spotykam się z eks przyjaciółki. ale...

28.06.08, 00:24
Sytuacja się trochę komplikuje.

W skrócie:
Z M.poznała mnie 3 lata temu moja przyjaciółka. M.był wtedy jej chłopakiem.
Nie polubiliśmy się. Staraliśmy się więc nie wchodzić sobie w drogę. Ich
"związek" trwał dość krótko. Ciężko to było nawet nazwać związkiem, bo do
niczego "poważniejszego" nie doszło.

Matura, studia w stolicy i od niedawna moja pierwsza "poważna" praca. I
pierwsze "poważna" kolacja biznesowa. Jaki ten świat jest mały. Moim
kontrahentem okazał się...M.! Na spotkaniu biznesowym się nie skończyło.
Okazało się bowiem, że dogadujemy się świetnie. Również w innych, mniej
"oficjalnych" sferach.

Przyjaciółka narzeka, że rzadko się widujemy. Fakt: moja praca, sesja... Ona
przesiaduje w naszym rodzinnym mieście, studia jej tak nie absorbują, stałej
pracy nie ma. Wybrałam się więc na weekend w rodzinne strony. I na spotkanie z
przyjaciółką. Tak, rozważałam powiedzenie jej o mnie i M.,wcześniej nie było
okazji. Ona jednak miała inną nowinę: jakiś czas temu w jednym z klubów
spotkała M.(on też pochodzi z naszego miasta), i poczuła, że znowu chce z nim
być. Wprawdzie spotkała się z "rezerwą" z jego strony, ale chce walczyć. I
pyta, co o tym sądzę.

No właśnie. Przecież nie powiem jej, że od 2 miesięcy M.przynosi mi śniadanie
do łóżka.

A może powinnam?
    • agatka_to_ja Re: spotykam się z eks przyjaciółki. ale... 28.06.08, 10:32
      Powinnas powiedziec...
      To, ze ona cos poczula - to jej problem. Dobrze, ze on zareagowal z
      rezerwa - to o czyms swiadczy.
      Jesli ci na nim zalezy - powiedz przyjaciolce. Trudno, moze
      przestaniecie sie przyjaznic, ale zazwyczaj w zyciu jest "cos za
      cos".

      A swoja droga - historia jak z harlequina :))
      • alice_in_www Re: spotykam się z eks przyjaciółki. ale... 28.06.08, 16:16
        Momentami ta cała sytuacja też wydaje mi się nieco "przerysowana". Ale proszę:
        to prawdziwe życie.

        Ja wiem, że prędzej czy później będę jej o tym musiała powiedzieć. Problem
        jednak w tym, że nie wiem jak się do tego zabrać, ona jest dość "wrażliwą"
        osobą. Wiem, że jak bym była w jej sytuacji, to chciałabym znać prawdę.
        • idasierpniowa28 Re: spotykam się z eks przyjaciółki. ale... 28.06.08, 16:24
          jednak w tym, że nie wiem jak się do tego zabrać, ona jest
          dość "wrażliwą"
          > osobą

          Tym bardziej powinnaś powiedzieć jak najprędzej. Im dłużej będziesz
          zwlekać i udawać że " nic się nie dzieje" tym bardziej ona się
          poczuje oszukana i zdradzona przez was oboje. A już najgorzej będzie
          jak doniesie jej o tym "ktoś życzliwy" Wtedy napewno stracisz
          przyjaciółkę.
          • agatka_to_ja Re: spotykam się z eks przyjaciółki. ale... 28.06.08, 16:50
            idasierpniowa ma 100% racji..
            Ja powiedziec? wprost.. opowiedz, ze spotkaliscie sie PRZYPADKIEM,
            (zeby nie pomyslala, ze zrobilas to z premedytacją), ze zaiskrzylo
            miedzy wami, ze jestescie razem i wiesz, ze miedzy twoja
            przyjaciolka i nim bylo cos "malo powaznego" jakis czas temu...

            Pewna zazdrosc o swoich eks jest normalna, ale w granicach normy.
            Nie mozna przeciez oczekiwac, ze ktos, z kim bylismy, pozostanie
            samotny do konca zycia..

            • alice_in_www Re: spotykam się z eks przyjaciółki. ale... 28.06.08, 17:17
              Jak się z nią wtedy spotkałam, to naprawdę chciałam jej powiedzieć! Pomyślałam:
              fajnie, "byli" ze sobą 3 lata temu, nic z tego nie wyszło, więc o co ma się
              obrazić? Ale wtedy ona wyskoczyła z tym wyznaniem. Ok, chciałam być fair i wobec
              niej, i wobec niego, dlatego też pogadałam o tym najpierw z M., powiedziałam mu,
              że moja przyjaciółka wiąże z nim jeszcze jakieś nadzieje. On na to, że już
              takiej możliwości nie widzi.

              Nie wiem co wyniknie z mojego związku z M., ile on potrwa, itp. Faktem jest, że
              to co obecnie przezywamy jest... niesamowite. Większość czasu spędzamy w
              stolicy, w rodzinnych stronach nikt nas jeszcze razem nie widział. Zdaję sobie
              jednak sprawę, że kiedyś trzeba się będzie "ujawnić".

              Dodam jeszcze, że jestem chyba ostatnią osobą, którą przyjaciółka
              "podejrzewałaby" o związek z M. No cóż, dorośliśmy.
              • agatka_to_ja Re: spotykam się z eks przyjaciółki. ale... 28.06.08, 17:26
                Cóz, moze sie zdarzyc, ze wasza przyjazn nie wytrzyma tego wyznania,
                musisz byc na to przygotowana. Albo zaczniecie znow rozmawiac, gdy
                przyjaciolka troche ochlonie...

                Ale kto jest wazniejszy dla Ciebie - przyjaciolka czy facet? To
                podstawowe pytanie..

                A zreszta.. czy robisz cos zlego? czy odbilas jej faceta? czy
                rozbilas zwiazek? Nie i tego sie trzyymaj. Pamietaj, nie miej
                zadnego poczucia winy, bo w tej sprawie jestes, moim zdaniem, jak
                najbardziej uczciwa. Tylko powiedz jej prawde... bo rzeczywiscie
                bedzie nieprzyjemnie, jak ktos "zyczliwy" jej o tym doniesie..
                • alice_in_www Re: spotykam się z eks przyjaciółki. ale... 28.06.08, 17:39
                  Z przyjaciółką nasze kontakty nie są już tak częste jak kiedyś, ponieważ
                  mieszkamy w różnych miastach. Raz na jakiś czas umawiamy się jednak na jakieś
                  dłuższe plotkowanie;-) Niestety ostatnio trochę ją zaniedbałam czasowo, w sumie
                  ona też nie miała mnie czasu odwiedzić. I gdzieś w tzw. międzyczasie pojawił się
                  M. Jakkolwiek to nie zabrzmi, oboje są dla mnie ważni: z nią znam się już bardzo
                  długo, z nim czuję, że tworze coś dojrzałego.

                  Najgorsze jest to, że nie ma osoby, która mogłaby wytłumaczyć przyjaciółce, że u
                  M.nie ma już szans. Z moich ust może to zabrzmieć przecież...niewiarygodnie?

                  Najbardziej boję się właśnie tego, że powie jej o nas ktoś "życzliwy",
                  przedstawiając sytuację nie do końca taką, jaką ona naprawdę jest. Z drugiej
                  strony czuję, że nawet jak powiem jej to osobiście, to też dostanę "wiązankę".
                  Najgorsze (?) jest to, że nie czuję, że muszę się przed nia w jakiś sposób
                  "kajać"...
                  • idasierpniowa28 Re: spotykam się z eks przyjaciółki. ale... 28.06.08, 17:46
                    Najgorsze jest to, że nie ma osoby, która mogłaby wytłumaczyć
                    przyjaciółce, że
                    > u
                    > M.nie ma już szans.

                    Jedynymi osobami, które mogą spróbować jej to wytłumaczyć, jesteś Ty
                    lub M. Moim zdaniem żadne osoby " trzecie" nie wchodzą w grę.
                  • idasierpniowa28 Re: spotykam się z eks przyjaciółki. ale... 28.06.08, 17:53
                    Uups za wcześnie mi się wysłało

                    strony czuję, że nawet jak powiem jej to osobiście, to też
                    dostanę "wiązankę".

                    Pewnie dostaniesz, ale od tego się nie umiera:) Ja bym wolała żeby
                    przyjaciółka puściła mi wiązankę, niż chowała do mnie urazę przez
                    dłuugie lata
                    Jeśli Wasza przyjaźń jest prawdziwa i tak samo ważna dla was obu, to
                    przetrwa i taką próbę...


                    nie czuję, że muszę się przed nia w jakiś sposób
                    > "kajać"...

                    Nie masz powodów się "kajać". Takie rzeczy się zdarzają.
              • wredka Re: spotykam się z eks przyjaciółki. ale... 28.06.08, 17:27
                więc mimo wszystko powinnaś powiedzieć i to jak najszybciej.Tak po
                prostu że się spózniła i tyle.Tak może odezwaćsię zwykła zazdrość a po
                co ma mówić o tobie inaczej np.świnia itp,będziesz się czuła jeszcte
                gorzej
Inne wątki na temat:
Pełna wersja