Czemu to tak boli???

IP: *.netkomp.net / 192.168.1.* 30.09.03, 22:03
Właśnie zerwałam z facetem, który nie był mnie wart, był zły dla mnie,
ostatnio podniósł na mnie ręke, jest alkoholikiem itd. Trochę razem
przeżyliśmy, były też dobre chwile. Ale po tym jak podniósł na mnie ręke
podjełam decyzję o rozstaniu. Wiem że podjęłam decyzję słuszną ale czuję
teraz taki ból, pustkę. Czy to normalne, jak sobie radziłyście po rozstaniu z
facetem, jak zapomnieć? On nalega abym przemyślałą decyzję, że się poprawi,
ale ja w to nie wierze. A jedak jak go widzę to najchętniej bym go
wycałowała. Gdyż chyba uczucie nie wygasło ale rozum mówi co innego i wiem,
że rozum dobrze mi dyktuje. Czemu to tak boli???
    • Gość: krakowianka Re: Czemu to tak boli??? IP: *.zab.citynet.pl / 10.5.29.* 30.09.03, 22:38
      Chciałabym Ci jakoś pomóc ale jedyne co moge powiedzieć to to, że popełniłaś
      dobrze, zachowałas się jak kobieta która się szanuje, uczucie które was
      łączyło musiało być silne, i dlatego teraz to boli, ja zerwałam z moim byłym
      chłopakiem, bo mnie zdradził, i to też bardzo bolało, bo z jednej strony byłam
      wściekła że to zrobił, pozatym wiedziałam ze to nie będzie miało sensu, bo mu
      już nie zaufam, a z drugiej strony obiecywał poprawę, i nawet błagał żebym
      wróciła, ja się nie zgodziłam, pomimo tego że też chciałam go wycałowac jak
      tylko go zobaczyłam, ale gdybym wróciła do niego, to bałłaym się że on by
      czegos takiego nadużywał że skoro raz mu wybaczyłam, i uwierzyłam w jego
      poprawę, to pewnie zrobie tak jeszcze nie raz, ale nie ma lekko,
      Nic się nie martw, wszystko przyjdzie z czasem, ja w niedługim czasie po
      rozstaniu znalazłam nowy obiekt zainteresowania, czyli mojego obecnego
      chłopaka, którego kocham, i jest mi z nim dobrze, wierzę że u Ciebie też sie
      wszystko ułoży, i ból minie, a długo byliście ze sobą??
      Jeśli chciałabys pogadac to napisz numer gg to kliknę :) całuję cieplutko, papa
    • Gość: tiger Re: Czemu to tak boli??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.03, 23:42
      Ja miałam ten sam problem. Facet mnie uderzył i przebaczyłam mu. Niestety to
      sie powtórzyło i od niego odeszłam. Mimo że prosił abym do niego wróciła, nie
      dałam się namówić. Wydawało mi się, że bardzo go kocham, ale na szczęście
      zrozumiałam że kogoś takiego nie można kochać. Na pewno jakoś sobie poradzisz,
      wierzę, że szybko zapomnisz i będziesz szczęśliwa. Przemyśl sobie to :skoro cię
      uderzył, to czy coś do Ciebie czuje. Jeżeli Cię kocha to przecież nigdy by Cię
      nie skrzywdził. Trzymaj się mocno.
    • Gość: wesolutka Re: Czemu to tak boli??? IP: *.netkomp.net / 192.168.1.* 03.10.03, 20:32
      Dokładnie teraz czuję to co apisałyści. Boje się bo postanowiliśmy zostać
      kolegami. Boję się, że jak go zobaczę to zmięknę. Czasami chciałabym mu dać
      drugą szansę, ale z drugiej strony mam szacunek do siebie. On nigdy by nie nie
      uderzył, ale był pod wpływem alkoholu. I obiecał mi że przestanie pić skoro,
      prze alkohol mnie stracił. Czy takiemu wierzyć?? nie wiem. Ja jestem taką osobą
      co się sercem kieruje w życiu. Ale myślę, że po tym co się wydarzyło rozum nie
      śpi. Moja mama go nienawidzi za to co zrobił, bo ona patrzy na do z innej
      strony. Nie wieco ja czuję. To na mnie tak wpłyneło że tracę włosy, stałam się
      bardziej nerwowa odkąd zerwałąm z nim. Ja na niego nie mogłam nażekać, zawsze
      się starał, jak byłąm chora to się mną opiekował itd. Także było nam dobrze.
      Ten jeden incydent sprawił, że czuje do niego dystans. Pozdrawiam cieplutko.
      • Gość: tiger Re: Czemu to tak boli??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.03, 22:09
        Ja przez takiego nabawiłam się niestrawności, wzdęć i innych problemów z
        żołądkiem (ale jak tylko przestałam się denerwować to mi stopniowo przeszło).
        Skoro postanowiliście zostać kolegami, musisz się nastawić na to, że jak go
        zobaczysz, to będziesz chciała rzucić mu się na szyję i powiedzieć, że go
        kochasz. A po takim spotkaniu będziesz się czuła jeszcze gorzej.......
    • Gość: Bolek Re: Czemu to tak boli??? IP: *.choszczno.sdi.tpnet.pl 03.10.03, 21:50
      Jesli wrócisz do niego, to bedziesz typowym przykładem relacji kat-ofiara.
      Mozliwe, ze masz psychikę ofiary.
    • Gość: zambra Re: Czemu to tak boli??? IP: *.lancut.com.com.pl / 192.168.10.* 04.10.03, 10:15
      Nie mozesz wrócic. Bedzie lepeiej ...wierz w to zobaczysz. Ja tez sie kieruje
      sercem w zyciu tez kochała 5 lat , myslalam ze zawsze tak bedzie ale w pewnej
      chwili poczucie godnosci i szacunku do sibei bylo silniejsze. Tez cchcialam
      wrocic ale zadaj sobie pytanie po co......zeby znow si upili Cie uderzyl. Ja
      bym Ci radzila sie z nim wogole nei spotykac. Im mniej widzisz tym
      lepiej.......jak nachodza ci watpliwosc przypomnij sobei to zdarzenie. Nie
      rozpamietywuj dobrych chwil tylko , postaraj sie na tyle ile to mozliwe nei
      myslec.Jaby tego nei bylo jakby to byl tylko sen ..zły sen. Wiem ze to truden,
      ja sama sie z tym do konca jeszcze nei uporałam ale walcze z calych sili Ty tez
      takmasz. Pamietaj nei jestes sama! Trzymaj sie ciepło!!
    • Gość: wesolutka Re: Czemu to tak boli??? IP: *.netkomp.net / 192.168.1.* 04.10.03, 10:39
      Kurcze dzięki wam za te słowa. Jak jedna osoba tu napisała, ja już jestem jak
      kat i ofiara. Nie przypuszczałam, że tak ta znajomość na mnie wpłynie, że tak
      to będzie boleć. Ja myślę, że czas pokaże swoje. Ja wiem, że postąpiłam
      słusznie. A jeśli jako koledzy ja nie będe umiałą się oprzeć to wtedy zerwę z
      nim całkowity kontakt.Zresztą zobaczymy jak to będzie, narazie jak to pisze to
      trzęsą mi się ręce. dziaj ide na wesele, i mam nadzieje, że chociaż dzisiaj
      zapomne o tym Naprawde myśle, że ktoś kto był w dłuższym związku niż ja to go
      to jeszcze bardziej boli, bo więcej przezył i dopiero sie przywiązał. Ok
      jeszcze raz bardzo dziękuję za te wszystkie wasze słowa, teraz to one są dla
      mnie jak lekarstwo. Najgorsze w moim teraz czasie będą sobotnie wieczory. Bo
      dotąd zawsze z nim je spedzałam a tu nagle pustka. Ale jakos zabije ten czas
      aby nie myśleć. Pozdrawiam was wszystkich bardzo cieplutko.
Pełna wersja