wojax_90
13.02.08, 17:16
Witam.
Mam pewnie problem jestem ze sowja dziewczynąod dłuzszego czasu bo
prawie 8 miesiecy.Czesto mi mówi że nie rzadko rozmawiamy na powazny
temat jakim jest milosc.Juz nie jeden raz rozmawialismy o naszej
milosci ona jest dla mnie wszytkim ale za kazdym razem jak o tym z
nia rozmawiam to mi sie łzy zbieraja i chce sie beczec :(..poprostu
tak nie wiem z czego jak gadam jej o milosci to chce mi sie plakac:
(ona mi mówi ze to jest okej nic złego, ale ja sie boje ze pomysli
sobie ze ma chlopaka mieczaka,który płacze jak dziewczynka ;/:(..i
wlasnie ostatnio mi powiedziala ze rzadko rozmawiamy o
milosci.NAprawde staram sie jak moge tylko za kazdym razem jakos mam
ochote sie wybeczec ;/:( ludzie co mi jest wiecie czy nie ??? co e
mna nie tak .??Ogolnie to dobrze nam raem jest super bardzo ja
kocham tylko to beczenie u mnie to totoalny kompleks:(i moze sie to
wydawac komus dziwne ja mam prawie 18 lat a chlopak w tym wieku too
juz nie powinien beczec co ze mna jest nie tak ??prosze o madre
odpowiedzi ,a nie typu dizecko idz spac nie wiesz co gadasz ...