JAK UWIERZYĆ W SIEBIE?

IP: *.szprotawa.sdi.tpnet.pl 25.08.03, 01:30
Mam poważne kłopoty z zaakceptowaniem siebie. Nie potrafie się odnaleźć. Mam
chłopaka z którym jestem od ponad roku. On bardzo mnie kocha i ogólnie jest
świetnie. Problem polega na tym że jestem chorobliwie o niego zazdrosna,
przez co ciągle są jakieś zgrzyty między nami.Przez cały czas mi się wydaje
że on gapi się na inne dziewczyny, że podobają mu się inne a nie ja. Jak
mijamy po drodze jakąś dziewczynę skąpo ubraną to już jestem na niego zła
(choć nawet nie popatrzył na nią). Jestem zła na samą myśl, że jest pełno
ładnych dziewczyn, które mu się mogą podobać. A jak już spojrzy na jakąś to
jestem wściekła i się do niego nie odzywam.On twierdzi,że on na inne nie
patrzy, że tylko ja się dla niego liczę, ale to do mnie nie dociera...Nie
wiem skąd u mnie taki problem, ponieważ nie jestem ani brzydka, ani gruba
wprost przeciwnie, zawsze się podobałam chłopakom...nie wiem co się ze mną
dzieje...CZY KTOŚ MA PODOBNY PROBLEM? jak z tym walczyć??? niedługo wykończę
się nerwowo...
    • blondyneczka3 Re: JAK UWIERZYĆ W SIEBIE? 25.08.03, 13:13
      Mam bardzo podobny problem, jest mi strasznie głupio przez to, ale sama
      przyznaje sie ze jestem chorobliwie zazdrosna:> moze wytłumacze... Mam
      chłopaka, on jest ochroniarzem, latem stoi w pubie, do którego prawie ciagle
      chodze zeby go pilnowac:> To jest okropne jak go nie widze to mysle ze podrywa
      kogos innego, tyle tam panienek przychodzi....Wiesz co, nawet jak on stoi przy
      bardze, i tam pracuja same dziewczyny, i statnio taka jedna nowa przyszła i
      widziałam że ciagle sie na niego patrzy i zagaduje :(tak sie zdenerwowalam ze
      wyszłam bez pozegnania z tego pubu, nastepnego dnia zrobilam taka awanture dla
      niego ze szok, sama sobie sie dziwie, ale nie powiedzialam mu o co chodzi.
      Pozniej bylo mi tak głupio, mam wyrzuty sumienia, bo przeciez on tylko chial
      byc miły i dlatego z nia rozmaiwal...A jego wszyscy lubia bo to najsłodszy i
      najsympatyczniejszy chłopak jekiego znam:)) Nie iwem co mam zrobic zeby nei byc
      zazdrosna...czasem jak jakas dziewczyan powie mu czesc to juz wariuje:( ja tez
      mam niskie mniemanie o sobie, wiem ze ja mu sie podobam i tylko mnie kocha. No
      ale co zrbic??Zazdrosc bierze gore, ale gdy on jest zazdrosny o jakiegos mojego
      kolege, to ja sie z tego smieje....Nie wiem co robic, mysle ze trzeba sie z tym
      zglosic do lekarza, chociaz ja ostatanio juz probuje top kontrolowac i nosze
      taka gumke na rece i jak sie denerwuje to nia strzelam hehehe -serio pomaga:) i
      od raz nie krzycze na niego tylko spokojnie siedze, zaale papieroska, przez
      3minuty pomysle i przechodzi, bo przypoomina mi sie ze przeciez on mnei Kocha,
      wystarczy sie przytulic, i juz odnajdujesz sowj spokoj wewnetrzny....Jesli ktos
      ma lepszy pomysl to błagam pomozcie!!!a za ciebie Justynko trzymam kciuki!!
      bedzie dobrze, wrzuc na luz, bedzie dobrze...niektorzy ludzie tak maja, nie
      tylko Ty hehe:)pozdrawiam
      • Gość: J_U_S_T_Y_N_A Re: JAK UWIERZYĆ W SIEBIE? IP: *.szprotawa.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 00:22
        Dziękuję Ci za pocieszenie..ja tez próbuję nad tym panować, choć jest to dla
        mnie bardzo trudne. Też jestem zła na niego nawet wtedy, gdy jakaś dziewczyna
        powie mu cześć..to wystarczy.Ale jeśli on jest zazdrosny o jakiegoś kolegę to
        też się z tego śmieję. Widzę ze naprawdę mamy taki sam problem. Cieszę się ze
        nie jestem z tym sama.DZIĘKUJĘ ZA TO, ŻE ZECHCIAŁAŚ MNIE POCIESZYĆ. DZIĘKUJĘ cI
        ZA TO. TRZYMAJ SIĘ!!!PAPA DZIĘKI
    • Gość: Kitana Re: JAK UWIERZYĆ W SIEBIE? IP: *.elsat.net.pl / 10.2.0.* 26.08.03, 10:27
      Witaj.
      Mam dokładnie taki sam problem. Mój chłopak też jest ochraniarzem w sklepie
      no i pracuje praktycznie z samymi kobietami. Jest dla nich miły, uprzejmy...a
      ja jak idę tam z nim to mnie szlag trafia...te uśmiechy tych wszystkich
      kobiet, "cześć, co słychać, już po pracy"itd...jestem cholernie zazdrosna..i
      niestety o to się kłócimy...on jak twierdzi, nie robi nic złego...ale ja chyba
      mam taki własny swój świat, wymyślam sobie różne rzeczy..ja wiem, że mnie
      kocha, jestem dla niego całym światem ale najchętniej pojechałabym do jego
      pracy z karabinem i ...wiadomo..:-) także moja droga, wiedz, że nie tylko Ty
      masz taki problem. Staram się z tym walczyć bo wiem, że sprawiam mu przykrość
      chorobliwą zazdrością...a wiesz, powinnyśmy się cieszyć, że mamy tak
      wspaniałych facetów, że te pracujące z nimi kobiety mogą nam tylko
      pozazdrościć...
      Pozdrawiam Cię serdecznie...może założymy jakiś klub Kobiet Chorobliwie
      Zazdrosnych? Żartuję oczywiście.;-) Wszystkiego dobrego.
      • Gość: blondyneczka3 Re: JAK UWIERZYĆ W SIEBIE? IP: *.kleosin.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 10:43
        HeHeHe , ach Ci ochroniarze :)) :)) Z tym karabinem to dobry pomysł :> Skads
        znam te teskty tych dziewczyn... "Oh Mareczku, juz po pracy?" grrrrrrrr on w
        sklepie zima stoi, akurat na moim osiedlu... :>wiec moge tam zajsc w kazdym
        momencie... Ale moja zazdrosc wcale nie jest bezpodstawna, raz zaszłam do tego
        pubu gdzie teraz stoi, juz prawie zamykali, bylo juz po 23...Chcialam mu tylko
        dac buziaka, wchodze patrze...A on sobie siedzi z jakimis dwema dziewczynami i
        znimi gada, jak tylko mnei zobaczyl to od razu wstal i udal ze mnie nie
        zobaczyl... uuu obraza byla na dwa dni hehe, ale sie tłumaczył:)) Teraz sie z
        tego smieje, bo przeciez wiem ze moj Mareczek nigdy by mnie nie zdradzil,ale
        wtedy moglabym tym laskom cos zrobic hi hi hi. Nie wiem co robic, moze zabronie
        mu byc takim sympatycznym ochroniarzem hehe :)albo wrzucic na luz, tak jak juz
        wczesniej o tym pisalam :)Qurcze, teraz tak pisze, a jutro albo pojutrze jak
        znow zajde do tego pubu i zobacze te wszystkie barmanki usmiechajace sie do
        niego to strzeli meni chyba<...> i wez tu wrzuc na luz, grrrrr Pozdrawiam, a z
        tym klubem to dobry pomysł hehhe, ktoś jeszcze jest chety ??
    • Gość: mężatka Re: JAK UWIERZYĆ W SIEBIE? IP: 212.160.182.* 26.08.03, 14:05
      Dziewczyny, świetnie Was rozumiem. Mam ten problem z sobą i moim
      czterdziestoletnim mężem, do którego nadal łaszą się młode dziewuchy.
      Ale jakoś sobie radzę, chociaż czasami jest ciężko. Oto moje doświadczenia:
      Na to, że facet jest podrywany przez inne baby nic nie poradzicie. Wybuchami
      zazdrości (często bezzasadnymi) pchniecie go w ich ręce. On sobie powie -
      "skoro i tak jestem podejrzewany o flirty, to niech chociaż będzie powód".
      Moje Drogie wyobraźcie sobie odwrotną sytuację, gdy to chłopak ciągle sprawdza
      z kim rozmawiacie, z kim się spotykacie, kto do Was dzwoni, przegląda Waszą
      torebkę, kieszenie, notesik, no i ciągle nachodzi Was w pracy (naraża na
      pośmiewisko), a potem prowadzi śledztwo i urządza awanturę bez powodu. Kto to
      wytrzyma? Kto się na to zgodzi? Chłopcy odejdą od Was nie z powodu innych
      kobiet, ale z Waszego powodu. MUSICIE uzbroić się w cierpliwość i silną wolę.
      Nie kontrolować chłopaka, nie śledzić. Wiem, że to trudne. Ale powiedzcie
      sobie: "skoro on jest ze mną, więc to ja jestem najlepsza ze wszystkich kobiet
      jakie spotkał!" Okazujcie mu miłość, w żadnym wypadku swoich kompleksów (sam
      ich nie widzi). Niech jest przekonany, że jego kobieta jest the best.
      A jak będzie chciał odejść... to i tak odejdzie.
      • martalek Re: JAK UWIERZYĆ W SIEBIE? 26.08.03, 14:31
        Oj a ja jaka jestem zazdrosna, z tej zazdrosci to tylko nerwicy sie nabawilam:
        (a do tego wasze klubu to chetnie wstapie:)
    • blondyneczka3 Re: JAK UWIERZYĆ W SIEBIE? 26.08.03, 19:15
      Hehehehe Jade do pubu zobaczyc co robi:> Jade na rowerze bo samochod wzial
      czort hehehe, bede jechac 8 kilometrow w jedna strone:) niby tak dla sportu ;)
      ale juz mi lepiej, naprawde luzik :) probuje nie zwracac uwagi na dziewczyny z
      ktorymi rozmaia...:) tez Wam to radze, pa, pozniej napisze jak bylo hehe
Pełna wersja