Poranny problem panów

16.09.08, 15:54
Czy wy też macie prawie każdego ranka to samo co ja? Mój facet wstydzi się rano pierwszy wstać z łóżka(mnie wygania pierwszą zawsze:),bo ma tak zwany poranny wzwód. Mało tego - nie daje się tam nawet dotknąć w "tym" miejscu,twierdzi że to jest wstydliwe i głupie.Tłumaczę mu że to jest naturalne i typowe i wstydzić się nie ma czego ale jakoś to do niego nie dociera,mimo że wie,że jest to typowy,zdrowy objaw u panów.To powoduje że się do niego z rana nawet porządnie przytulić nie mogę.Pytanie kieruję głównie do pań(chociaż grzecznościowe wypowiedzi panów też mile widziane),jak to jest w przypadku ich partnerów i jak do tego wspólnie podchodzą oraz jak rozwiązują ten problem,jeśli w ogóle mają,taki jak w moim(a raczej mojego faceta)przypadku.
Sex z rana nie wchodzi w grę(chyba że trochę później:),bo mówi że to nie idzie w parze z podnieceniem,ale ja tam nie wiem jak to jest naprawdę,bo jestem tylko kobietą.:]
    • Gość: adam Re: Poranny problem panów IP: 80.50.54.* 16.09.08, 16:24
      Proponuję poruszać mu skórą to zaraz mu zmięknie,ja mam to samo i dziewczyna
      zawsze robi mi to ręką co bardzo lubię:)
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Poranny problem panów 16.09.08, 16:44
      Bo poranny wzwód nie jest związany z podnieceniem, tylko z fizjologią.
      I faktycznie nie jest jakoś specjalnie przyjemny.
      Ale czego się tu wstydzić? Jak wzwód jest słusznej rozmiaru to nie widzę powodu
      aby nie chodzić z namiotem nad ranem :)
      • Gość: kate Re: Poranny problem panów IP: 80.50.238.* 17.09.08, 12:14
        Mój jest wręcz dumny z tego i śmieje się że ledwo wstał a tu już
        pełna gotowość . Twój chłopak jest pewnie bardzo młody lub ma
        kompleksy
    • fifakk Re: Poranny problem panów 17.09.08, 13:32
      Myślę, powinnaś synowi pozwolić już samemu spać :-)
    • oscarmielec Re: Poranny problem panów 17.09.08, 14:28
      heh a ja tam lubie tak sie rano budzic :)
      powiem tak jak nie mam to mysle ze cos jest ze mna nie tak
      :)
      • Gość: fajny Re: Poranny problem panów IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 29.09.08, 02:28
        Ja też często to miewam i uwielbiam to wykorzystywać do seksu, niby to nie jest
        podniecenie ale taka erekcja z rana kiedy leży obok ukochana jest jak
        najbardziej przyjemna i przydatna ;)
        • oscarmielec Re: Poranny problem panów 29.09.08, 09:36
          taaa i lodzik :P
          • Gość: ultima Re: Poranny problem panów IP: *.gprs.plus.pl 29.09.08, 19:29
            Czego tu się wstydzić?
            Mój chłopak nazywa to porannym drągiem i mamy z tego oboje mega
            ubaw :)
    • Gość: świrka Re: Poranny problem panów IP: 91.104.116.* 30.09.08, 11:21
      No widzisz ja tam z łóżka nie jestem wypuszczana :))) Mój facet wie jak to
      wykorzystać-uwielbiam takie budzenie....
      a ile ten twój ma lat 16, 20 że taki wstydliwy i co wali mu z piąchy żeby opadł
      czy normalnie konia wali jak już ty w tej łazience jesteś?
    • tjemujin Re: Poranny problem panów 26.12.08, 21:23
      Wydaje mi się, że Twój partner ma coś co psycholodzy określają lękiem przed
      utratą kontroli - osobnicy tacy starają się za wszelką cenę kontrolować, nawet
      podczas seksu. Poranny wzwód jest czymś absolutnie niezależnym od psychiki
      wydarzeniem, całkowicie naturalnym ale niekontrolowanym. Może to jest przyczyna?
      Druga kwestia to poczucie wstydu i obawa przed wspołżyciem rano wynikła z tego
      iż nie jest wtedy "doprowadzony do porządku". Jest potargany, spocony itp. itd.
      Namów partnera na szczerą rozmowę!

      Czy Twój partner jest pedantem? Tudzież czy jest w nadmierny sposób (lub wręcz
      obsesyjnie) przywiązany do porządku? Jeżeli na którekolwiek z tych pytań
      odpowiesz twierdząco to problem powinien stać się jasny bowiem ludzie nadmiernie
      dbający o porządek bardzo często starają się wszystko kontrolować...

      Jeśli problem się pogłębi to koniecznie skontaktuj się z
      psychologiem/seksuologiem a najlepiej zabierz tam swojego Partnera!

      Życzę powodzenia!

      P.S. Z własnych doświadczeń wiem, że nie ma to jak seks o poranku, więc myślę że
      warto spróbować.

      Daj odpowiedź jak Ci poszło!
      Hej!
    • Gość: wilkowyj Re: Poranny problem panów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 21:36
      jak to mówią: kto rano popieprzy, dzien ma potem lepszy ;-)
      • madai Re: Poranny problem panów 27.12.08, 10:50
        Moj facet ma tak codziennie i nie wypuszcza mnie w lozka, sexu mi
        nie odpusci nawet, jak sie spieszymy :-) zreszta on b. czesto budzi
        mnie nad ranem, bo ma ochote na male co nieco :) A ja to uwielbiam!
        • Gość: damiane Re: Poranny problem panów IP: 77.79.192.* 07.01.09, 14:30
          jakas fajna babka pisze. hehehe
    • naprawdetrzezwy Twój facet ma prawie rację. 27.12.08, 13:49
      manuellla napisała:

      > > Sex z rana nie wchodzi w grę(chyba że trochę później:),bo mówi że to nie idzie
      > w parze z podnieceniem,

      raczej z pożądaniem.
      I skoro jest to fizjologia, to nie dziwi.


      (ja tam nie lubię bzykać i całować nieumytych.
      ale ja truskawki cukrem)
    • vivien1987 Re: Poranny problem panów 27.12.08, 15:08
      ja to wykorzystuje do seksu, seks z rana jest jak smietana :)
      • Gość: nvgfkuolkkhhh Re: Poranny problem panów IP: 91.192.79.* 04.01.09, 03:42
        nooo;p troche to niezreczne z rana xd ale beka jest xd
    • sundry Re: Poranny problem panów 27.12.08, 15:27
      W naszym przypadku wzwód nie stanowi problemu,bez względu na porę
      dnia:)
    • Gość: Anka26 Re: Poranny problem panów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.08, 07:14
      Mój nie zawsze tak ma ale wtedy mnie bzyka nawet taką na pół obudzoną i jest
      super. Zawsze to jest jednak szybki numerek, lubię to choć nie zawsze szczytuję.
      • Gość: mija Re: Poranny problem panów IP: *.eimperium.pl 06.01.09, 23:03
        a to teraz juz sie dowiedzialam, dlaczego moj facet rano... próbuje
        go uciszyc... i tez wstydzi się tego...
        • magdabdg Re: Poranny problem panów 07.01.09, 00:29
          Mój Najdroższy wcale się tego nie wstydzi :) ja się z niego zawsze śmieję jak on
          wstaje, bo jestem pewna, że mnie by to doprowadzało do szału jakbym była
          facetem. Najśmieszniejsze jest właśnie to, że on sam nic sobie z tego nie robi
          :D poranny seks jest u nas częstym zjawiskiem ;) pozdrawiam
    • looneczka Re: Poranny problem panów 07.01.09, 18:17
      mój facet nie ma z tym problemu i oboje uważamy to za normalny
      fizjologiczny stan. nie ma się czego wstydzić :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja