Byłam w Mozambiku gdzie poznałam życie.

20.09.03, 06:47
Teraz będę się nim cieszyła naprawdę.Od szamanki pewnego plemienia nauczyłam
się nowych technik seksualnych,które wykorzystam by uwieść Michała.Teraz mi
się nie oprze.Kilka z nich wypróbowałam na Matce Przełożonej,krzyczała z
rozkoszy doprowadziłam ją do potrójnego orgazmu.Teraz wszystkie siostrzyczki
chciałyby spędzić ze mną upojną noc.Jestem rozbudzona i pełna
wiary.Dziewczyny cieszę się,że jestem znowu wśród was,tęskniłam za
Cosmo,niestety w Afryce nie czytają tak ambitnych rzeczy,bardzo mi tego
brakowało.Acha , zauważyłam,że ks.Michał patrzy na mnie jakoś dziwnie,pewnie
podoba się jemu moja pięknie opalona skóra.Kiedy koło niego przechodzę
rumieni się jak dziewica,oj będę miała sporo pracy żeby to zmienić ta jego
nieśmiałość robi się męcząca.Dotąd byłam w niego zapatrzona i nie widziałam
innych mężczyzn,ale mówię Wam dziewczyny to czym dysponują czarni faceci to
ho,ho.Opiszę wam niebawem moje afrykańskie doświadczenia.Pozdrawiam Was
wszystkie ,a gdzie się podział paszczak?Teraz idę się pomodlić bo noc była
pełna grzechu,Matka Przełozona leży wycieńczona w swojej celi hi,hi
zaspokoiłam ją na dzisiaj.
    • manilaa Re: Byłam w Mozambiku gdzie poznałam życie. 20.09.03, 11:36
      no czekam z niecierpliwością na te afrykańskie sposoby na roskosz!!!
      tylko nie każ za długo czekać
      pozdrawiam:)
    • Gość: Wredny matkojebca Re: Byłam w Mozambiku gdzie poznałam życie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.09.03, 20:49
      chyba w psychiatryku hehe
      • Gość: <grzesznica> hej...matko...pomoz... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.09.03, 22:15
        hm...mam pewien problem. otoz, kiedy ty bylas zajeta opalaniem sie ja troche
        sie nudzialam. postanowilam umowic sie z ks.michalem na rozmowe...taka o
        zyciu, o smierci...byl tak wyposzcony, ze az mi sie zal zrobilo...no i potem
        mnie zaczelo do niego brac...jak sie na siebie rzucilismy, tak nie skoncze...
        moze dlatego on rumieni sie tak bardzo...moze przygniata go poczucie winy...

        no i tu jest moje pytanie...jak on najbardziej lubi? bo wydaje mi sie ze na
        jednym spotkaniu sie nie skonczy...

        ajjjj...michal, to jest to...
    • lara_od_demonow Re: Byłam w Mozambiku gdzie poznałam życie. 22.09.03, 22:43
      ja tam wole Indie i Chiny + wlasne ... ciagle dowiaduje i znajduje coś nowego.
      a wydawalo sie ze poznalam je juz do konca :P
      • matka_joanna_od_aniolow Re: Byłam w Mozambiku gdzie poznałam życie. 22.09.03, 22:54
        Chiny mnie nie zachwyciły,zbyt mali kieszonkowi mężczyżni i kultura której nie
        przyswajam,byłam tam trzy miesiące.Indie owszem powalające,byłam dwa razy i
        wybieram się poraz trzeci i wiem,że i tak nie poznam nawet części ich tajemnic.
        • lara_od_demonow Re: Byłam w Mozambiku gdzie poznałam życie. 22.09.03, 22:56
          matka_joanna_od_aniolow napisała:

          > Chiny mnie nie zachwyciły,zbyt mali kieszonkowi mężczyżni i kultura której
          nie
          > przyswajam,byłam tam trzy miesiące.Indie owszem powalające,byłam dwa razy i
          > wybieram się poraz trzeci i wiem,że i tak nie poznam nawet części ich
          tajemnic.

          oj nie zrozumialas... ja tez nie przebadam za tamtymi facetami... chodzi mi o
          troche inne rzeczy... które z pewnościa doskonale poznalas
Pełna wersja