Małe wiązanko - co wy na to?

02.04.09, 20:20
Od jakiegoś czasu z moją partnerką urozmaicamy sobie łóżkowe harce za pomocą kajdanek, obróżki i tym podobnych "gadżetów". Żadnego bicia, pejczy czy wysokich obcasów. Po prostu element "skrępowania" który oboje nas bardzo podnieca. Zauważyłem, że większość osób, które mówią na ten temat uważa to albo za rzecz "zboczoną" i wynaturzoną albo żartuje w stylu "to kup sobie pejczyk i wysokie buty, wyprowadzę cię na spacer" itp. Z drugiej strony kilkoro moich znajomych płci obojga pytana delikatnie o te tematy z jednej strony ma reakcję standardową (patrz powyżej) ale z drugiej strony mam wrażenie, że sami chętnie by spróbowali tylko albo się wstydzą albo nie wiedzą jak o tym powiedzieć tej drugiej połowie. A jak jest z wami? Czekam na "konstruktywne" posty.
    • zawszezabulinka Re: Małe wiązanko - co wy na to? 02.04.09, 22:40
      ja kupilam kiedys kajdanki, i uzylismy 2 czy 3 razy. nie mamy za bardzo gdzie
      ich przyczepic. uwazam to za normalna zabawe.
    • Gość: zadrzemiona Re: Małe wiązanko - co wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.09, 14:47
      Mój facet lubi od czasu do czasu dostac lanie na goły tyłek paskiem
      od spodni, albo takim skórzanym pejczykiem. Lubi także, by go
      związać, a raz przywiązałam go na jego prośbę do drzwi
      balkonowych:)) nie mam nic przeciwko takim zabawom, choc mnie to
      raczej bawi niz podnieca
      • maskotkaaa Re: Małe wiązanko - co wy na to? 04.04.09, 19:20
        o Jezu, ja sobie nie wyobrażam, że miałabym bić chłopaka paskiem po
        gołym tyłku :D to jakaś porażka! :D:D:D
        ale kajdanki, owszem... mogłoby być fajnie. tylko trzeba komuś
        całkowicie ufać, bo jakieś tam ryzyko, że ta osoba wykorzysta Twoją
        niemoc, chociażby niecelowo, w przypływie namiętności itp. -
        istnieje. także radzę uważać. ale radzę też się dobrze bawić, tak
        jak Wam pasuje :)
        • Gość: Ja Re: Małe wiązanko - co wy na to? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.09, 20:25
          Mnie to kręci... Taka chwilowa nie moc, zdanie się na decyzje i fantazje
          partnera. Można wtedy doskonale poznać swoją własną seksualność kiedy to partner
          decyduje gdzie Cie dotyka a Ty nie możesz zrobić ^^
          Krótko mówiąc: miłej zabawy ;D
    • taszita6 Re: Małe wiązanko - co wy na to? 10.04.09, 10:53
      Zabawy w łóżku są fajne, dzięki urozmaicaniu zapobiega się monotonii moim
      zdaniem. Każdy bawi się tak jak lubi, ja z moim lubym bawimy się w przebieranki
      :) bez kajdanek - to mnie przeraża. mój też nie wykazuje takich zachcianek :)
    • Gość: ona :) Re: Małe wiązanko - co wy na to? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 15:59
      stosowałam czasem kajdanki ale przyznam ze musi byc wygodnie jesli
      ich uzywamy, i powiem ze bardziej wole jesli moj facet jest
      ubezwlasnowolniony niz ja no chyba ze bedzie moje cALE ciało
      penetrowal na rozne sposoby :D i wcale kajdany nie kojarza mi sie z
      perwersja tylko seksualnymmi igraszkami. lubie tez dac mu klapsa bo
      wiem ze go to podnieca :D kazda para ma swoje sposoby :P
    • oposka Re: Małe wiązanko - co wy na to? 11.04.09, 07:21
      wiązanko ??? nie przerabiałam jeszcze tematu powiedzmy realnie
      ale w fantazjach niejednokrotnie :D Wynika tu raczej problem miejscowy gdyż nie mam zbytnio miejsca aby je z drugiej strony przymocować a szkoda ;-) Ale skoro już mowa o wiązanku to myślę ,że "zabawy sznurem" mogłyby znaleść swoje miejsce . Tak to by mnie na pewno bardziej nakręciło .
      Klapsy ? mmm ... uwielbiam lżejsze , mocniejsze i nieraz te całkiem mocne .Wszystko jest dla ludzi o ile oni sami wyrażaja na to zgodę .
    • Gość: emka Re: Małe wiązanko - co wy na to? IP: 91.104.120.* 15.04.09, 10:27
      Nie rozumiem co jest złego czy perwersyjnego w używaniu kajdanek- zwykły gadżet
      który pozwala nam zdominować/ lub być zdominowanym-bo o takie uczucie chodzi....
      Jak kogoś to kręci to jego sprawa, każdy lubi to co lubi.
Pełna wersja