Dodaj do ulubionych

spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacji....

24.03.08, 21:54
ostatnio dowiedziałam sie że trzeba sie spowiadać z seksu masturbacji i
pocałunków głupota przecierz nikt nam tego nie zabroni
Obserwuj wątek
          • Gość: kobieta Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.08, 20:56
            Mnie zastanawia fakt stwierdzony przez panna – zielona – czyli:
            „a co poniektórzy faceci nie zdają sobie sprawy z tego jaka władze maja nad
            zakochana kobieta i ze pewne ich zachowania słowa, ona sobie bierze do serca
            zbyt mocno, a to rzutuje na jej decyzje. a jeszcze inni doskonale o tym wiedz i
            to wykorzystują.

            jakby na to nie patrzec - nie zgadzam sie na to, aby znowu twierdzic, ze
            odpowiedzialnosc [nawet jesli nie cala, to jej duza czesc] spoczywa na kobiecie.
            faceci tez maja rozum, tez ich obowiązują zasady, nie tylko kobiety.”

            I właśnie tak jest facet wykorzysta kobietę… prześpi się, zaspokoi swoje potrzeby a ją całą, jej uczucia zeszmaci, mało tego powie jej np. ze jest mu bliska a np. w pracy ma koleżankę o której tez marzy by ja przelecieć i to jest jak najbardziej sprawiedliwe co nie? Miałam przyjaciółkę, która zakochała się w facecie – spodobał jej się od początku – wszystko zaczęło się od niewinnego pocałunku, który i tak wyniknął spontanicznie i facet nic do niej nie czul tylko od tak pocałował bo mu się zachciało (mimo, ze wiedział od początku co ona do niego czuje) – i co? Dziewczyna była w nim zakochana ale on miał to brzydko mówiąc w dupie co zrobil – olał ja i dobrze się bawił na imprezach poznając inne laski – ale ona ciągle go kochała – miała tak zamydlone oczy, ze był dla niej cały czas ideałem, – jakoś tak wyszło, że nie odzywali się do siebie przez 2 lata a potem znów spontanicznie wszyło ze się spotkali – w końcu trafili razem do łóżka – spotykali się czasem na weekend – moja przyjaciółka mówiła mi wtedy ze może jednak będzie kimś ważnym dla niego choć wstydziła się ze sypia z nim w ukryciu, ze ani nie znają go jej znajomi ani jego jej… pewnego razu powiedział jej ze dla niego to za dużo by ja przytulać itp. ze on jednak woli tylko szybki numerek i bye .. wtedy nastąpił kryzys – w zyciu nie widziałam tak zrozpaczonej, zapłakanej, z podkrążonymi oczami i na proszkach dziewczyny… płakała całymi dniami z przerwami na sen – zaczęła pic, ciąć się.. dochodziło do tego ze nic nie jadła i w ciągu dnia słabła, mdlała.. a co on robił w tym czasie? Podrywał koleżankę z pracy, umawiał się z dziewczynami z netu ją miał gdzieś – olał osobę, która nigdy go nie opuściła i dała mu praktycznie wszystko łącznie ze swoim ciałem (mimo iż czuła się jak dziwka, ale zrobiła to z miłości a nie z potrzeby sexu…). I teraz moja przyjaciółka NIE ŻYJE – co się okazało? Psychicznie się wykończyła, farmakologicznie też., chudła cały czas.. brała za dużo środków uspakajających.. wykończyła się .. a on? Nawet o tym nie wie, że ona nie żyje - bo jeśli się już odzywał to z grzeczności na święta lub wysyłał jej sztuczne życzenia na urodziny lub raz na pól roku czy rok robił jej dzień dobroci i zapraszał gdzieś… a jej teraz już nie ma…

            I teraz powiedzcie drodzy panowie - dlaczego tak postępujecie?
        • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 12.05.08, 19:56
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > Taki ksiadz chodzi na dziwki, a ja mu sie mam spowiadac, ze sypiam
          z chlopakie, z ktorym planuje przyszlosc?


          "taki ksiadz" - czyli jaki? kazdy?
          No ludzie, nie oszukujcie sie - NIE CHCE wam sie z tego spowiadac,
          bo wstydzicie sie, bo nie uwazacie tego za grzech i generalnie
          dlatego ze macie W TYŁKU zasady wiary i sakramenty. A nie dlatego,
          ze jakis ksiadz chodzi na dziwki... to NIE JEST wytlumaczenie.
          Ksieza to tez ludzie i tez musza sie potem z tego spowiadac..

          PO CO chodzic do spowiedzi, skoro nie jest sie szczerym i swiadomie
          zataja sie grzechy? Bo mamusia wam kaze isc do spowiedzi???

          zenada.

          • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 12.05.08, 20:10
            Acha.. i zeby nie bylo - nie jestem zadnym moherem ani dewotą.. Po
            prsotu irytuje mnie, jak ktos dla wlasnego wygodnictwa i egoizmu
            tlumaczy sie -
            "bo jak uwazam, ze to nie grzech"
            "bo ksiadz tez grzeszy"
            "bo ja mu nie bede tego opowiadac"

            Ludzie, jak nie akceptujecie zasad wiary katolickiej - to
            przerzuccie sie na inna wiare - teraz trendy jest scjentologia ..
            wystarczy wierzysz w ufokow i waszym kumplem bedzie Tom Cruise. :)
            • Gość: Jerzy Seks to nie grzech IP: *.netis.net.pl 18.05.08, 09:49
              Seks jest naturalną czynnością ludzką. To kościół wymyślil
              grzeszenie w tym względzie, tylko po to żeby mieć wiernych w garści.
              Przy tym chodziło też o zarażanie chorobami, robienie panienkom
              dzieci, itp. To jest grzech nieodpwiedzialności. każdy "grzeszy"
              niemal codziennie.
              Grzech jest sprawiać przykrość innym, nie pomagać. Tylko czy ksiadż
              pyta "komu sprawiłeś przykrość?"
              • Gość: albrecht krzywy Re: Seks to nie grzech IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.05.08, 18:03
                to nie kosciol wymyslil tylko patriarchalne spolecznosci pasterzy
                koz z ktorych wywodza sie judaizm, chrzescijanstwo i islam.
                a to w celach kontroli mlodych ktorym tylko jedno w glowie bylo.
                wszystkie ograniczenia seksualnosci na ktore cierpimy wynikaja ze
                wzgledow ekonomicznych.
                dla przykladu: dlaczego ksiezy obowiazuje celibat? bo Bozia
                powiedziala? ano nie. celibat obowiazuje dlatego ze w sredniowieczu
                ktos wymyslil ze ksieza nie moga miec rodzin aby nie mogli
                przekazywac mienia koscielnego swoim dzieciom. bo mu sie slupki nie
                dodawaly tak jakby chcial.
                generalnie Jezus nigdy nie twierdzil ze seks jest zly tylko jego
                kolejni 'reprezentanci' mniej lub bardziej powaleni wprowadzali
                coraz to inne obostrzenia.
                do tej mieszanki mozemy dorzucic jeszcze kulture drobnomieszczanska
                wszelkie odmiany purytanizmu itp ktore z seksu zrobily tabu.
                dlugo moznaby sie rozwodzic na ten temat ale przeslanie jest jedno:
                jesli masz 5 latek to spowiadaj sie z trzymania chlopca za rasie.
                jesli jestes dojrzala nie sluchaj pojeb*** ksiedza tylko idz do
                normalnego.
                • dorota_elzbieta Re: Seks to nie grzech 05.06.08, 12:15
                  Gość portalu: albrecht krzywy napisał(a):

                  > to nie kosciol wymyslil tylko patriarchalne spolecznosci pasterzy
                  > koz z ktorych wywodza sie judaizm, chrzescijanstwo i islam.
                  > a to w celach kontroli mlodych ktorym tylko jedno w glowie bylo.
                  > wszystkie ograniczenia seksualnosci na ktore cierpimy wynikaja ze
                  > wzgledow ekonomicznych.
                  > dla przykladu: dlaczego ksiezy obowiazuje celibat? bo Bozia
                  > powiedziala? ano nie. celibat obowiazuje dlatego ze w sredniowieczu
                  > ktos wymyslil ze ksieza nie moga miec rodzin aby nie mogli
                  > przekazywac mienia koscielnego swoim dzieciom. bo mu sie slupki nie
                  > dodawaly tak jakby chcial.
                  > generalnie Jezus nigdy nie twierdzil ze seks jest zly tylko jego
                  > kolejni 'reprezentanci' mniej lub bardziej powaleni wprowadzali
                  > coraz to inne obostrzenia.
                  > do tej mieszanki mozemy dorzucic jeszcze kulture drobnomieszczanska
                  > wszelkie odmiany purytanizmu itp ktore z seksu zrobily tabu.
                  > dlugo moznaby sie rozwodzic na ten temat ale przeslanie jest jedno:
                  > jesli masz 5 latek to spowiadaj sie z trzymania chlopca za rasie.
                  > jesli jestes dojrzala nie sluchaj pojeb*** ksiedza tylko idz do
                  > normalnego.
                  zgadzam się,
                • Gość: Jezus moim Panem! Re: Seks to nie grzech IP: *.gdynia.mm.pl 05.06.08, 13:03
                  Człowieku! Masz tak pomieszane w głowie,że aż mi Cię szkoda. Nie
                  znasz Pisma Świętego i EWIDENTNIE głosisz paskudne herezje i
                  bluźnierstwa! Oby nie spotkała Cię za to kara na Sądzie Ostatecznym.
                  Żyjesz w kłamstwie i jesteś nim zniewolony. Tylko prawda wyzwala, a
                  nią jest Jezus. Święty PAweł w I Liście do Koryntiam mówi:" Wszystko
                  mi wolno, lecz nie wszystko jest pożyteczne. Wszystko mi wolno, lecz
                  nie dam się niczemu zniewolić. Pokarm jest dla brzucha, a brzuch
                  jest dla pokarmów; ale Bóg zniweczy jedno i drugie. Ciało zaś nie
                  jest dla wszeteczeństwa,lecz dla Pana, a Pan dla ciała.
                  A Bóg i Pana wskrzesił i nas wskrzesił przez moc swoją. CZy nie
                  wiecie, ze jesteście członkami Chrystusowymi? CZy mam tedy wziąć
                  członki Chrystusowe i uczynić jes członkami wszetecznicy?
                  Przenigdy! Albo czy nie wiecie,że kto się łączy z wszetecznicą, jest
                  z nią jednym ciałem? Abowiem mói Pismo, oni będą jednym ciałem. Kto
                  zaś łączy się z Panem, jest z nim jednym duchem. Uciekajcie przed
                  wszeteczeństwem! (...) Kto się dopuszcza nieczystości, grzeszy
                  przeciw włąsnemu ciału. A czy nie wiecie, że jesteście świątynią
                  Ducha Świętego, kórego macie od Boga, któy jest w was i nie
                  należycie sami do sibie? Drogocenną Krwią Chrystusa żeście
                  odkupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym "
                  • Gość: beatah Re: Seks to nie grzech IP: 80.54.27.* 05.06.08, 13:17
                    dziękuję, że rozumiesz. Dobrze że są tacy ludzie, którzy nie dają się zniewolić
                    kulturze masowej, która potrafi tylko krzyczeć "seks przedmałżeński? wyzwól
                    swoje emocje!" "masturbacja? poznaj siebie!" "pornografia? masz do niej prawo!".
                    A szatan zaciera ręce z zachwytu...

                    • Gość: kali Re: Seks to nie grzech IP: *.ztpnet.pl 05.06.08, 14:44
                      > dziękuję, że rozumiesz. Dobrze że są tacy ludzie, którzy nie dają się zniewolić
                      > kulturze masowej, która potrafi tylko krzyczeć "seks przedmałżeński? wyzwól
                      > swoje emocje!" "masturbacja? poznaj siebie!" "pornografia? masz do niej prawo!"

                      Jestem zniewolony i robie to na co mam ochote. Ty jestes wolna i ograniczona
                      zakazami i nie dostrzegasz niczego poza kosciolem.
                      Tak czytam te twoje posty i sie zastanawiam czy jestes jeszcze na tyle mloda, ze
                      nie patrzysz krytycznie na kosciol i na to co oprocz niego jest, albo tak w
                      mlodosci zostal wpojony ci katolicyzm, ze inne spojrzenie na swiat dla ciebie w
                      ogole nie istnieje i jest nie do wyobrazenia.

                      > A szatan zaciera ręce z zachwytu...

                      Ktory szatan? Bo moj mowi, ze moge robic co chce byle nie krzywdzic innych.
                      • Gość: nel Re: Seks to nie grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.08, 19:25
                        Zasady Kościoła dotyczące współżycia, są najbardziej racjonalnymi jakie kiedykolwiek stworzono. Gdyby były przestrzegane ze swiata znikłoby np. AIDS. Nie byłoby niechcianych dzieci. Znikłaby dyskryminacja kobiet. Kościół nawołuje do współzycia w pełni godności (zaróno kobiety jak mężczyzny. jeśli seks jest pozamałżeński odpowiedzialnośc za tę chwile -przyjemnosci ponosi czesto sama kobieta, wychowując niespodziawanego malucha. a to dyskryminacja), a takie moze ono być tylko w małzenstwie. To najbardziej swiatły i postepowy pogląg na seks. Niesie wyłącznie korzysci. Jeśli jesteś zniewolony wydaje Ci sie tylko,że robisz co chacesz. Jaetm na tyle stara, że wiem o czym mówię. Poczekaj do momentu, kiedy bedziesz się obawiać niechcianej ciąży, czy czekać na wynik testu na nosicielstwo HIV. Wtedy poczujesz piełko seksu przed slubem.
                          • Gość: beata Re: Seks to nie grzech IP: *.chello.pl 12.11.08, 22:56
                            > No nie wiem czy w Afryce umieralo by tyle ludzi na Aids gdyby
                            > Kościól zezwolil na stosowanie prezewatyw . No bo przeciez
                            > zabezpieczac sie to tez grzech .

                            myślałby kto, że biedni Afrykańczycy zarażają się HIVem, bo nie
                            zakąłdają gumek z obawy przed karą boską, JASNEEEEEEEEEEEEE
                            dziwne, że akurat zakazu antykoncepcji tak przestrzegają, a już
                            zakazu wstrzemięźliwości seksualnej nie - jak to wytłumaczysz?
                        • Gość: xyz Re: Seks to nie grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.08.08, 13:33
                          "Zasady Kościoła dotyczące współżycia, są najbardziej racjonalnymi jakie kiedykowiek stworzono. Gdyby były przestrzegane ze swiata znikłoby np. AIDS."
                          tak bo AIDS to tylko przez bzykanie mozna sie zarazic... :>

                          "Nie było by niechcianych dzieci."
                          bo te malzenskie to zawsze chciane :>

                          "Znikłaby dyskryminacja kobiet."
                          Kobiety uprawiajcie seks po slubie nie bedziecie dyskryminowane :>

                          "jeśli seks jest pozamałżeński odpowiedzialnośc za tę chwile -przyjemnosci ponosi czesto sama kobieta,"
                          córko gdzie ty mialas wtedy glowe?? - pod kierownica mamo:>
                          rozroznijmy seks odpowiedzialny i z odpowiedzialnym partnerem od szybkiej jazdy za wiejska remiza podczas sobotniej zabawy

                          "To najbardziej swiatły i postepowy pogląg na seks."
                          dla mieszkancow Ciemnogrodu...

                          "Niesie wyłącznie korzysci. Jeśli jesteś zniewolony wydaje Ci sie tylko,że robisz co chcesz"
                          Korzysci?? jakie korzysci?? ze po slubie okazuje sie ze zupelnie nie pasuje do swojej zony/meza w sferze intymnej?? ze w noc poslubna zostaje wrzucony na gleboka wode?? nie znajac Jej/Jego ciala? nie wiem co jest do drugiej osoby przyjemnoscia... z ominieciem tak przyjemnej drogi poznawania ciala drugiej osoby..

                          "Jaetm na tyle stara, że wiem o czym mówię."
                          stety albo niestety nie jestem na tyle stary zeby szerzyc herezje.. mam nadzieje ze mi sie nie poprzewraca w glowie;]..

                          • Gość: Pink Re: Seks to nie grzech IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.08, 21:02
                            > tak bo AIDS to tylko przez bzykanie mozna sie zarazic... :>
                            W większości przypadków tak.

                            > bo te malzenskie to zawsze chciane :>
                            Nie zawsze, ale więcej chcianych dzieci rodzi się jednak w małżeństwach niż w
                            związkach.

                            > Kobiety uprawiajcie seks po slubie nie bedziecie dyskryminowane :>
                            Mowa była o dyskryminacji na tym jednym polu. Jeśli choć jedną da się
                            wyeliminować, czemu nie?

                            > córko gdzie ty mialas wtedy glowe?? - pod kierownica mamo:>
                            > rozroznijmy seks odpowiedzialny i z odpowiedzialnym partnerem od szybkiej
                            jazdy za wiejska remiza podczas sobotniej zabawy
                            Przyznaj, gdzie częściej zdarza się seks przypadkowy? Wśród zdradzających
                            małżonków czy wśród tych wolnych?

                            > dla mieszkancow Ciemnogrodu...
                            Jestem mieszkanką Polski tak samo jak i Ty.


                            > Korzysci?? jakie korzysci?? ze po slubie okazuje sie ze zupelnie nie pasuje do
                            swojej zony/meza w sferze intymnej?? ze w noc poslubna zostaje wrzucony na gleb
                            oka wode?? nie znajac Jej/Jego ciala? nie wiem co jest do drugiej osoby
                            przyjemnoscia... z ominieciem tak przyjemnej drogi poznawania ciala drugiej osoby..
                            Broni Ci ktoś poznawania ciała drugiej osoby? Wsadzić możesz po ślubie.
                            Niedopasowanie raczej wynika z różnicy temperamentów/upodobań. Myślę, że o
                            jednym i drugim można się przekonać wcześniej. A że dopasowanie penisa do cipki
                            sprawdzisz po ślubie - tam krzywda wielka nie będzie. W końcu pozycje są od czegoś.

                            > stety albo niestety nie jestem na tyle stary zeby szerzyc herezje.. mam
                            nadzieje ze mi sie nie poprzewraca w glowie;]..
                            Również nie jestem stara. I też nie szerzę herezji ;P
                            • siegfriedswaelderin Re: Seks to nie grzech 08.11.08, 18:42
                              Seks nie grzech, małżeństwo nie związek :PPP

                              Gość portalu: Pink napisał(a):
                              > > tak bo AIDS to tylko przez bzykanie mozna sie zarazic... :>
                              > W większości przypadków tak.
                              > > bo te malzenskie to zawsze chciane :>
                              > Nie zawsze, ale więcej chcianych dzieci rodzi się jednak w małżeństwach niż w
                              > związkach.
                    • hankrearden Zainteresowania szatana 05.06.08, 19:34
                      Dla mnie fakt, ze nie widze zwiazku pomiedzy malzenstwem a seksem, to nie jest kwestia kultury masowej, a raczej zdrowego rozsadku.

                      To szatan nie ma niczego ciekawszego do roboty niz patrzec kto komu co gdzie wklada??

                      Gość portalu: beatah napisał(a):

                      > dziękuję, że rozumiesz. Dobrze że są tacy ludzie, którzy nie dają się zniewolić
                      > kulturze masowej, która potrafi tylko krzyczeć "seks przedmałżeński? wyzwól
                      > swoje emocje!" "masturbacja? poznaj siebie!" "pornografia? masz do niej prawo!"
                      > .
                      > A szatan zaciera ręce z zachwytu...
                      >
                      >
                    • swinia_i_cham ale pier..lenie... 31.07.08, 11:06
                      > dziękuję, że rozumiesz. Dobrze że są tacy ludzie, którzy nie dają się zniewolić
                      > kulturze masowej, która potrafi tylko krzyczeć "seks przedmałżeński? wyzwól
                      > swoje emocje!" "masturbacja? poznaj siebie!" "pornografia? masz do niej prawo!"

                      Swiety PAWEL to nie JEZUS. To co apostolowie pisali w listach to juz ich wymysly, nie slowo Boga.
                    • Gość: md Re: Seks to nie grzech IP: *.stg.pl 08.11.08, 23:33
                      szok! czlowieku zal mi ciebie. wypisujesz takie glupoty. piszesz "bog to wredna bestia'? piszesz "to" tzn, ze wiesz, ze On istnieje. "bestia" wnioskuje,ze uczynil ci cos zlego. tylko pomysl jaki ty dla niego jestes. nikt nie zabrania uprawiac seksu przed slubem, ale pamietac trzeba, ze musisz byc odpowiedzialny. czystosc jest czyms najwspanialszym co mozesz dac swojej kobiecie i co ona moze dac tobie. chyba nie chcesz miec dziewczyny smietnika, ktara dymali wszyscy chlopacy w okolicy. najpierw dorosnij, przestan ogladac reksia a potem pogadamy o bogu
                • Gość: Ja Re: Seks to nie grzech IP: *.gprs.plus.pl 07.08.08, 22:34
                  A ja gdybym był tym "Bozią" to bym Cię pierwszego to tego średniowiecza wsadził.
                  I tam byś wygłaszał swoje wypowiedzi. :) Długo byś sobie nie pogadał...

                  Teraz do wszystkich komu się w ogóle cokolwiek nie podoba w spowiedzi, w wierze:
                  nikt nie trzyma :)
                • tanczacy.z.myslami Celibat to nie zakaz seksu tylko nakaz bezżeństwa 12.11.08, 14:56
                  Gość portalu: albrecht krzywy napisał(a):

                  > dla przykladu: dlaczego ksiezy obowiazuje celibat? bo Bozia
                  > powiedziala? ano nie. celibat obowiazuje dlatego ze w sredniowieczu
                  > ktos wymyslil ze ksieza nie moga miec rodzin aby nie mogli
                  > przekazywac mienia koscielnego swoim dzieciom.

                  Zgadza się. Początkowo duchowni mogli mieć żonę (ale nie żony, i dlatego w Nowym Testamencie stoi, że 'biskup ma być mężem jednej żony').
              • goethek Seks to NIE grzech! 20.10.08, 20:52
                Seks to grzech dla tych, którzy uważają to za grzech, bo słowo grzech wg. mnie
                ma raczej subiektywne konotacje. kogo określamy mianem grzesznika ? Kościół nam
                to powie ? a jeśli jakiś człowiek przyjechał z Arabii Saudyjskiej i popełnił
                grzech w naszym mniemaniu a wg. swojej wiary nie to czy jest czy nie jest
                grzesznikiem ...?

                W ogóle zamierzałem szukać tutaj zupełnie czego innego(na tym forum) i nie lubię
                takich jałowych rozmów które i tak nie przekonają nikogo ,ale gdy widzę jak
                kościół mami ludzi to aż mi przykro.

                Grzechu nie ma bo nie ma dowodów na istnienie Boga a tym samym zadaję kłam pismu
                świętemu napisanemu przez zwykłych homo sapiens.
                Religia powstała na użytek władców i kościoła by kontrolować ludzi i sterować
                nimi. Widziałem gdzieś komentarz jakiegoś forowicza gdzie podpierał się słowami
                św.Piotra, który był zgorzkniałym mizoginem, który nie jest dla mnie żadnym
                autorytetem.
                Przyznam , że religia jest potrzebna dla ludzi ociemniałych , którzy nie są w
                stanie sami sobie nałożyć norm moralnych dzięki czemu mogliby normalnie
                funkcjonować w społeczeństwie.
                Innym to daje nadzieje, że coś tam kiedyś będzie, bo inaczej umarliby z udręki,
                ale czy postępując dobrze nie trafimy do nieba jeśli jesteśmy dobrymi ludźmi i
                nie krzywdzimy innych ??!

                Bądźmy hedonistami i zróbmy sobie raj tutaj na Ziemi a nie oczekujmy go po śmierci.
                To jest nasz czas - nie marnujmy go!

                Ps.przepraszam jeśli forma zbyt patetyczna.

                ------------------------------------------------------------------
            • hankrearden Wiara w UFOma wiekszy sens niz wiara ze sex to grz 18.05.08, 22:30
              To juz chybe lepiej wierzyc, ze jakies zielone ludziki nas stworzyly, anizeli
              wierzyc, ze jakies bostwo posyla cie na wiecznosc do piekla za to, ze sie
              namietnie calowales, albo ze jakas sperma zatrzynana zostala w prezerwatywie.


              agatka_to_ja napisała:

              > Acha.. i zeby nie bylo - nie jestem zadnym moherem ani dewotą.. Po
              > prsotu irytuje mnie, jak ktos dla wlasnego wygodnictwa i egoizmu
              > tlumaczy sie -
              > "bo jak uwazam, ze to nie grzech"
              > "bo ksiadz tez grzeszy"
              > "bo ja mu nie bede tego opowiadac"
              >
              > Ludzie, jak nie akceptujecie zasad wiary katolickiej - to
              > przerzuccie sie na inna wiare - teraz trendy jest scjentologia ..
              > wystarczy wierzysz w ufokow i waszym kumplem bedzie Tom Cruise. :)
          • dorota_elzbieta Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 05.06.08, 12:12
            agatka_to_ja napisała:

            > Gość portalu: gosc napisał(a):
            >
            > > Taki ksiadz chodzi na dziwki, a ja mu sie mam spowiadac, ze sypiam
            > z chlopakie, z ktorym planuje przyszlosc?
            >
            >
            > "taki ksiadz" - czyli jaki? kazdy?
            > No ludzie, nie oszukujcie sie - NIE CHCE wam sie z tego spowiadac,
            > bo wstydzicie sie, bo nie uwazacie tego za grzech i generalnie
            > dlatego ze macie W TYŁKU zasady wiary i sakramenty. A nie dlatego,
            > ze jakis ksiadz chodzi na dziwki... to NIE JEST wytlumaczenie.
            > Ksieza to tez ludzie i tez musza sie potem z tego spowiadac..
            >
            > PO CO chodzic do spowiedzi, skoro nie jest sie szczerym i swiadomie
            > zataja sie grzechy? Bo mamusia wam kaze isc do spowiedzi???
            >
            > zenada.
            >

            Każdy ma własne sumienie, Ja powiem wypowiem się w się w swoim imieniu. Seks,
            którego celem nie jest prokreacja jest uważany za grzech. Ostatnio KK trochę
            popuścił mówiąc kolokwialnie i mówi, że seks jest ważny w małżeństwie. Ale seks
            np oralny czy analny, antykoncepcja jest złem i uważany za grzech. Nie mówiąc o
            mastubaji.
            Dlaczego mam się spowiadać z pocałunków, masturbacji i seksu? Nie widzę takiej
            koniecznosci nie uważam tego za grzech, A masturbacja to doskonały sposob na
            poznanie siebie i swojego ciała. Acha i nie kupcze swoim ciałem na prawo i lewo.
            Amen,
            • Gość: goja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: 217.96.23.* 13.06.08, 13:26
              właśnie,seks ma służyć jedynie prokreacji,tak mówią księża ,jeżeli
              współżyjesz bez myśli o prokreacji to masz grzech, to po co
              kalendarzyk małżeński który jest akceptowany przez
              kościół,wybierając za pomocą kalendarzyka dni niepłodne świadomie
              współżyjesz tylko dla przyjemności, co mają powiedzieć kobiety które
              mają usunięte narządy płciowe? to już nie mogą współżyć? miesza mi
              się to wszystko, ato dlczego Bóg nie sworzył człeka co by miał chęć
              tylko raz lub dwa razy do roku żeby się rozmnożyć jak np pieski
              • Gość: ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.wist.com.pl 17.09.08, 19:57
                A ja zadam podstawowe pytanie. czy jestescie praktykujacymi katolikami? bo skoro
                tak mowicie to chyba nie jestescie, a z kolei skoro nie jestescie to po co sie
                spowiadacie?
                Sex nie słuzy jedynie prokreacji! Bóg wyróznił ludzi od piesków i dał nam wolny
                wobór w podejmowaniu decyzji wiec mozemy robic co chcemy, tylko nalezy miec
                swiadomosc tego ze kiedys staniemy przed sadem Bozym i wtedy odpowiemy za to,
                jak zylismy! skoro wiec sex jest jedynie przyjemnoscia to dlaczego np. zdrada
                tak bardzo boli? wyobrazmy sobie jest kochajace sie malzenstwo, on wyjezdza w
                delegacje, jest mu zle bez zony. od kilku tygodni nie widzial sie z nia. i nagle
                widzi seksowna blondynke, ona go podrywa i zaciaga do lozka. Żona dowiaduje sie
                o tym i dlaczego cierpi? przeciez kocha meza, a jesli sie kogos kocha to chyba
                chce sie dla tej osoby jak najlepiej! przeciez on chcial miec tylko chwile
                przyjemnosci... /
                Wspolzycie płciowe słuzy prokreacji i jest jej glownym celem ale nie jedynym!
                jesli kazde wspolzycie malzonkow mialoby konczyc sie ciaza to kobieta bylaby w
                ciazy okragly rok! i wlasnie po to sa kalendarzyki malzenskie!
                • swinia_i_cham napisz nam jeszcze jakies bzdury, co? 03.10.08, 12:49
                  ... bo smiesznie piszesz :D

                  Bog kogos wyroznil? Znaczy kto? Ten niewidzialny gosc, ktory jest miloscia i kocha nas tak strasznie, ze przygotowal dla nas piekielne czelusci gdzie cierpiec bedziemy przez wiecznosc, jezeli go nie bedziemy sluchac? :D

                  Taaa.....
              • Gość: mimi Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.08, 20:42
                > właśnie,seks ma służyć jedynie prokreacji,tak mówią księża ,jeżeli
                > współżyjesz bez myśli o prokreacji to masz grzech,

                Nonsens. Seks nie służy tylko prokreacji. Wielu księzy otwarcie mówi, ze seks
                buduje więź między dwojgiem ludzi. Oststnio trafiłam na wypowiedź bodaj jezuity,
                który stwierdził, że obowiązkiem wierzących jest seks lubić i się w nim
                doskonalić. Bo - jak uzasadnił - to Pan Bóg wymyslił seks, orgazm itd.
                Antykoncepcja jest inną kwestią - tu nie ma zgodności między teologami. Są tacy,
                którzy stanowczo odrzucają wszelkie metody poza kalendarzykiem, ale sa też tacy,
                którzy dopuszczają prezerwatywę jako ochronę przed HIV. Co więcej, w materii
                pigułek też się pozmieniało. Liczy się intencja - więc jeśli łyka się tabletki
                jako lek, to jest w porządku.

                Podstawowy problem lezy w tym, że jakie społeczeństwo, tacy księża. Jeśli ksiądz
                zmusza wiernego do opisywania pozycji łóżkowych - to świadczy o jego
                niedouczeniu (albo o głębokiej frustracji ;)).

                Znam historie dziewczyn, które nie dostały rozgrzeszenia za seks przedmałżeński,
                znam też takie, którym ksiądz powiedział tyle, że Bóg i tak im wybaczy, bo
                ważne, że się kochają :)
        • tanczacy.z.myslami to zależy z kim :) 12.11.08, 14:58
          Gość portalu: gosc napisał(a):

          > ja mu sie mam spowiadac, ze sypiam z chlopakiem,
          > z ktorym planuje przyszlosc?

          To zależy jakiej jesteś płci. Jeśli jesteś facetem, to rzeczywiście sypianie z chłopcami jest czymś, z czego powinieneś się wyspowiadać :)
        • Gość: kenai Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.08, 17:17
          ok..rozumiem..spowiadać sie z seksu..jesli sie nie jest w zwiazku małżeńskim..i ja sie spowiadam..ale przesadą jest to ,że ksiądz sie dopytuje w jaki sposób to robie..jak sie kocham ze swoim chłopakiem..PRZESADA..co oni tam w konfesjonałach chcą posłuchać pieprznych opowiadań...czy raczej są od wysłuchania..nas..grzeszników...i podpowiedzenia..jak sie poprawić..a potakim czymś co on (ksiądz)mi powie..która pozycja jest najlepsza...??


          ZENUJACE...
      • rianka Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 31.08.08, 22:52
        agatka_to_ja napisała:

        > ojej... a nie dowiedzialas sie przypadkiem, ze istnieje cos
        takiego
        > jak interpunkcja? Juz nie wspomne o "przecierz"
        wrrrrrrrrrrrrrrr....

        Ojejku, a Ty nie dowiedziałaś się, że zdanie zaczyna się z dużej
        litery i że w Polsce używa się polskich znaków (np. Ctrl+z) ????? ;)
        • agiee1988 Re: z pocałunków? 25.03.08, 21:19
          ja czytalam broszurke "dobra spowiedz" to parsklam smiechem. nawet z
          nieskasowanego biletu musisz sie spowiadac i ze sciagania na sprawdzianie.i ze
          sie glodzilas, i pomyslalas o samobojstwie, i ze pomyslalas "krzywo" o chlopaku.
          nic nie mozna robic. tylko sie zakmnac w pokoju w 4 scianach i nie myslec i
          optymalnie jesc bo przeciez obzarstwo to grzech a glodzic sie nie mozna.

          a siostra zakonna powiedziala nawet (jak siedzialam z chlopakiem i jego bratem z
          jego dziewczyna, i sie pocalowalismy) ze my grzeszymy. moj chlopak sie tylko
          zasmial.
          pytanie, jak mamy miec mezow i zony jak grzechem jest spotykanie sie chlopaka i
          dziewczyny i nie mozliwosc pocalowania sie.

          ps: ksiad ci jeszcze powie ze twoj chlopak sie toba bawi i mysli wylacznie o
          seksie, nawet jak jestes z nim rok czy 2 lata :)
          takie cos mniej wiecej uslyszalam, bo szlam do spowiedzi specjalnie do biezmowania

          (dlatego ja opuscilam m.in z tego powodu kosciol. moja sprawa kiedy co robie.
          nawet slubu koscielnego nie chce miec. poszlam tylko wziasc bierzmowanie by sie
          nie czepial ksiadz. trudno. jak urodze dziecko nie bede specjalnie latac za
          slubem koscielnym. dziecko moze sobie wybrac religie. najwyzej sie polowa
          rodziny na mnie obrazi za takie decyzje "szatanskie". mam tylko nadzieje ze
          znajde takiego partnera ktory poprze moje decyzje) :P ale to tak na marginesie
          • ktosiaczek Re: z pocałunków? 29.03.08, 11:17
            > ja czytalam broszurke "dobra spowiedz" to parsklam smiechem.

            A co w tym śmiesznego? Nieskasowany bilet, sciaganie na sprawdzianie, głodzenie czy mysli samobojcze są wg Ciebie ok?
            Nie, nie musisz sie zamykac w 4 scianach aby nie grzeszyc, ale zastanowic sie czy rzeczywiscie postepujesz fair np obgadujac kolezanki - nie zaszkodzi. A ze brzmi to "smiesznie" - no coz. Taki urok.

            Pozatym, spowiedz ma konotacje moralne, ma właśnie słyzyc refleksji nad sobą i nad czym czy nasze postępowanie jest wporządku, więc nie rozumiem Waszych oburzeń że niby jest "smieszna" albo ze to glupota...
      • Gość: kakulinka Re: z pocałunków? IP: *.chello.pl 10.05.08, 17:52
        a ja sie nie spowiadam wcale - dla mnie to głupota mówic księdzu ze uprawiałam wspaniały seks z facetem mojego zycia który jeszce nie jest moim męzem... nie przeszedł by mi przez gardo taki teks w konfesjonale, ale wcale sie tego nie wstydze, nie mam poczucia ze grzesze tak jak w przypadku np kłamania, złego wyrazania sie o rodzicach, zachłannosci... jestem tak naprawde dumna ze mam tylko jednego partnera seksualnego od zawsze i ze go kocham i pragne z nim byc do kona zycia... mam nadzieje ze Bóg na to inaczej patrzy niz ksieza
        • bluemartini Re: z pocałunków? 11.05.08, 14:00
          mieszkam z chlopakiem od pol roku, kochamy sie , uprawiamy seks i
          nie mam zamiaru mowic ksiedzu co sie dzieje w mojej sypialni, nawet
          nie wiedzialabym ze trzeba sie z tego spowiadac do pewnego dnia gdy
          kleczzac przy konfesjonale ksiadz sam mnie zaczal o to pytac i to
          nie o takie tam tylko mowiac wprost pytal co robimy. nie bede pisac
          co mu odpowiedzialam ale on byl nienormalny!!!!!!!!!!!!!
          • agatka_to_ja Re: z pocałunków? 11.05.08, 15:12
            bluemartini napisała:

            > mieszkam z chlopakiem od pol roku, kochamy sie , uprawiamy seks i
            > nie mam zamiaru mowic ksiedzu co sie dzieje w mojej sypialni,
            nawet
            > nie wiedzialabym ze trzeba sie z tego spowiadac do pewnego dnia
            gdy
            > kleczzac przy konfesjonale ksiadz sam mnie zaczal o to pytac i to
            > nie o takie tam tylko mowiac wprost pytal co robimy. nie bede
            pisac
            > co mu odpowiedzialam ale on byl nienormalny!!!!!!!!!!!!!


            to PO JAKA CHOLERE chodzisz do spowiedzi, skoro nie znasz PODSTAW ej
            wiary ?????????????????????
            A ksiadz nie byl nienormalny, tylko pewnie zdawal sobie sprawe, z
            nie NIE MASZ POJECIA, ze popelniasz grzech.
            To z czego ty sie spowiadalas? Ze 3 razy powiedzialas "qrwa"? Ze
            oklamalas chlopaka, ze ta bluzka nie jest nowa?

            ja piernicze.. po co w ogole spowiadac sie, jak nie zna podstaw
            wiary, albo jest sie tak zaklamanym, ze udaje sie, ze grzechow nie
            ma?
                • agatka_to_ja Re: z pocałunków? 11.05.08, 21:26
                  bluemartini napisała:

                  > i nie mow mi czy znam podstawy wiary czy nie

                  Swoimi słowami pokazujesz sama, ze ich nie znasz. To LOGICZNY
                  wniosek !

                  >ale niech go nie obchodzi ile razy kochams ie z chlopakiem w ciagu
                  dnia i czy mi to sprawia przyjemnosc

                  A to juz robi roznice - bo jest roznica, czy kochasz sie chlopakiem
                  codziennie, czy tez staracie sie zyc "w czystosci", ale raz czy
                  dwa "zgrzeszyliscie"... A w pytaniu o przyjemnosc pewnie chodzilo o
                  to, czy robsz to z wlasnej woli, czy np. jestes przymuszana do seksu.
                  Ksiedzem oczywiscie nie jestem, ale rozumiem sens jego pytan. Moga
                  one brzmiec zby osobiscie i wscibsko, jasne.. Ale zrozum, ze gdybys
                  nie ukrywala grzechu i sama go wyznala - to ksiadz by o to nie
                  pytal.

                  Jesli zamierzasz klamac przy spowiedzi - to daruj sobie te "szopke"..
                  • swinia_i_cham bredzisz. Stawiasz znak rownosci miedzy 06.08.08, 15:22
                    wiara, Bogiem i tym, co KK mowi o tych sprawach. A to tylko twoje (i KK, oczywiscie) zdanie. To ze ktos uwaza, ze KK - jako organizacja prowadzona od 2000 przez ludzi, bez boskich interwencji, majaca na koncie inkwizycje, palenie ludzi na stosach itd - nie ma monopolu na prawde dotyczaca boga nie znaczy, ze nie wierzy, albo ze musi sie przeniesc na judaizm czy scjentologie
                    • Gość: Elastyk Re: bredzisz. Stawiasz znak rownosci miedzy IP: *.aster.pl 19.08.08, 23:30
                      Ciekawy temat. Zdecydowana większość ludzi odrzuca trudne do przestrzegania
                      nakazy KK, bo w Piśmie nie jest wprost napisane, że seks przedmałżeński jest
                      grzechem. Jest napisane, że zły jest nierząd, zdrada lub nakłanianie do zdrady.
                      Wiele osób argumentuje, że seks jest sprawianiem przyjemności partnerowi, więc
                      dlaczego miałby być zły. Co z tego, że jest przedmałżeński? Idąc tym tokiem
                      rozumowania, w zdradzie małżonka/ki też nie ma nic złego, bo przecież sprawiamy
                      przyjemność sobie i kochance/kowi, a jeżeli partner życiowy się nie dowie, to
                      nie robimy nic złego. Czyli używając tego samego argumentu "udowodniliśmy", że
                      cudzołóstwo (grzech) nie jest złe w pewnych okolicznościach :). Myślę, że ten
                      wywód dowodzi jak łatwo jest zgrzeszyć(=złamać przykazanie) opierając nasze
                      chrześcijaństwo na zasadzie "nikomu nie szkodzę, więc mogę to robić".

                      Poza tym czy zastanawialiście się dlaczego cudzołóstwo lub pożądanie czyjejś
                      żony jest złe? Mi się wydaje, że przykazanie zostało wprowadzone po to, aby nie
                      było sytuacji jak w lwim stadzie tzn. jeden samiec zapładnia wszystkie samice.
                      Przecież nawet w dzisiejszym świecie zdarzają się milionerowie, którzy
                      zapładniają kilkanaście kobiet albo mają kilka utrzymanek. Zakładając, że kobiet
                      jest na świecie tyle samo co mężczyzn, taki milioner odbiera kilku mężczyznom
                      szanse na prawdziwą miłość. Nawet jeżeli milioner kocha z wzajemnością wszystkie
                      swoje utrzymanki i sprawia im przyjemność, to przez takich jak on kobiety te nie
                      uszczęśliwią innych mężczyzn.

                      Warto zwrócić jeszcze uwagę na to, że inne wielkie religie świata również
                      zakładają, że aby dotrzeć do oświecenia/nirwany/raju należy wyzbyć się swoich
                      żądzy. Może coś w tym jest...
                      • trickydicky Re: bredzisz. Stawiasz znak rownosci miedzy 27.08.08, 12:05
                        Ciekawe uwagi, zwłaszcza druga część. Nasuwa mi to, niestety, skojarzenia z moją
                        własną sytuacją. Z niezależnych ode mnie powodów wcześniejsze lata mojego życia
                        w dziedzinie, o której tu piszemy, przepadły na wieczne nieoddanie wraz z jedyną
                        osobą, na której mi naprawdę zależało (dla jasności: ona żyje, jest szczęśliwą
                        żoną i matką). W tym samym czasie mogłem obserwować wokół siebie sporą liczbę
                        "sympatycznych" (inaczej) facetów, skaczących ciągle z kwiatka na kwiatek, co
                        niejednokrotnie przynosiło rezultaty w postaci zdrad, rozbitych czy skłóconych
                        małżeństw itp. Czyli: dla nich nadmiar, i to nieraz cudzym kosztem, a dla mnie
                        wielkie okrągłe zero. Moje gorące wyrazy wdzięczności dla sprawców tej sytuacji.
                        Ciekawe, czy ktoś zgadnie, co bym im zrobił, gdyby np. nastąpiło kilka dni
                        anarchii?
                      • swinia_i_cham Re: bredzisz. Stawiasz znak rownosci miedzy 03.10.08, 12:51
                        > Kościół NIE MOŻE mylić się w sprawach wiary i moralności, ponieważ nad tym czuw
                        > a
                        > Duch Święty. We wszystkich innych sprawach Kościół MOŻE się mylić.
                        >
                        > Proponuję wpisać choćby pierwsze zdanie mojego posta w Google i dokształcić się
                        > .

                        buhahahahaha.... Spadlem z krzesla :D
              • agatka_to_ja Re: z pocałunków? 11.05.08, 21:22
                bluemartini napisała:

                > ciekawa jestem czy ty sie z tego spowiadasz

                A to juz mojaprywatna i intymna sprawa. I bylabym kompletna idiotka,
                gdyby sie z tego zwierzala na forum...
        • dorota_elzbieta Re: z pocałunków? 05.06.08, 12:24
          Gość portalu: kakulinka napisał(a):

          > a ja sie nie spowiadam wcale - dla mnie to głupota mówic księdzu ze uprawiałam
          > wspaniały seks z facetem mojego zycia który jeszce nie jest moim męzem... nie p
          > rzeszedł by mi przez gardo taki teks w konfesjonale, ale wcale sie tego nie wst
          > ydze, nie mam poczucia ze grzesze tak jak w przypadku np kłamania, złego wyraza
          > nia sie o rodzicach, zachłannosci... jestem tak naprawde dumna ze mam tylko jed
          > nego partnera seksualnego od zawsze i ze go kocham i pragne z nim byc do kona z
          > ycia... mam nadzieje ze Bóg na to inaczej patrzy niz ksieza

          i tak trzymac!!!
    • agatka_to_ja Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 25.03.08, 21:32
      To, ze seks przedmalzenski i masturbacja sa uznawane przez KK jako
      grzech - to chyba jasne..
      Natomiast pocałunek - tu sprawa nie jest tak oczywista..
      poczytajcie:
      www.katolik.pl/index1.php?st=artykuly&id=919
      Nie czytalam calosci tego artykulu, natomiast wszystko sprowadza sie
      do intencji: jesli pocalunek jest wyrazem milosci - to nie jest
      grzechem. Jesli natomiast intencje calujacego nie sa czyste - to
      jest to grzech.. szczegoly - w artykule.
        • hankrearden ---Czytajcie i myslcie!! 18.05.08, 22:45
          Przeczytajcie koniecznie, i zastanowcie sie nad sensem przynaleznosci do
          organizacji, dla ktorej wszystko co naturalne, dobre i piekne jest grzechem. No
          bo przeciez przynosi zadowolenie.

          agatka_to_ja napisała:

          > tu tez
          > www.kosciol.pl/article.php/20050410155535666
          • agatka_to_ja Re: ---Czytajcie i myslcie!! 18.05.08, 22:52
            hankrearden napisał:

            > Przeczytajcie koniecznie, i zastanowcie sie nad sensem
            przynaleznosci do
            > organizacji, dla ktorej wszystko co naturalne, dobre i piekne jest
            grzechem. No
            > bo przeciez przynosi zadowolenie.

            Bzykanie sie w dyskotece w toalecie z przypadkowym facetem to tez
            jest naturalne, dobre i piekne? No bo przeciez potrafi przyniesc
            zadowolenie?

            Nikt ci nie kaze wierzyc ani byc w kosciele.
            • hankrearden Re: ---Czytajcie i myslcie!! 19.05.08, 01:51
              Nie wiem za wiele o bzykaniu sie w toaletach,
              nie napisalem tez, ze dlatego seks jest dobre, bo przynosi zadowolenie.
              Ale kosciol potepia seks wlasnie za przyjemnosc, przeciez doznanie przyjemnosci
              jeszcze oderwie czlowieka o mysleniu o swoim zyciu jako "marnosci nad marnosciami".

              Swietnie, ze nikt nie kaze mi wierzyc. Ale kosciol uprawia swoja propagadne, to
              moge i ja swoja.
              • agatka_to_ja Re: ---Czytajcie i myslcie!! 19.05.08, 09:53
                Co ty za bzdury piszesz? Kosciol wcale nie potepia przyjemnosci!
                Wrecz mowi, ze seks powinien sprawiac przyjemnosc. Ale w
                malzenstwie, a nie w luznych zwiazkach. Bo tu nie chodzi o sam seks -
                chodzi o to z kim i kiedy.

                Wiec nie klam, ze kosciol zakazuje przyjemnosci, bo to brednia.
                  • agatka_to_ja Re: ---Czytajcie i myslcie!! 01.09.08, 20:39
                    Gość portalu: gosciowa napisał(a):

                    > HAHAHA jasne, dlatego na spotkaniach przedmalzenskich mowi sie
                    > mlodym parom,ze jedyna dopuszczalna pozycja jest pozycja
                    > misjonarska, w ktorej kobieta najmniej odczuwa przyjemnosci i
                    > wyjatkowo rzadko (jesli w ogole) dochodzi

                    Ja piernicze, co za bzdury!!!!
                    Nie wierze, ze ksiadz moze cos takiego mowic, moze 30 lat temu tak,
                    ale teraz? niemozliwe. Chyba, ze jakis dziadek na wsi zabitej
                    dechami.
                    >jedyna dopuszczalna pozycja jest pozycja
                    > misjonarska, w ktorej kobieta najmniej odczuwa przyjemnosci i
                    > wyjatkowo rzadko (jesli w ogole) dochodzi

                    Najmniej odczuwa przyjemnosc? rzadko dochodzi? Hmmmm.. dziwne... Ja
                    i moje znajome jakos nie mamy problemu z tą pozycją. Z innymi tez
                    nie :)
                • vana-imago Re: ---Czytajcie i myslcie!! 29.05.08, 19:52
                  pozwolę sobie odnieść się do Biblii - ta Księga mówi o tym, że seks poza
                  małżeński jest grzechem (poza, czyli przed ślubem, wszelkie "skoki w bok", czy
                  po rozwodzie nie z powodu rozpusty - rozpusta jest jedynym powodem
                  upoważniającym do rozwodu i ponownego ożenku/wyjścia za mąż). już na samym
                  początku, w Księdzę Genesis, Rodzaju, albo jak kto woli I Księdze Mojrzeszowej
                  jest powiedziane (IMojżeszowa 1, 28) "I błogosławił im Bóg: Rozradzajcie się i
                  rozmnażajcie się, i napełniajcie ziemię (...)". Bóg doskonale wiedział i wie,
                  jak stworzył człowieka, i wie, że seks jest niezbędny do rozmnażania, więc seks
                  w małżeństwie nie jest grzechem.

                  czy należeć do Kościoła Katolickiego, czy jakiegokolwiek innego, spowiadać się
                  czy nie - to wybór i sumienie każdego człowieka. nie wolno nikomu niczego
                  narzucać. jeśli jest scjentologiem, to niech sobie nim będzie i wierzy w ufo. :-)

                  pozdrawiam.
                  • jacekw30 Re: ---Czytajcie i myslcie!! 30.05.08, 14:09
                    A ja miałem księdza który raz na całe życie na religii wytłumaczył mi dlaczego
                    przez całe życie powinno się tylko z jedną kobietą i to dopiero po ślubie ( ja
                    jestem z jedną kobietą ale zaczelismy przed slubem )
                    Oto co opowiedział - załóżmy że wchodzi do sklepu i masz ochotę na dżem -
                    normalne jest więc że szukasz najlepszego dżemu po czym wybierasz idziesz do
                    kasy i zabierasz do domu po czym odkręcasz i zjadasz ( czyli po ślubie ).
                    Część ludzi odkręca ten słoik jeszcze w sklepie żeby sprobować ale w końcu
                    zabierają go do kasy a potem do domu. Nie ma już takiej radości bo dżem ciągle
                    słodki ale skosztowany w sklepie, więc nie ma już tej radości z otwierania go w
                    domu. ( wersja z jednym partnerem przed ślubem )
                    A wyobraźcie sobie że ktoś wpada do sklepu i otwiera wiele dżemów i wyjada je
                    brudnymi palcami albo co gorsza językiem prosto ze słoika, a potem następny ktoś
                    i następny, i w takim słoiku wyobraźcie sobie co panuje. Chcielibyście zjeść
                    taki dżem??

                    Ten opis tak mi podziałał na wyobraźnie że do końca życia będe mógł być tylko z
                    jedną kobieta bo jak pomyśle o wpychaniu języka do słoiku dżemu po kimś to mnie
                    aż wzdryga.

                    Wiem że opowiastka w sumie głupiutka, ale bardzo podziałała na moją świadomość.
                      • vana-imago Re: ---Nie obrazajcie kobiet 01.06.08, 23:34
                        czemu od razu obrażanie kobiet? Fajny przykład, nie chodzi tu o kobiety, ale o
                        wybór partnera - faceta tez tak się wybiera. :-) co prawda nie jestem
                        katoliczką, ale fajny ksiądz to musiał być ;-) po prostu, jeśli kogoś się kocha
                        to można poczekać do ślubu z seksem, bo chyba nie dla samego seksu ludzie się
                        pobierają. Mogę się mylić.

                        Pozdrawiam :-)
                      • Gość: beatah Re: ---Nie obrazajcie kobiet IP: 80.54.27.* 02.06.08, 15:54
                        właśnie o to chodzi żeby źle Ci się to kojarzyło, żebyś czuł do tego wstręt.
                        Zauważ że kobieta jest takim przedmiotem kiedy uprawia seks z mężczyzną przed
                        małżeństwem. Nie ważne jak bardzo kochają się- oboje postępują egoistycznie-
                        zaspakajają tylko swoje egoistyczne potrzeby.

                        Czy prawdziwa miłość nie wymaga poświęceń? jak udowodnisz partnerce że ją bardzo
                        kochasz? tym że seks będzie "udany", czy raczej tym że gotów jesteś zaczekać z
                        seksem do chwili gdy ona powie "biorę Ciebie za męża"?
                        Dziewczyny, czy nie chcecie mieć tej pewności?
                        • hankrearden Re: ---Ten sam seks 02.06.08, 18:21
                          Seks przed czy po slubie jest dokladnie taki sam, uprawia sie go dokladnie z
                          tych samych przyczyn, dla zaspokojenia wzajemnych potrzeb.

                          I dlaczego niby swoja milosc mialbym udowadniac przez nie kochanie sie z Nia??

                          Gość portalu: beatah napisał(a):

                          > właśnie o to chodzi żeby źle Ci się to kojarzyło, żebyś czuł do tego wstręt.
                          > Zauważ że kobieta jest takim przedmiotem kiedy uprawia seks z mężczyzną przed
                          > małżeństwem. Nie ważne jak bardzo kochają się- oboje postępują egoistycznie-
                          > zaspakajają tylko swoje egoistyczne potrzeby.
                          >
                          > Czy prawdziwa miłość nie wymaga poświęceń? jak udowodnisz partnerce że ją bardz
                          > o
                          > kochasz? tym że seks będzie "udany", czy raczej tym że gotów jesteś zaczekać z
                          > seksem do chwili gdy ona powie "biorę Ciebie za męża"?
                          > Dziewczyny, czy nie chcecie mieć tej pewności?
                          • Gość: beatah Re: ---Ten sam seks IP: 80.54.27.* 03.06.08, 09:59
                            tak- zewnętrznie seks wygląda tak samo przed ślubem i po ślubie. Ale przecież
                            seks to nie jest sama fizyczność. Małżeństwo- "biorę Ciebie za żonę", "biorę
                            Ciebie za męża". Ona jest jego, on jej. Tworzą jedność dusz... i ciał! czy
                            wypowiadasz takie słowa przed ślubem ? oczywiście że nie.
                            Seks zaspokoi wzajemne potrzeby...tylko jakie potrzeby? dla jednego będzie to
                            tylko rozładowanie popędu seksualnego, dla kogoś innego udowodnienie samemu
                            sobie tego że "potrafi"... A w małżeństwie ? dla dwojga ludzi którzy pragnęli
                            siebie przez tyle czasu, mieli siłę podnosic sie z upadków, poznali siebie,
                            swoje potrzeby duchowe, ale poczekali z seksem do chwili zawarcia związku
                            małżeńskiego, dla nich seks będzie czymś więcej- będzie prawdziwym dopełnieniem
                            miłości.

                            Naprawdę nikt nie widzi różnicy?

                            Udowadniasz że kochasz gdy dla niej potrafisz poświęcić Twój egoizm, gdy mówisz
                            jej "tak bardzo Cię kocham że rezygnuję dla Ciebie z przyjemności jaką daje mi
                            seks. Chcę Ci udowodnić że potrafię dla Ciebie przezwyciężyć siebie i swoje
                            słabości"
                        • Gość: xyz Re: ---Nie obrazajcie kobiet IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.08, 11:41
                          no ja wlasnie tak mialem, jak mowi beath - ba!! a nawet poszedlem dalej.... kilku dziewczynom z ktorymi sie spotykalem dosc dluzszy czas... juz padly zapewnienia o milosci... i po jakims czasie wypalilem z ogormu pokladanej przeze mnie milosci "kocham Cie, ale nie mozemy sie juz spotykac", no chcialem jeszcze bardziej okazac moje uczucie niz tylko odpuscic sobie seks.. czy to nie jest Heroizm Milosci.. no i teraz juz moglbym sie z jedna ozenic.. bo 5 lat sie z Nia nie spotykalem czyli sami widzicie jak bardzo okazalem Jej swoaj milosc... tylko jest jeden problem - Ona nie chce:D
      • vivian.darkbloom wytrysk spowodowany pocałunkiem?! 12.04.08, 09:33
        czy autor naprawdę uważa, ze całując chłopaka/dziewczynę można nie odczuwać
        podniecenia seksualnego? to jest robienie młodzieży prania mózgu - żal mi osób,
        które wezmą to na serio i będą żyć w ciągłym poczuciu winy. Kościół jest
        bardziej zapóźniony niż myślałam
    • Gość: ziutka Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.pzl-wola.pl 26.03.08, 10:28
      Oczywiście że trzeba się z tego spowiadać. Ksiądz musi wszystko
      wiedzieć i to ze szczegółami. Poza tym mylisz się pisząc, że nikt
      nam tego nie zabroni. Kościół właśnie zabrania seksu
      pozamałżeńskiego, masturbacji(grzech śmiertelny)i erotycznych
      pocałunków. Taka jest postawa Kościoła, ale czy to ma coś wspólnego
      z Bogiem - to już inna para kaloszy.
      • hate1262 Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 26.03.08, 16:29
        Niejeden duchowny się do chłopców dobiera i wątpię że się spowiadają, a mają
        czelność w imię boga nawoływać do "czystości" itd, itp...a mężczyzna to
        mężczyzna, chcę widzieć takiego, któremu udało się zaprzeczyć i zwalczyć swoją
        prawdziwą naturę, będącą cechą faceta od początku ludzkości (albo nawet dużo
        wcześniej, bo samce innych gatunków tą samą rolę grają i grali, w sumie taki
        jest ich funkcja - zapładniać i wydawać potomstwo). Chce mi ktoś wmówić, że nie
        walą konia?! Proszę was!
        • Gość: zionk Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.mmpnet213.tnp.pl 19.04.08, 06:42
          hate1262 napisał:

          > Niejeden duchowny się do chłopców dobiera

          Z tym się do końca nie zgadzam. Owszem, są tacy duchowni ale to jest
          tylko odsetek procenta ich liczby, a pedofile występują także wśród
          normalnych ludzi, nie tylko księży. Znam kilkudziesięciu księży i
          wszyscy są normalnymi porządnymi ludźmim, a nie od razu pedofilami.
          Nie wierzcie w to że księża to samo zło. To są tylko pojedyncze
          przypadki nagłąśniane przez media.
      • Gość: Niewa Re: Od kiedy to paple się obcym ludziom IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.08, 21:00
        Wlasnie ! my im sie spowiadamy ze sie masturbujemy ( inaczej mowiac uprawiamy samogwalt na wlasnym cielce, bo tak to prawidlowo nazywa kosciol), dotykamy sie wzajemnie, uprawiamy seks i z jeszcze miliona innych seksualnych rzeczy, a pozniej co ? jak ksiadz tak naslucha sie parafian, to samego go kusi zeby sobie ulżyc, przeciez ON TEZ JEST CZLOWIEKIEM - MEZCZYNA do tego. Wogole jestem tego wrecz pewna, ze wieksza czesc ksiezy, musi czasem sobie dopomoc, bo to przeciez niemozliwe, zeby tak w celibacie cale zycie ?! Oczywiscie są też na pewno duchowni, co sie powstrzymuja od tego .... ale to chyba garstka.

        Nawiazujac do spowiedzi konkretniej, to dla mnie trochę to obłudne.
        Spowiadamy się z seksu przedmałrzeńskiego i samogwałtu, po czym to samo robimy pozniej. Omijam taki grzeszki w spowiedzi, bo wg mnie robie dobrze i wcale nie uwazam to za cos okropnego i krzywdzacego.
    • e.milia Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj 24.04.08, 21:37
      a tam, ja mieszkam z chłopakiem przed ślubem, a to podobno jest grzech
      śmiertelny i księża nawet z tego wyspowiadać nie chcą, więc co mi tam z innych
      rzeczy ;)))))))

      A tak naprawdę, to się tym wcale a wcale nie przejmuję, nie jestem jakąś
      szczególnie wierzącą-praktykującą katoliczką. I sama wewnętrznie nie uznaję
      grzechu, a więc i spowiedzi. Robić to, na co ma się ochotę, byle nie wyrządzać
      szkody innym.
    • Gość: Aphelium Re: spowiadać sie z seksu, pocałunku i masturbacj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.08, 16:31
      Seks przedmałżeński i bez nastawienia na prokreację (dzieci) to wg mnie grzech. Masturbacja: też, zarówno mężczyzny i kobiety, bo myślimy tylko o swojej przyjemności. A pocałunki... Jak to czytałam w podanym wcześniej artykule wszystko zależy od intencji, znaczenia, przebiegu i skutku. Jeśli nie mamy na myśli odczucia swojej przyjemności, czy podniecenia to nie. Jeśli chcemy tego dostarczyć tej drugiej osobie, gdy wiemy że ta tego chce, to uważam że wtedy to grzech. Pocałunki mają być formą okazania uczucia, przywiązania i czułości, a nie rozładowania swoich żądz lub wyobraźni!