Problem z przyszłością...

14.01.08, 19:29
Mam już ponad 17lat, niedługo powinnam zacząć rozglądać się za
studiami, albo przynajmniej za czymś co chciałabym robić.
Problem w tym,że nie mam zielonego pojęcia.
Nie wiem kim chcę być? Co chcę robić, czym się zajmować..
Myślałam o byciu kosmetologiem,ale boje się że nie poradzę sobie z
chemią
Myślałam o zostaniu dziennikarką, ale słyszałam że na 1 miejsce na
studiach jest aż 20 chętnych osób..
Wiem,że wiele z was pewnie powie mi że mam jeszcze troche czasu, no
ale właśnie - czas. Raz dwa i minie i go nie będzie..

Prosze poradzcie coś :)


    • Gość: kobietka Re: Problem z przyszłością... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 20:02
      Nikt nie powie ci co masz robić, niestety to jest twoje życie. Musisz sama do
      tego dojść. Masz jeszcze czas, możesz zmienić zdanie jeszcze kilkanaście razy.
      Oczywiście świetnie jest wiedzieć wcześniej co się chce robić, mając np.
      rodziców lekarzy i pomoc ludziom wyssaną z mlekiem matki. Ale niewiele jest
      takich osób. Wybór studiów jest ważny, ale pewnie zmieni ci się pomysł na życie
      i w czasie studiów okaże się, że może chcesz robić zupełnie coś innego.
      Kosmetolog? czemu nie? Boisz się, że nie poradzisz sobie z chemią...
      Dziennikarz? Boisz się, że nie dostaniesz się na te studia... Chyba za dużo się
      boisz. Jak to ktoś mi kiedyś powiedział - kto nie ryzykuje ten szampana nie
      pije. Coś w tym jest.
      Osobiście nie polecam dziennikarstwa, jest to modny kierunek, ale z autopsji
      wiem, że jest to polonistyka o bardziej wyrafinowanej nazwie a gwarancji na
      pracę w zawodzie nie masz żadnych. Jak będziesz chciała to możesz być
      dziennikarką po weterynarii nawet. Zastanów się co teraz lubisz, jakie studia
      będą dla ciebie przyjemnością. Nikt nie powiedział, że musisz pracować w
      wyuczonym zawodzie. Ja tak zrobiłam, pracuję w zupełnie innej dziedzinie, teraz
      się dokształcam i mam świetną, dobrze płatną pracę. Na przyszłość mam jeszcze
      mnóstwo pomysłów, bo dlaczego niby ograniczać się do jednego zawodu? Teraz
      zmiana zawodu i pracy to żaden problem. Dla chcącego nic trudnego. Będzie dobrze.
      • my_chemical_romance1 Re: Problem z przyszłością... 14.01.08, 20:25
        Może i racja, ale ostatnio dużo o tym myślę { może i za dużo }
        Pytam się tez dlatego, ponieważ nie jestem za bardzo 'beznana' w
        zawodach.
        Nie wiem co jest opłacalne
        I czy aby napewno można zmienić zawód od tak? Tzn.. powiedzmy że
        skończyłam studia kosmetyczne.. a będę chciała być hmm no
        naprzykłada dziennikarką. To czy taki redaktor przyjmnie mnie z
        otwartmi ramionami nawet jeśli nie znam się na dziennikarstwie?
        • Gość: Krawat Re: Problem z przyszłością... IP: *.chello.pl 14.01.08, 20:36
          Jedź do Anglii na zmywak, będziesz miała czas na zastanowienie się co chcesz w
          życiu robić, a przy okazj zarobisz, nauczysz sie języka, zwiedzisz świat,
          poznaszciekawych ludzi etc.
        • agatka_to_ja Re: Problem z przyszłością... 14.01.08, 20:37
          Wybacz, ale jak chcesz byc dziennikarką - to zacznij bardziej dbać o
          ortografie. Bo byki walisz straszne.

          A co do wyboru kierunku studiow: mialam podobny problem. Ale
          powinnas odpowiedziec sobie na kilka pytan:
          w czym jestes dobra?
          z jakich przedmiotow masz dobre stopnie, masz zdolnosci, talent?
          w jakich dziedzinach czujesz sie dobrze?
          czy lubisz pracowac z ludzmi czy raczej jako "wolny strzelec"?
          czy chcialabys pracowac u kogos, czy raczej zalozyc wlasna firme?
          itp.
          postaraj sie wyobrazic sobie w jakms zawodzie. To trzeba dobrze
          przemyslec, popytac ludzi, poszukac moze na jakis forach...

          Ja skonczylam dosc przypadkowe studia (w sensie kierunku), ale nie
          zaluje takiego wyboru studiow, bo dzieki nim rozwinelam sie
          wszechstronnie i dzieki temu realizuje sie w nowym zawodzie...:)
        • Gość: kobietka Re: Problem z przyszłością... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.08, 20:52
          zawód można zmienić od tak, wg mnie nie ma z tym problemu. Agatka mądrze pisze
          postaw sobie właśnie takie pytania. Wiem jesteś jeszcze młoda, wierzysz w
          ideały, nie wiem o jakim dziennikarstwie myślisz, ale w Polsce raczej z ulicy
          nie trafisz do telewizji, chyba, że masz jakieś znajomości. Niestety.
        • ewa_err Re: Problem z przyszłością... 15.01.08, 00:01
          my_chemical_romance1 napisała:

          > Nie wiem co jest opłacalne
          > I czy aby napewno można zmienić zawód od tak? Tzn.. powiedzmy że
          > skończyłam studia kosmetyczne.. a będę chciała być hmm no
          > naprzykłada dziennikarką. To czy taki redaktor przyjmnie mnie z
          > otwartmi ramionami nawet jeśli nie znam się na dziennikarstwie?

          Bez przesady z tymi otwartymi ramionami ale jesli wykazesz się
          umiejetnosciami to masz szanse. Szkola nie jest konieczna ale same
          chęci tez nie wystarczą. Nie piszesz jaką chcesz byc dziennikarką-
          prasową, radiową czy telewizyjną.
    • Gość: ania Re: Problem z przyszłością... IP: *.pp.htv.fi 14.01.08, 21:16
      Olejnik zdaje sie studiowala zoologie...? Czy cos w ten desen. Do dziennikarstwa
      musisz miec talent, studia sa niepotrzebne.
      • ewa_err Re: Problem z przyszłością... 14.01.08, 23:54
        Gość portalu: ania napisał(a):

        > Olejnik zdaje sie studiowala zoologie...? Czy cos w ten desen. Do
        dziennikarstw
        > a
        > musisz miec talent, studia sa niepotrzebne.

        Zootechnikę;) i dziennikarstwo z tego co wiem rowniez. No ale to
        prawda ze szkola nie jest wcale konieczna jesli ma się zdolnosci w
        tym kierunku.
        • xcentryczna Re: Problem z przyszłością... 15.01.08, 16:39
          Kochana, nie tylko Ty masz taki problem :)
          ja np miałam do wyboru: awf, kosmetologie, prawo, scenografię.. mogłabym jeszcze
          wyliczać...

          ale wiesz o czym to świadczy? że masz dużo różnorodnych zainteresowań! Nie
          musisz sie bać, że przynajmniej nie masz alternatywy :)

          Ja koniec końców wybrałam Wyższą Szkołę Sekretarek z elementami księgowości..
          wiesz po co? Bo zakładam własną firmę!! :)) potrzebuje rozeznania w papierkach,
          doszłam do wniosku, że wystarczy mi wujek i ciocia prawnicy którzy poradzą w
          razie potrzeby, do musicalu nie muszę dostać się po skończonej wokalistyce, bo i
          tak są castingi :)), do kosmetyczki przyjemniej jest chodzić niż nią być, a grać
          w moją ulubioną siatkówkę mogę tyż ;) Jeżeli ktoś jest kreatywny to znajdzie
          sposób na zycie, trzeba tylko zobaczyć rzeczy których nie widać na codzien..
          Polecam Ci gorąco książkę "Kto zabrał mój ser"- po jej lekturze zmieniłam
          nastawienie do życia zawodowego :)) jesteś młoda, masz prawo nie wiedzieć,
          ponieważ szkoły nie przygotowują do podjęcia zawodu. Uczą jedynie matematyki,
          polskiego, biologii itd.. a gdzie tu pomysł na zawód?

          pozdrawiam, zastanów sie nad własnym biznesem. www.kobietawbiznesie.pl
          • Gość: 19latek Re: Problem z przyszłością... IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.01.08, 20:07
            musisz sobie odpowiedzec na zajebiscie wazne pytanie
            Co chce w zyciu robic ?? i zacznij to robic :) PROSTE !!!
            • Gość: das Re: Problem z przyszłością... IP: *.gdynia.mm.pl 15.01.08, 21:28
              powiem ci tak : Weś Kartke i napisz :przedmioty które lubie ,umiem i
              mam dobre oceny <ale sumiennie nie że nauczycielka jest mało
              wymagająca >Co lubie oglądać , czytać...Kto jest moim autorytetem
              zjadz punkt zaczepienia ...
              lub zrób test na www.univ.gda.pl/pl/info_dla_kand/?
              tpl=przydatne/test
              kierunkistudiow.pl/
              Co do pracy dziennikarki mam znajomą po liceum plastycznym jest
              dziennikrką od spraw kulktury .
            • Gość: laser Re: Problem z przyszłością... IP: 89.174.23.* 15.01.08, 21:35
              Gość portalu: 19latek napisał(a):

              > musisz sobie odpowiedzec na zajebiscie wazne pytanie
              > Co chce w zyciu robic ??

              ja najbardziej chciałbym się opieprzać, jeździć szybkimi samochodami i dymać
              seksowne panienki, jaki zawód mam wybrać ?
              • xcentryczna Re: Problem z przyszłością... 15.01.08, 22:52
                Gość portalu: laser napisał(a):

                > Gość portalu: 19latek napisał(a):
                >
                > > musisz sobie odpowiedzec na zajebiscie wazne pytanie
                > > Co chce w zyciu robic ??
                >
                > ja najbardziej chciałbym się opieprzać, jeździć szybkimi samochodami i dymać
                > seksowne panienki, jaki zawód mam wybrać ?


                hahaha dobre :D
                • xcentryczna Re: Problem z przyszłością... 15.01.08, 22:53
                  P.S. Alf? :D:D:D
              • my_chemical_romance1 Dodaje ;) 20.01.08, 11:29
                Fkatycznie nie sprecyzowałam jaka dziennikarka chciałabym być.
                Chciałabym być dziennikarką prasową - najbardziej mi odpowiada.

                Jeśli chodzi o nauke - na pewno nie jestem orłem. To oczywiście z
                lenistwa.. ale i tak nie nadrobie tak jakbym chciała 1 klasy liceum.
                Przedmioty które lubię to biologia i wf.
    • mmaupa Re: Problem z przyszłością... 15.01.08, 23:23
      Tak jak przedmowczynie napisze - zastanow sie, co cie NAPRAWDE pociaga. Stopnie
      nie sa az takie wazne. Zreszta czesto jest tak, ze jak ktos ma ze wszystkiego
      troje, a z polskiego piatke, to jest "ooo, wybitny humanista" - a ktos z samymi
      piatkami i jedna czworka to "eee, nijaki kujon".
      W moim przypadku ta jedna czworka przypadla na biologie... Hehe, i wyobraz
      sobie, ze po wzieciu pod uwage architektury, sinologii, lingwistyki i innych,
      zdecydowalam sie wlasnie na studiowanie biologii, a konkretnie zoologii. Bo co z
      tego, ze ma sie talent do rysunkow, jesli chce sie rysowac tylko zwierzeta?

      Pozdrawiam.
      • Gość: eugen Re: Problem z przyszłością... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 12:31
        Pomyśl o tym co chcesz robić, popytaj starszych, które studia są
        fajne i zapisz się na te wg Ciebie najciekawsze. Po roku czy dwóch
        możesz zmienić kierunek albo iśc n druki fakultet.

        Lepiej sie nie nastawiać, bo jak studia są ch..we to każdy rok to
        będzie większa męczarnia i praca będzie też męką. Wiem z autopsji.

        Rzuciłem dzienne prawo w cholere i robie coś zupełnie innego i wiem
        że żyję.

        pozdr
    • my_chemical_romance1 Dodaje 20.01.08, 11:30
      Fkatycznie nie sprecyzowałam jaka dziennikarka chciałabym być.
      Chciałabym być dziennikarką prasową - najbardziej mi odpowiada.

      Jeśli chodzi o nauke - na pewno nie jestem orłem. To oczywiście z
      lenistwa.. ale i tak nie nadrobie tak jakbym chciała 1 klasy liceum.
      Przedmioty które lubię to biologia i wf.
    • czekolada88 Re: Problem z przyszłością... 21.01.08, 13:23
      Po pirwsze- nie stresuj sie az tak przyszloscia. Oczywiscie wazne
      jest zeby do tego tematu podejsc powazie, jednak nie mozna byc
      nadpobudliwym.
      Zastanow sie ktorym przedmiotom w szkole musisz poswiecic mniej
      czasu zeby wiedza weszla ci do glowy, nauka ktorych sprawia ci
      przyjemnosc (pomin wf, PO itp.). Czesto jest tak ze do decyzji co do
      wyboru studiow wkrada sie czysty przypadek. Pamietaj tez ze mozna
      poprawiac mature, wiec jesli po roku studiowania stwierdzisz ze
      pasuje ci inny kierunek to nie bedzie koniec swiata. powodzenia.

      __________________________________________________________________

      "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
      • my_chemical_romance1 Re: Problem z przyszłością... 22.01.08, 11:31
        może i taak..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja