dlaczego on to mi robi:(???

20.12.08, 22:29
zerwal..ze mną ale cały czas mamy kontakt jakis tam na skypie albo
gg..osttanio nawet dzwonił tak pogadać...był taki jak wcześniej..tzn fajny
miły itp a rozmowe skończyl dobra."zadzwonie kiedyś jeszcze może"na propozycje
spotkania odpowiada "może przypadkowo na ulicy"itp Ejjjjjj co ja mam zrobic
żeby przestać o nim mysleć.przecież ewidentnie widać że ma mnie gdzieś a jak
dzwoni czy pisze ze mną to tylko po to by sie poznęcać

zablokował mnie na gg na tydzien po tygodniu odblokowął i napisał

"byłaś grzeczna to Cie odblokowałem"ale nie przesadz bo zablokuje Cie w jedną
sekundę"

co ja mam zrobić żeby o nim zapomnieć ???zawsze śmiałąm się z takich idiotek a
teraz sama taka jestem.Przeciez on ewidentnie ma mnie gdzies
    • Gość: Magda Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.man.bydgoszcz.pl 20.12.08, 22:31
      Powiedz mu, żeby s/p/i/e/r/d/a/l/a/ł
    • Gość: Kaja Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: 85.14.84.* 20.12.08, 22:34
      Ty go zablokuj, wywal z listy i nie odbieraj telefonów. Będzie bolało, ale w tym
      wypadku to jedyne wyjście, bo facet wygląda na palanta, a szansy na pozytywne
      ułożenie tego już raczej nie ma. Trzymaj się ciepło, bo wiem co przezywasz :/
      • Gość: asia Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.tczew.net.pl 20.12.08, 23:09
        Co za cham! Bawi się Twoimi uczuciami. Zapal mu kopa w du.. i odpowiadaj jak
        zadzwoni-nie mam czasu,jestem zajęta itp.,na gg się nie odzywaj. Co za dupek!!!
      • Gość: ffffjkl Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: 91.192.79.* 04.01.09, 03:40
        kozak z niego
    • noyer Re: dlaczego on to mi robi:(??? 21.12.08, 00:20
      Jak on ma cię ewidentnie gdzieś, to ludzie którzy się szanują, też mają taką
      postać gdzieś. I tyle. Ale ty dziecko jesteś zakochana w chłopcu i musisz swoje
      odcierpieć, zanim zmądrzejesz
    • Gość: kali Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.ztpnet.pl 21.12.08, 01:36
      To na jaka cholere utrzymujesz z nim kontakt.
      • cama077 Re: dlaczego on to mi robi:(??? 21.12.08, 11:31
        jesli on cie blokuje na gg i pozniej odblokowywuje i pisze taki text to sorry
        ale ja bym zrobiła dokładnie tak jak on , tylko z tą różńicą ze bym go wcale nie
        odbblokowała. jesli dzwoni tylko zeby pogadac bo mu sie nudzi ale mowi ze kiedys
        moze oddzwoni i ze moze kiedys sie spotkacie, to wybacz ale bym miała w d...pie
        takie traktowanie, wiadomo po rozstaniu zawsze jest bol, płacz i uzalanie sie
        nad soba, ale najwyzsza pora wziać sie w garsc i pokazac mu,ze nie jestes juz tą
        sama głupiutka, naiwną, na kazde zawołanie dziewczynka. olej go a jak ci cos
        głupiego powie to mu powiedz s....j o!
        • Gość: onaa Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: 89.231.150.* 21.12.08, 13:19
          Skoro widzisz, ze robi to po to aby pobawic sie Twoimi uczuciami to
          Ty postepuj tak samo. Kaja napisala Ci bardzo dobrze co masz robic.
          Zablokuj go, nie odbieraj telefonow, nie szukaj i unikaj kontaktu z
          nim. Jak zobaczy, ze jestes silna i go olewasz, to zglupieje i to
          jemu bedzie ciezko :) trzymam kciuki. Pozdrowienia.
    • jane-bond007 bo jest glupi to potęgi 21.12.08, 14:19
      no nie uzalaj sie nad soba tylko olej tego palanta cieplym moczem,
      I CIESZ SIE DZIEWCZYNO ZE JUZ Z NIM NIE JESTES

      postaraj sie o odrobine szacunku do siebie, znajdz troche sily i
      stojąc przed lustrem powiedz glosno: mam cie w dupie, nie pozwole
      zebys mnie traktowal jak ostatnia szmate bo jestem madra i fajna
      dziewczyna a nie to co ty zakompleksiony fiucie!

      spotykaj sie z kolezankami z kolegami i Ci minie

      swoja droga jak moglas pozwolic sobie na uczucie do takiego gnoma?
    • w_miare_normalna Re: dlaczego on to mi robi:(??? 23.12.08, 13:33
      Nie dojrzały jest.Daruj sobie taką znajomość :P
    • e.cartman Re: dlaczego on to mi robi:(??? 25.12.08, 19:13
      sikiem prostym w palanta. a jak nie poskutkuje to postrasz, że zadzwonisz na
      policję.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: dlaczego on to mi robi:(??? 25.12.08, 19:38
      Zablokował na gg bo byłaś "niegrzeczna". Buahahahahahahah
      uhaha,
      Jeśli nie macie po 16 lat to na taką akcję zareagował bym serdecznym śmiechem i
      opowiadał o tym znajomym przy piwie, bo anegdota przepiękna.
    • Gość: asd Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.08, 13:04
      Do wszystkich przedmówców, zapytaliście się w ogóle o powód zerwania ? wypowiadacie się nie znając całej historii.
      A do Ciebie noma69, życie toczy się dalej, albo zapomnij, albo walcz o niego... innej drogi nie ma. A tak właściwie, to co się wydarzyło, że się tak zmienił ?
      • jane-bond007 Re: dlaczego on to mi robi:(??? 28.12.08, 22:36
        a co ma do tego powod zerwania? jaki by nie byl tego typu zachowania
        sa zalosne

        poza tym noma69 ma problem teraz... wczesniej o rady nie prosila
        • Gość: asd Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 01:32
          Moim zdaniem ma i to dużo.
          Napisze na przykładzie. Jest dziewczyna (D) i chłopak (C). Oboje zakochani,
          planują wspólną przyszłość itp. Nagle C dowiaduje się od kolegi, że D przespała
          się z kolegą z pracy, dokładnie wtedy, gdy dzwoniła, że musi dłużej zostać w
          pracy. C planował tego dnia pokucharzyć dla niej jakąś wykwintną potrawę. C
          przyjął to ze spokojem i zrozumieniem. Po miesiącu się wydało. C poczuł się jak
          nic nie warte ścierwo. Zrozumiał, że ideały w które wierzył, wierność, miłość, i
          najważniejsze, szczerość (bo nikt nie jest idealny, al może chociaż nie
          okłamywać tej ukochanej osoby) są nic nie warte. I C z fajnego, miłego i
          porządnego faceta, stał się ścierwem, którego wszycy przedmówcy obrzucają gównem.

          Dlatego moim zdaniem powód zerwania jest ważny. A co do noma69, to niezbyt miło,
          że znalazła się w takiej sytuacji, ale staram się nie wydawać rad i osądów, gdy
          nie mam rozeznania w sytuacji.
          • Gość: Kaja Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: 85.14.84.* 29.12.08, 01:45
            Zauważ, że ona w tytule pyta "dlaczego on mi to robi?". Wydaje mi się, a
            przynajmniej mam nadzieję, że gdyby go zdradziła, to chyba wiedziałaby dlaczego.
            • Gość: asd Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 02:22
              Tego nie wiem, dlatego nie obrzucam od razu inwektywami. Wiesz, niektórzy myślą,
              że słowo przepraszam ma magiczną moc i wszystko od razu zmienia. Zmienia wiele,
              ale bez przesady :)
              A tak wracając do tematu, to nie wiem co się stało, dlatego nie wypowiadam się
              pod względem żadnej rady dla nomy69.
              • jane-bond007 Re: dlaczego on to mi robi:(??? 29.12.08, 18:49
                <I C z fajnego, miłego i porządnego faceta, stał się ścierwem,
                którego wszycy przedmówcy obrzucają gównem>

                taaa napewno tak było :) C był b dobry i miły a po zdradzie stał sie
                chamem i złosliwcem, w super szybkim tempie (mężczyźni to potrafią
                ewoluować) wykształcily sie u niego cechy o ktorych wczesniej NIKT
                łącznie z nim samym nawet by nie pomyslał...

                tak wlasnie przez nomę69 powstał dr Jekyll i mr Hyde
                • Gość: asd Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 19:31
                  heh, widzę, że taka jest najwyraźniej mentalność Polaków. Nie patrzeć na
                  przyczyny, nie myśleć tylko obrzucać gównem. Chciałem ukazać, że należy patrzeć
                  na wszystko, a nie tylko na fragment całości. Nigdzie nie mówiłem, że opisana
                  przeze mnie sytuacja to sytuacja nomy69...

                  Gdy facet jest w związku i jest niewierny to obrzuca się go błotem, mówi się że
                  jest chamem, prostakiem i łajdakiem. A gdy zrobi to kobieta to, że znalazła nową
                  prawdziwą miłość. Ciekawe...

                  Nie sugeruje jak było, chce abyście pomyśleli przed napisaniem "dobrej rady".
                  Szczerze nie mam pojęcia jak było, nie mam nawet podejrzeń co mogło się wydarzyć.
                  Jane-bond007, skoro było im tak dobrze to dlaczego nagle zerwał i stał się
                  wredny? Tak sam z siebie stał się wredny, bo faceci tak lubią, czyż nie ? :)
                  • jane-bond007 Re: dlaczego on to mi robi:(??? 29.12.08, 21:44
                    <heh, widzę, że taka jest najwyraźniej mentalność Polaków. Nie
                    patrzeć na przyczyny, nie myśleć tylko obrzucać gównem. >
                    wyswiechtany tekst z Polakami, co do obrzucania "gównem" to masz
                    racje... "gó..." brzmi - błoto czy brud juz nie ;) ale nie uzywaj go
                    az tak czesto skoro tak Cie niepokoi mentalnosc Polakow...
                    zmiany zaczyna sie od siebie

                    <Chciałem ukazać, że należy patrzeć na wszystko, a nie tylko na
                    fragment całości. Nigdzie nie mówiłem, że opisana przeze mnie
                    sytuacja to sytuacja nomy69...>
                    nikt nie twierdzi ze piszesz o sytuacji nomy bo Twoja przykladowa
                    historia ma sie do niej jak piesc do nosa, w sumie to nie wiem
                    dlaczego upierasz sie na skupieniu sie na przyczynach podczas gdy
                    noma nie prosi o analize rozpadu tylko o rade na dana chwile, chyba
                    czegos tutaj nie lapiesz i wychodzisz z nieadekwatnym apelem ...
                    ja w poscie powyzej przytoczylam ciag dalszy historii ktora
                    zapoczątkowaleś... zreszta wkleilam Twoja odp do ktorej sie
                    ironicznie odnioslam

                    <Gdy facet jest w związku i jest niewierny to obrzuca się go błotem,
                    mówi się że jest chamem, prostakiem i łajdakiem. A gdy zrobi to
                    kobieta to, że znalazła nową prawdziwą miłość. Ciekawe...>
                    a kto tak powiedział i gdzie? zacytuj

                    <Nie sugeruje jak było, chce abyście pomyśleli przed
                    napisaniem "dobrej rady". Szczerze nie mam pojęcia jak było, nie mam
                    nawet podejrzeń co mogło się wydarzyć.>
                    nikt nie wie i nikt nie sugeruje - piszemy o terazniejszosci i o tym
                    ze zachowania bylego nomy sa zenujace, ciosow ponizej pasa nie mozna
                    niczym usprawiedliwic, no chyba ze glupota

                    <Jane-bond007, skoro było im tak dobrze to dlaczego nagle zerwał i
                    stał się wredny? Tak sam z siebie stał się wredny, bo faceci tak
                    lubią, czyż nie ? :)>
                    szczerze to nie rozumiem co tutaj chciales przekazac? sam napisales
                    o tym ze z dobrego przeistoczyl sie w "scierwo obrzucane gównem"
                    wiec teraz odnosisz sie do wlasnego pomyslu z wlasnego przykladu :)
                    o panu hyde napisalam (z ironia) w odpowiedzi na Twoj post o dobrym
                    chlopcu zmieniajacym sie w "ścierwo", ja twierdze ze to co bylo
                    przed jest b malo wazne, czlowiek na poziomie potrafi sie zachowac,
                    niezaleznie od tego co bylo wczesniej...
                    jesli ktos zachowuje sie jak byly nomy jest dla mnie poprostu
                    chamem...
                    moze poczytaj sobie co dziewczyna tutaj opisuje, jest kilka watkow
                    • Gość: asd Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 22:28
                      Sądzę, że to ona go zmieniła swoim zachowaniem. Mówisz, że człowiek na poziomie
                      umie się zachować nawet w takiej sytuacji. Mówi jak to jest jej teraz źle ? A
                      niech powie co się stało, że się taki zmieniło. Mówisz, że człowiek na poziomie
                      w wyniku doznanych krzywd się nie zmienia ? Ja myślę, że się zmienia. Widzisz
                      tylko w to kogo się zmienił jej eks, ja się zastanawiam, jaki ona w tym miała
                      udział. Poza tym obrzucacie go błotem, nie znając jego wersji. Myślisz, że ona
                      jest obiektywna w tym co pisze ? Znając życie nie jest, pisze swoja wersje.
                      Chce poznać jej wersje, w całości a nie tylko skutki tego co się wydarzyło...
                      • jane-bond007 Re: dlaczego on to mi robi:(??? 30.12.08, 00:16
                        wiesz ja nie jestem chyba w stanie przyswoic ze w czlowieku moze
                        pojawic sie tyle negatywnych emocji ot tak nagle i nie wierze ze
                        ludzie zmieniaja sie az tak dimetralnie ... nabywamy wiedze, liczne
                        doswiadczenia pozwalaja nam dostrzec nie jedna a kilka stron
                        danej "sprawy" potrafimy liczyc sie ze zdaniem innych, szanujemy je
                        itd doroslejemy (w roznych tempach), natomiast jesli ktos byl
                        cholerykiem to nim bedzie, był burakiem to nim bedzie, byl
                        flegmatykiem to nim bedzie, byl nadwrazliwcem to nim bedzie był
                        pesymista to nim bedzie (mozna mnozyc przyklady) - a w sytuacji
                        kryzysowej to z niego moze wyjsc... pomimo ze nabral otoczki i
                        potrafi wiecej to w srodku pozostanie ta "pestka"

                        zaleznie od tego na jakim etapie jestes tak sie zachowasz - moja
                        siostra przezyla zdrade i cierpiala i miala chwile zalamania ale nie
                        posunela sie do tego typu zachowan co byly nomy, nie doszlo do tego
                        bo jej pestka to nie burak tylko flegmatyk i nadwrazliwiec, nic nie
                        jest w stanie zmienic cie o 180 st jesli taki/taka poprostu nie
                        jestes
                        siorka zachowala sie wlasnie na poziomie choc wedlug Twojej teorii
                        miala prawo wykrzyczec na sali najobzydliwsze rzeczy z ich
                        malzenstwa - bo doznala krzywdy i ktos ja zmienił


                        a noma moze i nie jest obiektywna, moze i nie pisze calej prawdy ale
                        to co przedstawia jest przerazajace - czy tak sie zachowuje dorosły
                        uksztaltowany emocjonalnie swiadomy męzczyzna?? moim zdaniem nie i
                        zadne przejscia nie sa w stanie wywolac tego typu reakcji jesli nie
                        maja one podloza w nim samym
                        • Gość: asd Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.08, 16:03
                          Czy tak się zachowuje odpowiedzialna i dorosła kobieta ? Wy tylko oceniacie, ja
                          chce żebyście ocenili wszystko. Oceniacie skutek, mówicie o nim cham, burak i
                          prostak. Skoro tak lubicie oceniać to przyczyny też są ważne. Jak powie o
                          przyczynach to będę się zastanawiał czy ją zgnoić, czy też współczuć.
                          Mamy inne zdania na pewne tematy. Ja uważam, że zdradzona miłość może stworzyć
                          potwora. Ty pewnie powiesz, że w takim razie to nie była miłość itp. Nie ma
                          jednej "prawdziwej" prawdy, każdy ma różne zdania i różnie się zachowuje w
                          ciężkich chwilach. I tego zamierzam się trzymać.
                          • jane-bond007 Re: dlaczego on to mi robi:(??? 30.12.08, 18:59
                            > Czy tak się zachowuje odpowiedzialna i dorosła kobieta ?
                            czyli jak? podaj przyklad

                            <Oceniacie skutek, mówicie o nim cham, burak i prostak.>
                            bo cham ... i prostak... nie ma problemu z ocena kobiety jesli jest
                            chamka i prostaczka, ocena dziala w obie strony (rownie dobrze moge
                            napisac ze faceci oceniaja ze dziwka i leci na pieniadze - tez mi
                            argument)

                            <Skoro tak lubicie oceniać to przyczyny też są ważne.>
                            nie rozumiem zdania

                            <Jak powie o przyczynach to będę się zastanawiał czy ją zgnoić, czy
                            też współczuć. Mamy inne zdania na pewne tematy. >
                            dokładnie tak - mamy inne zdania, Ty usprawiedliwiasz złosliwosc i
                            podłość, ja nie

                            <Ja uważam, że zdradzona miłość może stworzyć potwora. Ty pewnie
                            powiesz, że w takim razie to nie była miłość itp.>
                            nie wiesz co powiem i b uogolniasz, w takiej sytuacji powiem to co
                            pisala wczesniej - wyjdzie z czlowieko to co w nim siedzi a nie to
                            co nagle "stworzyla" druga osoba

                            <Nie ma jednej "prawdziwej" prawdy, każdy ma różne zdania i różnie
                            się zachowuje w ciężkich chwilach. I tego zamierzam się trzymać.>
                            to jest akurat oczywiste - pisales ze ciezkie chwile i zachowania z
                            nimi zwiazane sa wynikiem tego co sie stalo i co ta druga osoba
                            zrobila, czyli twierdzisz ze mozna zmienic jednostkę jakąś
                            sytuacją... czyli tak naprawde kazdy z nas moze sie nagle przemienic
                            w potwora ktorego obrzuca sie gownem itp epitety ktorych uzyles a
                            ktory jest niewinny bo jego zachowanie wynika z danej sytuacji
                            no sorry ale to jest smieszne ;)

                            ja uwazam ze nie mozna w tak prosty sposob tlumaczyc zachowan
                            miedzyludzkich
                            uwazam rowniez ze nie mozna usprawiedliwiac naladowanych emocjonalna
                            agresją/glupich zagrywek przeszlą sytuacją - to tak jak
                            usprawiedliwiac wypadek faktem ze sie wypilo, bo byla sytuacja w
                            ktorej nie odmowilem kielicha, nie potrafilem zachowac sie
                            odpowiednio (brak mi kregoslupa i jestem niedojzaly) i to ta
                            sytuacja to ONA spowodowala ten wypadek...

                            dla mnie rozmowa z Toba zaczyna byc juz nuzaca, nie odp na moje
                            pytania, nie cytujesz, zaczynasz pisac bez ladu i skladu
                            widze tez ze jestes troche uprzedzony do kobiet i do tego forum ;)

                            bywaj

                            • Gość: asd Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.08, 12:27
                              heh, jak wolisz to mogę cytować, ale po co ? przecież wiem co napisałaś i staram
                              się dać Ci odpowiedź, a nie tylko do poszczególnego pytania.
                              <widze tez ze jestes troche uprzedzony do kobiet i do tego forum ;)>
                              W sumie to jestem do osób z tego forum, ogólnie do kobiet to nie.
                              A jestem bowiem staracie się załagodzić tylko skutki. Lekarz poznaje przyczynę/y
                              i skutki, a następnie leczy obie rzeczy. A wy jesteście dla mnie takimi
                              babciami, które wiedzą lepiej i mówią co należy zrobić aby było lepiej.
                              Co do tego:
                              "
                              < usprawiedliwiac wypadek faktem ze sie wypilo, bo byla sytuacja w
                              > ktorej nie odmowilem kielicha, nie potrafilem zachowac sie
                              > odpowiednio (brak mi kregoslupa i jestem niedojzaly) i to ta
                              > sytuacja to ONA spowodowala ten wypadek...
                              "
                              To porównanie, aby było dobre musi być trafne, oddawać cała sytuacje, być
                              analogiczne. To nie jest, a przynajmniej dla mnie :)

                              Odpowiedzialna i dorosła kobieta ? Np, że jeśli zdradza to nie oczekuje, że ktoś
                              jej udzieli odpowiedzi na pytanie "dlaczego on mi to robi?"

                              "> <Skoro tak lubicie oceniać to przyczyny też są ważne.>
                              > nie rozumiem zdania"
                              Napisałem emocjonalnie, my mistake :)

                              "> dokładnie tak - mamy inne zdania, Ty usprawiedliwiasz złosliwosc i
                              > podłość, ja nie"
                              Nie usprawiedliwiam go. Chciałbym ocenić i go i jego, ale nie mogę, bo nie
                              odpisała na przyczynę zerwania. Wszystko co napisałem ukazywało hipotezy, co
                              mogło się stać, a o czym noma69 milczy. Jak chcesz poznać moją opinię to musisz
                              poczekać na odpowiedź nomy na moje pytanie.

                              "> nie wiesz co powiem i b uogolniasz, w takiej sytuacji powiem to co
                              > pisala wczesniej - wyjdzie z czlowieko to co w nim siedzi a nie to
                              > co nagle "stworzyla" druga osoba"
                              Mamy inne zdanie na ten temat, więc nie będę polemizował.

                              "> <Nie ma jednej "prawdziwej" prawdy, każdy ma różne zdania i różnie
                              > się zachowuje w ciężkich chwilach. I tego zamierzam się trzymać.>
                              > to jest akurat oczywiste - pisales ze ciezkie chwile i zachowania z
                              > nimi zwiazane sa wynikiem tego co sie stalo i co ta druga osoba
                              > zrobila, czyli twierdzisz ze mozna zmienic jednostkę jakąś
                              > sytuacją... czyli tak naprawde kazdy z nas moze sie nagle przemienic
                              > w potwora ktorego obrzuca sie gownem itp epitety ktorych uzyles a
                              > ktory jest niewinny bo jego zachowanie wynika z danej sytuacji
                              > no sorry ale to jest smieszne ;)"
                              Wybacz, ale odpowiem pytaniem. Czy będąc z kimś zmieniasz się na lepsze czy też
                              po prostu jesteś jaka jesteś i nic nie zmieniasz ?

                              "ja uwazam ze nie mozna w tak prosty sposob tlumaczyc zachowan
                              > miedzyludzkich"
                              Zgadzam się, i tu ja Ci muszę wytkać niespójność :) piszesz, że nie ważne co się
                              stało, zachowuje się jak głupek i tyle. A cały ich kontakt/związek jest o wiele
                              bardziej złożony, jak więc można wyrwać fragment i go od tak ocenić nie
                              oceniając przy tym całości ?

                              "> uwazam rowniez ze nie mozna usprawiedliwiac naladowanych emocjonalna
                              > agresją/glupich zagrywek przeszlą sytuacją"
                              Moim zdaniem czasem przeszłość jest bardzo mocno związana z teraźniejszością. Za
                              Newtonem :" Każda akcja wywołuje reakcje". Jeśli reakcja była paskudna to jaka
                              była akcja ? Ty sugerujesz, że w nim to drzemało. Ja sądzę, że była jakaś
                              "akcja". I odpowiedzi na to pytanie nie poznamy do czasu, gdy noma69 nie odpowie
                              na pytanie :)

                              Mam nadzieję, że styl odpowiedzi Cię zachęci pomimo różnicy zdań i poglądów do
                              dalszej dyskusji :)




    • Gość: panna-zielona Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.uk2net.com 26.12.08, 23:54
      kopnac go w cztery litery.
      ewidentnie sie Toba bawi i ma z tego frajde, a Ty mu na to pozwalasz. zblokuj go
      Ty, ignoruj telefony, smsy, przechodz na druga strone ulicy gdy go spotkasz i
      udawaj,ze go nie poznajesz. i to nie dlatego, ze Cie mial czelnosc rzucic -
      kazdy moze ktoregos dnia przestac kochac i to nie jest nic zlego. rob to
      dlatego,ze traktuje Cie jak zabawke i skonczona kretynke. nie daj sie.
    • Gość: naranja Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.08, 21:47
      juz we wczesniejszym temacie widac,ze to cham na potęgę,ale teraz juz ewidentnie
      widac,ze muł z niego ze tragedia,tylko psychopata tak dreczy ludzi,jesczze
      pokazuje jaka ci robi łaske,ze z toba gada,jak masz o nim zapomniec?włacz sobie
      jakas wasza "rozmowe"i poczytaj ja pare razy,az do ciebie dotrze jaki z niego
      burak,a potem je wykasuj,razem z jego nr-em gg ze swojej listy kontaktow i
      oczywiscie zablokuj,o telefonach nie wspominajac,ktorych nie powinnas od niego
      odbierac,pewnie cie bedzie dalej dreczyc,ale jak zobaczy ze z twojej strony 0
      reakcji to mu sie to w koncu znudzi,a na koniec tego wszystkiego umow sie z
      ludzmi na impreze i wybaw sie za całe zło:)uwierz,ze to dziala,tylko nie siedz w
      domu i nie rozpamietuj bo ta swinia na to nie zasluguje
      • Gość: Shaken_not_stirred Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.chello.pl 30.12.08, 22:43
        Uważaj, bo na takich "panach" możesz się tylko przejechać, a uświadomienia bywają baaardzo bolesne... Przejechałam się na takim - najpierw było pięknie, spotykalismy się pół roku, później nagle oznajmił, że ma żone i tylko on będzie się ze mną kontaktował, dzwonil bardzo regularnie, a kiedy się zdystansowałam to starał się jeszcze bardziej. I dałam się ogłupić - a wtedy on nie wiadomo skąd wyskoczył, że jest oszustem i przez ostatnie lata oszukiwał wszystkich i to koniec. Po tygodniu zobaczyłam go z "panną", bynajmnien nie była to jego żona... eh
    • elamodela Re: dlaczego on to mi robi:(??? 04.01.09, 19:26
      O jaaaaaki DUPEK! :>

      Moim zdaniem powinnas zaprenumerowac mu Bravo Girl na caaaly nowy
      rok, ewidentnie sie kolo nudzi w zyciu ;]

      A tak na serio - zablokuj, wywal ze znajomych, skasuj z komorki i po
      prostu wcisnij sobie: Ctrl + Alt + Delete Mode :)

      Hehe, by sie zdziwil chociaz ;)
      • elamodela Re: dlaczego on to mi robi:(??? 04.01.09, 19:28
        Aha.. A na pytanie dlaczego Ci to robi: bo najwyrazniej musi sobie
        czyims kosztem 'meskosc' udowadniac ;)
    • Gość: koleś Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.aster.pl 04.01.09, 21:23
      noma69 ty jesteś prawdziwą sierotą dlatego tak cię traktuje jakbyś miała
      przysłowiowe jaja to byś go dawno pogoniła.myślę że ty wcale niechcesz go
      stracić a on o tym wie.dobra rada poszukaj innego który cię dobrze zerżnie.
    • Gość: ricki Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.aster.pl 05.01.09, 00:38
      tobie nie pomoże najlepszy lekarz
    • Gość: amelka Re: dlaczego on to mi robi:(??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.09, 00:55
      Ty go zablokuj raz na zawsze niezaleznie czy bedzie grzeczny czy nie. Wiem
      bardzo dobrze ze to trudne, ale jesli tego nie zrobisz to sie nie pozbierasz, a
      bedzie tylko gorzej. Caly czas sie bedziesz łudzic ze on wroci, i wszytskich
      potencjalnych kandydatow na faceta z gory odrzucisz nie dajac im zadnej szansy.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja