miłość w sieci!czy jest?jaka jest?

IP: *.echostar.pl / *.echostar.pl 07.12.03, 11:01
Czy można kochać w internecie?
Jak definicja miłości zmienia się na skutek działania tego medium?
Czy miłość ulega trywializacji i staje się banalna przez to,że jest obecna w
sieci? A może staje się ważniejsza,cenniejsza? Może dzięki netowi więcej o
niej wiecie i rozmawiacie?
Czy lubicie o tym czytać i traktujecie wypowiedzi i artykuły na ten temat
poważnie?Czy korzystacie z rad dotyczących uczuć w umieszczonych sieci?
Jakie macie własne doświadczenia?
    • kimmay nic nie wiadomo 07.12.03, 13:57
      Milosc moze nas zaskoczyc WSZEDZIE/ZAWSZE wiec istnieje prawdopodobienstwo, ze
      moze to sie zdarzyc tez w sieci!
      Znam przypadki, gdzie ludzie poznali sie na czacie i po prsotu TRAFIL SWOJ NA
      SWEGO. Ale lepiej jest kiedy np: wypatrzysz w np szkole fajnego kolesia, od
      znajomych/ziomkow czy kogokolwiek dowiesz sie, czy on ma np gg i wtedy MASZ
      POLE DO POPISU.
      Wiadomo, ze czlowiek poznany w sieci jest wielka niewiadoma. Trzeba byc
      ostroznym!
      Ja kiedys przyjaznilam sie z kolesiem poznanym na ircu... Szkoda, ze nie mialam
      cierpliwosci kontynuowac tej znajomosci :(((
    • Gość: >) Re: miłość w sieci!czy jest?jaka jest? IP: *.ksk.net.pl / *.ksk.net.pl 02.01.04, 23:04
      Sieć jest poprostu straszna! Moje dziecko nie będzie miało gg czy tlena czy
      innego badziewia. NIe wiem czy to była miłość ale wiem że strasznie mnie to
      rozstroiło! Czasem spotykasz się z kimś i jest świetnie, a czasem się
      rozczarujesz ponieważ w swojej głowie inaczej tego człowieka widziałaś. Jestem
      strasznie naiwna i niegdy nie potrafie wyczuć sprawy-sporo ludzi to
      wykorzystuje!
    • Gość: Carlito Re: miłość w sieci!czy jest?jaka jest? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.04, 04:11
      moim zdaniem nie mozna kochac w necie , ale dzieki niemu mozna znalezc milosc
      w "real world" Net to kolejne gigantyczne biuro matrymonialne gdzie mozna
      wybierac , przebierac do woli i w miare bezstresowo poznawac siebie, wlasne
      oczekiwania a takze partnera...Jestem zdania ze milosc sie nie zmienia ale
      ewoluje na nowej płaszczyźnie. Majac łacza stałe mozemy wrecz do "upadłego"
      prowadzic rozmowy z bliską osoba i poznawac ja co dzien od nowa..byc moze net
      spłyca miłość wiedz moja rada..jak juz znajdziecie ta osobe to kontynujcie
      znajomosc klasycznie w 4 oczy zeby nie czuc niedosytu..Poznalem poltora roku
      temu obecna moja dziewczyne na irc i przyznam szczerze ze netu uzywamy
      sporadycznie teraz do komunikacji raczej telefonu ;) musze przyznac ze trzeba
      miec tez troche szczescia jak wszedzie i duzo wiecej cierpliwosci bo tutaj
      wszystko dzieje się troszkę wolniej nię na żywo, ludzie są ostrożniejsi ale i
      bardziej inteligetni, nie jest to medium dla nerwusów... Życze wam w roku 2004
      Wszystkiego naj...
    • Gość: girl Re: miłość w sieci!czy jest?jaka jest? IP: 80.50.19.* 03.01.04, 12:54
      internetem bawię się już prawie 3 rok i dzięki netowi poznałam wiele ciekawych
      osób w realu ... między innymi swojego pierwszego chłopaka ... wtedy jeszcze
      byłam naiwne i na prawo i lewo rozdawałam swój numer telefonu a moim ulubionym
      zajęciem było czatowanie ;-) byłam z tym pierwszym gościem prawie 1,5 roku ale
      to była jedna wielka pomyłka ... i w sumie dzieki temu przekonałam się że
      faceci jeżeli już siedzą na necie < a przynajmniej większość facetów >
      wypatruje tam swojej ofiary i liczy w realu na łatwy i szybko sexik ... bo
      szczerze mówiąc net to jest najszybszy i najłatwiejszy sposób na poznanie
      kogoś ... z drugiej strony to czysta fikcja ... każdy przybiera nowy życiorys i
      zaczyna grać ... teraz siedzę na portalu lokalnym - mojego miasta i dzięki temu
      czatowi znam bardzo dużo ludzi w realu gdyż co jakiś czas są organizaowane tzn
      czat party ... i to jest bardzo dobry sposób i na pewno bezpieczniejszy niż
      takie indywidualne umawianie się na randki ... dzięki netowi < a wlasciwie nie
      samemu netowi ;-) > mam też 2 chłopaka z którym obecnie jestem i dopiero teraz
      jestem szczęśliwa ... bo wiesz ... można powiedzieć że dokładnie poznałam
      realia czatowania i wiem czego mogę się spodziewać po poszczególnych
      osobach ... miłość w sieci istnieje ... ale często to fikcja ... bo ludzie zbyt
      łatwo wierzą w takie zapewnienia miłosne ... z moim gościem dzieli nas ładny
      kawałek i dzięki gg mogę codziennie z nim rozmawiać ... w sumie nie wyobrażam
      sobie jak moglibyśmy funkcjonować razem gdyby nie gadugadu ... codzienne
      rozmowy są ważne bo wiem że to jedyny sposób porozmawiania sobie i omówienia
      tematów ... no a telefony niestety kosztują ... pozdrawiam !!!
Pełna wersja