w pojęciu takiego rozumowania i nie wiem,
                        co Cię dziwi w
                        > posiadaniu takich ambicji.. Moim zdaniem to naturalne.. A może nie
                        pamiętasz ja
                        > k
                        > to jest starać się o partnera..? Ciekaw jestem na co zdobyłaś
                        swojego
                        > mężczyznę..? Na intelekt i mnogość pofałdowań kory mózgowej..? Nie
                        sądzę..

                        Również na to :) Owszem, wiem, co to starac sie .. ale DLA SIEBIE, a
                        nie dlatego, ze partner mi w chamski sposob zwraca uwage na moje
                        niedoskonalosci... czegos takiego bym nie zniosla.



                        To ty zachowujesz sie jak dupek z dyskoteki, dla ktorego tapeta i
                        fizycznosc jest najwazniejsza...
                      • ewa_err Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 07.01.08, 16:09
                        Gość portalu: Pan Dobra Rada napisał(a):

                        > Nie sądzę.. Jestem facetem i wiem jak faceci myślą w różnych
                        sytuacjach
                        > życiowych.. Ba! Znam wiele podobnych przypadków, wiele
                        argumentacji takiego
                        > postępowania i wierz mi - nie jest to jedna z Twoich bajkowych
                        teorii.. Jedno
                        > jest pewne.. Mężczyzna w obecności kobiety, którą uważa za piękną,
                        w naturalny
                        > sposób mówi o jej atrakcyjności.. W obecności kobiet w której
                        piękno wątpi -
                        > jest dokładnie odwrotnie.. O tym jakoś nie pomyślałaś.. Inną
                        sprawa jest, czym
                        > dla ów mężczyzny jest "piękno".. Niestety, ale to JEST takie
                        proste..

                        No teraz to juz pojechales. To ze jestes facetem nie znaczy wcale ze
                        wiesz co mysla wszyscy faceci. Czy to ze ja jestem kobieta uprawnia
                        mnie do tego zeby wypowiadac się za calą płeć żeńską?? Nie szukając
                        daleko nawet na tym forum bylo kilkadziesiąt przykladow na to ze
                        kobiety naprawde roznie są w stanie postrzegac tę samą sytuację.
                        Teoria, że każdy kto mi coś zarzuci ma rację jest chora. Tak nie
                        zachowuje sie dojrzaly emcojalnie i spolecznie czlowiek. Informacje
                        zwrotne od otoczenia są wazne ale trzeba zachowac zdrowy rozsądek i
                        nie mozna ufac kazdej opinii. Kobiety niestety dość często
                        popelniają ten błąd i dają się poniżac jakimś dupkom wierząc, że tak
                        ma być. A Ty swoimi wypowiedziami w tym wątku wpisujesz się niestety
                        w ten chory trend. Z przykrością więc czytam tutaj Twoje wypowiedzi.
                        • Gość: Pan Dobra Rada Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.ds14.agh.edu.pl 07.01.08, 20:53
                          > No teraz to juz pojechales. To ze jestes facetem nie znaczy wcale ze
                          > wiesz co mysla wszyscy faceci. Czy to ze ja jestem kobieta uprawnia
                          > mnie do tego zeby wypowiadac się za calą płeć żeńską?? Nie szukając
                          > daleko nawet na tym forum bylo kilkadziesiąt przykladow na to ze
                          > kobiety naprawde roznie są w stanie postrzegac tę samą sytuację.
                          > Teoria, że każdy kto mi coś zarzuci ma rację jest chora. Tak nie
                          > zachowuje sie dojrzaly emcojalnie i spolecznie czlowiek. Informacje
                          > zwrotne od otoczenia są wazne ale trzeba zachowac zdrowy rozsądek i
                          > nie mozna ufac kazdej opinii. Kobiety niestety dość często
                          > popelniają ten błąd i dają się poniżac jakimś dupkom wierząc, że tak
                          > ma być. A Ty swoimi wypowiedziami w tym wątku wpisujesz się niestety
                          > w ten chory trend. Z przykrością więc czytam tutaj Twoje wypowiedzi.

                          Tak, masz rację.. Ten koleś jest na pewno niezrównoważony, bezmózgi, obleśny,
                          chamowaty, co_tylko_chcesz.. Aha, byłbym zapomniał.. I problem jest oczywiście w
                          Nim.. Przepraszam, że śmiałem powiedzieć inaczej..
                  • Gość: ktosiaczek Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 06.01.08, 14:29
                    >Masz sobie coś do
                    > zarzucenia - zmień to..

                    Właśnie! Ona sobie nie zarzuca. On jej zarzuca. Dziewczyna skarży się na zachowanie swego faceta, nie na swoje ciało, które co najwyżej nei podoba się jemu. Ale to że się niepodoba nie oznacza ze ma juzle ciec i sie zmieniac. A figa.
                    • Gość: Pan Dobra Rada Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.08, 01:02
                      > >Masz sobie coś do
                      > > zarzucenia - zmień to..
                      >
                      > Właśnie! Ona sobie nie zarzuca. On jej zarzuca. Dziewczyna skarży się na zachow
                      > anie swego faceta, nie na swoje ciało, które co najwyżej nei podoba się jemu. A
                      > le to że się niepodoba nie oznacza ze ma juzle ciec i sie zmieniac. A figa.

                      No to niech się nie zmienia.. Rany.. Czy to moje zmartwienie..? Mam to naprawdę
                      gdzieś.. To nie ja na tym stracę.. :)
                  • xcentryczna Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 07.01.08, 15:08
                    > Nie, wcale nie staram się tego nadinterpretować.. Po prostu życie nauczyło mnie
                    ,
                    > że podstawa to WŁASNA samoocena, a tego się trzeba nauczyć samemu.. Nie
                    > wystarczy siedzieć z założonymi rękoma i płakać, że nie jest się tym kim mogło
                    > by się być.. Gdybym podchodził do życia z takim założeniem, pewnie nie
                    > wyglądałbym dzisiaj tak jak wyglądam, a biorąc pod uwagę jak bardzo się
                    > zmieniłem przez te 10 lat - wypada mi być tylko z siebie dumnym.. Efekt tego
                    > jest taki, że nie muszę się zastanawiać czy jestem atrakcyjny - jestem i to
                    > widzę gdziekolwiek się nie pojawię.. Ale sobie na to zapracowałem.. Więc radzę
                    > autorce tego wątku wziąć się w garść i zacząć od siebie, nie od partnera..
                    > Jeżeli będą pozytywne zmiany - na pewno to zauważy i na pewno nie omieszka o ty
                    > m
                    > powiedzieć.. Zresztą, nie tylko On.. Na zmiany w Nas samych reaguje Nasze
                    > otoczenie, to dość naturalne.. I na prawdę polecam takie rozwiązanie.. Nie
                    > szukać winy po kątach i po ludziach, a zacząć od siebie.. Masz sobie coś do
                    > zarzucenia - zmień to.. To bardzo dobry początek!
                    • ewa_err Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 07.01.08, 15:39
                      xcentryczna napisała:

                      >ZGADZAM SIĘ! chłopaka można olać swoją drogą i rzucić go bez słowa
                      >wyjaśnienia,
                      >ale nad sobą trzeba pracować. Zadbanym dziewczynom nie mówi się
                      >takich rzeczy :)

                      Jasne. Tak samo jak bije się tylko te żony, które sobie na to
                      zasłużyły.
                      • self-inflicted Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 15.01.08, 19:00
                        NARESZCIE jakaś konstruktywna wypowiedź w tym wątku. Ja tkwiłam w związku, w którym byłam kobietą naprawdę dbającą o siebie, zmieniającą się dla kogoś bla bla, gdzie jemu CIĄGLE się coś nie podobało. Myślę, że problem może leżeć po dwóch stronach - facet coś tam by chciał zmienić ale nie potrafi tego zakomunikować w sensowny sposób a Autorce jego uwagi grają na poczuciu niskiej wartości - nota bene ów kompleks jest tylko domniemany, bo Autorka nie wypowiedziała się w tej kwestii (a wszyscy tu już zdążyli go omówić wzdłuż i wszerz :D)
                        poza tym problem też jest taki, że jeżeli ktoś przez długi czas coś CI powtarza, to nawet jeżeli jest to nieprawdziwe, jesteś w stanie wziąć to za pewnik i zacząć się tym zadręczać
                        jeżeli facet ma jakieś uwagi co do mojego wyglądu ok, ale porównywanie mnie do koleżanek to już przegięcie! - niech się z nimi zwiąże jak taki kozak
                  • ewa_err Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 07.01.08, 15:59
                    Gość portalu: Pan Dobra Rada napisał(a):

                    > Nie, wcale nie staram się tego nadinterpretować.. Po prostu życie
                    nauczyło mnie
                    > ,
                    > że podstawa to WŁASNA samoocena, a tego się trzeba nauczyć
                    samemu.. Nie
                    > wystarczy siedzieć z założonymi rękoma i płakać, że nie jest się
                    tym kim mogło
                    > by się być.. Gdybym podchodził do życia z takim założeniem, pewnie
                    nie
                    > wyglądałbym dzisiaj tak jak wyglądam, a biorąc pod uwagę jak
                    bardzo się
                    > zmieniłem przez te 10 lat - wypada mi być tylko z siebie dumnym..
                    Efekt tego
                    > jest taki, że nie muszę się zastanawiać czy jestem atrakcyjny -
                    jestem i to
                    > widzę gdziekolwiek się nie pojawię.. Ale sobie na to
                    zapracowałem.. Więc radzę
                    > autorce tego wątku wziąć się w garść i zacząć od siebie, nie od
                    partnera..
                    > Jeżeli będą pozytywne zmiany - na pewno to zauważy i na pewno nie
                    omieszka o ty
                    > m
                    > powiedzieć.. Zresztą, nie tylko On.. Na zmiany w Nas samych
                    reaguje Nasze
                    > otoczenie, to dość naturalne.. I na prawdę polecam takie
                    rozwiązanie.. Nie
                    > szukać winy po kątach i po ludziach, a zacząć od siebie.. Masz
                    sobie coś do
                    > zarzucenia - zmień to.. To bardzo dobry początek!

                    PDR, zapędziles się chyba w nadinterpretacji tej sytuacji. Nie mamy
                    tutaj dowodow na to ze ta dziewczyna jest gruba i zaniedbana. Mamy
                    natomiast opis sytuacji w ktorych facet obraza swoja kobietę, nie
                    prawi komplementów i krytykuje do tego stopnia, że ona boi sie
                    pokazac mu naga. Czy to jest normalne Twoim zdaniem? Niestety ludzi
                    niedojrzalych emocjonalnie z przeroznymi zaburzeniami troche na
                    swiecie jest. Stąd zdarzają się chorobliwie zazdrosne kobiety albo
                    faceci poniewierający swoje kobiety. I naprawde strony ktore są
                    ofiarami takich zachowan w żaden sposób sobie na to nie zasłużyły.
                    Na zasadzie 'jak chcesz uderzyć psa to kij się zawsze znajdzie'.
                    No i musisz zrozumieć też, że niektorzy z nas zawsze byli atrakcyjni
                    i nie musieli jakoś znacząco nad soba pracowac zeby osiągnąc
                    wymarzony efekt. To , ze Ty tak miales nie znaczy wcale ze kazdy
                    czlowiek najpierw jest niefajny a potem dopiero lata pracy sprawiają
                    ze wreszcie czuje sie zadowolony ze swojego wyglądu.
              • ewa_err Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 07.01.08, 15:51
                Gość portalu: Pan Dobra Rada napisał(a):

                > Wszystko fajnie Ewa, ale mam nadzieję, że jesteś świadoma tego, że
                ja w ŻADEN
                > sposób nie próbuję bronić tego faceta.. Napisała ten post kobieta,
                więc mówię o
                > tej kobiece.. Jej facet to inny problem, a problem o którym mowa
                leży nie w Nim
                > ,
                > a w Niej samej.. Gdyby sytuacja była odwrotna, napisałbym
                dokładnie to samo.. J
                > a
                > na prawdę nie staram się wyróżniać żadnej z płci.. Gdyby to było
                forum dla
                > facetów pisałbym inaczej, a że tak nie jest.. Co ja na to
                poradzę..? :) Inna
                > sprawa, że nie byłoby mnie na forum dla facetów.. :D

                Ależ oczywiście, że bronisz tego faceta. Z góry załozyłeś, że facet
                ma rację. Jemu uwierzyłeś a nie jej. Na jakiej podstawie? Czy
                wszystko co mówia faceci ma sens?? Od kiedy to?
      • Gość: jola Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 20:51
        jasne zmień chłopaka
    • Gość: Pan Dobra Rada Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 19:18
      A może trzeba wreszcie ruszyć d.u.p.ę, zamiast płakać po kątach..? :> A,
      zapomniałem.. Każdy ruch przecież męczy, a chipsów i czekolady sobie odmówić nie
      można..
      • agatka_to_ja Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 05.01.08, 19:21
        Moze i tak.. ale to nie tlumaczy chamskiego zachowania tego faceta.
      • ktosiaczek Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 05.01.08, 19:46
        Panie Dobra Rado, zawsze z uwagą czytam Pana wypowiedzi dotyczące lenistwa i braku chęci do ruszenia tyłka, bo są to nierzadko celne trafienia w sedno :) niemniej jednak zastanawiam się też, dlaczego mężczyźni tkwią przy kobietach, których estetyka ciała niekoniecznie im odpowiada.
        PS. No i akurat w przypadku Autorki nie zgodziłabym się z koniecznością ruszenia dupy zamiast płakać po kątach, bo wyraznie napisała, że JEST JEJ PRZYKRO GDY SŁYSZY UWAGĘ z jego ust, a nie, że SAMA RÓWNIEŻ UWAŻA że POWINNA SCHUDNĄĆ.
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 00:58
          > zastanawiam się też, dlaczego mężczyźni tkwią przy kobietach, który
          > ch estetyka ciała niekoniecznie im odpowiada.

          Szczerze i brutalnie, to myślę, że chodzi tu najzwyczajniej o wygodnictwo i
          strach przed byciem samym, czasem zwyczajnie o miłość, bo przecież także o
          miłość w życiu chodzi.. Pytanie tylko, za co się ów kobietę kocha..?

          > PS. No i akurat w przypadku Autorki nie zgodziłabym się z koniecznością ruszeni
          > a dupy zamiast płakać po kątach, bo wyraznie napisała, że JEST JEJ PRZYKRO GDY
          > SŁYSZY UWAGĘ z jego ust, a nie, że SAMA RÓWNIEŻ UWAŻA że POWINNA SCHUDNĄĆ.

          Powiem tak.. Żal za grzechy to zdecydowanie za mało..
          • ktosiaczek Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 06.01.08, 12:06
            > Szczerze i brutalnie, to myślę, że chodzi tu najzwyczajniej o wygodnictwo i
            > strach przed byciem samym
            W takim razie postawa taka niewleie różni się od postawy wygodnictwa skutkującej brakiej aktywności fizycznej celem schudnięcia ;) Jedzenie sprawia przyjemnosc i "żre się dalej i narzeka", trwanie w ziwiązku sprawia przyjemnosc i tkwi się w nim dalej i narzeka

            > Powiem tak.. Żal za grzechy to zdecydowanie za mało..
            Chyba się nie zrozumieliśmy. Właśnie o to mi chodzi że nie ma żadnego żalu za grzechy, bo być może dla tej dziewczyny nie ma w ogole zadnych grzechow - To JEMU nie podoba sie jej ciało, ona może nie mieć do swego ciała zastrzeżeń. Co nie zmienia faktu że może być jej przykro gdy słyszy krytykę lub nie słyszy pochwał. Wkurza mnie ciche założenie o koniecznosci/oczywistosci spelniania kazdego oczekiwania i zachcianki.
            • agatka_to_ja Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 06.01.08, 12:46

              ktosiaczek napisała:

              > Chyba się nie zrozumieliśmy. Właśnie o to mi chodzi że nie ma
              żadnego żalu za g
              > rzechy, bo być może dla tej dziewczyny nie ma w ogole zadnych
              grzechow - To JEM
              > U nie podoba sie jej ciało, ona może nie mieć do swego ciała
              zastrzeżeń. Co nie
              > zmienia faktu że może być jej przykro gdy słyszy krytykę lub nie
              słyszy pochwa
              > ł. Wkurza mnie ciche założenie o koniecznosci/oczywistosci
              spelniania kazdego o
              > czekiwania i zachcianki.


              zgadzam sie w 100%
      • ansag Do Pana Dobra Rada! 25.01.08, 11:11
        Lecz się debilu, bo takie rzeczy piszesz, że tylko współczuć Ci mogę.
        A jeśli Ty się obżerasz chipsami i czekoladą, to nie znaczy, że inni też tak
        robią, patałachu!
        Swoją drogą - ona nie napisała ile waży. Może nosi rozmiar S i jest śliczna, no
        ale przecież teraz modne są tylko wieszaki jak z wybiegu!
    • Gość: cherries Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.org 05.01.08, 20:29
      Chyba powinnaś poważnie się zastanowić nad związkiem z kimś takim..

      Chyba jesteś młodą dziewczyną i jeśli teraz rzuca Ci takie tekściki
      to co Ci będzie mówił za 10, 20 lat ??!!!
      To nie jest normalne, żebyś aż do tego stopnia wstydziła się
      własnego ciała i nie była w stanie rozebrać przed swoim facetem.
      wcale się nie dziwię, że masz taką blokadę.

      Może nie chce Cię komplementowac bo sam ma jakieś kompleksy,
      świadomość swoich braków i może obawia się, że robiąc to stałabyś
      się pewniejsza siebie i może nie chciałabys z nim być..

      Tak czy inaczej ktoś, kto kocha i komu zależy na drugiej osobie nie
      zachowuje się tak, jak Twój chłopak..
      • Gość: agiee1988 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.08, 22:36
        rozmowa. powinien cie akceptowac tak jak wygladasz. spotykalam sie z kims. na gg
        uslyszalam potem od niego ze jestem troche za gruba. poplaklam sie normalnie
        potem mnie zniechecilo do niego

        hmm ja jak siedze ze swoim z chlopakiem na kanapie to bierze moj brzucio, nie
        zbyt duzy- w zasadzie tluszczyk i sciska moje walki i mowi ze jak tyle bede
        jadla hamburgerow,i frytek codziennie i pila pepsi to bede grubiutka. ale wiem
        ze mowi prawde - smiejac sie pozytywnie a nie zlosliwie.
        • Gość: snajper Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: 89.174.23.* 05.01.08, 22:49
          ciesz sie, ze w ogole ktos cie chcial zamiast marudzic
          • delirim Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 29.03.08, 01:01
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > ciesz sie, ze w ogole ktos cie chcial zamiast marudzic

            taka postawa mozna sobie tylko zycie zniszczyc i -->

            --> 'lepiej byc sanenu i myslec o kims wymarzonym, niz byc z kims z kim nie chce sie byc'
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 01:05

          > rozmowa. powinien cie akceptowac tak jak wygladasz. spotykalam sie z kims. na g
          > g
          > uslyszalam potem od niego ze jestem troche za gruba. poplaklam sie normalnie
          > potem mnie zniechecilo do niego
          >
          > hmm ja jak siedze ze swoim z chlopakiem na kanapie to bierze moj brzucio, nie
          > zbyt duzy- w zasadzie tluszczyk i sciska moje walki i mowi ze jak tyle bede
          > jadla hamburgerow,i frytek codziennie i pila pepsi to bede grubiutka. ale wiem
          > ze mowi prawde - smiejac sie pozytywnie a nie zlosliwie.

          I jesz dalej.. Brawo.. Oo
          • Gość: ja Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 08:26
            a później będzie płakać jak autorka wątku;p
            • Gość: agiee1988 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 10:34
              ja wiem co mam jesc i kiedy
    • deva25 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 06.01.08, 13:33
      jak dla mnie przesada
    • Gość: facet z m2:) zalezy mu na tobie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.08, 15:37
      chodzi mu o to żebys za 10 lat zawału serca nie dostała czy nie była chora na miażdżyce;) czy nie miała żylaków, ma racje zero tolerancji dla gróbasów.
      Brak tolerancji dla nich to jest samo dobro:)
    • agatka_to_ja Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 06.01.08, 18:43
      kobieto, czytam niepierwszy twoj post, nie sa one glupie, ale POSTAW
      w nich kropki i przecinki to beda mialy one jakis SENS!!!!!!!!!!

      a tak to bełkot bezmyslny!!!!!
    • Gość: bbb Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: 80.48.165.* 07.01.08, 10:43
      witaj.może powinnaś porozmawić o tym ze swoim chłopakiem.Ja jestem
      mężatką od 10 lat i też mam taki problem .ale jeśli mówi ci że cię
      kocha to napewno tak jest.A to ,że zwraca uwage na twoje ciało i
      wygląd to i dobrze .Niektórym facetom komplementy poprostu nie
      przechodzą przez gardło.I może zacznij pokazywać mu swoje
      ciało .pozdrawiam
    • Gość: myśle_ że nie każdy jest kanibalem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.08, 10:46
      i nie każdy jada ludzine ;)
    • Gość: sandrunia87 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.wlb.vectranet.pl 07.01.08, 19:44
      Zostaw tego kolesia, pewnie ma mase kompleksow, zapewniam Cie, ze
      osoba ktora by Cie kochala prawdziwie, uwielbialaby Twoje wady i
      zalety i umialaby o nich z Toba rozmawiac. A ten koles ma ze soba
      problemy.
    • Gość: zulatTC Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: 57.66.195.* 17.01.08, 09:35
      Moja droga! Moze powinnas faktycznie wziac sie za siebie? Zadbac o
      szczegoly takie jak dobra fryzura, paznokcie, seksowna dobrze
      dobrana bielizna?? To na pewno pomoze, pod warunkiem, ze Twoj
      chlopak nie jest zdeklarowanym burakiem. Sadze, ze jezeli faktycznie
      masz sporo cialka tu i tam, powinnas zaczac cwiczyc. Nie chodzi
      tylko o niego, ale uwierz mi sama poczujesz sie duzo lepiej,
      bedziesz miala wiecej energii i pewnosci siebie. Poza tym, zakladam
      ze jestes mloda, wiec waro zadbac o swoje cialo. Potem bedzie tylko
      gorzej. Cwiczenia fizyczne sa dobre na wszystko. Trzeba tylko
      wygonic lenia z d....
    • naprawdetrzezwy Nie podobasz mu się, ale cię bzyka? 17.01.08, 16:08
      Drogo mu to wychodzi?
      • Gość: brutalna prawda Re: Nie podobasz mu się, ale cię bzyka? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 21:48
        pewnie nie...
    • toska17 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 17.01.08, 20:10
      Niewyobrazam sobie żebym przez jakiegoś faceta straciła poczucie własnej
      wartości to jest bardzo ważna rzecz w życiu kobiety. Nawet jeżeli nie jestem
      najpiękniejsza mam wady jak każdy powinnam być swiadoma swojej wartości! Nie
      możesz wstydzić sie swojego ciała wstydząc sie pokazujesz swojemu facetowi ,ze
      może cię jeszcze bardziej poniżać mówiąc "przejdź na dietę". Jezeli oczekujesz
      od swojego mezczyzny aby mowil ci, ze jestes piekna czuj sie piekna...
      Porzmawiaj z nim o tym ze nie zyczysz sobie aby mowil do ciebie w ten sposob ze
      cie to rani... Opowiedziec mu o swoich uczuciach.
    • yagiennka Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 18.01.08, 01:46
      Masz chłopaka kretyna. Niestety. Współczujemy.
      Możesz spróbowac porozmawiac, nie wiem jak tam u was z komunikacją w związku ale
      chyba nie najlepiej sądząc po objawach.
    • a.b1 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 18.01.08, 15:31
      jesli ktoś kocha naprawde to akceptuje Cię w całości, może to
      frazes, ale taka jest prawda
      • Gość: misia102 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.01.08, 13:22
        radzę po dobroci i z doświadczenia,kopnij go w d..ę.Wiem co będzie
        pożniej...jak już teraz pozwala sobie na taki teksty i nie
        usłyszałaś od niego nic miłego,daj sobie spokoj z nim bo będziesz
        cierpic jak ja.
        teraz jestes młoda spojrz w przyszłosc,jakie będzie Twoje zycie z
        nim,co usłyszysz jak zajdziesz w ciaże,urodzisz dziecko,zestarzejesz
        się,zachorujesz jajk ja..?Już teraz wstydzisz się swojego ciała,ja
        też tak miałam,pózniej było super,kąpaliśmy się
        nago,kochaliśmy/my,ale teraz juz sie po 14 l nie rozbiore,przebiore
        przy nim.Schorowałam się,przytyłam,usłyszałam wiele przykrych
        słów.Ciągle jestem na diecie,dbam o siebie,schudłam duzo wszyscy
        mówia że super wygladam:)A jemu wciąż mało,jaszcze,jeszcze
        schudnij!!!.Zauwazy karzdy mój nadprogramowy kilogram,ale jak się go
        pozbędę to nie widzi.Nie usłyszałam nigdy _jasteś piękna,nawet w
        narzyczństwie,choc miałam adoratorów i prawiono mi komplementy.On
        nigdy!Ale jak wyglada się naprawdę żle to wtedy uważa że ma prawo mi
        to wytknąc,nie rozumie ze nie mam ochoty i siły dla niego dobrze
        wyglądac.Bo cokolwiek zrobię jest żle.to typowy miłośnnik
        anorektyczek,może myc szma.ą,ku..a ma by chuda ja wieszak.
        Przepraszam za chaos;)
        Uciekaj od niego.
        ja swojego kochałam nad życie,teraz mam dzieci i chorobę nie mam
        wyjścia Ty masz....

        -co za głupota a ja go dalej kocham:(
        • Gość: soqu Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.08, 19:41
          Kochana, popieram poprzedniczkę! Nie ma co się męczyć, bo potem będzie tylko
          gorzej. Dobrze mówią dziewczyny na lovetrap.pl, jeśli widzisz w facecie na
          początku jakąś wadę, która Cię bardzo rani lub przeszkadza, to po paru latach
          możesz go za to znienawidzieć. Bo on się nie zmieni! Nie ma co się łudzić.
          Miłość miłością, ale przecież każde uczucie straci na intensywności, a jego
          uwagi mogą tylko zyskać na sile.
    • elamodela Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 25.01.08, 16:11
      Z kazda linijka krzywilam sie coraz bardziej a na koniec nie jestem
      przez chwile w stanie napisac wiecej niz: o kur.. ;]

      Milosc = skrzydel dodawac, a nie podcinac.

      I masz wybor: frustruj sie cale zycie czujac nieatrakcyjnie, albo
      odwaz sie odejsc i poszukac kogos z sercami w oczach na Twoj widok.

      Polecam to drugie. Uszczesliwia. I dziala w dwie strony :)
      • kotek_vel_lol2 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 28.01.08, 16:08
        latwo powiedziec, a gorzej zrobic.
    • maiwlys Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 29.01.08, 22:30
      Boszsszzzzz
      Jak to przeczytalam to az poszlam przytulic mojego narzeczonego i
      podziekowac mu za to jaki jest rewelacyjny!
      Ciezko byloby mi uwierzyc, ze tacy faceci naprawde moga isteniec,
      ale niestey kolezanka z pracy mnie uswiadomila opowiadajac kilka
      historii z zycia.
      Dziewczyno - jesli w ogole czytasz - rzuc go, olej powiedz zeby
      spadal na drzewo...albo na powaznie wez sie za siebie (ja polecam
      opcje nr 1). zastanawiam sie tylko po chol.... on jest z toba???
    • antonia21xx Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 31.01.08, 15:10
      Ja bardzo przepraszam ale czy Twoj facet ma idealna sylwetke, kaloryferek na
      brzuszku, wspaniałą fryzurę i zawsze jest nienagannie ubrany? moze trzeba mu to
      uswiadomic? Mówisz ze delikatni próbujesz mu przekazac pewne rzeczy ale moze na
      niego podziała tylko jak mu powiesz prosto z mostu co Cie boli i czego Ci
      potrzeba. Chyba trzeba go odrobine przywrocic do pionu, bo ma chłopak za wysokie
      mniemanie o sobie.
      A poza tym odpowiedz sobie na jedno pytanie- czy Ty lubisz swoje cialo? Bo
      jesli nie to jak on ma je polubic?
    • alunia78 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 31.01.08, 19:29
      To po co on ci głowę zawraca jak nie potrafi okazać swoich uczuć do ciebie.NIe
      kocha się dla wyglądu ale za to jakim się jest.A on cię traktuję jak maskotkę
      której można się pozbyć jak coś innego wpadnie w oko.Rzuć na luz i daj sobie
      spokój z nim trochę ciężko ci będzie ale taki związek nie ma
      przyszłości.Spotkasz kogoś kto cię doceni.
    • mamba69 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 02.02.08, 09:33
      Powaznie pogadac.. jesli nie poskutkuje, on nie zrozumie ze robi
      zle.. nie byc z NIm i znalezc takiego dla ktorego bedzie sie piekna
      majac 30kg nadwagi, cellulit, pomarszcony bvrzuch rozstepy i
      inne..!!!!!!!!
      • Gość: m Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.chello.pl 03.02.08, 10:43
        Przepraszam,to jak wy sie kochacacie jesli on nigdy nie widzial cie nago?
        • kirikiri85 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 03.02.08, 22:14
          czytałam twój post i wiedziałam już po samym tytule że mamy ten sam problem.
          Jest mi strasznie ciężko z tego powodu bo mój facet nic nie mówi tylko wiem że
          też mu sie nie podoba moje ciało. Nigdy nie powiedział że mu sie nie podoba,
          tylko ja to wiem, czasami ma taki 'dziwny' wzrok jak na mnie patrzy. Nie dotyka
          mnie też. Czasami wręcz marze o tym zeby złapał mnie np za pośladek, pogładził
          po piersiach, albo po prostu popieścił. Nigdy tak nie bylo.
    • nietykalna123 Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? 05.02.08, 10:35
      Znajdź sobie chłopaka, dla którego będziesz piękna. To znacznie prostsze niż dopasowywanie się do ideału, jaki zaprogramował sobie w głowie Twój facet. Niewielu ludzi stać na doskonałość. Na urodę mamy wpływ tylko do pewnego stopnia. No więc albo za słabo się starasz, albo jemu poprzewracało się w głowie. A tak naprawdę to każdy dostaje tyle, na ile go stać. Mniej więcej. No i tu przykładem niech będzie Tomasz Kamel z obecną damą swego serca. Każde z nich posiada inny atrybut atrakcyjności. Wniosek z tego, że nie zawsze musi to być uroda, choć szczerze mówiąc.... wolałabym przystojnego murarza niż obleśnego dyrektora banku czy nawet prezydenta. Przynajmniej mogłabym się z takim pocałować namiętnie bez wstrętu. :))))
      • Gość: Goska Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.daminet.pl 16.02.08, 23:41
        Nie chcialo mi sie czytac wszystkich postow i moze ktos juz o tym
        pisal, ale ja na twoim miejscu zaczelabym jego krytykowac, zwlaszcza
        przy znajomych. Nie sadze zeby byl bez wad (pierwsza to glupota:)) i
        wytykalabym je przy kazdej mozliwej okazji. A tak poza tym to
        rzucilabym go w czorta i nie zawracalabym sobie kolesiem glowy.
        Przypuszczam, ze jestes bardzo mloda wiec na pewno jak nie ten to
        inny.
    • Gość: daritka Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: *.gprs.plus.pl 17.02.08, 20:29
      moj chlopak kiedys tez robil mi uwagi ze mam za duzy brzuch i moze
      powinnam go zrzucic, mialam wrazenie ze za kazdym razem jak cos jem
      to patrzy na mnie ze zloscia. ale po jakims czasie mu przeszlo.
      zrozumial jak bardzo mnie kocha i ze w ten sposob bardzo mnie rani.
      jesli ten chlopak z ktorym jestes to naprawde ten jedyny to po
      pewnym czasie tez powinien zrozumiec. a jesli jego zachowanie sie
      nie zmieni to znaczy ze tak naprawde cie chyba nie kocha.
      jesli mozna spytac to jak długo ze soba jestescie?
      • Gość: Sabka Re: moj chlopak nie lubi mojego ciala? IP: 80.54.48.* 21.03.08, 19:04
        Współczuje...osobiscie bym nie mogła byc z kims, kto by mnie
        akceptował całkowicie i bezgranicznie.Przeciez dla ukochanego
        powinnas byc bezwzgeldnie najpiekniejsza, co nie zwalnia absolutnie
        z dbania o siebie, jak to robia niektore kobiety :bo jak juz zlapie
        chlopa, to po co sie malowac??". zadna skrajnosc nie jest dobra;)
        Ja dla mojego M. jestem najpiekniesza ksiezniczka na swiecie, jest
        mna totalnie zaslepiony ;);) moze z czasem u to troche przejdzie,
        ale narazie jest cudownie;d ostatnio mi powiedzial, ze jakos tak
        dziewczyny zbrzydly, odkad jest ze mna:P
        probuje go podpuszczac, np, ostatnio poprosilam o zgode na operacje
        pomniejszajaca biust (:P). oczywiscie, skutecznie mi ten pomysl
        wybil z glowy
Inne wątki na temat:
Pełna wersja