smutne, ech...

05.03.08, 21:24
To nie wiadomosc na luzie, ale cóz... takie jest zycie:

"Patrick Swayze ma ostatnie stadium raka trzustki i czeka na dawcę
przeszczepu. Przez ostatni miesiąc Patrick był poddawany bardzo
silnej chemioterapii, ale stan jego zdrowia się nie poprawił.
Lekarze dają mu 5 tygodni życia."

www.dailymail.co.uk/pages/live/articles/showbiz/showbiznews.html?in_article_id=527009&in_page_id=1773


Ile milionow kobiet kochało sie w nim na zabój po scenie finałowej
z "Dirty Dancing"?
Ja do dzis, choc te scene ogladam po raz 128476128476124 - mam gesia
skorke...

Ech, szkoda gadac..

    • agiee1988 Re: smutne, ech... 05.03.08, 21:44
      no ja akurat nie ogladalam dirty dancing, ale rzeczywiscie to bardzo przykre jak
      czlowiek wie ze zaraz moze umrzec i to szczegolnie znani aktorzy z naszych
      ulubionych filmow.
    • Gość: Ewka Re: smutne, ech... IP: *.chello.pl 07.03.08, 12:01
      Rak jest w stadium poczatkowym i wszystkie doniesienia na temat jego
      stanu zdrowia sa nieprawdziwe, lekarze sa pelni optymizmu.

      "Po zamieszczeniu przez National Enquirer informacji o tym, że
      gwiazdor ma przed sobą tylko pięć tygodni życia, jego rzecznik
      wydał oficjalne oświadczenie, w którym podkreślił, że Swayze jest
      chory, ale nadal normalnie pracuje."

      "W ostatnim czasie aktor często jeździ do Stanford University Cancer
      Center w Palo Alto, gdzie jest leczony przy pomocy silnej
      chemioterapii. Leczenie odniosło skutek, gdyż guz się znacznie
      zmniejszył, choć nie tak jak tego oczekiwali lekarze. Jak na razie
      nie wiadomo, czy aktor przejdzie lub przeszedł operację usunięcia
      chorej tkanki"
      • agatka_to_ja Re: smutne, ech... 07.03.08, 12:04
        tak, tak, czytalam...
        Ale nie zmienia to faktu, ze nowotwor jest i ze rak trzustki jest
        podobno jednym z najbardziej smiertelnych nowotworow.
        Ale moze jemu sie uda.
        • Gość: womensright2shoes Re: smutne, ech... IP: *.go.net.pl 08.03.08, 14:15
          tylko nie on...mój idol od zawsze,mój ukochany "she's like the
          wind"...
          mówią, że rak trzustki to wyrok...
          • marylka80 Re: smutne, ech... 09.03.08, 15:39
            Ja też byłam w nim zakochaną po samą kokardę. Największe wrażenie
            zrobił na mnie w "Duchu". Jest boski. . . Trzymam kciuki i wierzę,
            że BĘDZIE DOBRZE!!!
Pełna wersja