BARDZO PROSZE O RADE...

IP: *.chello.pl 14.11.03, 12:26
mam problem pewnien chlopak z ktorym probowalam cos zbudowac , powiedzial miz
ze za bardzo mu na mnie zalezy zeby ryzykowac i mnie skrzywdzic teraz kiedy
jest rozchwiany emocjonalnie ,poprosil mnie zebym na niego zaczekała ze
bardzo by tego chciał. ostatnim razem kontaktowalismy sie ze soba na gg
tydzien temu przedwczoraj napisalam mu ladna wiadomosc nagg zyczac milych
snow nic nie odpowiedzial a wczoraj zapytalam sie czy jest na mnie za cos
obarzony tez nie uzyskalam zadnej odpowiedzi . czy mozliwe jest zeby przez
tydzen czsu przestalo mu zalezyc...nie nalezy do ludzi ktorzy bawia sie
uczuciami i weim ze jak cos powie to tak jest . kiedy prosil zebysmydali
sobie czas wiedzialam ze nie bedziemy sie widywac tylko bedziemy utrzymywac
kontakt na gg. kolezanki mowia mi ze moze on sie boi ze nie wytrwa w
postanowieniu ze chce troszke czasu i dlatego woli nie pisac zeby nie
prowokowac sytuacji.. juz sama nie wiem ciezko mi z ta sytuacja , prosze o
rade..
    • default Re: BARDZO PROSZE O RADE... 14.11.03, 12:37
      Gość portalu: galicja napisał(a):

      > mam problem pewnien chlopak z ktorym probowalam cos zbudowac , powiedzial miz
      > ze za bardzo mu na mnie zalezy zeby ryzykowac i mnie skrzywdzic teraz kiedy
      > jest rozchwiany emocjonalnie ,poprosil mnie zebym na niego zaczekała ze
      > bardzo by tego chciał. ostatnim razem kontaktowalismy sie ze soba na gg
      > tydzien temu przedwczoraj napisalam mu ladna wiadomosc nagg zyczac milych
      > snow nic nie odpowiedzial a wczoraj zapytalam sie czy jest na mnie za cos
      > obarzony tez nie uzyskalam zadnej odpowiedzi . czy mozliwe jest zeby przez
      > tydzen czsu przestalo mu zalezyc...nie nalezy do ludzi ktorzy bawia sie
      > uczuciami i weim ze jak cos powie to tak jest . kiedy prosil zebysmydali
      > sobie czas wiedzialam ze nie bedziemy sie widywac tylko bedziemy utrzymywac
      > kontakt na gg. kolezanki mowia mi ze moze on sie boi ze nie wytrwa w
      > postanowieniu ze chce troszke czasu i dlatego woli nie pisac zeby nie
      > prowokowac sytuacji.. juz sama nie wiem ciezko mi z ta sytuacja , prosze o
      > rade..

      O Boże! To jest post na poważnie, czy znowu ktoś robi podpuchę???
    • Gość: galicja Re: BARDZO PROSZE O RADE... IP: *.chello.pl 14.11.03, 12:52
      ten post jest jak najbardziej na powarznie , nie pytalabym gdyby to nie byla
      moja deska ratunkowa , pytam poniewaz na tym forum naprawde sa madrzy ludzie i
      mam nadzieje ze mi pomoga choc poradza
    • Gość: kilof Re: BARDZO PROSZE O RADE... IP: *.chello.pl 15.11.03, 13:03
      Uwierz w magie i przeznaczenie, jesli nie stracisz nadziei spelni sie to czego
      chcesz :D
      • Gość: hm... oto rada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.03, 16:15
        wydaje mi sie, ze powinnas dac mu troszke czasu i nie narzucac sie...daj mu
        odpoczac...niech zobaczy jak bardzo mu zle bez ciebie...pozwol mu
        zatesknic...wtedy wroci na kolanach...a jak nie, to znaczy ze nie czul do
        ciebie nic powaznego...albo ma powazne klopoty...pozdrawiam...
Pełna wersja