Co mam o tym myślec? ....

03.02.08, 11:14
Byłam wczoraj na imprezie z mojim facetem,jesteśmy już dwa lata więc
nie jest to pierwsza impreza na której bylismy razem,mówie to
dlatego że nigdy czegoś takiego nie zrobił.A mianowicie wyszłam z
imprezy ,chciałam już jechac do domu,gdyż czekał na mnie
transport,on mocno podbity powiedział ze siedzi dalej,powiedziałam
ze czekam minute na zewnatrz i potem jade, nie zjawiał sie 20
minut,poszłam do okna puknąc (miałam bliżej) a wszystko było słychac
i widac,widziałam jak obejmuje moją przyjaciółke za twarz i mówi do
niej że jest śliczna ,piękna,ze strasznie go podnieca itd..nie
wyczymałam uciekłam z płaczem z tamtąd. Nie wiem co robic...Nigdy
czegoś takiego nie zrobił...Błagam pomóżcie,nie jest tak łatwo z nim
zerwac po takim okresie czasu..
    • Gość: kobietka Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.08, 11:20
      zerwać, co to w ogóle ma być, że idziecie razem a wychodzicie z imprezy osobno?
      2 lata to długo, ale bez przesady za coś takiego bym nie darowała...
      • madziara344 Re: Co mam o tym myślec? .... 03.02.08, 11:29
        Mieliśmy sie w tym roku zaręczyc,na następny rok ślub, ciężko jest
        tak przekreślic wszystko..Co by tu zrobc zeby popamiętał raz na
        zawsze wczorajszy kretynizm...
        • Gość: kobietka Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.08, 14:47
          no pewnie, że ciężko jest zerwać po dwóch latach, nie piszę, że jest łatwo, ale
          że ja bym zerwała. Mieliście się zaręczyć, mieliście wziąć ślub, chwała mu niech
          będzie, że zobaczyłaś coś takiego przed ślubem, bo jak za niego wyjdziesz to już
          będziesz mogła mieć pretensje tylko do samej siebie.
    • romano_gie Re: Co mam o tym myślec? .... 03.02.08, 11:35
      madziara344 napisała:
      > powiedziałam ze czekam minute na zewnatrz i potem jade,
      > nie zjawiał sie 20 minut, poszłam do okna puknąc

      i to jest rozwiązanie zagadki

      > ...Błagam pomóżcie,nie jest tak łatwo z nim zerwac po takim
      > okresie czasu..

      chcesz pączka?, został mi jeden
    • agatka_to_ja Re: Co mam o tym myślec? .... 03.02.08, 11:37
      A moze on wcale nie chce tego slubu? Pomyslalas o tym? I moze w ten
      malo wyrafinowany sposob chcial ci to dac do zrozumienia?
      Na pewno musisz z nim powaznie porozmawiac i zapytac, co to mialo
      znaczyc.
      Niektorzy traca rozum po alkoholu, niestety.
      • madziara344 Re: Co mam o tym myślec? .... 03.02.08, 11:50
        Ślub wiem że chce na 100%,ale nierozumiem nawet tego faktu ze tak
        słodził mojej przyjaciółce,jest dużo mniej atrakcyjniejsza odemnie,a
        on tak jej sie przypochlebiał,nie wiem wydaje mi sie że popił i nie
        myślał co gada,ale fakt faktem zachował sie nie moralnie i nie wiem
        jak mu to dac ostro do zrozumienia.
        • agatka_to_ja Re: Co mam o tym myślec? .... 03.02.08, 11:55

          madziara344 napisała:

          > Ślub wiem że chce na 100%,

          A skad mozesz wiedziec? siedzisz w jego glowie?

          >ale nierozumiem nawet tego faktu ze tak
          > słodził mojej przyjaciółce,jest dużo mniej atrakcyjniejsza odemnie,

          coz, faceci czasem maja dziwny gust. A czasem po pijaku to i
          najwieksza maszkara moze robic za miss.

          >nie wiem jak mu to dac ostro do zrozumienia.

          normalnie - porozmawiac z nim KONKRETNIE i powaznie!

          Osoba, ktora zamierza brac slub raczej nie olewa partnera i nie
          obsciskuje jakiejs panienki.

    • summerlove Re: Co mam o tym myślec? .... 03.02.08, 13:05
      A dlaczego tam nie weszłaś i nie strzelilas go w japę??
      • Gość: kobietka Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 03.02.08, 14:47
        no właśnie?!
    • palya Re: Co mam o tym myślec? .... 03.02.08, 13:48
      a co na to przyjaciolka?
      bo jesli sie na to zgadzala to przykro mi, stracilas i faceta i
      przyjaciolke. krzyzyk na droge
      • Gość: madziara344 Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 15:35
        Nie strzeliłam go,nawet nie przyszło mi to do głowy byłam w takim
        szoku,płacząc pomyślałam niech sobie teraz ten h.j sam wraca do domu
        i pojechałam.Nie wiem co to będzie ,ma byc u mnie za godzine..
        • Gość: madziara344 Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.02.08, 15:40
          Co do przyjaciółki to usłyszałam tylko "..ale nie bardziej niż
          Kamila..." i tyle

          • summerlove Re: Co mam o tym myślec? .... 03.02.08, 20:37
            niedorobiona ta "przyjaciółka".
            co to ma znaczyć?? chciała się targować która z was bardziej go
            podnieca??
            olej tą szmatę.
            i tego śmiecia też.
        • Gość: ??? Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.tpnet.pl 03.02.08, 16:06
          Gość portalu: madziara344 napisał(a):

          > Nie strzeliłam go,nawet nie przyszło mi to do głowy byłam w takim
          > szoku,płacząc pomyślałam niech sobie teraz ten h.j sam wraca do
          domu
          > i pojechałam.Nie wiem co to będzie ,ma byc u mnie za godzine..

          to moze nawet tą kolezanke przeleciał?
        • Gość: ciekawy Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 12:59
          Gość portalu: madziara344 napisał(a):
          > płacząc pomyślałam niech sobie teraz ten h.j sam wraca do domu

          chcesz wyjść za mąż za ch.ja ?
    • Gość: asia Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 12:13
      Najwazniejsze zebys wyTRZYmała.
      • Gość: madziara344 Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 13:16
        Słuchajcie, wczoraj mi powiedział że on jej tak mówił bo ona zaczeła
        sie żalic do niego ze ma szczeście że ma taką ładną dziewczyne, a
        ona jest taka brzydka nikomu sie nie podoba itd.. mówił mi że chciał
        ją pocieszyc i przepraszał mnie chyba ze dwadzieścia razy..(pozatym
        był pijany a ludzie po pijaku różne żeczy gadają) .Wczoraj z nim
        zerwałam ale nie wyczymałam,musiałam sie do niego wrócic,pomyślicie
        że jestem naiwną igiotką ale mu wierze ,fakt faktem zachował sie
        tragicznie,został bezemnie i jej tak słodził, ale daje mu ostatnią
        szanse.
        • agatka_to_ja Re: Co mam o tym myślec? .... 04.02.08, 13:31
          To ja tez nie wytrzymam : pisze sie "wyTRZYmalam" a
          nie "wyczymałam".. dwa razy ten sam byk - to nie moze byc przypadek.

          A to, ze mu wybaczylas - kazdy ma prawo do bledu i wybaczenia. Oby
          to byl jednorazowy wybryk, a nie poczatek calej serii.

          Powodzenia.
        • Gość: kobietka Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.02.08, 13:49
          no cóż, muszą być na świecie naiwne kobiety, bo faceci nie mieliby kogo
          oszukiwać i z kim. Poza tym co to za "przyjaciółka", która żali się chłopakowi
          swojej, podobno przyjaciółki, że jest brzydka i samotna(???). Ludzie po pijaku
          mówią i robią dziwne rzeczy, ale nie mogą się tym stanem usprawiedliwiać, nigdy.
          Teraz będzie miał zawsze wymówkę-przecież byłem pijany. A to, że idziecie razem
          na imprezę a wychodzicie osobno jest dla mnie niezrozumiałe i nigdy nie będzie.
        • Gość: stasiek Re: Co mam o tym myślec? .... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.02.08, 14:23
          ja myslę, że pieprzysz jak tłumok na wiejskim disko
    • butterflymk Re: Co mam o tym myślec? .... 04.02.08, 13:42
      gnojek jakiś, kopnij go w duuuupę
      moze sie opamięta.
      stac cię na kogos lepszego...
      • butterflymk Re: Co mam o tym myślec? .... 04.02.08, 13:45
        cooo? planujesz miec takiego męża??
        dostałas takie szczęście od losu że zobaczyłas jaki on jest,
        i świadomie chcesz takiego męza?
        no to pięknie, juz widze za jakiś czas watki od Ciebie" jaka byłam
        głupia, umieram :p"
        ja bym nie brała takiego prostaka na męża...
        • bro-wn Re: Co mam o tym myślec? .... 04.02.08, 19:54
          Kobieto,nastepnym razem złapiesz go jak "pociesza" pania z
          agencji...Gosciowi imponuje towarzystwo panienek,nawet ściskanie
          Twojej "przyjaciółki" mu nie przeszkadza.Nie daj sobie wcisnąć
          kitu,skoro nie kontroluje sie po alkoholu,niech nie pije.Dobrze sie
          zastanów,czy ktos taki ma byc najblizszą Ci osobą.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja