belaliwka
04.07.08, 14:33
Cześć. No właśnie, ten facet z nagłówka to mój mąż. Jesteśmy 3 lata
po ślubie, mamy córeczkę. Przed ciążą było wszystko OK, życie
erotyczne kwitło.
Po porodzie jakby coś w niego wstąpiło - seks trwa 15 sekund (NIE
ŻARTUJĘ!!!!!)bo on zaraz dochodzi, ledwo we mnie wejdzie. W związku
z powyższym zaczęłam mieć dość superekstraszybkich numerków (jeśli
tak je w ogóle można nazwać numerkami)żeby się nie denerwować i
zaczęłam unikać seksu, on też nie nalega, jest totalna posucha
erotyczna między nami....
Do lekarza nie chce iść - typowy facet, choć mu proponowałam wspólną
wizytę u seksuologa.
Dodam tylko że pozostało mi jedynie zaspokajanie swoich potrzeb
seksualnych samodzielnie, co już jednak mi się znudziło, marzę o
normalnym seksie, jak za dawnych lat...
No bo przecież samo nie minie mu do cholerki, no nie?