Gość: chmura
IP: *.chello.pl
28.09.03, 14:08
Byłam parę lat z facetem, którego przez własną głupotę straciłam. po naszym
rozstaniu bardzo cierpiałam. Nigdy nie przestałam go kochać. Próbowałam
zapomnieć ale on znowu pojawił się w moim życiu... Od roku spotykamy się,
rozmawiamy, uprawiamy seks i na tym się kończy. Chodzimy czasem do kina, na
zakupy, kolacje - ale nie jesteśmy razem. Na każdą moją próbę zasugerowania
mi, że można by znowu być razem reaguje złością i nie odzywa się przez jakiś
czas. Cała ta sytuacja mnie męczy bo nie wiem czego mogę się po nim
spodziewać. przecież nagle może przyjść do mnie z jakąś nową dziewczyną a
nie będę mogła mieć do niego pretensji bo przecież niczego mi nie
obiecywał... Dzięki za każdą radę. Chmura