Dodaj do ulubionych

on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy

23.03.09, 12:37
Witam,
jestem 3 lata po ślubie, jesteśmy ze sobą ogółem 5 lat.
Wszystko jest ok, czasem się kłócimy ale później się godzimy, czyli jak to w każdym związku, bez rewelacji w żadną stronę.
Problemem jest to, że... w ogóle prawie się nie kochamy.

W tygodniu - praca. Pracujemy do późna, padamy zmęczeni, a jeżeli już specjalnie tak pokieruję, żebyśmy się położyli razem to gadamy i zasypiamy. Jak proponuję mu seks wprost - mówi, że jest zmęczony i możemy się pokochać rano. Rano oczywiście się śpieszymy i nie ma czasu.

Już nie pamiętam, kiedy on wykazał inicjatywę... chyba tylko na wakacyjnych wyjazdach, w domu nigdy.

Jak w dzień zachowuję się tak prowokująco, że chyba tylko ślepy i głuchy nie zorientowałby się o co mi chodzi to mówi, że może wieczorem. Wieczorem o tym nie pamięta.

W weekendy - jak nie jesteśmy zmęczeni wykazuję inicjatywę w łóżku a on mi mówi wprost, że nie:( Jest mi wtedy bardzo źle, zasypiam ze łzami w oczach, bo wpędza mnie to w straszne kompleksy...

Nie sądzę, że coś ze mną jest nie tak, obiektywnie rzecz ujmując jestem dość atrakcyjną kobietą, mam ładną figurę, dbam o siebie, podobam się facetom - więc chyba odpada możliwość, że jestem obrzydliwa i odpychająca. Ale przez niego się tak czuję, jakbym była w ogóle nie atrakcyjna....

Kochamy się może raz w miesiącu :(

A tyle słyszałam o tym, że mężczyźni rzucają się na swoje kobiety... Potrzebuję seksu, poza tym także jakiejś jego inicjatywy, żebym nie czuła się tak podle:( Nie wiecie nawet, co to znaczy być ciągle odtrącaną kobietą, zwł jeżeli chodzi o seks - a facetów podobno podnieca wszystko co się rusza;(:(

Mam kilka pomysłów, z czego to może wynikać:
może coś ze mną jest nie tak?
może on ma jakiś problem ze wzwodem np o którym mi nie mówi?
może mnie zdradza i nie potrzebuje już seksu ze mną???

Jak myślicie? Nie mówcie mi tylko, żebym z nim pogadała, gadałam i nic się nie dowiedziałam ani nic to nie zmieniło... No i odpada możliwość, że jest gejem - zaznaczam, bo czuję, że taka odpowiedź na 100% by padła. Na początku związku mieliśmy normalny seks.

Pomóżcie:(
Ja chcę seksu w małżeństwie a nie na boku;(
Obserwuj wątek
    • zawszezabulinka Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 23.03.09, 18:50
      trzeba z nim porozmawiac. rozmowa to podstawa w kazdym zwiazku.

      zmeczenie mozna jeszcze zrozumiec. a czy przed slubem tak samo sie zachowywal?
      moze ma inne potrzeby seksualne niz ty?- zmienily sie przez ten czas? moze
      znudzenie? moze ma klopoty ze zdrowiem?
      nie chce krakac - no ale bywa ze partnerka przestaje sie podobac, on moze miec
      kogos na boku.

      porozmawiaj z nim
      • Gość: konrad Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy IP: 96.18.162.* 24.03.09, 00:57
        sprobuj tak,kup jakis fajny pornograficzny film na Cd,powiedz,ze
        jutro musisz go pozyczyc kolezance,dlatego dzis wieczorem chcesz go
        obejrzec.wlacz,kiedy ukochany wejdzie do lozka i zobaczysz co z tego
        wyjdzie i staraj sie go prowokowac.powinno zadzialac.postaraj sie tez
        o to,by przed pojsciem do lozka,nie byliscie nadto najedzeni i nie
        pili pod zadnym pozorem alkoholu.wez natomiast do lozka,czekolade.
        • klonpvv Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 02.04.09, 02:39
          kiepski pomysł

          Pomijam to że autorka nie odezwała się od początku i trudno powiedzieć po co ten
          wątek.

          Sprawdź to na ostro, kup/załatw viagrę [lub podobne], upewnij się , że nie ma ON
          żadnych problemów ze sercem itp, pokrusz do jakiegoś np. koktajlu, daj mu wypić,
          bądź sexi, odczekaj do godziny.
          Jak ma problem ze wzwodem, a mu bryknie i cię zaliczy, już wiesz dlaczego jest
          jak jest. Jeśli nie, problem leży gdzie indziej. W tym przypadku może pomóc:
          rozmowa, prywatny detektyw, psycholog małżeński.

          Myślę, że przewidziałem każdą możliwość.
        • permanentne_7_niebo Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 02.04.09, 12:43

          Gość portalu: konrad napisał(a):

          > sprobuj tak,kup jakis fajny pornograficzny film na Cd,powiedz,ze
          > jutro musisz go pozyczyc kolezance,dlatego dzis wieczorem chcesz go
          > obejrzec.wlacz,kiedy ukochany wejdzie do lozka i zobaczysz co z
          tego
          > wyjdzie i staraj sie go prowokowac.powinno zadzialac.postaraj sie
          tez
          > o to,by przed pojsciem do lozka,nie byliscie nadto najedzeni i nie
          > pili pod zadnym pozorem alkoholu.wez natomiast do lozka,czekolade.


          Przeciwnie. Obejrzyj tego pornola, po czym zgaś światło i idź
          spać :)))))))))))))))
        • Gość: mysz Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy IP: *.multimo.gtsenergis.pl 05.06.09, 02:05
          W życiu tak nie rób, jeśli facet jest zamknięty i nawet nie chce o tym gadać,
          tylko się wystraszy. Już prędzej jakaś książka na poziomie z elementami
          elementarnymi;) Zastanów się, czy od czasu kiedy było między Wami dobrze, nie
          stało się nic głupiego, co mogłoby go zablokować. Zastanów się też, czy jego
          praca nie jest na tyle zajmująca, że o tym myśli+problemy ze zdrowiem może
          jakieś..Pójdźcie razem na spacer, rower, możne gdzieś wyjedźcie, odświeżcie
          trochę sytuacje. Jak to nie pomoże, a kochasz go i zależy Ci na nim, zaproponuj
          wizytę u seksuologa, postaw sprawę jasno, bo masz do tego prawo - to może okazać
          się jedyną drogą. I nie ma co się oszukiwać, jak jest problem, to jest i jak
          masz nie być przez to szczęśliwa, to nie warto. No i jest jeszcze taka rzecz:
          ludzie są rożni i różne mają potrzeby, może po prostu on seksu nie lubi i tyle.
          Sama byłam w podobnym związku (co prawda nie-małżeńskim), Aha jeszcze jedno mi
          wpadło do głowy, może w domu po prostu jest za smutno, może trzeba więcej
          dystansu i humoru. Jakieś wino może czy co, chociaż wieczorem to się spać może
          chcieć.. Trzymam kciuki i w ogole jak atrakcyjna z Ciebie babka, to się nie martw;)
      • Gość: on-an Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy IP: 62.121.144.* 01.04.09, 13:10
        To nie jest taka prosta sprawa. Jestem w takim "problemie" ale z
        drugiej strony. Kocham żonę, ale pojawiło się znudzenie. Często wolę
        masturbacje z pornosem, niż seks z nią. O zdradzie nie ma mowy -
        owszem chciałbym skoczyć na bok, ale staram się żyć uczciwie. Ten
        brak ochoty spowodowany jest po części tym, ze żona przestała być dla
        mnie atrakcyjna. I nie chodzi o to że się zmieniła przez te kilka lat
        - nadal jest piękną kobietą. Po prostu spowszedniała :(. Pewnie gdyby
        się trochę postarała rozbudzić moje pożądanie (np. seksowna bielizna)
        sprawy miały by się inaczej. Rozmawiamy ze sobą na wszystkie tematy,
        również na temat seksu. Głupio mi jednak powiedzieć jej wprost, żeby
        postarała się być bardziej prowokująca. Skutkiem czego ranię ją
        wykręcaniem się od seksu.
        Niestety wszystko wskazuje na to, że przyczyną (przynajmniej jedną z
        przyczyn) jest pornografia. Zamiast pobudzać i nakręcać do seksu z
        żoną (dawniej oglądaliśmy razem jako część gry wstępnej) obecnie
        zastępuję normalne współżycie.
        Widzę swoją winę... i co z tego? Niestety nic :/
        • iluminacja256 Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 01.04.09, 13:19
          Najzabawniesjze jest to, z ejak koś ogląda pornografięto powinien
          byc swiadomy jednego - kobiety sie tak nie zachowuja - to film
          pornograficzny.

          Tak samo jak film wojenny o dzielnym i nieskazitelnym bohaterze to
          nie wojna.

          W sumie zrobiłeś to sobie na własne zyczenie - twoja zona nigdy nie
          będzie aktorką pornola w lódzku - to specyficzna grupa , która na
          tym własnie zarabia.
          • senseiek Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 01.04.09, 20:26
            > Najzabawniesjze jest to, z ejak koś ogląda pornografięto powinien
            > byc swiadomy jednego - kobiety sie tak nie zachowuja - to film
            > pornograficzny.

            Kto ci takich bajek naopowiadal??
            Jak kobieta jest namietna i dobra kochanka to zachowuje sie tak jak aktorki porno, i nie ma w tym nic dziwnego.. a jak jest kiepska to lezy jak kloda, i nic nie robi.. I pozniej sie dziwi, ze maz nie chce z nia uprawiac sexu.. :) a kto by chcial?


            ----
            Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
            daytradercalc.trueart.pl
            • Gość: gagatka Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 01.04.09, 20:59
              Hej,
              no nie wiem jak z tą namiętnością. Ja jestem namiętna i to bardzo. I
              lubię eksperymentować i strasznie na mnie działa jak facet ma z tego
              frajdę i...I cóż z tego, m,oj ukochany owija się jak kokon kołdrą
              jak bym była chora na coś zakaźnego. Nie kochaliśmy się od 7
              miesięcy, a wcześniej...coż, kilka sekund gry wstępnej i skupialiśmy
              się na tym, żeby...jesmu było dobrze. I tyle. Martwię się
              teraz....sobą ponieważ miałam juz i chwile zwątpienia w atrakcyjność
              (thx God we have co-workers ;) i w to czy robię wszystko tak jak
              trzeba. Ale nie, wygląda na to, że nie jest ze mną źle. Zwyczajnie
              mój mężczyzna woli obejżec film pornograficzny i...iść spać. A ja
              nie wyglądam jak klon pameli...mam zupełnie inny styl i się nie
              zmienię. Jak widzicie można być kocicą w łóżku a on i tak śpi ;)
              • senseiek Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 01.04.09, 21:31
                Niestety z czasam nawet miss swiata spowszednieje i nic sie na to nie poradzi. Ale dobrze, ze umiesz korzystac z zycia (tzn co-workersi ;) i sie nie zamartwiasz.. :)

                A puszczaliscie sobie porno-smski? Wyslij mu w srodku dnia pracy smska ze chcesz mu wyssac go az do ostatniej kropelki.. ;) zobaczymy o czym bedzie myslal przez reszte dnia pracy.. ;)
                A jak juz znajdziecie sie w domu, to kaz mu sie polozyc na plecach, zwiaz rece, tak zeby nic nie mogl robic, i usiadz mu na twarzy (doslownie ;), i niech zasluzy na pieszczoty z smsa.... Zrob mu fotki jak ja lize.. ;)

                ----
                Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                daytradercalc.trueart.pl
            • Gość: d Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy IP: *.siedlce.vectranet.pl 02.04.09, 09:04
              a może to mąż nie potrafi umiejętnie "rozpalić" małżonki?.Dlaczego
              za wszystko muszą odpowiadać kobiety?.Przecież to one przeważnie
              cały dzień pracują: na etacie, przy dzieciach, sprzątając, piorąc i
              robiąc wiele innych czynności w domu , o których mąż nie pomyśli. A
              on ,wypoczęty, wybyczony ,żąda w łóżku "aktorki pornosa". Panowie,
              nie czekać na pornosa we własnym łóżku a wziąć się do roboty.Czy
              miarą dobrej żony jest "wygimnastykowanie" w łóżku? A gdzie czułość
              i inne walory tej strony życia?
        • klonpvv Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 02.04.09, 02:52
          Facet twardym musi być nie miętkim :)
          Chociaż rozumiem, że nie zawsze łatwo.

          Każda taka poważna rozmowa to możliwość urażenia 2 osoby, ale jak nigdy nie
          zaczniesz, to nigdy nie będziesz miał tego czego chcesz, a ona nie będzie miała
          Ciebie. Twardym trzeba być bo na początku może być urażona, jak nie byłeś
          twardszy wcześniej.
          Jeszcze dużo by mówić - nie zniechęcaj się i idź na przód!
          Do wygrania, masz wasze lepsze życie.

          A z wyrzuceniem [przechowaniem u kumpla] pornosów to nigdy nie jest zły pomysł
          jeśli nie potrafisz przestać oglądać. To jak fajki albo alkohol.
          • senseiek gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksytocyne 01.04.09, 20:47
            Moze to zabrzmiec dosc kontrowersyjnie, ale nie zmienisz tego, ze pod wplywem sexu i orgazmow w organizmie kobiety produkuje sie hormon oksytocyna, niezaleznie czy jest to sex z partnerem czy gwalt. To tylko kwestia czasu kiedy kobieta gwalcona zakocha sie w facecie. W dawnych czasach prehistorycznych wiekszosc kobiet byla brana sila. W dzisiejszych czasach, na jednym wykorzystaniu sie konczy (oprocz takich wypadkow jak np. Fritzl ale on to akurat robil z wlasna corka, czyli podwojna patologia- bardzo grozna z powodu spotegowania zlych genow i mozliwych mutacji u potomstwa)..

            ----
            Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
            daytradercalc.trueart.pl
            • focus35 Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 02.04.09, 00:22

              za gloszenie takich idiotyzmow powinno sie profilaktycznie
              zawiazywac fi...ta na kokardke i dwa supelki - gwarantowane, ze tak
              traktowany wlasciciel penisa bedzie szalal z milosci...

              senseiek napisał:

              > Moze to zabrzmiec dosc kontrowersyjnie, ale nie zmienisz tego, ze
              pod wplywem s
              > exu i orgazmow w organizmie kobiety produkuje sie hormon
              oksytocyna, niezalezni
              > e czy jest to sex z partnerem czy gwalt. To tylko kwestia czasu
              kiedy kobieta g
              > walcona zakocha sie w facecie. W dawnych czasach prehistorycznych
              wiekszosc kob
              > iet byla brana sila. W dzisiejszych czasach, na jednym
              wykorzystaniu sie konczy
              > (oprocz takich wypadkow jak np. Fritzl ale on to akurat robil z
              wlasna corka,
              > czyli podwojna patologia- bardzo grozna z powodu spotegowania
              zlych genow i moz
              > liwych mutacji u potomstwa)..
              >
              > ----
              > Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
              > daytradercalc.trueart.pl
              • senseiek Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 02.04.09, 01:50
                > za gloszenie takich idiotyzmow powinno sie profilaktycznie
                > zawiazywac fi...ta na kokardke i dwa supelki - gwarantowane, ze tak
                > traktowany wlasciciel penisa bedzie szalal z milosci...

                Nie usprawiedliwiam czynu, tylko tlumacze co sie dzieje z punktu widzenia biologi.. Czlowiek jest zwierzeciem (choc zaraz wyskocza tutaj katolicy z biblia, ze czlowiek zostal stworzony przez boga i innymi bredniami), i tego nie zmienisz. A w przyrodzie najsilniejszy samiec bierze samice. U ludzi z powodu rozwoju komunikacji, intelektu i spoleczenstwa, w wiekszosci wypadkow zanikla walka o samice na smierc i zycie miedzy samcami. Ale w dalszym ciagu tak samo jak przed tysiacami lat, kobiety chca byc z samcami alfa. Nikt sie nie pytal branki czy chce tego czy tamtego samca, po prostu dostawala najsilniejszego samca w grupie, ktory ja zdobyl pozbywajac sie rywali. Teraz zamiast walki w recz, nastapila bezkrwawa walka o samice, dobrami materialnymi ktore facet posiada- mieszkaniem, samochodem, dobra praca, i genetycznymi- ladne cialo, wysoka inteligencja- a wszystko tylko po to by wspolne potomstwo mialo jak najlepszy start, a tym samym szanse na przetrwanie, zupelnie jak 3 mln lat temu.

                ----
                Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                daytradercalc.trueart.pl
                • Gość: Ania Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 15:03
                  senseiek napisał:

                  Teraz zamiast walki w recz, nastapila bez
                  > krwawa walka o samice, dobrami materialnymi ktore facet posiada-
                  mieszkaniem, s
                  > amochodem, dobra praca, i genetycznymi- ladne cialo, wysoka
                  inteligencja- a wsz
                  > ystko tylko po to by wspolne potomstwo mialo jak najlepszy start,
                  a tym samym s
                  > zanse na przetrwanie, zupelnie jak 3 mln lat temu.

                  ale to kobieta wybiera z którym fectem chce być. Jakby do mnie
                  przyszedł facet z tekstem "mam mieszkanie, auto, konto, pracę,
                  jestem ładny i masz ze mną być" to dostałby kopa w (domyśl się).
                  W przyrodzie też samce oprócz rywalizacji zalecają się do samiczek
                  czy to pięknym śpiewem, rozkładając pawi ogon, dając prezenty (jak
                  np. pingwiny kamyczki), budując gniazda (tkacz) itd.

                  • senseiek Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 04.04.09, 16:18
                    > ale to kobieta wybiera z którym fectem chce być.

                    Ciesz sie, ze jest tak jak jest teraz, bo jeszcze w XIX wieku tak nie bylo, i kobiety wychodzily za maz za mezczyzn ktorych wybrali ich rodzice.. I glownym kryterium wyboru byla ich zamoznosc..

                    > Jakby do mnie
                    > przyszedł facet z tekstem "mam mieszkanie, auto, konto, pracę,
                    > jestem ładny i masz ze mną być" to dostałby kopa w (domyśl się).

                    Przeciez powiedzenie tego wprost by oznaczalo, ze jest malo inteligentny.. ;) albo, ze nie jest hipokryta i ma to gdzies..

                    A jakbys byla sama, i koles mial 1 mld dolarow to juz bys go nie kopala, tylko w reke calowala, ze taki ksiaze Ci sie trafil.. ;)

                    > W przyrodzie też samce oprócz rywalizacji zalecają się do samiczek
                    > czy to pięknym śpiewem, rozkładając pawi ogon, dając prezenty (jak
                    > np. pingwiny kamyczki), budując gniazda (tkacz) itd.

                    No i to jest dokladnie to samo o czym ja mowie: wozenie sie super bryka po miescie, kupowanie ladnych ciuchow by sie pokazac potencjalnym samcom/samicom, seksowny taniec w dyskotece itd. itp. wszystko po to aby pokazac sie potencjalnym parnerom, w poza werbalny sposob, z jak najlepszej strony.

                    ----
                    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                    daytradercalc.trueart.pl
                    • Gość: Ania Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 20:16
                      senseiek napisał:

                      > Ciesz sie, ze jest tak jak jest teraz, bo jeszcze w XIX wieku tak
                      nie bylo, i k
                      > obiety wychodzily za maz za mezczyzn ktorych wybrali ich rodzice..
                      I glownym kr
                      > yterium wyboru byla ich zamoznosc..
                      ale to jest efekt ówczesnej kultury a nie biologii!!!!! A Ty cały
                      czas powołujesz się na biologię.

                      > Przeciez powiedzenie tego wprost by oznaczalo, ze jest malo
                      inteligentny.. ;)
                      ech kolego, chodzi o sens. Jeśli mnie się fizycznie i mentalnie nie
                      spodoba to nic nie zdziała.

                      > A jakbys byla sama, i koles mial 1 mld dolarow to juz bys go nie
                      kopala, tylko
                      > w reke calowala, ze taki ksiaze Ci sie trafil.. ;)
                      pod warunkiem, że miałby 90 lat i baaaardzo chore serce .... ;)

                      > No i to jest dokladnie to samo o czym ja mowie: wozenie sie super
                      bryka po mies
                      > cie, kupowanie ladnych ciuchow by sie pokazac potencjalnym
                      samcom/samicom, seks
                      > owny taniec w dyskotece itd. itp. wszystko po to aby pokazac sie
                      potencjalnym p
                      > arnerom, w poza werbalny sposob, z jak najlepszej strony.
                      ale do tego potrzeba jeszcze zgody drugiej strony, a Ty cały czas
                      sugerujesz, że kobieta nie ma nic do gadania.
                • focus35 Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 07.04.09, 21:56
                  senseiek napisał:

                  >
                  > Nie usprawiedliwiam czynu, tylko tlumacze co sie dzieje z punktu
                  widzenia biolo
                  > gi..

                  a skad to wiesz madralo? z jakich badan - o ile wiem gwalty w celach
                  naukowych jeszcze nie sa dopuszczane... wiec madrosci na temat tego
                  co czuje gwalcona kobieta i co jej sie wydziela w organizmie mozesz
                  glosic innym szympansom;))


                  Czlowiek jest zwierzeciem (choc zaraz wyskocza tutaj katolicy z
                  biblia, ze
                  > czlowiek zostal stworzony przez boga i innymi bredniami), i tego
                  nie zmienisz.

                  tutaj jak najbardziej sie zgadzam, jestesmy zwierzetami ale jednak z
                  bardziej skomplikowanym systemem nerwowym a akurat o sferze intymnej
                  decyduje mozg (o ile ktos nie jest chory), zatem nie mozna
                  przekladac literalnie zachowan czy obyczajow z naszych braci
                  mniejszych na nas - to co glosisz jest nieprawdziwe i glupie po
                  prostu - i dlatego napisalam, a nie dlatego ,ze gwalt jest
                  przestepstwem, bo to oczywiste.

                  > A w przyrodzie najsilniejszy samiec bierze samice.

                  czasem bierze, czasem ona go bierze, np. wsrod owadow samice czasem
                  sa wieksze od samcow - a czasem po kopulacji go zjada...

                  U ludzi z powodu rozwoju ko
                  > munikacji, intelektu i spoleczenstwa, w wiekszosci wypadkow
                  zanikla walka o sam
                  > ice na smierc i zycie miedzy samcami. Ale w dalszym ciagu tak samo
                  jak przed ty
                  > siacami lat, kobiety chca byc z samcami alfa.

                  jedne chca, drugie nie chca - nie generalizuj - i nie zmieniaj
                  tematu - co ma to wspolnego z gwaltem i z tymi bzdurami, ktore
                  wczesniej glosiles?

                  Nikt sie nie pytal branki czy chc
                  > e tego czy tamtego samca, po prostu dostawala najsilniejszego
                  samca w grupie, k
                  > tory ja zdobyl pozbywajac sie rywali.

                  zatem nie pisz, ze samice CHCA samcow alfa, bo sam sobie przeczysz -
                  i nie twierdz, ze samice osiagaja przyjemnosc podczas kopulacji, bo
                  dla zwierzat kopulacja jest instynktem i z satysfakcja nie ma wiele
                  wspolnego - to jest przymus rozmnazania, kosztem czesto wlasnego
                  zycia a ty piszesz o chceniu, wybieraniu, przyjemnosci czy
                  zakochaniu w gwalcicielu - groch z kapusta masz w glowie

                  Teraz zamiast walki w recz, nastapila bez
                  > krwawa walka o samice, dobrami materialnymi ktore facet posiada-
                  mieszkaniem, s
                  > amochodem, dobra praca, i genetycznymi- ladne cialo, wysoka
                  inteligencja- a wsz
                  > ystko tylko po to by wspolne potomstwo mialo jak najlepszy start,
                  a tym samym s
                  > zanse na przetrwanie, zupelnie jak 3 mln lat temu.
                  >
                  po wszystkich tych zmianach i gadzetach, jakie opisales nie jest to
                  juz ZUPELNIE jak 3 mln lat temu - jak tego nie dostrzegasz to i
                  najlepsze okulary nie pomoga...

            • yafffa Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 03.04.09, 11:22
              senseiek napisał:
              > Moze to zabrzmiec dosc kontrowersyjnie, ale nie zmienisz tego, ze
              pod wplywem sexu i orgazmow w organizmie kobiety produkuje sie
              hormon oksytocyna, niezaleznie czy jest to sex z partnerem czy
              gwalt. To tylko kwestia czasu kiedy kobieta gwalcona zakocha sie w
              facecie. W dawnych czasach prehistorycznych wiekszosc kobiet byla
              brana sila. W dzisiejszych czasach, na jednym wykorzystaniu sie
              konczy(oprocz takich wypadkow jak np. Fritzl ale on to akurat robil
              z wlasna corka, czyli podwojna patologia- bardzo grozna z powodu
              spotegowania zlych genow i mozliwych mutacji u potomstwa)..
              >

              Uwielbiam takie wypowiedzi. Oczywiście, jesteśmy zwierzętami, niech
              żyje natura! Skoro autor tego postu uważa gwałt za naturalny,
              rozumiem, że również sra na środku ulicy jak mu się akurat zachce?
              Przecież jelito grube tez ma swoje prawa! I kto wie, czy jakiś homon
              nim nie steruje! Zwierzęta też własnoręcznie zabijasz? Chodzisz boso
              i śpisz w jakini?
              A jak Ci się jakaś mężatka spodoba, to rozumiem,że zanim zabierzesz
              się do gwałtu, to roztrzaskujesz je mężowi głowę maczugą? No bo
              przecież testosteron Ci się wydziela, tak samo jak oksytocyna
              gwałconej kobiecie!
              Naprawdę nie wiem dlaczego ale czytając taką wypowiedź mam niejsane
              wrażenie, że autor postu ma jakiś problem z kobietami... Znaczy:
              skoro żadna nie chce się zgodzić na seks dobrowolnie, poprawia sobie
              humor takimi dywagacjami...
              Jeszcze informacyjnie o tej oksytocynie: nie wiem czy wiesz, ale u
              kobiety NIE zawsze stosunek równa się orgazm, więc nie ma tu mowy o
              żadnym hormonie. A na pewno nie u kobiety gwałconej.
            • Gość: Ania Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 14:52
              senseiek napisał:

              > Moze to zabrzmiec dosc kontrowersyjnie, ale nie zmienisz tego, ze
              pod wplywem s
              > exu i orgazmow w organizmie kobiety produkuje sie hormon
              oksytocyna, niezalezni
              > e czy jest to sex z partnerem czy gwalt.
              to nie jest kontrowersyjne, tylko bezdennie głupie. Coś gdzieś
              przeczytałeś, niezbyt dokładnie zapamiętałeś a teraz bredzisz, co
              ślina na język ci przyniesie.
              Oksytocyna wpływająca na skurcze macicy powstaje pod wpływem porodu
              i orgazmu. Podczas gwałtu nie ma orgazmu.


              To tylko kwestia czasu kiedy kobieta g
              > walcona zakocha sie w facecie.
              jeszcze żadnemu facetowi nie udało się rozkochać w sobie gwałconą
              przez siebie kobietę.
              Można choćby w necie poczytać ile kobiet uważa swoich mężów za
              egoistów za wieloletnie niezaspokojenie. Odważniejsze odchodzą od
              nich albo szukają kochanków. A przecież nie były gwałcone, seks niby
              był, a jednak tego zakochania brakuje.

              W dawnych czasach prehistorycznych wiekszosc kob
              > iet byla brana sila.
              bla, bla, bla, część tych porwań siłą była aranżowana przez
              same "ofiary". Nie oznacza to że autentycznych porwań i gwałtów nie
              było. A to, że gwałcona prehistoryczna żona nie odchodziła od
              gwałciciela wiązało się z regułami wspólnoty czy religii a nie że
              się w bandycie zakochała.
              Wspomniana przez ciebie córka Frizla zapewne tak "kochała" swego
              gwałciciela, że przy pierwszej okazji, gdy córka trafiła do
              szpitala, błagała o pomoc w uwolnieniu od "ukochanego".

              A na koniec, można ciekawe wnioski wyciągnąć z tego co piszesz, tzn.
              że takich jak ty należy unikać jak ognia. Rozkoszy kobiecie nie da,
              bo uważa, ze sam seks, ba! - nawet gwałt wystarczy, że kobieta się w
              nim zakocha. Ale du.ek z ciebie.
              • senseiek Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 04.04.09, 15:45
                > Wspomniana przez ciebie córka Frizla zapewne tak "kochała" swego
                > gwałciciela, że przy pierwszej okazji, gdy córka trafiła do
                > szpitala, błagała o pomoc w uwolnieniu od "ukochanego".

                Tia. A teraz probuje zbic kase na swoim nieszczesciu sprzedajac wspomnienia aby jakis pismak zrobil z niej ksiazke..

                To nie corka trafila do szpitala....
                Corka Fritzla sie zdemaskowala, bo ich dziecko bylo w stanie agonalnym, i aby je ratowac pojechali do szpitala..

                ----
                Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                daytradercalc.trueart.pl
              • senseiek Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 04.04.09, 15:55
                > to nie jest kontrowersyjne, tylko bezdennie głupie. Coś gdzieś
                > przeczytałeś, niezbyt dokładnie zapamiętałeś a teraz bredzisz, co
                > ślina na język ci przyniesie.
                > Oksytocyna wpływająca na skurcze macicy powstaje pod wpływem porodu
                > i orgazmu. Podczas gwałtu nie ma orgazmu.

                Poczytaj sobie np. wikipedie, zebys wiedziala o czym wogole mowisz..
                pl.wikipedia.org/wiki/Oksytocyna
                Cytuje:
                "Uwalniana jest po podrażnieniu mechanoreceptorów brodawek sutkowych np. podczas ssania piersi, (...) oraz po podrażnieniu receptorów szyjki macicy i pochwy."

                Orgazm jest efektem dzialania oksytocyny, a nie odwrotnie.. (bo najpierw masz skurcze, a dopiero na koncu masz orgazm, a nie odwrotnie ;)

                Jak widzisz nawet Encyklopedia jest po stronie mojego twierdzenia, ktore przypomne Ci, brzmialo "gwalt czy nie gwalt, a kobieta produkuje oksytocyne"..

                ----
                Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                daytradercalc.trueart.pl
                • Gość: Ania Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt IP: *.adsl.inetia.pl 04.04.09, 20:09
                  senseiek napisał:

                  > Tia. A teraz probuje zbic kase na swoim nieszczesciu sprzedajac
                  wspomnienia aby
                  > jakis pismak zrobil z niej ksiazke..
                  i co? może ma psychiczną potrzebę wykrzyczenia swojej krzywdy
                  zamiast dusić koszmarne wspomnienia w sobie. Nie widzę w tym nic
                  złego. Wręcz przeciwnie.

                  > To nie corka trafila do szpitala....
                  > Corka Fritzla sie zdemaskowala, bo ich dziecko bylo w stanie
                  agonalnym, i aby j
                  > e ratowac pojechali do szpitala..
                  napisałam "gdy córka trafiła do szpitala, błagała o pomoc w
                  uwolnieniu od "ukochanego"." Brakuje słowa "ICH córka" choć nawet i
                  bez tego "ich" można było się domyśleć o kogo chodzi, bo inaczej
                  napisałabym "gdy trafiła do szpitala to błagała ..."

                  > Poczytaj sobie np. wikipedie, zebys wiedziala o czym wogole
                  mowisz..
                  > pl.wikipedia.org/wiki/Oksytocyna
                  > Cytuje:
                  > "Uwalniana jest po podrażnieniu mechanoreceptorów brodawek
                  sutkowych np. podcza
                  > s ssania piersi, (...) oraz po podrażnieniu receptorów szyjki
                  macicy i pochwy."
                  >
                  > Orgazm jest efektem dzialania oksytocyny, a nie odwrotnie.. (bo
                  najpierw masz s
                  > kurcze, a dopiero na koncu masz orgazm, a nie odwrotnie ;)
                  boszzzzzze, przecież ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz!!!

                  A teraz logika senseiek z tego co wyczytał w internecie, cyt.:
                  "Uwalniana [oksytocyna] (...) po podrażnieniu receptorów szyjki
                  macicy i pochwy"
                  czyli jak sugeruje senseiek, podczas gwałtu też. A teraz dalej:
                  cyt.: "Orgazm jest efektem dzialania oksytocyny, a nie odwrotnie..
                  (bo najpierw masz skurcze, a dopiero na koncu masz orgazm, a nie
                  odwrotnie ;)"
                  czyli pod wpływem oksytocyny powstaje orgazm. Wniosek?
                  Gwałt powoduje wydzielenie oksytocyny, a ta z kolei wpływa na
                  powstanie orgazmu, czyli gwałcona kobieta przeżywa orgazm.
                  Senseiek powiem dosadnie i mam nadzieje że admin mnie nie wytnie:
                  jesteś idiotą.

                  Tu masz artykuł dla takich młotów jak ty:
                  facet.dlastudenta.pl/artykul/Miedzy_wami_naprawde_jest_chemia,24345.html
                  Doceń to, to specjalnie serwis dla facetów. Zwróć uwagę co tam pisze:
                  "Organizm wydziela oksytocynę podczas orgazmu".
                  A teraz jeszcze jedna rzecz, gwałt jest sytuacją stresującą (nie
                  mówmy o skali), a taka sytuacja wytwarza w organizmie adrenalinę.
                  Ponieważ adrenalina jest hormonem nadrzędnym, bo niezbędnym do
                  przeżycia, blokuje ona oksytocynę. Np. kiedy rodząca samica wyczuje
                  niebezpieczeństwo, akcja porodowa natychmiast ustaje, po to by
                  samica mogła uciec w bezpieczne miejsce. Tego samego doświadczają
                  kobiety, kiedy przyjeżdżają do szpitala z mocno rozwiniętą akcją
                  porodową (a więc wydziela się oksytocyna), ale pod wpływem strachu,
                  nowego otoczenia, niemiłej atmosfery, wydziela się adrenalina i cała
                  akcja porodowa natychmiast ustaje.
                  Potrzebne jest więc uczucie bezpieczeństwa. Gwałt tego nie daje.
                  Ech gościu, widać że ostatni raz blisko kobiety byłeś w okresie
                  noworodkowym ze swoją matką.
                  • senseiek Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 05.04.09, 00:26
                    Gość portalu: Ania napisał(a):

                    > i co? może ma psychiczną potrzebę wykrzyczenia swojej krzywdy
                    > zamiast dusić koszmarne wspomnienia w sobie. Nie widzę w tym nic
                    > złego. Wręcz przeciwnie.

                    wg. mnie proba zarabiania na swojej krzywdzie bardzo zle o niej swiadczy.. okay, niech zatytuluje ksiazke "30 lat moich codziennych gwaltow z ojcem" i sprzeda to za 1 mln usd.. Musisz byc niezlym mlotem, ze nie uwazasz tego za karygodne i niedopuszczalne w normalnym spoleczenstwie zachowanie!! Przeciez to jest duzo bardziej patologiczne anizeli np wystawienie swojego dziewictwa na licytacje, kto da wiecej za pierwsza noc!

                    > > To nie corka trafila do szpitala....
                    > > Corka Fritzla sie zdemaskowala, bo ich dziecko bylo w stanie
                    > agonalnym, i aby j
                    > > e ratowac pojechali do szpitala..
                    > napisałam "gdy córka trafiła do szpitala, błagała o pomoc w
                    > uwolnieniu od "ukochanego"." Brakuje słowa "ICH córka" choć nawet i
                    > bez tego "ich" można było się domyśleć o kogo chodzi, bo inaczej
                    > napisałabym "gdy trafiła do szpitala to błagała ..."

                    Tymi slowami potwierdzasz tylko swoja ignoracje nie tylko w sprawie oksytocyny ale takze Fritzla..
                    www.rp.pl/artykul/25,127146_Josef_Fritzl_wyznal__gwalcilem_moja_corke.html
                    "Sprawa wyszła na jaw po tym, jak 19-letnia Kerstin w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Lokalne władze zorganizowały kampanię medialną, by odnaleźć jej matkę. Fritzl spanikował. Wraz z córką pojechał do szpitala. Tam aresztowała go policja. Jego córka wraz z dziećmi w końcu od- zyskała wolność."

                    Nikt nikogo nie blagal o uwolnienie...

                    > boszzzzzze, przecież ty czytać ze zrozumieniem nie potrafisz!!!

                    Zacytowalem encyklopedie idiotko..

                    > Tu masz artykuł dla takich młotów jak ty:
                    > facet.dlastudenta.pl/artykul/Miedzy_wami_naprawde_jest_chemia,24345.html
                    > Doceń to, to specjalnie serwis dla facetów.

                    Chryste Panie.. Ja cytuje encyklopedie, a ty mi serwujesz jakies wypociny dla gowniar, i dajesz to za wyrocznie.. Rownie dobrze moglas dac linka do Bravo.. :D

                    Niestety znalem pare kobiet ktore zostaly zgwalcone, i rozmawialem z nimi o tym..

                    ----
                    Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                    daytradercalc.trueart.pl
                    • Gość: Ania Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt IP: *.adsl.inetia.pl 05.04.09, 03:20
                      senseiek napisał:

                      > wg. mnie proba zarabiania na swojej krzywdzie bardzo zle o niej
                      swiadczy..
                      z czegoś trzeba żyć.

                      > Nikt nikogo nie blagal o uwolnienie...
                      ja wiem, że na wewnętrznej stronie ubrania była naszyta kartka z
                      błaganiem i dopiero po przeczytaniu tej wiadomości zaczęli szukać
                      matki

                      > Zacytowalem encyklopedie idiotko..
                      poszukaj idioto w tej wiki-encyklopedii trochę więcej haseł. Ja tych
                      informacji trollu nie kwestionowałam, tylko uzupełniłam je
                      dodatkowymi informacjami o ludzkich hormonach o których jak widać
                      nie masz zielonego pojęcia. Jak widzę, straciłam swój cenny czas.

                      > Niestety znalem pare kobiet ktore zostaly zgwalcone, i rozmawialem
                      z nimi o tym

                      przez ciebie zostały zgwałcone? I co, mówiły że się zakochały w
                      bandycie?
                      To bardzo trudny i bolesny temat. Nie każdej kobiecie można go
                      powiedzieć a co dopiero takiemu du... jak ty.
                      Wiesz co, w mediach można znaleźć wspomnienia gwałconych (czasem
                      miesiącami) kobiet z różnych części świata. I wszystkie odbieraja to
                      jako potworną traumę.
                      Żałuję mojego starconego czasu że wciągnęłam się w tą pseudodyskusję
                      z g... co jaja sobie robi z takiego tematu.
                      EOT
                      • senseiek Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 05.04.09, 11:13
                        > Jak widzę, straciłam swój cenny czas.

                        twoj czas jest g...no wart.. Jestes tylko zarozumiala smarkula, co dopiero co zaczela chodzic na studia, i juz mysli ze pozjadala wszystkie rozumy.. Jedyne co potrafisz to puszczac epitety, i zamiast merytorycznych argumentow, puszczasz wiazanki personalne, od pierwszego postu. Jak nie umiesz sie kulturalnie zachowac to stul dziub i nie wtracaj sie do rozmow na powazne tematy. Idz lepiej poszukaj jakiegos 90 letniego milionera (no bo "przeciez z czegos trzeba zyc" ;)..

                        > przez ciebie zostały zgwałcone?

                        Nie, debilko..

                        > I co, mówiły że się zakochały w
                        bandycie?

                        Nie ze sie zakochaly, ale czuly sie winne, bo to im sprawialo przyjemnosc (co nie znaczy ze od razu musialy miec full orgazm).. Po prostu sam ruch powoduje przyjemnosc, gdyby tak nie bylo to by kobiety nie kupowaly wibratorow w sex-shopach.. ;)

                        ----
                        Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                        daytradercalc.trueart.pl
                        • yafffa Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 06.04.09, 12:47
                          Chłopcze, nie bardzo rozumiem sens twoich dywagacji. Usiłujesz
                          udowodnić, że skoro organizm wydziela oksytocynę, to gwałt jest
                          generalnie dla kobiety przyjemnością? I zakochuje się w swoim
                          gwałcicielu, bo tak mówi biologia, tak? Czyli cała wiedza na temat
                          gwałtu, paragrafy z kodeksu karnego itp. są o kant dupy roztrzaśc,
                          bo ty wiesz lepiej?
                          To jeszcze raz szkoła podstawowa:
                          - w odróżnieniu od facetów kobiecie NIE sprawia przyjemności samo
                          draznienie pochwy czy stosunek, sprawa jest dużo bardziej
                          skombpikowana. Wręcz przeciwnie, stosunek wymuszony sprawia ból i
                          włąśnie dlatego nazywa się go gwałtem.
                          - oksytocyna to hormon produkujacy skurcze który owszem, przy
                          orgazmie też się wydziela, ale nie ma wiele wspólnego z samą
                          przyjemnością. Poród, wyobraź sobie, za cholerę jasną nie jest
                          przyjemny.
                    • farfocel_forever Re: gwalt czy nie gwalt,a kobieta produkuje oksyt 06.04.09, 23:02
                      Wiesz, że u samców wielu gatunków, w tym homo sapiens, gruczoł krokowy jest
                      bardzo wrażliwy na stymulację - tak się np. pozyskuje nasienie od byka, że mu
                      się drażni prostatę poprzez odbyt. Uważaj, abyś nie spotkał swojego samca alfę,
                      który zapewni ci bez pytania o zgodę rozkosze analne, rozkochując Cię w sobie.
                      Poczucie winy, wynikające z doświadczenia pobudzenia fizjologiczno-seksualnego
                      podczas gwałtu nie ma nic wspólnego z zakochaniem - bierze się z powszechnego
                      obwiniania ofiary i teorii takich, jak twoja. Ponadto pojawia się także u dzieci
                      - rozumiem, że dla ciebie to, że 5-latka poczuła "mrowienie", gdy ją wujek
                      molestował, jest dowodem na to, że spotkała swojego wymarzonego samca alfa?
    • beetch Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 24.03.09, 13:53
      Ja mysle, ze to moga byc problemy ze zdrowiem... Moj chlopak ma
      przewlekla chorobe i tez nie kochamy sie tak czesto jak ja bym
      chciala, choc nie tak rzadko jak wy... chodzi o to, ze on czasami
      nie moze. Ja tez plakalam i bylam sfrustrowana, ale zrozumialam, ze
      to nie jest moja wina.choc tez nie wiem jak rozwiaze ten problem na
      dluzsza mete, moje potrzeby rosna, a jego maleja, a jestesmy razem
      od roku...
          • unni87 Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 05.07.10, 17:28
            Mezczyzna uwielbia byc kuszonym i uwodzonym tak samo jak kobieta! Ale
            czasami nie wystarczy zalozyc seksowne ciuszki i szpilki by rozpalic
            faceta. Bywa, ze trzeba nauczyc sie uwodzic, a to nie zawsze jest
            takie proste.. czesto brakuje nam odwagi, umiejetnosci a czasem i
            pomyslu. w Szkole Uwodzenia, Wywierania Wplywu i Rozwoju
            Wewnetrznego(www.wyzszaszkolauwodzenia.pl) sa kursy ktore wlasnie
            tego ucza! ja sama uczeszczam teraz na kurs Kusicielka! naprawde
            swietny:) ostroznie zaczynam wcielac w zycie to czego sie nauczylam i
            juz teraz moge powiedziec ze robi sie coraz gorecej! moj ukochany
            coraz czesciej sam zaczyna inicjowac zblizenia:D a ja czuje sie
            dzieki szkoleniu bardziej pewna siebie i o niebo seksowniejsza!
            naprawde polecam:D
    • Gość: kaja fetyszysta? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 12:30
      1) porozmawiaj z nim. nie pozwol na jakas wymowke. rozmowa musi sie odbyc! badz
      spokojna, nie badz napastliwa. mow o tym co czujesz i o tym jakie masz potrzeby.
      2) daj mu do zrozumienia ze niezaleznie to to moze byc - zrozumiesz.
      3) jesli to nie pomoze - a pewnie nie pomoze - seksuolog! on nie gryzie

      a teraz mozliwe przyczyny:
      - kochanka? ale raczej odpada, mezczyzna ktory ma kochanke, kocha tez sie z zona
      - choroba somatyczna, problemy z krazeniem, hormonami itd.
      - palenie papierosow? picie alkoholu? narkotyki?
      - najbardziej prawdopodobne - on ma inne potrzeby. czesto po wielu latach moze
      wyjsc, ze facet jest fetyszysta - moze lubi skarpetki, obsasy, moze lubi
      pissing? albo cos innego, albo przebierac sie... roznie bywa. pisze to z
      doswiadczenia mojej przyjaciolki, ktorej facet tracil zainteresowanie seksem, w
      koncu kochali sie raz na miesiac/dwa miesiace z jej inicjatywy, ale on nawet nie
      konczyl wtedy. co sie okazalo? fetyszyzm i to taki mocny... na poczatku zwiazku
      namietnosc byla tak duza, ze zakryla ciagotki, ale one predzej czy pozniej wyjda...
      powiedz swojemu facetowi - ze moze zaufac tobie i powiedziec jesli
      jestfetyszysta albo ma jakies zboczenie :-)
      • Gość: rezerwa Rózowe landrynki smakują można ciumkac bez wysiłku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 13:20
        Ech tam!!! pewnie siedzi dużo na kompie:(( Proponuję lekturę Dr.Kazimierza
        Szczerby Eros na manowcach pt: "Męski ból głowy" tygodnik "KOBRA" z
        29marca.Ciekawe rzeczy facet pisze...
        Ja np dowiedziałam sie od swojego M że mu się,że kocha mnie ale go juz nie
        pociągam... Miłośnik pornoli,pikselowych panienek.Kiedyś przetrzymywał wszystkie
        te swoje materiały w domu (gazety filmy itp)gromadzenie filmów na kompie,teraz
        wycwanił się i zaopatrzył się we wszystkie akcesoria u siebie w biurze.A ze jest
        pr.przeciębiorcą to tylko on ma dostęp do swojego biura.Ja tam nie mam
        wstepu,zawsze tak lawiruje abym tam nie zajrzała(często pracuje w terenie)jak
        podjezdżamy po coś tam to wchodzi tylko przez lekko uchylone drzwi bierze coś i
        szybko zamyka drzwi!!!! Ostatnio udało mi sie tylko dojrzec nowy kalendarz z
        gołymi panienkami...A przypuszczam,ze jest inny siprzęt do odbierania jego
        ukochanych filmików...kochamy sie raz w miesiącu (o dziwo ostatnio z jego
        inicjatywy (ale moze nie miał czasu zmarszczyc sobie freda)Czekam tylko na to
        aby mu powiedziec,ze więcej nie będę prała jego obspermionych gaci!
      • Gość: x Re: fetyszysta? IP: *.siedlce.vectranet.pl 02.04.09, 09:21
        mój mąż od lat ma jedną odpowiedź/ a nie jestem ostatnia , jeśli
        chodzi o wygląd i zawsze dbam o siebie/ -" jeśli Ci nie odpowiada,
        weź rozwód".Nie miał i nie ma zwyczaju przytulania mnie, dotykał
        mnie w nielicznych przypadkach, kiedy uprawialiśmy seks.Nigdy nie
        chciał na ten temat rozmawiać,zwala "winę" na mnie.Twierdzi, że
        gdybym całe życie brała hormony, on by się nie stresował, kochając
        się"bezpiecznie" i przeze mnie nabawił się nerwicy- stąd
        problem.Natomiast sam nie chciał się zabezpieczać.Niestety, nie z
        każdym mężczyzną da się na te tematy porozmawiać.Niektórzy to samce,
        zważające tylko na swoją wygodę i jakikolwiek kompromis jest dla
        nich nie do przyjęcia.
    • its-soo-simple Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 01.04.09, 13:03
      Nie czuj się winna, winny jest Twój facet. Nie z powodu braku seksu,
      ale z powodu braku rozmowy. Seks to podstawa w każdym związku i
      powinien zdawać sobie sprawę z tego, że Cię rani, nie zaspokaja
      Twoich potrzeb. Wniosek :

      Twój facet to albo :
      a)Niedojrzały emocjonalnie typ, który na dodatek nie dba o Ciebei i
      Twoje potrzeby
      b)Wyrachowany typ, który Cię wykorzystuje

      W przypadku b) nie ma nadziei i czas znaleźć nowy związek. W
      przypadku a) możesz podjąć jakieś kroki, żeby go nauczyć podstawowych
      rzeczy o życiu i związkach jeśli czujesz się jak Matka Teresa. Może
      to przyniesie jakiś skutek. Pamiętaj tylko, że winę za całą sytuację
      w 100% ponosi on.
      Jeśli nie przyniesie skutku, czas na nowego faceta. Jest na świecie
      wielu takich, którzy będą starali się zaspokoić Twoje potrzeby, a
      jeśli z jakiś powodów nie będą mogli dołożą wszelkich starań, żeby ta
      sytuacja była dla Ciebie jasna i podejmą kroki, żeby ją zmienić.

    • Gość: NightOwl Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy IP: *.chello.pl 01.04.09, 13:20
      Może spróbuj wprowadzić urozmaicenie do waszego życia łóżkowego. Seks przed
      snem? A czemu nie w środku dnia? Po obiedzie powiedz, że masz specjalny deser,
      przebierz się w seksowną bieliznę, wysmaruj piersi bitą śmietaną i poproś żeby
      ją zlizał. :) Zrób dla niego striptiz, zacznij się pieścić na jego oczach, zrób
      coś czego na co dzień nie robisz.
    • Gość: plakat1 Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy IP: 195.8.216.* 01.04.09, 13:39
      Szkoda, mi Ciebie..mam podobny problem z żoną i wiem co przeżywasz.
      Rady dwie:
      1) wizyta u seksuologa, najlepiej wspólna bo cholera wie czy nie
      powie ci, ze był a w rzeczywistości nigdy na wizytę nie dotrze.
      Sama nie dasz rady mu pomóc, no chyba, że facet ma faktycznie
      problemy zdrowotne, albo ukrywa coś wstydliwego.

      Jak to nie pomoże:
      2) Poszukaj soboe fajnego zainteresowanego Tobą faceta, też
      najlepiej w związku małżeńskim. Od razu poczujesz się lepej nie
      tylko fizycznie, bo zakładam, że wybierzesz dobrze :))).
    • avide Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 01.04.09, 14:21
      Przyczyn dla których twój facet nie chce seksu może być ze 100.
      Jeśli masz zacięcie i naprawdę chcesz zglebić temat poczytaj sobie to forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15128
      Radziłbym też tam napisać. Wiele mądrych ludzi tam się udziela. Tylko uważaj...
      oni nie głaszczą się po główka. Jak Cię wezmą na tapetę bywa gorąco ale
      konstruktywnie zazwyczaj.
      Ponieważ moderatorzy podwiesili Twój watek na pierwszej stronie gazety.pl zawita
      do tego wątku mnóstwo oszołomów.
      Raczej niewiele ciekawego z tego zazwyczaj wychodzi. Dlatego nie spodziewałbym
      się konstruktywnych odpowiedzi.
      • Gość: sfacet Re: Mam to samo-ale w drugą stronę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 14:44
        U mnie taka sama sytuacja co u autorki wątku, tylko w drugą stronę. Od 2-3 lat
        seks okazjonalnie. Próbowałem rozmów niejednokrotnie i nic się nie zmieniło.Więc
        stwierdziłem, że mam to w dupie bo i tak nic nie zdziałam. Przyjąłem taką samą
        taktykę co ona i tylko czekam aż jej się zachce. Choćby to trwało tygodnie
        wytrzymam, bo może wtedy zrozumie. Innego pomysłu nie mam,a o zachowaniach
        rujnujących związek (czyt: zdrada) na razie nie myślę.
    • Gość: Noemi Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy IP: *.200710.adsl.tele2.no 01.04.09, 14:34
      Jestem juz starsza kobieta, duzo doswiadczen wlasnych i doswiadczen
      przyjaciolek- oj omawialo sie rozne problemy, swoje i nie swoje- przeciez
      wiadomo ze "kobiety rozmawiaja ze soba o tych sprawach", szczaegolnie cudzych.
      Ja mialam dwoch takich facetow, jeden z nich byl moim mezem. Jest to swojego
      rodzaju meska ozieblosc, nie majaca nic wspolnego z impotencja. Po prostu trzeba
      stwierdzic ze "ten typ tak ma" i albo sie z tym pogodzic, albo znalezs sobie
      innego. Wtedy jak ja "zaczynalam" nie bylo jeszcze komputerow, internetu, wiec
      nie mozna zwalac na pornografie. Tez mialam na poczatku kompleksy, bedac przy
      tym osoba baaardzo atrakcyjna i pozadana przez plec odmienna. Pewnie dlatego
      mialam wiele zwiazkow. Az wpadlam z deszczu pod rynne, moj oststni maz ciagle
      sie do mnie dobiera, chociaz jak pisalam jestem juz w wieku, o ktorym wolalabym
      nie pisac.(Teraz ja mam tego dosc i ciagle sie od niego oganiam;)) Obaj moi
      "oziebli" panowie w ten sposob zachowuja/zachowywali sie do wszystkich swoich
      partnerek wczesniejszych i pozniejszych- zglebialam temat bardzo gruntownie;),
      bo caly czas utrzymuje bardzo przyjacielskie kontakty z nimi i ich (biednymi
      kolejnymi) partnerkami. Duzo rzeczy dowiaduje sie nie wprost, ale mimochodem, z
      obserwacji itd. Jeden z tych moich bylych ozieblych partnerow, ma ciagle nowa
      laske (jest wsciekle atrakcyjny), i ciagle bardzo niedzentelmensko skarzy sie na
      nie ze "chca sie tylko pieprzyc", i ciagle je zmienia, albo one jego, wykonczone
      abstynencja. Niestety kobiety nie moga go zostawic w spokoju, bo wciaz piekny.
      Ale z paroma z tych "po przejsciach" z nim rozmawialam i zarysowuje sie ten sam
      schemat, po paru tygodniach goracych, zupelna ozieblosc.
      Mam tez jedna przyjaciolke, ktora maz wrecz uwielbial- ciagle ja malowal,
      rysowal, wiersze do niej pisal, tylko nie chcial z nia sypiac czesciej jak raz
      na kwartal. Dziewczyna bardzo atrakcyjna. Kochal ja tak, ze zgadzal sie nawet na
      zdrady i nie chcial dac rozwodu. W koncu wywalczyla rozwod i musze przyznac z
      perspektywy czasu ze to chyba byl blad.
      Nie bede opisywac wiecej znanych mi przypadkow zeby nie przynudzac, ale sadze ze
      Twoj maz nalezy do tego samego typu i ewentualna sexy bielizna nie na wiele sie
      zda. Masz do wyboru, zaakceptowac to i przyzwyczaic sie, albo sie zerwac.
    • Gość: b600 standardy małżeńskie a fantazje przed snem IP: *.resetnet.pl 01.04.09, 14:38
      życie to teatr... i to niezależnie od tego czy myślisz o swoim
      małżeństwie czy zapragnęłabyś związać się z kochankiem. każdy i
      zawsze odpowiada za to co dostaje od życia.

      nie wiem skąd wziął się twój kłopocik z mężczyzną, ale z pewnością
      nie ma sensu wiązać tego faktu z Twoją atrakcyjnością jako taką.
      niestety człowiek jest tak skonstruowany, że bez prawdziwego wysiłku
      i odrobiny talentu scenicznego, z czasem każdy związek będzie
      zmierzał do marazmu i obojętności. i tylko ta nieco bardziej duchowo
      pojmowana miłość na zmianę z przywiązaniem pozwala przetrwać w tym
      dyskomforcie. ale miłość to nie jest obowiązek ani nie powinna
      skazywać nikogo emocjonalne spadanie.

      więc... bądź mądra, urządź prawdziwy teatr... ucztę dla zmysłów i
      szaleństwo dla emocji. zagraj na tym, na czym gra budzi najbardziej
      pierwotne zachowania. zagraj na zazdrości. naucz się uwodzić... i
      być atrakcyjną, nie tylko dla swojego męża. zagraj mu czasem na
      nosie i uśmiechnij się niewinnie, acz jednak zalotnie również do
      kogoś, kto nie jest Twoim mężem... i u kogo być może też znajdziesz
      odrobinę uśmiechu. bo ten uśmiech jest potrzebny... zobaczysz, że
      poczujesz się z nim lepiej, a wtedy Twoja atrakcyjność będzie też
      bardziej dostrzegalna dla tego, z którym dzielisz łoże.

      niestety człowiek to istota prosta, czasem potrzebuje potwierdzenia
      swoich wyborów. gdybyś doszła kiedykolwiek do sytuacji, że inny
      mężczyzna będzie uwodził Ciebie w obecności Twojego małżonka... ów
      małżonek odczuje potwierdzenie i niebezpieczeństwo zarazem, a pewnie
      tego mu bardzo potrzeba. to dlatego ludzie pragną cudzych mężów/żon.

      środków jest wiele, scen i scenariuszy... więc pobaw się w aktorkę i
      kogoś innego niż jesteś naprawdę. a jeśli jest miłość, to czasem
      nawet akceptuje się słabości i prawdziwe 'ja'.

      powodzenia
      s.
    • bdg_z Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy 01.04.09, 14:39
      bardzo Ci współczuje, bo nie wyobrażam sobie jak facet może nie mieć ochoty na seks.Ogolnie forumowicze juz chyba dosć dobrze zidentyfikowali problem, więc moze:
      1) jest onanistą: Może to przykre, ale to jakis cholerny znak naszych e-czasów, podniecają nas plastikowe obrazy, których pełno w internecie. Wiem jak dziwnie zabrzmi ta rada, ale chyba musisz zmusic sie zeby obejrzec ostrzejsze porno i przyswoic sobie niektóre zachowania tych "aktorek".zastanów sie które z tych udziwnien jestes w stanie zaakceptowac i przenies je do sypialni.
      2)ma problemy zdrowotne-mówisz ze dużo pracuje, a stres naprawde nie wpływa dobrze na...
      3) ma kogos
      w dwóch pierwszych przypadkach możesz cos jeszcze zrobić, w trzecim :nie zaprzepaśc swojej młodości-uciekaj!!!
    • Gość: Joozek Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy IP: *.aster.pl 01.04.09, 14:59
      Moja rada taka, postaw mu siusiaka;p

      Na pewno problemem nie jest zmęczenie, to tylko ukrywanie problemu za kolejną
      wymówką, kolejnymi wytłumaczeniami. Prawdopodobnie po prostu chłopak się trochę
      znudził. Może przeżywa kryzys małżeński, jest to bardzo często spotykana i wbrew
      pozorom pojawia się bardzo często po ślubie - setki myśli, co by było gdybym się
      nie ożenił, jakby to było z inną, może to nie jest to czego chce. Uwierz mi, to
      potrafi przygnębić i zniechęcić człowieka nawet do najprostszych czynności
      życiowych.
      Moim zadaniem sposób na to jest prosty - udowodnij mu, że te myśli to tylko
      złudzenie, że tak na prawdę jesteście razem najszczęśliwszą parą na świecie. Jak??
      Jeżeli chodzi o seks, to kup sobie super podniecające ciuchy, spróbuj zwrócić
      jego uwagę na siebie. Może przełam pewne bariery w seksie, wspólna masturbacja,
      różne rodzaje seksu - za wszelką cenę musisz go zadziwić, musisz mu udowodnić,
      że pomimo tego, że jesteś żoną i być może matką, jesteś również kobietą i
      potrafisz być lepsza od tych wszystkich panienek na pornosach i w kolorowych
      gazetkach. Pokaż mu, że małżeństwo wcale nie oznacza rutyny - przypomnij mu
      czasy kiedy się zakochaliście - pierwszy pocałunek, pierwsze randki...
      Jako facet nie wierzę, że to na niego nie podziała, powodzenia!!
      Mam nadzieję, że w najbliższym czasie sąsiedzi nie będą mogli zmrużyć oka!!:)
    • kiepski-ferdek Może... 01.04.09, 15:53
      Minikuferek: "może coś ze mną jest nie tak?
      może on ma jakiś problem ze wzwodem np o którym mi nie mówi?
      może mnie zdradza i nie potrzebuje już seksu ze mną???"

      - może zbyt często się masturbuje?
      - może to on ma jakieś kompleksy?
      - a może po prostu znudziło mu się baraszkowanie

      Powodów może być wiele, więc proponuje wziąć mężulka na ponowną SZCZERĄ rozmowe ;)
      • mocten ale pitolicie 01.04.09, 16:15
        Zachec faceta do uprawiania jakiegos sportu, najlepiej niech chodzi na silownie,
        po jakims czasie wzrosnie mu sprawnosc i poziom testosteronu, co da w efekcie
        zwiekszenie libido.
        Szczere rozmowy i inne takie bzdety mogą zmienić sytuacje na tydzień, ale nie
        dłużej.
    • Gość: polk Re: on nie chce seksu:( pomocy!!!! mam kompleksy IP: 217.116.104.* 01.04.09, 16:33
      Jeśli facet czuje się nadmiernie pod presją, to potrafi b. skutecznie go ostudzić.
      Radziłbym raczej kupić wibrator i użyć najpierw na osobności, a potem w jakiejś chwili, kiedy on będzie w pobliżu i będzie mógł Ciebie "nakryć" na tym. Ważne, żeby nie zajmować się facetem i tym co on czuje, tylko sobą i swoimi odczuciami i swoją przyjemnością, bo sztuczność i manipulacja jest bardzo łatwo wyczuwalna przez drugą osobę (oczywiście z negatywnym skutkiem).
      Na początku on może się zdenerwować tą sytuacją, ale jeśli jest zdrowy, to powinno go to także podniecić z elementem agresji.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka