Mój facet i jego przyjaciółka...

IP: *.p-c.com.pl 18.11.03, 16:50
Mój chłopak zaczął się spotykać z kobietą (starszą o 11!!!lat). Twierdzi,
że świetnie mu się z nią rozmawia i lubi przebywać w jej towarzystwie.
Smieje się z tego, że jestem zazdrosna, a mnie to po prostu wkurza, że
spotyka się z kimś innym, może także po części dlatego, że ja jestem starsza
od niego prawie trzy lata.
Czy myślicie, że "to" normalne, czy powinnam coś zrobić??? Czy można zerwać
z takiego powodu z chłopakiem ,czy to może być pretekst, aby zerwać???
Dzięki za każdy list, pozdrawiam!!!
    • 82misia Re: Mój facet i jego przyjaciółka... 18.11.03, 17:24
      A zaproponował Ci kiedys abys poszła z nim na to spotkanie?Jesli nie sama to
      zaproponuj i zobacz jaka jest jego reakcja.Jak bedzie miał coś przeciwko
      powinnas sie zmartwic natomiast jezeli nie to idź i sama sprawdz czy przy Tobie
      beda zachowywac sie "normalnie" czy np. beda spieci i bedzie brakowało im
      tematów do rozmów.Co do wieku mysle ze duzo nie ma tu do zanczenia...
      pozdrawiam
      p.s napisz co postanowilas
    • undercover_brother Re: Mój facet i jego przyjaciółka... 18.11.03, 19:13
      Jesli chcesz zerwac z nim, bo on ma nowa kolezanke i jest nia troszke zaabsorbowany (co sie przeciez zdarza, gdy poznajemy nowa osobe), to ja mam pytanie: kochasz go w ogole? Zalezy Ci na nim? Sadze, ze gdyby to miala byc jego kobieta 'na boku', to nie wiedzialabys o niej.
    • Gość: nimfomanka Re: Mój facet i jego przyjaciółka... IP: *.corenet.gda.pl 21.11.03, 14:51
      a ja właśnie uważam,że powinnaś się zastanowić co on tak właściwie robi?wiek
      nie ma znaczenia,sama spotykałam się kiedyś ze znacznie starszym facetem a nie
      widze tu różnicy.zrób tak jak powiedziała pierwsza osoba,zaproponuj wspólne
      spotkanie-może Ciebie też tak zaabsorbuje ta kobieta?!kto wie..skoro jest taka
      cudowna..hmm..no ja się nie dziwię,że jesteś zazdrosna i że się martwisz..A
      jeśli chodzi o wypowiedź drugą to nie jest takie oczywiste,że jeśli łączyłoby
      go coś więcej to byś o niej nie wiedziała!przecież to jest właśnie doskonały
      motyw-wiesz o wszystkim (tak Ci się wydaje)-a on nie ma wyrzutów sumienia;to
      jest bardzo dobry chwyt,ponieważ nikt nigdy się niczego nie domyśla.To tak
      jakbyś spotykała się z jakimś typem,mówiłabyś jemu,że się spotykacie jako
      znajomi bo to czy tamto,no i niby on wiedziałby o tym,a Ty mogłabyś robić z nim
      wszystko..rozumiesz?zresztą niewiem..mam nadzieję,że wszystko się wyjaśni,ale
      mi też się to nie podoba...
      pozdrawiam serdecznie
    • panna_i_waga Re: Mój facet i jego przyjaciółka... 21.11.03, 20:47
      Uważam że wina leży po stronie faceta.Może jego przyjaciółka nic nie wie że
      istniejesz, może jej mówi że jest wolny.Wina leży po jego stronie gdyby nie
      chciał to by nie spotykał się z nią bo wiadomo że to może doprowadzić do
      nieporozumień między wami.Dlaczego uważasz że powinnaś iść z nim na to
      spotkanie.Własne sprawy załatwia się na własnym podwórku, bo to wasz związek a
      jemu postaw ultimatum wtedy zobaczysz na ile mu zależy.On musi sam chcieć to
      zmienić a jeśli uważasz ze jesteś w stanie to załatwić wbrew jemu to prędzej
      czy póżniej on odejdzie.Musisz więc sama wiedzieć na ile wasz związek jest
      mocny.
    • Gość: Smartinka Re: Mój facet i jego przyjaciółka... IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 09:42
      A ja nie mówiłabym tu o winie. Nie zamieniaj się w zazdrosnego babsztyla
      którego on znienawidzi za takie zaborcze zachowanie i rzuci zanim sama
      będziesz miała okazję to zrobić. Obserwuj, bądź czujna - ale nie zazdrosna.
      Sama zobaczysz jak to się rozwinie. Nie każda kobieta spędzajaca dużo czasu z
      facetem musi iść z nim do łóżka. Mój najlepszy przyjaciel to właśnie mężczyzna
      i zapewniam ze jest dla mnie zupełnie aseksualny chociaż kobiety za nim
      szaleją:-)
    • envi Re: Mój facet i jego przyjaciółka... 22.11.03, 17:37
      chcialabym dac jakas madra,zrownowazona rade,ale ja wiem 1:gdyby moj facet sie
      tak zainteresowal jakas kobieta to bylabym baaardzo zazdrosna i bylyby 2
      wyjscia-on ogranicza te znajomosc do spotkan we 4(on,ona,ja i jej facet)albo
      sie zegnamy z tpredkoscia tornada.a tej cipie ucieram nosa przy najblizszej
      okazji.
      • Gość: Smartinka Re: Mój facet i jego przyjaciółka... IP: *.icpnet.pl 22.11.03, 22:48
        envi napisała:

        a tej cipie ucieram nosa przy najblizszej
        > okazji.

        Zastanawiam się gdzie się podziała Twoja tolerancja przed którą chyliłam czoła
        czytając wątek o futrach... czy każda kobieta będąca choćby najmniejszym
        potencjalnym zagrożeniem wyłącznie z racji płci to dla Ciebie cipa?? Cóż,
        cieszę się że dziewczyna mojego przyjaciela nie myśli w ten sposób i że nie
        próbowała wpłynąć na nasze relacje z zazdrości.
        • envi Re: Mój facet i jego przyjaciółka... 24.11.03, 20:26
          moja tolerancja ma swe granice.a moj facet to moje terytorium.mogę sadzić tu
          radami,mądrościami i elokwencją,ale we mnie tkwi zwierzę i moja zazdrość jest
          instynktowna.mogę nad nią ewentualnie tak zapanować ze wyrazę ją w sposob
          akceptowany społecznie.heh,a może to uraz?moja najlepsza przyjaciółka przespała
          się z facetem w którym kochałam sie od 17r.ż. i są razem,a był moj!!pech,nie?
          • smartienka Do envi 26.11.03, 14:24
            Pewnie gdyby po świecie nie chodziły takie kobiety które nie zwracają uwagi
            na "szczegół" w postaci zajęty, wolny, zaangażowany uczuciowo - pewnie wtedy
            wiele z nas miałoby inne podejście do związków i relacji miedzy partnerami...
            mimo wszystko ja nie tracę tej odrobiny nadziei i wiary w ludzi, podejrzewając
            każdego musiałabym dac się zamknąć w wariatkowie. Z drugiej strony... w końcu
            envy znaczy zadrość a stad niedaleko do envi:-)) Pozdrawiam
    • Gość: Vicki Re: Mój facet i jego przyjaciółka... IP: *.rejtravel.com / 10.54.2.* 25.11.03, 12:24
      Powiedz mu o tym jesli kocha to zrozumie!nie rob tylko tych bledow co ja-
      chorobliwa zazdrość!
    • Gość: PATIBA Re: Mój facet i jego przyjaciółka... IP: 82.160.16.* 27.11.03, 18:31
      A O CO CI CHODZI ?????TO ŻE TWÓJ FACET MA PRZYJACIÓLKĘ TO NIC ZŁEGO ZNAJDZ
      SOBIE PRZYJACIELA I BEDZIE OKI!!!!!!
    • Gość: Dziurka Re: Mój facet i jego przyjaciółka... IP: *.wodzislaw-dabrowki.sdi.tpnet.pl 27.11.03, 19:37
      Jeżeli facet ma "przyjaciółkę" to oznacza to cholerne kłopoty! Nie istnieje
      przyjeźń między facetem a Kobietą! Zawsze pojawi się tzw. chemia, która
      wsześniej czy później przerodzi sie w miłość jednej lub oby stron. Dojdzie do
      zbliżenia, bedzie seks i mas zajebistego wała! Więc nie wierz w jego nudne
      gadanie o bezuczuciowej przyjaźni - sama tego jestem żywym przykładem. Byłam
      tą "Przyjaciółką", wiem co mówię!!!!!!
Pełna wersja