raijla
10.02.09, 19:18
Kobiety Wy mądre! Powiedzcie mi - co mam począć. Jak sobie poradzić?? Prawie
rok temu rozstalam sie z mężczyzną. Przez pol roku bylam na niego wsciekła. Na
jesień, zeszłego roku, kontakt zaczął sie odnawiać. Nadal jest miedzy nami
chemia, ciągnie nas do siebie. No i w przypływie smutku, przysłowiowego dołka,
owy eks zapropoponował mi przyjaźń - ale taką w grę której wchodzi łózko. A ze
jestem sama zgodzilam sie - pewna ze tak zostanie, ze nie będzie w tym zadnych
emocji z moje strony. Ale jednak nie!! Nie moge powiedzieć ze go kocham. Jak
narazie w lozku wylądowalismy dwa razy. Ale przyłapuję sie na tym ze zaczynam
za nim tesknic, szukam pretekstu do rozmowy, kontaktu. Czuje ze to ja zabiegam
o kontakt a nie on. On ma swoje zycie, kolezanki, kolegów z którymi spedza
czas. a ja wracam po pracy do domu, do dziecka, jednoczesnie sesja
egzaminacyjna trwa i nie umiem sie skupic na podstawowych rzeczach.
JAKIE TO CHORE!!!!!! Wiem ze szuka kobiety swojego zycia, swojego natchnienia.
jedna go zawiodla (nie ja )i jest baaardzo ostrozny.
A ja nie chce juz tak o nim intensywnie myslec. Męczy mnie to.Wiem ze nie
bedzie z tego nic powaznego. Juz zaczynam sobie wynajdywac i planowac co
zrobie jak skonczy sie moja sesja egzaminacyjna.
Poprosze o jakis zimny prysznic, jakaś mądrą myśl, cos co da mi do myslenia.
Ale prosze o wyrozumialosc.
Pozdrawiam serdecznie