habibi1
05.01.08, 14:12
Moj chlopak wciaz powtarza mi, ze powinnam przejsc na diete lub ze znow
przytylam. Gdy znajdujemy sie w towarzystwie znajomych dziewczyn
rozmawiajacych o odchudzniu namawia mnie, zebym brala z nich przyklad. Nigdy w
zyciu nie powiedzial mi, ze mu sie podobam, ze jestem ladna.. w zasadzie nigdy
nie powiedzial nic, co pozwoliloby mi sie tak czuc. Ostatnio uslyszalam, ze
mam za maly biust a gdy nalozylam makijaz wychodzac na spotkanie powiedzial,
ze wygladam "wyjatkowo ladnie" (podkreslam, ze wygladac ladnie w czyms to nie
znaczy w ogole byc ladnym a to chcialabym od niego uslyszec.Ze jestem dla
niego piekna zawsze). Przy tym wszystkim wciaz powtarza jak bardzo mnie kocha
i jak wciaz sie dla mnie poswieca. Probowalam mu delikatnie powiedziec czego
potrzebuje, ale nie potraktowal mnie powaznie. Nie lubie, gdy on widzi mnie
nago. W zasadzie nigdy mnie nie widzial kompletnie nagiej. Za bardzo sie
wstydze tych wszystkich wad mojego ciala, ktore on widzi, aby moc sie przed
nim rozebrac. Nie wiem juz co robic. Chce mi sie plakac, zawsze gdy slysze
kolejna uwage na swoj temat. Moze on mnie wcale nie kocha? A moze to normalne?
Kto ma mi mowic takie rzeczy, jesli nie czlowiek, ktorego kocham i ktoremu ufam?