Gość: gabi IP: *.client.comcast.net 11.11.03, 02:39 Czy istnieja jeszcze tacy? Czy sa tacy kiedy narzuca im sie panienka tzn prawie wskakuje im do lozka i sa w stanie powiedziec definitywne NIE ja jestem z kims? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Vanessa23 Re: Wierni faceci? IP: *.adsl.xs4all.nl 11.11.03, 09:02 Wiesz ... chyba raczej nie! Ja jestem kobieta i podczas zwiazku z moim bylym bylam pewna ze on tego nie zrobi, ze mnie nie zdradzi. Niestety juz po zakonczeniu zwiazku (3mies) dowiedzialam sie przez przypadek ze on to zrobil!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mojra007 Re: Wierni faceci? 11.11.03, 13:20 zaraz wskoczy tu jakis facet i bedzie bronił swoich ;P Myśle ze istnieja wierni mezczyzni, ale ani ja ani zadna z moich znajomych takiego nie spotkała. Niewiernosc chyba lezy w naturze czlowieka, kobiety rowniez zdradzaja tylko podloze jest inne Odpowiedz Link Zgłoś
ryanoconnell Re: Wierni faceci? 17.11.03, 13:34 mojra007 napisała: > zaraz wskoczy tu jakis facet i bedzie bronił swoich ;P No ba! :D A serio - faceci są przynajmniej tak różni, jak kobiety. :) Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: Wierni faceci? 21.11.03, 03:55 evvusia napisała: > Watpie, zeby istnieli. Jasne, bo to jest kurwa w stadardzie, jak OC i AC z nowym Oplem. Alez panienka pierdoli. Odpowiedz Link Zgłoś
82misia Re: Wierni faceci? 11.11.03, 14:45 Ja moge mieć tylko nadzieje ze tacy istnieją!!! ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
bad-ka Re: Wierni faceci? 11.11.03, 16:07 Może i tacy istnieją.Trzeba chyba ich szukać z latarką w ręku.Jak ktoś takiego spotkał,to tylko pozazdrościć.Ja nigdy nie miałam okazji...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: Wierni faceci? IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 11.11.03, 16:49 Nie wyobrażam sobie zdrady. Nie mógłbym tego zrobić. Być może uznacie mnie za jakiegoś dziwnego lub staroświeckiego ale dla mnie zdrada zupełnie wyklucza miłość. Dla mnie seks nigdy nie był czymś przedmiotowym ale może wynika to z tego że czekałem na swoją kobietę. Sądząc po sobie wiem że istnieją wierni mężczyźni. To zależy od tego co ma się w głowie i od swoich priorytetów. Nie ma co uogólniać. Gdyby wszyscy robili tak samo świat byłby bez sensu. Ja nie zdradzam bo kocham, inni moga nie zdradzać z jeszcze innych pobudek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: Wierni faceci? IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 11.11.03, 19:40 Jesteśmy 6 lat po ślubie i 4 lata chodzenia. Razem 10. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pati23 Re: Wierni faceci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.03, 19:14 jak mozna poznac ze facet nie zdradzi i bedzie wierny nawet jak panna bedzie mu sie wpychala do łóżka czy mozesz podac jakies konkretne cechy takiego osobnika?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: Wierni faceci? IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 12.11.03, 20:13 Jeśli facet chce, to będzie się krył z tym, że zdradza. Ja byłem w sytuacji, w której kobieta jak to nazwałaś "pchała mi sie do łóżka". Była atrakcyjna, ale co z tego? mnie po prostu nie pociagają inne. Dla mnie zawsze seks był czymś magicznym i niesamowitym ale z kimś, kogo kocham. Moiu kumple czasem śmieja się ze mnie, że po tylu latach jestem ciągle jak "piesek przywiązany do żonki",ale co mam zrobić?kocham ją, nie wyobrażam sobie innej. Tak więc- w odpowiedzi na Twoje pytanie napiszę tak- nie ma innego wyjścia jak zaufać facetowi. Sądząc po swoim przypadku, jeśli facet jest bardzo zakochany,ale tak strasznie to nie zdradzi. Przynajmniej ja tak to widzę. Dla mnie zdrada oznaczałałaby koiec miłości, koniec wszystkiego co się budowało przez cały związek. Dlaczego zadałaś takie pytanie? tego nie da się poznać. Trzeba zaufać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pati Re: Wierni faceci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.03, 16:42 jestem z chlopakiem (on jest w moim wieku) od roku i oboje on i ja nie mielismy wczesniej partnerow seksualnych jestesmy dla siebie tymi "pierwszymi" i zastanawia mnie jedno czy on moze chciec sprobowac jak to jest z inna dziewczyna na razie mnie zapewnia o bezgranicznej milosci i twierdzi ze nigdy mnie nie zdradzi i ze nie chce miec innej dziewczyny ponadto twierdzi ze jak go bym zostawila lub zdradzila to by nie przezyl twierdzi ze jestem najwazniejsza osoba w jego zyciu, ale mu nie ufam z tych wzgl ze czesto klamie np (mamy wspolnych znajomych) i dowiedzialam sie od jednego kumpla ze byl u niego niby nic ale skojarzylam kiedy to bylo i przypomnialam sobie ze krzysiek (moj chlopak) mi mowil ze wlasnie tego dnia siedzial w domu i myslal o mnie.... i nigdzie nie wychodzil i gdy mu to przypomnialam ze mi sklamal to jeszcze na poczatku mi krecil ze taka sytuacji nie zaszla dopero po kilkunastu minutach sobie "przypomnial" ze jednak tak bylo... pozniej juz bylo wszystko dobrze i kolejny raz mial identyczna wpadke tylko ze z innym kolega i wyszlo to na jaw gdy sie spotkalismy we trojke (i zaznaczam ze on zapewnial mnie juz po pierwszym zdarzeniu ze nie ma juz zadnych tajemnic) P.S.aha i co najwazniejsze wspomniani wczesniej chlopcy nie sa homoseksualistami (jeden ma zone, a drugi ma nazeczona) i krzysiek takze NA 100% nim nie jest, wiec zwiazku z mezczyna NA PEWNO nie ma i tego jednego jestem pewna jak niczego, ale nie moge jednej rzeczy zagwarantowac ze nie mial dziewczyny przede mna co prawda znamy sie od liceum i tylko tyle co mi wiadomo to nie mial zadnej ale czy moge ufac chlopakowi ktory oklamuje mnie i innych ludzi (czesto bylam tego swiadkiem i nie byly to blachostki)???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: Wierni faceci? IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 13.11.03, 21:31 Ja i moja żona też byliśmy dla siebie pierwszymi kochankami i jedynymi. Mnie nie ciągnęło do innych kobiet i nie ciągnie, więc to chyba nie jest uzależnione tym że ma się jednego partnera. Ja nie chciałbym spróbować z inną. To chyba zależy od faceta, wiesz? Jeśli zapewnia ciebie o swojej miłości, to może powinnaś mu zaufać. Ja też zapewniałem zawsze moją żonę o moim uczuciu i nie były to puste słowa. Rozumiem, ze mozesz mu nie ufać, bo okłamuje ciebie w innych sprawach. No ale z drugiej strony po co się zastanawiać nad tym, czy cię nie zdradzi? to tylko cię pognębi.Ale rozumiem z tym zaufaniem. Kurczę cięzka sprawa. Sam nie ufałbym komuś, kto mnie okłamuje. Dla mnie szczerość jest najważniejsza. Potrafię się wkurzyć na moją żonę za najbardziej niewinne kłamstwo. Ja wolę usłyszec prawdę niż coś w stylu:"Ale to dla Twojego dobra". Porozmawiaj z nim na ten temat. Brak szczerości naprawdę może niszczyć wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pati Re: Wierni faceci? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 15:44 co do tej rozmowy o szczerosci, z jego strony, nie raz nawiazywalam i za kazdym razem dostawalam odp "dobrze kochanie postaram sie mowic zawsze prawde" i jak na razie to oprocz incydentu z tymi kolega to raczej mnie nie oklamal... (przynajmniej tak mi sie wydaje...) to tak jeszcze jedno male pytanko jak to jest z ta pornografia dlaczego faceci tak się nia „interesuja” ?? P.S. tak wogole to chcialam podziekowac za odp bo raczej wiekszosc owego forum nie jest traktowane powaznie, a jak na razie to odp mi i to jeszcze odp bardzo przydatnie... aha i sorry ze tak przynudzam ale jedynie mezczyzna z doswiadczeniem moze mi odp sensownie na tego typu pytania, poniewaz mam brata w swoim wieku ale on nawet nie ma dziewczyny na powaznie jak na razie wiec zbyt madrej rady mi nie udzieli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: Wierni faceci? IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 15.11.03, 21:49 Dlaczego tak jest z pornografią:)hmm.Niełatwe pytanie. Myślę, że to jednak gdzies siedzi w naturze mężczyzn. Ale powiem tak- jak widzę jakiś film erotyczny, to myślę zaraz o swojej żonie i o tym, że też bym tak chciał:) większość moich kumpli dziwi się, ze przy oglądaniu takich filmach myślę o żonie, a nie o babce z ekranu. Ale co zrobić? tak już mam:)Nie podnieca mnie myśl, ze widzę jakąś babkę, ale ta, że moja żona też może tak wyglądać. Może gdyby moja kobieta była jakaś niezgrabna,niepociągajaca byłoby inaczej, ale ona ciagle mi się bardzo podoba. Tak wiec to chyba siedzi w naszej naturze, po prostu.Ale patrząc na to ze swojej strony, nie widzę w tym nic złego, bo jak patrzę na te kobiety, to nie pociągają mnie one, ale myśl że mógłbym mieć tak samo z moją:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kilo Re: Wierni faceci? IP: 80.53.39.* 09.06.04, 14:39 i widzisz? sam piszesz ze wiekszosc facetów sie dziwi jak podczas oglądania pornolka myslisz o swojej zonie, bo inni - jak piszesz myslą o tych babkach.. Wiec cos chyba w tym jest :( Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: Wierni faceci? 21.11.03, 04:00 To jest racja - kit to wciskam, jak ide kupic Jej prezent, a chce zeby to byla nispodzianka :). Chociaz zwykle robie to na tyle nieudolnie, ze pewnie sie i tak domysla :D. Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: Wierni faceci? 21.11.03, 03:24 Tu sie zgodze i cos dodam. Zdrada moze przeksztalcic milosc w dokladnie odwrotne uczucie. To jest cos tak niemozliwego jak 2+2=5. Na mysl, ze do czegos takiego moze dojsc wyswietla mi sie w oczach 'error'. To se ne da. Na sama mysle sie denerwuje. No zesz kurwa mac, wobec kogo mamy byc lojalni, jesli nie wobec ludzi, ktorych kochamy? Robic w trabe kogos kogo sie kocha... potem juz nic nie zostaje. Nie ma wytlumaczenia. Nie ma. NIE MA. N I E M A. ...tak wyklucza milosc - zabija ja. To jest koniec. Nie moglbym byc z kims, kto zdradzilby moje zaufanie - jedna z najwiekszych rzeczy, jaka jestem w stanie dac. Naprawde niewiele jest osob, ktore wiedza o mnie tyle... czyli wszystko... i nagle mialbym sie dowiedziec, ze to wszystko na nic? Nie. To jest niemozliwe. W obie strony. Potrzebne jest odrobine prawosci na tym pojebanym swiecie - chociaz w takich przypadkach. Chyba bym zrobil cos naprawde paskudnego... Dlatego nawet o tym nie mysle. Czy podobaja mi sie inne kobiety? Oczywiscie - doceniam urode. Ale nie znaczy to, ze chce z nimi spac. Tak sie po prostu nie robi. Gdzies w mojej glowie tkwi przekonanie, ze ludzie powinni postepowac fair. Zawsze. Czasem sa wymowki, ALE NIE W TYM PRZYPADKU. Odpowiedz Link Zgłoś
aneczka24 Re: Wierni faceci? 20.08.04, 21:09 Mar!Zgadzam się z Tobą- wiem, że tacy faceci istnieją...mam takiego...i wybrnął z podobnej sytuacji nie zdardzając.To zależy od człowieka...nie ma różniecy czy to facet czy kobieta...zdrady dopuszczają się przedstawiciele obu płci...i nie da się tu uogólniać,że to tylko faceci (oni dość często o tym opowiadaja- chwalą się tym, a kobiety się wstydzą; stąd może ten stereotyp facetów zdrajców).Aby nie dosięgła nas zdrada- należy poznać priorytety partnera, trzeba poznać jego stosunek do zdrady, zaobserwować jego zachowanie wśród "chętnych"panienek...a wtedy wszysko jasne(no chyba, że mamy doczynienia ze znakomitym aktorem).Powinno się zapoznać go ze swoim podejściem do zdrady ("według mnie zdrada oznacza zdecydowanie koniec związku), a jeśli partner dopuści się zdrady, to znaczy,że to jeszcze nie Ten -przez duże "T". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dziubasek Re: Wierni faceci? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.11.03, 17:30 Ja wierze ze istnieja.Zreszta wypowiedz Pana przede mna potwierdza moje przypuszczenia:) Dziewuszki jezeli na swojej drodze spotkalyscie samych wstretnych facetow to na prawde bardzo wspolczuje,ale to wcale nie oznacza ze nie ma juz takich, ktorzy sa wartosciowi i potrafia trzymac ptaszka w spodniach:) Moje Kochanie wlasnie do takiego gatunku 'prawie wymarlych' samcow nalezy i jestem z tego dumna!! Pytacie sie skad jestem tego taka pewna? Bo wierze ze jesli ktos Kocha, ale tak naprawde, to sex z kims innym nawet nie wydaje sie czyms atrakcyjnym i godnym poswiecenia tak WIELKIEGO uczucia. Moj przyjaciel (plci meskiej) jest takiego samego zdania:)Wiec ja juz mam 2 Panow ktorzy sa wierni...a Wy jak dobrze poszukacie to tez takich znajdziecie!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: "Wierny" Re: Wierni faceci? IP: 207.76.204.* 11.11.03, 21:53 Glowa do gory bo Istnieja. Teraz glowka na dol - jest ich niewielu i to chyba tacy ktorch nikt nie chce albo sa obsesyjnie religijni. Nawet ci co maja bardzo udane zwiazki i bardzo atrakcyjne partnerki - tez "smakuja " owocow z ogrodu sasiada jak sie sciemni i nikt nie widzi. Meski rasa i natura to rozsiewac plemniki gdzie sie tylko da... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gabi Re: Wierni faceci? IP: *.client.comcast.net 12.11.03, 05:23 Dzieki za pocieszenie Ale ja i tak sobie wmawiam ze moj facet zalicza sie do tych nielicznych Pomimo tego ze jest bardzo atrakcyjny Tzn staream sie go zaspokajac najlepiej jak potrafie Bo przewaznie to zdradzaja ci ktorzy maja wiekszy poped niz ich panienki albo ci ktorych panienki na cos sie nie chca zgodzic i ida tam gdzie to dostana Odpowiedz Link Zgłoś
mamamikolaja Re: Wierni faceci? 12.11.03, 12:30 Gość portalu: gabi napisał(a): > > Tzn staream sie go zaspokajac najlepiej jak potrafie > Bo przewaznie to zdradzaja ci ktorzy maja wiekszy poped > niz ich panienki albo ci ktorych panienki na cos sie nie > chca zgodzic i ida tam gdzie to dostana no nie, ręce mi opadają!!! Więc niby jak, skoro nie mam ochoty na sex, jestem w ciąży lub połogu, choruję, mam muchy w nosie albo cokolwiek innego się dzieje, to znaczy, że facet którego wybrałam na partnera szuka sobie "panienki", bo ja mu nie daję???? Przecież to oznacza, że sprowadza się facetów do roli prymitywnych niewolników własnego popędu. W ogóle ton tego wątku jest mocno podejrzany... dlaczego niby faceci ex definicione mają być niewierni, a kobiety to niby wszystkie penelopy. Czyżby różnili się od nas genetycznie? Litości, dziewczyny!! Tyle tu krzyku o partnerstwie w związkach, a takie stawianie sprawy jest z gruntu krzywdzące!! To, że jedną czy drugą zdradził facet nie oznacza, że nielojalność jest cechą hm, gatunkową. Myślenie, że MÓJ facet pójdzie do łóżka z napotkaną pannicą o zgrabniejszym niż mój tyłku i to dlatego, że nie będzie umiał się mu oprzeć, byłoby dla MOJEGO faceta obraźliwe, i fatalnie świadczyłoby o MOIM wyborze partnera na życie. Ot co! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kochanka Re: Wierni faceci? IP: 80.53.39.* 09.06.04, 14:36 Niestety to prawda! Facet jak nie dostanie w domu, pójdzie gdzie indziej. Sex dla wszystkich facetów jest wazny. Czasami zdarzają sie partnerzy, którzy idealnie do siebie pasują. Są zgrani w łózku i poza nim. Potrafią otwarcie rozmawiac o radosciach, smutkach i potrzebach. Faceci lubią sex i najlepiej jest jesli ich partnerki rowniez. Wtedy jest szansa na powodzenie związku i nikła szansa na zdrade! Jednak wszystko zalezy od partnerów-ich stosunku do siebie, ich przekonan, marzen itd. Nikt nie powiedział ze swiat jest sprawiedliwy, szczęsliwa miłosc jest sukcesem - niestety, nie wszyscy odnosza sukcesy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: Wierni faceci? IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 12.11.03, 10:12 Nie jestem uważany za nieatrakcyjnego. Do religijności też mi bardzo daleko. Mimo to nie zdradzam i wiem, że są ludzie, którzy nie zdradzają. Po prostu może od początku uważałem seks za coś wyjątkowego i przeznaczonego do osoby którą kocham. Wiem, że wszystko opiera się na priorytetach i uczuciu. Moja żona jest piękną, zadbaną kobietą i nie wyobrażam sobie innej. Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: Wierni faceci? 21.11.03, 04:03 Religijni? A fuj! Bleeee... jak jestem w poblizu kosciola to zaczyna sie ze mnie dymic :). Nikt nie chce? Hmmm... ojjj nie, znalazloby sie chyba kilka - to ja nie chce - nikogo innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Triss Merigold Re: Wierni faceci? IP: *.acn.waw.pl 11.11.03, 22:03 Istnieją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Wierni faceci? IP: 212.14.10.* 11.11.03, 23:22 Mam nadzieje ze moje kochanie jest mi wierny!jestesmy ze soba juz ponad 2 lata ale nasz zwiazek jest wciaz "swiezy".Ja nie wyobrazam sobie milosci i zdrady jednoczesnie i mysle ze jakby ktos mnie zdradzil to znaczyloby ze po prostu nic do mnie nie czuje i chyba nie potrafilabym wybaczyc a wy? Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: Wierni faceci? 21.11.03, 03:26 Dziekuje... za stwierdzenie faktu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aloneinthedark hmm... IP: *.chello.pl 12.11.03, 08:23 Rozstałam się z moim facetem, bo on ni mógł znieść mojej zazdrości. Od dawna jednak widziałam, że wierci się w związku i chce odlecieć. Widziałam, że miał popęd na koleżankę, która za nim latała jak natręna mucha. Czułam się od niej gorsza i popadałam w depresję. Nabawiłam się przez to porządnego doła. On był przy mnie, ale było coraz gorzej w naszym związku. W końcu się rozstaliśmy - on nie mógł wytrzymać, a ja nie miałam siły go zatrzymywać i zależało mi na jego szczęściu. Wiedziałam, że nie będzie ze mną szczęśliwy, a kocham go, więc pozwoliłam mu odejść. Bez żalu i pretensji. Teraz pewnie jest z nią. I dobrze. Ja mam teraz czas na wyleczenie choroby serca, której, jeśli nie pokonam, zostanie mi najwyżej rok życia. Mam czas na wyleczenie depresji i manii samobójczej. Mam czas wrócić do życia. Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: hmm... 21.11.03, 03:31 Skoro juz tak sie stalo... nie jest jedyny na tym swiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skurczybyk Re: Wierni faceci? IP: *.farmacol.com.pl / 10.51.1.* 12.11.03, 10:20 Gość portalu: gabi napisał(a): > Czy istnieja jeszcze tacy? > Czy sa tacy kiedy narzuca im sie panienka tzn prawie > wskakuje im do lozka i sa w stanie powiedziec > definitywne NIE ja jestem z kims? Zanim odpowiem na to pytanie chciałbym się dowiedzieć: 1. Ile ma lat ta panienka 2. Współczynnik inteligencji panienki, czyli te tam trzy cyfry. 3. Czy ma brata/męża pakera ...tyle powinno wystarczyć...No więc? Odpowiedz Link Zgłoś
sugarhoney Re: Wierni faceci? 12.11.03, 10:31 Ja osobiście wolę się nie bawić w dociekanie, szpiegowanie itd. Raczej dbam, zeby nie mial powodów do narzekania czy szukania zaspokojania swoich zachcianek gdzieś indziej. Poza tym moim zdaniem nie zaszkodzi od czasu do czasu niewinnym słówkiem czy gestem dać mu powod do lekkiego zaniepokojenia i zazdrości. Bez przesady i nie za często oczywiście. I dbać o swój wygląd i samopoczucie - zadowolona kobieta pięknieje, rozświetla ją wewnętrzny blask. Czasem trzeba mu przypomnieć, jaki skarb ma w domu, nie?:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiecznie druga Re: Wierni faceci? IP: *.kety.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 18:24 Ja jakoś nie wierzę w męską wierność, bo już nieraz przekonałam się jacy naprawdę są faceci. Oni zdradzają (wiadomo, że nie wszyscy ale większość)i sama się o tym przekonałam, bo ja prawie zawsze poznaję zajętych facetów (niestety dowiaduje się o tym, że są zajęci już po fakcie)i oni zdradzaja swoje panienki......ze mną. Ale jak oni potrafią pięknie i dużo mówić (szkoda tylko, że nie o tym, że są zajęci)!!! Nie wierzę w ich wierność , bo już nie raz się przejechałam. Z dożwiadczenia wiem jednak,że zdradzają nie dlatego, że nie kochają swoich dziewczyn ale z czystej ciekawości i aby "zaliczyć". Robią to pewnie też dlatego, żeby zaimponować kumplom i mieć im co opowiadać. Szkoda tylko, że nie licza się z uczami swoich dziewczyn a nawet tych "drugich" , które też nie wiedzą o tym, że On ma pannę. Z drugiej jednak strony każdy jest człowiekiem. Mimo to uważam, że jeśli się kogoś bardzo kocha to się go nie zdradza. Wtedy ta osoba mu w zupełności wystarcza. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MAR Re: Wierni faceci? IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 13.11.03, 21:36 Ja też uważam, że jeśli kogoś kocham, to nie wyobrażam sobie zdrady z inną. Rozumiem, że patrzysz na innych facetów przez pryzmat swoich doświadczeń, ale nie ma co generalizować. Ja nie zdradziłbym z wielu powodów, a już na pewno nie po to by zaliczyć lub pokazać się kolegom. Myślę też, że jeśli ktoś później zaczyna życie seksualne i z odpowiednią osobą, to myśli poważniej. Tak było w moim przypadku. Moja żona była moja pierwszą kobietą i jest to dla mnie ważne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Wierni faceci? IP: *.kety.sdi.tpnet.pl 13.11.03, 18:28 Faceci rzucają się na wszystko co się rusza !!! Taka już ich natura NIESTETY !!! Odpowiedz Link Zgłoś
man4you Ja tam jak tylko mam okazje to z niej korzystam!!! 14.11.03, 11:58 Mimo że mam dziewczyne która kocham ta jak jestem na imprezie z kumplami to robimy wszystko co się da aby wyrwac jakis fajny towar choc czasem jak sie zbytnio wstawie to wcale nie jest "fajny towar" Pózniej mi trochę głupio bo sie okazuje że zdradziłem moją ukochaną dziewczyne z panna duzo brzydszą od niej no ale cuż takie życie ... Z czego wiem kazdy normalny facet tak robi nie znam jeszcze kolesia który by nie zdradzał swojej partnerki zwłaszcza jak by mu sie panna sama do łóżka wbijała :)) Pozdraiwam!! Szczery do Bólu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: Ja tam jak tylko mam okazje to z niej korzyst IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 14.11.03, 12:05 Czyli co? jeśli nie zdradzam, to uważasz mnie za nienormalnego?sorry, ale da mnie normalny facet raczej nie zdradza. Żalosne jest podejście pewnych ludzi. Współczuję twojej dziewczynie. Odpowiedz Link Zgłoś
man4you Stary ja tu mówie o parach nie o małżeństwach 14.11.03, 12:14 jak już sie powiedziało tak przed ołtarzem to zmieni wszytko ale ja tam mówie o zwiazkach jeszcze nie formalnych (bez ślubu) dzieci itp: ale póki co to sie trzeba bawić i już! 3-maj sie!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: Stary ja tu mówie o parach nie o małżeństwach IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 14.11.03, 12:17 Ok, ale ja i tak stoję przy swoim. Przed ślubem byłem ze swoja kobietą 4 lata i nie zdradzałem jej. Rób co chcesz, to w sumie twoje życie. Ale jakoś cieżko mi uwierzyć w to, że po ślubie tak nagle się przestanie zdradzać jeśli wcześniej się to robiło. To tylko moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pati Re: Stary ja tu mówie o parach nie o małżeństwach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.03, 15:38 zanim zdradzisz kolejny raz wyobraz sobie, ze twoja dziewczyna ktorą rzekomo kochasz jest z innym facetem, caluje sie, a pozniej zaczyna sie z nim namietnie kochac... ,zreszta jak faktycznie bys ja kochal to bys jej nie zdradzal... Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: Stary ja tu mówie o parach nie o małżeństwach 21.11.03, 03:48 Czy powiedzenie 'tak' az tyle zmienia? Zaufanie nie zalezy od 'tak' przed oltarzem. To nie jest zadna magiczna chwila, ktora wszystko zmienia. Tak jak odebranie dowodu osobistego nie jest warunkiem wystarczajacym do nazwania sie doroslym (badz odpowiedzialnym, jak kto woli). Dla mnie najwieksza wartosc ma powiedzenie 'tak, kocham Cie' wprost do mojej kobiety. To jest rownoznaczne z: 'jestem Twoj, mozesz mi ufac'. 'Tak' przed oltarzem to taki dodatek. W Boga nie wierze, instutucji kosciola nie uznaje. Staram sie zwyczajnie nie rzucac slow na wiatr. Wydaje mi sie, ze moja Stokrota docenia fakt, ze jesli cos mowie, to nie mija sie to z prawda. Za pewnego rodzaju wyroznienie poczytuje sobie, jesli ktokolwiek uwaza mnie za czlowieka godnego zaufania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mango Re: Stary ja tu mówie o parach nie o małżeństwach IP: 217.97.128.* 11.06.04, 12:30 Współczuję tej z którą w końcu staniesz przed ołtarzem. Dostanie jej się taki zużyty towar. Ja tam nie lubię "second hand'ów" Dla mojego męża byłam pierwszą i on dla mnie też. Od czterech lat jest nam razem świetnie, wierzę że gdyby nawet panna sama pakowała mu się do łóżka potrafiłby powiedzieć "Sorki, ale mam w domu coś lepszego". Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: Ja tam jak tylko mam okazje to z niej korzyst 21.11.03, 03:36 No to juz jest przesada. Usprawiedliwiasz zdrade uroda partnerki? A jak akurat stuknales kogos brzydkiego, to wtedy Ci glupio? Tragedia. Ja rozumiem, ze ludzie maja ochote na niezobowiazujacy seks czasem. Ale uwazam, ze jesli jest sie w stalym zwiazku, to nie zdradza sie czyjegos zaufania. A usprawiedliwianie tego uroda, ehem - 'towarow', jest doprawdy zabawne. Odpowiedz Link Zgłoś
walhala uwierzysz przed smiercia 02.01.04, 08:20 Kazdy ma prawo wyrazic swoje zdanie wiec i ja sie dopisze.Milosc dwojga ludzi jest piekna.A zlozenie slubow przed Bogiem jest dopelnieniem tej milosci.Mozna zyc na ''kocia lape'' .Ale zwiazek taki nie zalegalizowany dla innych postronnych znaczy ze kazdy moze rozbic ''te pare''Dla mnie slub koscielny ma b.duze znaczenie.Pan Bog nas polaczyl.Swiadomie zlozylam slubowanie i dotrzymuje slowa.nie zdradzam,kocham,szanuje.Druga polowa robi to samo.Jezeli zlamie przysiege,odpowie przed Bogiem.I te osoby ktore przestrzegaja przykazan nie beda probowaly ''rozbijac malzenstw.Jakby wiecej ludzi balo sie kary Boskiej to swiat by byl piekniejszy.A zreszta wieze ze kazdy zaplaci za siebie /tam na gorze/ Odpowiedz Link Zgłoś
ryanoconnell Re: Wierni faceci? 17.11.03, 13:36 Gość portalu: AGA napisał(a): > Faceci rzucają się na wszystko co się rusza !!! > Taka już ich natura NIESTETY !!! A o jakim przedziale wiekowym piszesz? Bo jak chodziłem do podstawówki też mi się podobało wszystko, co nie uciekało na drzewo. W liceum mi przeszło. Ale u różnych ludzi różnie bywa. Niektórym nie przechodzi, a inni wcale tak nie mają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorgiasz Re: Wierni faceci? IP: *.chello.pl 17.11.03, 13:02 Ty rybo Anaksymandra, man4you, jeden z twoich towarków wybrał ci nick? Zauważyć trzeba, iż mężczyźni homo sapiens różnią się od samców szympansa: 1) Potrafią używać sztućców, 2) Trzymają indianina w portkach. Chciałbym również abyś się obudził i zapytał sam siebie, jaką krzywdę wyrządzasz osobie, z którą jesteś. <Gówniarz> Odpowiedz Link Zgłoś
man4you Re: Wierni faceci? 17.11.03, 13:32 Hmm chyba wiem co ci jest!! ty pedał jesteś co??? Odpowiedz Link Zgłoś
ryanoconnell Re: Wierni faceci? 17.11.03, 13:41 Chyba reagujesz troszkę zbyt ostro. Nie można do wszystkich przykładać własnej miary. To że Ty uważasz monogamię za coś oczywistego nie znaczy, że każdy musi. Rozumiem ludzi, którzy wychodzą z założenia, że najważniejsza jest zabawa. Pewien wiek rządzi się swoimi prawami. Trochę prawdy w tym, że związek niesformalizowany jest funta kłaków wart, jest. Zapewne sam miałeś w życiu kilka dziewczyn. Czy to nie zaprzecza wierności w typowym sposobie pojmowania monogamii: jeden partner na całe życie? Jak najbardziej. Wyznajesz zatem monogamię linearną, a man4you jej trochę bardziej hedonistyczną wersję. Oczywiście, jeśli ta ostatnia nie była zarazem tą pierwszą... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
man4you Każdy ma prawo do swojich wartości ... 17.11.03, 13:48 ja wierze że zdradzając moją dziewczyne od czasu do czasu wcale jej nie ranie!!! Przecierz on niegdy się o tym nie dowie a ja ja naprawde kocham i jestem dla nie naprawde dobry i czuły. Przecierz to tylko sex!! Jesli ktoś chce się oszukiwac ze będąc cały czas z jedną partnerką jest szczęsliwy to jego sprawa ale na Boga nie miejcie pretensji to innych normalnych facetów że zachowóją sie zgdnie ze swoją naturą !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mar Re: Każdy ma prawo do swojich wartości ... IP: *.aster.pl / 10.66.4.* 17.11.03, 14:40 To jeszcze raz ja:)Jeśli o mnie chodzi, to nie oszukuję się i nie oszukiwałem że z jedną kobietą mi dobrze. Po co więc te uogólnienia?:P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: Każdy ma prawo do swojich wartości ... IP: 207.218.68.* 17.11.03, 15:34 Ale ty jestes glupi Przeciez wlasnie tym rozni sie to ze twoja panienka jest twoja dziewczyna a nie przyjaciolka czy kolezanka Tym ze laczy was cos wiecej jak sex Ze jest cos intymnego miedzy wami Pomysl jak ona sie poczuje jak sie dowie Nic ja wtedy nie bedzie wiecej laczyc z toba niz ciebie z innu\ymi Postaw sie na jej miejscu zanim zrobisz to nastepnym razem Pomysl sobie ze ona zapewnia Cie jak ty to mowisz ze cie kocha, a ma sex z innymi jak sie czujesz? I nie pierdoli mi teraz ze jak facet tak robi to jest ok ale dziewczyna nie wolno. Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: Każdy ma prawo do swojich wartości ... 21.11.03, 02:55 Ja zadaje sobie takie pytanie: co byloby gdybym odwrocil ta sytuacje? Gdybym to ja mial byc zdradzony. Nasuwa mi sie odpowiedz, ze chyba siedzialbym za podwojne morderstwo. Tu sie gra fair - taki jest uklad. Jesli sie nie podoba, to sie nie bawimy, ale jak sie w to wchodzi to do konca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Laurka25 Re: Wierni faceci? IP: *.tvtom.pl / 192.168.4.* 17.11.03, 15:13 Sorki, ale gdzie oni są, do tej pory nie spotkałam faceta, który by powiedział, nie niezdradziłem, a choćby nawet to czy bym mu uwierzyła. To jest nie normale ale niesety faceci zdradzają kobiety a kobirty faceto, jat tylko jedna różnica zanim kobieta zdradzi to sie jeszcze zastanowi nad tym, a fecet aby tylko wykorzystac sytuacje.Poznajac faceta odrazu mam na myśli, czy in też zdradzi, niestety nie mam zaufania do facetów i nie wiem czy kiedy kolwiek bedze mieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: majka Re: Ale wszystko polega na tym że sie nie dowie IP: 207.218.68.* 17.11.03, 17:17 ty jest bardziej stupid niz mi sie wydawalo Uwiez mi klamstwo ma krotkie nogi i predzej czy pozniej sie dowie Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: Ale wszystko polega na tym że sie nie dowie 21.11.03, 03:28 Nawet jesli sie nie dowie... jaka jest cena uspienia wlasnego sumienia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorgiasz Re: Wierni faceci? IP: *.chello.pl 18.11.03, 06:38 A ja wiem co tobie jest man4you, mama Cię nie głaskała i z tego powodu szukasz pocieszenia u każdej lafiryndy, która się trafi. A tak poważnie to szkoda czasu na polemikę z tobą durna pało. Kocham swoją drugą połowę i nie mam zamiaru zdradzać, aby udowodnić, że jestem mężczyzną. Jak Twoja dziewczyna puści Cię w trąbę, to może wtedy obudzą się w tobie ludzkie uczucia i zastanowisz się nad tym co do tej pory robiłeś. A co do listu Laury. Musisz mieć nieźle nadziobane w beret, skoro patrząc na faceta chcesz mu odciąć penisa, mam nadzieję, że nigdy nie trafię na taką psychpatkę. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
man4you cała prawda o facetach - przeczytajcie proszę!!! 18.11.03, 08:43 Tak naprawde to nie zdradzam mojej dziewczyny napisałem tak bo tytuł tego watku mnie poprostu wkurzył faceci wcale nie zdradzaja częsciej od dziewczyn!! Poprosty wypisałem te głupstwa ironicznie żeby utwierdzić w przekonaniu autorke tego forum (tak dla zabawy) bo pytenie czy sa wierni faceci jest tak samo iteligentne jak pytanie "czy są wierne kobiety????" Przeepraszam jeśli kogos uraziłem ale było to potrzebne do dalszej zabawy ciesze sie że znależli sie obnrońcy meskiej godności na tym jakże damskim forum. Dziewczyny!!! Zanim wrzucicie wszystkich facetów do jednego worka prosze was zastanówcie się na tym okey?? Bo jesli byśmy faktycznie spali z każdą panienką która nam wchodzi do łóżka (swoją droga gdzie sa takie pannienki:))bezwzględu na to czy kochamy swoje partnerki czy nie to jakbyście mogły być z nami bez zaufania??? Pozdrawiam: Wierny Tomasz:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka Re: cała prawda o facetach - przeczytajcie proszę IP: 149.156.49.* 18.11.03, 12:37 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nutka Re: cała prawda o facetach - przeczytajcie proszę IP: 149.156.49.* 18.11.03, 12:43 sorry wyslalo mi sie bez listu - ciesze sie, ze sa tacy faceci jak MAR i inni (sorry nie pamietam nickow) !!! Ja tez jestem w zwiazku (malzenskim; po 10 latach spotykania sie) z przekochanym facetem; ufam mu bezgranicznie i wiem ze nigdy by mnie nie zdradzil, jak ja jego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gorgiasz Re: Wierni faceci? IP: *.chello.pl 18.11.03, 15:39 hehe...a już miałem zacząć naprawdę imputować man4you. pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIA_23 Wierni faceci? istnieja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.11.03, 19:34 Wierni mężczyxni istnieją . mam takiego goscia os jakiegos czasu u swojego boku i wierz mi że to jest nestety jedyny chłopak z wielu poznanych , któremu moge zaufać. Aby sprawdzić wiernośc swojego chłopaka trzeba poznac rodzinę w jakiej się wychowywał jego braci i żony jakie mają układy , trzeba obserwowac jak reaguje na kolezanki i zaryzykowac. Mądry facet nie zdradza... a inteligentny zdradę umie ukryć. ja bym bardziej nie ufała kobietom, nasze wolne przyjacióleczki wg mnie to najczestszy powód zdrady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Wierni faceci? istnieja IP: *.dip0.t-ipconnect.de 19.11.03, 20:06 Mam znajomego, z którym ogólnie nie utrzymuje bliższych kontaktów aczkolwiek miałam okazję porozmawiać z nim troszkę osobiściej (sorki ale trawniejszego sformułowania nie znalazłam) on jest ze swoją dziewczyną od 6 czy 7 lat mimo to kożysta z usług prostytutek kiedy spytałam go o to powiedział że Z MYSZKĄ SIĘ KOCHA A KURWY PIEPRZY- to jego słowa co wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIA_23 Re: Wierni faceci? istnieja IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 03:32 to obrzydliwe naprawde . niema chyba czegos gorszego a ja słyszałam o tym jak jeszcze w inny sposób m ęzczysni się tłumaczą: jeśli nie wkładam to nie zdradzam ! wszystko inne jest dozwolone Odpowiedz Link Zgłoś
mrorgazm Re: Wierni faceci? 20.11.03, 09:21 Jeśli facet ma zaufanie i szacunek do niej, to nawet nie musi jej kochać aby być wiernym. Kwestia jeszcze tego czy seksualnie dostaje to czego chce. Wy macie swoje wymagania, my swoje. Każdy ma do tego prawo, ale jeśli nie jest to seks jakiego oczekujemy, zdrada będzie wcześniej czy poźniej. Seks jest straszliwym punktem zapalnym, nic się na to nie poradzi. Może nie powinienem tego pisać, ale zdradziłem z powodu niedopasowanego do mnie temperamentu seksualnego mojej dziewczyny... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: KIA_23 Re: Wierni faceci? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 20.11.03, 23:30 mrorgazm napisał: > Jeśli facet ma zaufanie i szacunek do niej, to nawet nie musi jej kochać aby > być wiernym. Kwestia jeszcze tego czy seksualnie dostaje to czego chce. Wy > macie swoje wymagania, my swoje. Każdy ma do tego prawo, ale jeśli nie jest to > seks jakiego oczekujemy, zdrada będzie wcześniej czy poźniej. Seks jest > straszliwym punktem zapalnym, nic się na to nie poradzi. Może nie powinienem > tego pisać, ale zdradziłem z powodu niedopasowanego do mnie temperamentu > seksualnego mojej dziewczyny... odpisanie do mr ozgazna.... wiesz co koleś temperament dziewczyny to jedno a drugie to Twoj temperament . Gdzie jest twoaj dziewczyna gdy Ty pod nickiem MR orgazm włóczysz się po necie? Odpowiedz Link Zgłoś
undercover_brother Re: Wierni faceci? 21.11.03, 03:07 Zdrada to tak jakby ktos wyrwal kawalek mojego ciala. To jest zlamanie pewnej swietosci. Cos co nie moze miec miejsca. Wole nawet nie myslec co zrobilbym, gdyby kiedykolwiek to sie wydarzylo. Ufam, ze sie nie wydarzy. W zyciu to roznie bywa i rozne bywaja przypadki, ale ja jestem w stanie poprosic: 'nie rob tego nigdy, bo nie wiem, co moge zrobic'. Poza tym trzeba dbac o swoje szczescie i nie wypuszczac go dobrowolnie z lapek - to podstawa. A skoro takie sa warunki, to dzialaja w dwie strony. Gdybym ja zdradzil, to nie moglbym wymagac lojalnosci. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
lilu69 Re: Wierni faceci? 11.12.03, 04:41 Musze przyznac,ze sama sie zastanawiam jaki procent takich mezczyzn ocalal.Ja w swoim zyciu mialam szczescie spotykac tylko uczciwych,szanujacych mnie,wiernych facetow.Moj obecny,tak jak ja, czuje ogromna odraze do zdrady.Jego poprzednia dziewczyna(ach ta debilka),twierdzila wlasnie,ze kazdy facet jak mu jakas laska usiadzie na kolanach,to biedaczek nie bedzie mogl sie obronic,wiec...wynajela mu DZIWKE!?! Kazala jej isc za nim do knajpy i uwiezc go.On stanowczo kazal jej sie odczepic. Gdy po jakims czasie dowiedzial sie,ze to byla sprawka tej debilki, nie mial juz ochoty miec z nia nic wspolnego. Ja sama szczerze watpie w wieksza facetow,watpie czy potrafia byc uczciwymi i dobrymi ludzmi,a nie zwyklymi dupkami,marzacymi tylko o zaliczaniu.Jednoczesnie wierze ze cudowni,wierni faceci nie sa juz na wymarciu..chociaz czesto czuje odraze do rasy meskiej.Moj chlopak sie wtedy denerwuje,bo jak juz wspomnialam on brzydzi sie zdrada,a ja przy nim czesto nadaje na ogol facetow.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ror OJ, WY GŁUPIE !!! IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 12.12.03, 21:07 Pociągają Was "męscy" faceci (czyt. agresywni "zaliczacze"), a potem się dziwicie, że tacy zdradzają, że biją swoje żony itd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: clara Re: OJ, WY GŁUPIE !!! IP: 80.51.233.* 12.12.03, 21:32 Właśnie się nad tym też zastanawiałam! Niestety zarówno facetami i kobietami rządzi czysty pociąg seksualny. I nikt na to nic nie poradzi. Odpowiedz Link Zgłoś
s_o_d_a Re: Wierni faceci? 12.12.03, 22:37 ISTNIEJĄ !!!!!!! A przynajmniej 1 na 280 ;) Odpowiedz Link Zgłoś
ona.a Re: Wierni faceci? 02.01.04, 15:03 ...to dinozaury. Są wierni tylko wtedy,jak mają w tym interes.. Odpowiedz Link Zgłoś