żałość nad żałościami??

14.02.09, 20:31
24 lata, nigdy chłopaka "na poważnie" (w związku z tym dziewica...;), studia których nienawidzę, zero widoków na przyszłość, kłopoty rodzinne...

I mimo, że na co dzień mi to nie przeszkadza, że staram się żyć po swojemu, mimo że w gruncie rzeczy czuję się dobrze sama ze sobą, że nie uważam się za brzydulę to dzisiaj czuję się samotna jak nigdy dotąd... tak przejmującej samotności nie doświadczyłam chyba jeszcze nigdy...

Ufff ulżyło mi, dziękuję za uwagę

**************
"Dziękuję Panie, że mieszczę się w standardzie, że nie wystaję za nawias... Dziękuję Panie, że mieszczę się w szeregu, za średni wzrost, letnie ciało... Dziękuję Panie za średni temperament, uniwersalne poglądy..."
    • sercisko Re: żałość nad żałościami?? 14.02.09, 20:43
      Eeee, że dzisiaj? Dzień jak każdy inny :)

      "w gruncie rzeczy czuję się dobrze sama ze sobą" --> i tego się
      trzymaj!

      Pozdrawiam!
    • Gość: bestyjaa Re: żałość nad żałościami?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.09, 22:49
      pani.smith ...

      Studia których nienawidzisz.. po co je zaczęłas? wymarzony kierunek okazał się w trakcie studiowania- znienawidzonym? czy moze poszłaś od razu na coś, czego nie lubisz..?

      Dziewictwem się nie przejmuj, to nie tragedia :)
      Facetami tak samo..
    • Gość: Kaja Re: żałość nad żałościami?? IP: 85.14.84.* 15.02.09, 01:30
      > 24 lata, nigdy chłopaka "na poważnie" -> To nie jest jakiś straszny problem,
      najlepszy jest taki raz na zawsze, a na to masz jeszcze czas :P

      >(w związku z tym dziewica...;), -> Chodzi Ci o ten kawałek skóry między nogami,
      czy o coś więcej? Co Wy tak wszyscy z tym dziewictwem? 24 lata to jeszcze nie
      jest starość, więc zdążysz :P

      >studia których nienawidzę, zero widoków na przyszłość, -> na tym bym się
      skoncentrowała, dlaczego nienawidzisz i co z tym zrobić.

      >kłopoty rodzinne...-> Zależy jakie, bo są takie które da się rozwiązać i takie,
      które nie od nas zależą

      > czuję się samotna jak nigdy dotąd... tak przejmującej samotności nie
      doświadczyłam chyba jeszcze nigdy... -> Myślę, że to jest niestety dość
      powszechny problem i że każdy z nas czuje się czasem tak strasznie samotny,
      mimo, że mamy tak wielu znajomych na nk i na forach :P

      >że staram się żyć po swojemu, mimo że w gruncie rzeczy czuję się dobrze sama ze
      sobą -> I tego się trzymaj, bo dobrze rokujesz ;)
    • kotek_vel_lol2 Re: żałość nad żałościami?? 15.02.09, 17:30
      relax, take it easy
      • sandiego7 Re: żałość nad żałościami?? 15.02.09, 21:21
        A tam, normalna jesienno zimowa deprecha.Nadejdzie wiosna,
        znajdziesz sobie milosc zycia, studia znowu ci sie spodobaja, kupisz
        sobie mega rajtki i bedzie git.
        A na razie zjedz czekolade, kup wibrator i glowa do gory!
Pełna wersja